Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Słuchaj i patrz: Szarpnąć strunę

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyka była dla mnie zawsze środkiem przekazu emocji w formie bardziej nagiej i bezpośredniej, niż poprzez słowa. Dziś przykład teledysków, które najzwyczajniej mnie poruszyły.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Szarpnąć strunę

Muzyka była dla mnie zawsze środkiem przekazu emocji w formie bardziej nagiej i bezpośredniej, niż poprzez słowa. Dziś przykład teledysków, które najzwyczajniej mnie poruszyły.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Przyznaję, że lubię skorzystać z podpowiedzi Youtube’a i dać się im zaprowadzić w rejony do tej pory mi nieznane. Tak właśnie natrafiłam na teledyski duetu Seafret. Brytyjczycy rozpoczęli współpracę w 2011 roku, lecz ich debiutancki album ukazał się stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku. Muzykę grają stonowaną, do niektórych utworów powstały teledyski, także dosyć oszczędne w środkach wyrazu, co wcale nie oznacza, że nie potrafią wzbudzić w odbiorcy głębszych uczuć.
Przyznam, że miałam pewien problem z wyborem pomiędzy dwoma klipami: do „Oceans”, z udziałem znanej z roli Aryi Stark Maisie Williams oraz do „Atlantis” – gdyż zarówno muzyka, jak i ich przesłanie są zbliżone. Ostatecznie wybrałam nakręcony przez Brendana Canty’ego1) teledysk do „Atlantis”, ponieważ jest bardziej niejednoznaczny. W komentarzach pod nim toczy się dyskusja na temat intepretacji, zwłaszcza dotyczy to relacji „ramowych” scen z mężczyzną niosącym chłopca do fantastycznej historii znajomości z białym stworem. Historie z obydwu klipów są proste, żaden z reżyserów nie epatuje wizualnymi fajerwerkami, a jednak jedna i druga mnie wzrusza, trąca jakąś ukrytą strunę.
Czas na zmianę klimatu i moje odkrycie najnowsze, amerykańską wokalistkę Meg Myers, eksperymentującą z rozmaitymi muzycznymi stylami. Myers wydała do tej pory dwa albumy studyjne i dwie EPki. Bardzo cenię muzykę, która sprawia wrażenie autorskiej. Dziewczyna ma też charyzmę. Uznałam, że warto ją przedstawić w ramach tego cyklu. W tym przypadku w mniejszym stopniu chodziło mi o teledysk – choć trzeba przyznać, ma odpowiednio niepokojący klimat, lecz zaszkodził mi niestety niski budżet, tu by się przydały porządne efekty specjalne.
Zachęcam też do poszukania sobie jej „Sorry”, „Monster”, czy „Desire”.
koniec
26 października 2018
1) Sądząc z poszukiwań w Internecie, jest to jednak ktoś inny niż ceniony amerykański perkusista o tym samym imieniu i nazwisku.

Komentarze

26 X 2018   17:06:30

Meg Myers- jak to ktoś zauważył, głos i klimaty podobne do tego, co tworzy Lana Del Rey. Nawet nie widząc teledysku (ten pożar im trochę nie wyszedł, nie mówiąc o motylkach) świetnie oddaje dziewczyna emocje.

26 X 2018   21:36:11

Wyobrażam sobie, jak by ten teledysk mógł wyglądać przy lepszym CGI...
Tak, też widziałam te uwagi i nie zaprzeczę, choć z drugiej strony uważam, że Lana jest jednak głównie stonowana, taka melancholijnie-zdystansowana. Chyba też nieco mniej eksperymentuje z instrumentami i różnymi stylami, trzymając się raz wypracowanych klimatów.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pożegnania 2020 (2/4)
Jarosław Loretz

22 I 2021

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2020 roku. Dziś miesiące kwiecień-czerwiec.

więcej »
Krzysztof Penderecki (2010), foto: J. Pijarowski<br/>fot. Wikipedia

Pożegnania 2020 (1/4)
Jarosław Loretz

21 I 2021

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2020 roku. Dziś miesiące styczeń-marzec.

więcej »
Fot. myspace.com/yvonneelliman

A pamiętacie…: Yvonne Elliman – Maria z Magdali od Bee Geesów i Claptona
Wojciech Gołąbowski

20 I 2021

Yvonne Marianne Elliman posiada niewątpliwie oryginalną urodę. Ale czy może być inaczej, skoro w jej żyłach płynie krew irlandzka, japońska i hawajska?

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Stara miłość i najnowsze odkrycia
— Beatrycze Nowicka

Weź głęboki oddech
— Beatrycze Nowicka

Koniec dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Garstka na Nowy Rok
— Beatrycze Nowicka

Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Myślą, że nie dzieje się nic
— Beatrycze Nowicka

Z przymrużeniem oka
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Trochę barw
— Beatrycze Nowicka

Questy poboczne
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko na Święta
— Beatrycze Nowicka

Rozsypane złotka
— Beatrycze Nowicka

W trybach wojny
— Beatrycze Nowicka

Tęczowa teologia sukcesu
— Beatrycze Nowicka

Eres va atali!
— Beatrycze Nowicka

Z kamerą wśród idiotów
— Beatrycze Nowicka

Pieśń ucichła
— Beatrycze Nowicka

Demony i magowie albo jeźdźcy smoków z Furii
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.