Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dobra humppa, tylko z Finlandii

Esensja.pl
Esensja.pl
Kojarzycie takiego pana, jak Nik Kershaw? W latach 80. zabłysnął kilkoma popularnymi singlami. Jednym z nich był „The Riddle”, którym się dziś zajmiemy.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dobra humppa, tylko z Finlandii

Kojarzycie takiego pana, jak Nik Kershaw? W latach 80. zabłysnął kilkoma popularnymi singlami. Jednym z nich był „The Riddle”, którym się dziś zajmiemy.
Poza wspomnianym utworem, Kershaw ma na koncie takie przeboje, jak „Wouldn’t it Be Good”, czy „I Won’t Let the Sun Go Down on Me”. Choć niewątpliwie należą do tego rodzaju kompozycji, które od razu wpadają w ucho, to jednak nierozerwalnie związane są ze swoimi czasami i radosną estetyką synth popową sprzed trzech dekad. Interesujący nas „The Riddle” pochodzi z identycznie zatytułowanego albumu, który swą premierę miał w 1984 roku. Następne pokolenie bardziej niż oryginał na pewno kojarzy jego dyskotekową wersję autorstwa Gigi D’Agostino z 2000 roku, a zwłaszcza towarzyszący jej zabawny klip z wyluzowanym odpowiednikiem Pana Kreski.
A teraz pytanie na skojarzenia, co ma wspólnego Nik Kershaw z humppa, czyli fińskim odpowiednikiem szybkiego jazzu połączonego z fokstrotem? Odpowiadam: Emerytów. Nie chodzi jednak o to, że „The Riddle” to kombatancki kawałek dinozaura muzyki rozrywkowej, a o zespół Eläkeläiset, którego nazwę tłumaczy się właśnie jako Emeryci. Formacja za cel postawiła sobie przerabianie popularnych utworów na styl humppa i hołduje tej zasadzie już od 1994 roku. W tym czasie dorobiła się kilkunastu albumów i szczerze oddanej, choć niezbyt licznej, rzeszy fanów. Przyczyniła się również do spopularyzowania humppa w rodzimym kraju, gdzie pamiętało o nim głównie pokolenie dziadków.
„The Riddle” w konwencji humppa nosi tytuł „Humppa-Arvoitus” i pochodzi z albumu „Humppasirkus” z 2006 roku. Znalazł się również na maxi-singlu promującym to wydawnictwo. Nie oczekujcie jednak, że będziemy mieli do czynienia z oszałamiającą, perfekcyjną od strony wykonawczej wersją. Eläkeläiset to jajcarze, którzy przede wszystkim dobrze się bawią, co doskonale słychać (zwłaszcza w nieudolnej próbie wyciągania wysokich tonów). Zazwyczaj tego typu żarty śmieszą tylko twórców, ale tym razem radość jest obustronna, ponieważ słuchając „Humppa-Arvoitus” nie sposób się nie uśmiechnąć. Tak samo, jak tłumacząc sobie tekst: „Dobra humppa z Finlandii / Oczywiście po fińsku / Język fiński jest piękny / Jeśli potrafisz nim władać”.
koniec
31 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Jadą goście, jadą…
Sebastian Chosiński

15 VI 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz siódmy – i drugi w wersji koncertowej – jazzrockowy Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Echa – suplement
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 VI 2019

Człowiek sobie wszystko ładnie zaplanuje, przygotuje, przemyśli… i nagle dzieje się coś, co całkiem burzy jego plany. Dlatego dziś zamiast o tym, co być miało, napiszę o zniewalającym coverze suity „Echoes” Pink Floyd.

więcej »

Non omnis moriar: Powrót do niesztampowej rutyny
Sebastian Chosiński

8 VI 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz szósty jazzrockowa formacja Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Polecamy

Echa – suplement

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Jak zdobywano dziką miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Co się stało z naszą klasą…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Za dużo cukru w cukrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Wtrącam się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polowanie na nanity
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Groszorób, parweniusz, arywista i zarobas
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Gdzie z tymi paluchami?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na przedmieściach wciąż biją…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.