Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dobra humppa, tylko z Finlandii

Esensja.pl
Esensja.pl
Kojarzycie takiego pana, jak Nik Kershaw? W latach 80. zabłysnął kilkoma popularnymi singlami. Jednym z nich był „The Riddle”, którym się dziś zajmiemy.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dobra humppa, tylko z Finlandii

Kojarzycie takiego pana, jak Nik Kershaw? W latach 80. zabłysnął kilkoma popularnymi singlami. Jednym z nich był „The Riddle”, którym się dziś zajmiemy.
Poza wspomnianym utworem, Kershaw ma na koncie takie przeboje, jak „Wouldn’t it Be Good”, czy „I Won’t Let the Sun Go Down on Me”. Choć niewątpliwie należą do tego rodzaju kompozycji, które od razu wpadają w ucho, to jednak nierozerwalnie związane są ze swoimi czasami i radosną estetyką synth popową sprzed trzech dekad. Interesujący nas „The Riddle” pochodzi z identycznie zatytułowanego albumu, który swą premierę miał w 1984 roku. Następne pokolenie bardziej niż oryginał na pewno kojarzy jego dyskotekową wersję autorstwa Gigi D’Agostino z 2000 roku, a zwłaszcza towarzyszący jej zabawny klip z wyluzowanym odpowiednikiem Pana Kreski.
A teraz pytanie na skojarzenia, co ma wspólnego Nik Kershaw z humppa, czyli fińskim odpowiednikiem szybkiego jazzu połączonego z fokstrotem? Odpowiadam: Emerytów. Nie chodzi jednak o to, że „The Riddle” to kombatancki kawałek dinozaura muzyki rozrywkowej, a o zespół Eläkeläiset, którego nazwę tłumaczy się właśnie jako Emeryci. Formacja za cel postawiła sobie przerabianie popularnych utworów na styl humppa i hołduje tej zasadzie już od 1994 roku. W tym czasie dorobiła się kilkunastu albumów i szczerze oddanej, choć niezbyt licznej, rzeszy fanów. Przyczyniła się również do spopularyzowania humppa w rodzimym kraju, gdzie pamiętało o nim głównie pokolenie dziadków.
„The Riddle” w konwencji humppa nosi tytuł „Humppa-Arvoitus” i pochodzi z albumu „Humppasirkus” z 2006 roku. Znalazł się również na maxi-singlu promującym to wydawnictwo. Nie oczekujcie jednak, że będziemy mieli do czynienia z oszałamiającą, perfekcyjną od strony wykonawczej wersją. Eläkeläiset to jajcarze, którzy przede wszystkim dobrze się bawią, co doskonale słychać (zwłaszcza w nieudolnej próbie wyciągania wysokich tonów). Zazwyczaj tego typu żarty śmieszą tylko twórców, ale tym razem radość jest obustronna, ponieważ słuchając „Humppa-Arvoitus” nie sposób się nie uśmiechnąć. Tak samo, jak tłumacząc sobie tekst: „Dobra humppa z Finlandii / Oczywiście po fińsku / Język fiński jest piękny / Jeśli potrafisz nim władać”.
koniec
31 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 III 2019

Dziś skupimy się na piosence przedwojennej. Jej oryginalny tytuł brzmi „Rebeka (Tango)” i obecnie najbardziej znana jest w wykonaniu Ewy Demarczyk.

więcej »

Non omnis moriar: Karaibski progres z przebojami w tle
Sebastian Chosiński

16 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci (i ostatni) międzynarodowy jazzrockowo-progresywny projekt Snowball.

więcej »

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 III 2019

Nagła popularność, jaką zdobyła Roksana Węgiel, przypomniała mi o innej, bardzo utalentowanej dziewczynce, która kilka lat temu podbiła listy przebojów, przepięknie śpiewając utwór „People Help the People”.

więcej »

Polecamy

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Szybcy i mściwi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wolverine nigdy nie był tak seksi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Udane zastępstwo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: 25 minut sacrum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Afryka dzika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Soczyste sekrety
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po prostu Waleczni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.