Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Z przymrużeniem oka

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak nietrudno zgadnąć z tytułu, czas na humorystyczną odsłonę cyklu. Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka D, jak dystans do siebie.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Z przymrużeniem oka

Jak nietrudno zgadnąć z tytułu, czas na humorystyczną odsłonę cyklu. Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka D, jak dystans do siebie.
Na początek proponuję fiński zespół metalowy „Battle Beast” i słodko świadomie kiczowaty „Black ninja”. Sporo tu zabawy konwencją, może nieco nostalgii gdzieś chyłkiem przemyka. Przy tym – dobrze grają, a wokalistka… tylko koniecznie zaczekajcie przynajmniej do refrenu!
O duecie „Die Antwoord” z RPA już kiedyś wspominałam przy okazji. Odkąd brat mi ich polecił, jakimś dziwnym trafem zdarza mi się od czasu do czasu zabłąkać w te raczej obce mi rejony i obejrzeć któryś z ich teledysków. Taki, jak na przykład „Rich bitch”. Pewnie powinnam ostrzec niewinne dziatki przed niecenzuralnymi wyrazami, choć, jak sądzę te akurat znają taką muzykę lepiej ode mnie. Zresztą, to i tak jeden z grzeczniejszych klipów tej grupy. Ostrzegam tylko, że fraza tytułowa jest aż nazbyt chwytliwa – zdarzało mi się potem łapać się na jej podśpiewywaniu.
Sądzę, że wielu czytelników Esensji wie, kto zacz Jack Black i kojarzy „Tenacious D”. Trzeba przyznać, że ich humor bywa lotów różnych, ale akurat ten, zaprezentowany w „Tribute” jest całkiem udany. Oglądanie teledysku do niego zawsze wywołuje uśmiech na mej twarzy, szczególnie urzeka mnie Jack wędrujący drogą z węzełkiem na kiju.
Na koniec pozwolę sobie na nieco prywaty – sądzę jednak, że anegdota jest wystarczająco śmieszna i na temat, by ją opowiedzieć. Otóż latem wylewałam gdzieś po sieci swoje mocno spóźnione żale na temat tego, jak to Agnieszka Chylińska przefarbowała się na blond i nagrała umcyk-umcyk płytę. Jakiś tydzień później były moje urodziny. Miałam nadzieję iść gdzieś na miasto z lubym, ale on się źle czuł i spać poszedł zamiast. Z mocnym postanowieniem, że i tak będę się dobrze bawić, otworzyłam wino podarowane mi kilka miesięcy wcześniej przez redakcyjnego kolegę Miłosza i zaczęłam odpisywać na życzenia. Wino dobre było. Skończyłam odpisywać, a że wstawać się nie chciało od komputera, w stanie co nieco błogim zaczęłam błąkać się po sieci. I patrzę, a tu teledysk do piosenki „Niebo” z blond Agnieszką Chylińską i to śmieszny nawet (zwłaszcza, gdy oglądać go w stanie wskazującym na spożycie produktów fermentacji alkoholowej). Oglądałam go sobie radośnie, a tu nagle poczułam się jakby mi przez jedno ramię Philip K. Dick zajrzał, a przez drugie Paulo Coelho… Jeśli komuś szkoda czasu na całość, proponuję przestawić sobie gdzieś na okolicę 5 min 50 s – wtedy zrozumiecie, dlaczego oglądałam tę końcówkę pięć razy (i szósty dnia następnego już na trzeźwo).
koniec
16 listopada 2018
PS. Jakby tego było mało, jeden z moich braci ma na imię Bożydar.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fot. myspace.com/yvonneelliman

A pamiętacie…: Yvonne Elliman – Maria z Magdali od Bee Geesów i Claptona
Wojciech Gołąbowski

20 I 2021

Yvonne Marianne Elliman posiada niewątpliwie oryginalną urodę. Ale czy może być inaczej, skoro w jej żyłach płynie krew irlandzka, japońska i hawajska?

więcej »

Non omnis moriar: Udany powrót po latach
Sebastian Chosiński

16 I 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj ostatni (szósty w dorobku) studyjny album francuskiej formacji jazzrockowej Zao.

więcej »
Fame, Irene Cara, 1980<br/>Fot. AllPosters.com

A pamiętacie…: Irene Cara – cóż za uczucie!
Wojciech Gołąbowski

13 I 2021

Trzy śpiewane przez nią piosenki były nominowane do Oscara; dwie go zresztą otrzymały. Dodajmy do tego Golden Globe i dwie nagrody Grammy. A mimo tego jej miano wydaje się być szerzej nieznane. Może po prostu: zapomniane?

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Stara miłość i najnowsze odkrycia
— Beatrycze Nowicka

Weź głęboki oddech
— Beatrycze Nowicka

Koniec dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Garstka na Nowy Rok
— Beatrycze Nowicka

Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Myślą, że nie dzieje się nic
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Trochę barw
— Beatrycze Nowicka

Questy poboczne
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko na Święta
— Beatrycze Nowicka

Rozsypane złotka
— Beatrycze Nowicka

W trybach wojny
— Beatrycze Nowicka

Tęczowa teologia sukcesu
— Beatrycze Nowicka

Eres va atali!
— Beatrycze Nowicka

Z kamerą wśród idiotów
— Beatrycze Nowicka

Pieśń ucichła
— Beatrycze Nowicka

Demony i magowie albo jeźdźcy smoków z Furii
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.