Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Rozmaitości

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś zapraszam do obejrzenia kilku różnych wideoklipów, z których część uważam za niezłe, ale nie na tyle, by poświęcić im osobne odcinki, a część to bardziej ciekawostki, które zapamiętałam z uwagi na wybrane elementy.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Rozmaitości

Dziś zapraszam do obejrzenia kilku różnych wideoklipów, z których część uważam za niezłe, ale nie na tyle, by poświęcić im osobne odcinki, a część to bardziej ciekawostki, które zapamiętałam z uwagi na wybrane elementy.
Na początek teledysk nakręcony do „Pretty in scarlett” niemieckiego zespołu Guano Apes. Lubię tę piosenkę, a klip do niej jest prosty, acz zabawny. O ile ktoś lubi czarny humor.
A teraz skok za granicę, do Francji. Klip do „Let’s go” zespołu „Stuck in the sound” pokazał mi kolega z pracy, pamiętając, że szukam interesujących teledysków. Może nie do końca odpowiada mi taka kreska, ale pomysł jest naprawdę dobry.
Czas zmienić muzyczny klimat. Na islandzką grupę Vök natrafiłam przypadkiem, błądząc po YouTubie i od tamtej pory regularnie do nich wracam, zwłaszcza jeśli chcę się odprężyć. Najbardziej lubię koncertowe wykonanie piosenki „Adrift”, ale na dziś wybrałam jednak teledysk do „Breaking bones.”
Z ziem wikingów (tym razem z Norwegii) pochodzi również „wyszperana na tubce” młoda wokalistka Aurora. I w tym przypadku chętniej słucham nagrań z występów na żywo (zwłaszcza „I went too far”), ale klip do „Winter bird” bardzo lubię – podoba mi się pomysł na kokon snuty przez drony. Zresztą, zobaczcie.
Na koniec zostawiłam sobie dwa przykłady „ciekawostkowe”. Brytyjską wokalistkę występującą pod szyldem Bat for Lashes pokazał mi swego czasu kolega ze studiów. Muzycznie w ogóle do mnie to nie przemawia, ale z klipu do piosenki pt. „Daniel” zapamiętałam naprawdę ciekawe kostiumy tancerzy. Aż przydałaby się do tego bardziej niepokojąca muzyka. Szkoda, że jakość filmu, niestety, nie jest zbyt dobra.
Przykład drugi znalazłam, szukając w Internecie, co też się stało z Ifi Ude, którą zapamiętałam z udziału w polskiej edycji „Must be the music.” Okazuje się, że Ifi uprawia twórczość mocno awangardową – do tego stopnia, że „ArkTika” nie mieści się już w moim rozumieniu słowa muzyka (choć myślę, że wśród czytelników tego artykułu znajdą się osoby, które mojej opinii nie podzielą). Wizualnie jest jednak ciekawie, szkoda, że twórcy nie dysponowali większym budżetem, który pozwoliłby na lepsze efekty specjalne.
koniec
9 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Romantyczny goryl tańczy na wulkanie
Sebastian Chosiński

23 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwsza (z dwóch) płyt jazzrockowej grupy Oktagon niemieckiego klawiszowca Hermanna Weindorfa.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 III 2019

Dziś skupimy się na piosence przedwojennej. Jej oryginalny tytuł brzmi „Rebeka (Tango)” i obecnie najbardziej znana jest w wykonaniu Ewy Demarczyk.

więcej »

Non omnis moriar: Karaibski progres z przebojami w tle
Sebastian Chosiński

16 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci (i ostatni) międzynarodowy jazzrockowo-progresywny projekt Snowball.

więcej »

Polecamy

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Z przymrużeniem oka
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Sztuczka z kolorami
— Beatrycze Nowicka

Warte wzmianki
— Beatrycze Nowicka

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Muzyka zaangażowana
— Beatrycze Nowicka

Konotacje
— Beatrycze Nowicka

Z wiatrem
— Beatrycze Nowicka

Trochę humoru
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.