Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Z przymrużeniem oka

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak nietrudno zgadnąć z tytułu, czas na humorystyczną odsłonę cyklu. Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka D, jak dystans do siebie.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Z przymrużeniem oka

Jak nietrudno zgadnąć z tytułu, czas na humorystyczną odsłonę cyklu. Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka D, jak dystans do siebie.
Na początek proponuję fiński zespół metalowy „Battle Beast” i słodko świadomie kiczowaty „Black ninja”. Sporo tu zabawy konwencją, może nieco nostalgii gdzieś chyłkiem przemyka. Przy tym – dobrze grają, a wokalistka… tylko koniecznie zaczekajcie przynajmniej do refrenu!
O duecie „Die Antwoord” z RPA już kiedyś wspominałam przy okazji. Odkąd brat mi ich polecił, jakimś dziwnym trafem zdarza mi się od czasu do czasu zabłąkać w te raczej obce mi rejony i obejrzeć któryś z ich teledysków. Taki, jak na przykład „Rich bitch”. Pewnie powinnam ostrzec niewinne dziatki przed niecenzuralnymi wyrazami, choć, jak sądzę te akurat znają taką muzykę lepiej ode mnie. Zresztą, to i tak jeden z grzeczniejszych klipów tej grupy. Ostrzegam tylko, że fraza tytułowa jest aż nazbyt chwytliwa – zdarzało mi się potem łapać się na jej podśpiewywaniu.
Sądzę, że wielu czytelników Esensji wie, kto zacz Jack Black i kojarzy „Tenacious D”. Trzeba przyznać, że ich humor bywa lotów różnych, ale akurat ten, zaprezentowany w „Tribute” jest całkiem udany. Oglądanie teledysku do niego zawsze wywołuje uśmiech na mej twarzy, szczególnie urzeka mnie Jack wędrujący drogą z węzełkiem na kiju.
Na koniec pozwolę sobie na nieco prywaty – sądzę jednak, że anegdota jest wystarczająco śmieszna i na temat, by ją opowiedzieć. Otóż latem wylewałam gdzieś po sieci swoje mocno spóźnione żale na temat tego, jak to Agnieszka Chylińska przefarbowała się na blond i nagrała umcyk-umcyk płytę. Jakiś tydzień później były moje urodziny. Miałam nadzieję iść gdzieś na miasto z lubym, ale on się źle czuł i spać poszedł zamiast. Z mocnym postanowieniem, że i tak będę się dobrze bawić, otworzyłam wino podarowane mi kilka miesięcy wcześniej przez redakcyjnego kolegę Miłosza i zaczęłam odpisywać na życzenia. Wino dobre było. Skończyłam odpisywać, a że wstawać się nie chciało od komputera, w stanie co nieco błogim zaczęłam błąkać się po sieci. I patrzę, a tu teledysk do piosenki „Niebo” z blond Agnieszką Chylińską i to śmieszny nawet (zwłaszcza, gdy oglądać go w stanie wskazującym na spożycie produktów fermentacji alkoholowej). Oglądałam go sobie radośnie, a tu nagle poczułam się jakby mi przez jedno ramię Philip K. Dick zajrzał, a przez drugie Paulo Coelho… Jeśli komuś szkoda czasu na całość, proponuję przestawić sobie gdzieś na okolicę 5 min 50 s – wtedy zrozumiecie, dlaczego oglądałam tę końcówkę pięć razy (i szósty dnia następnego już na trzeźwo).
koniec
16 listopada 2018
PS. Jakby tego było mało, jeden z moich braci ma na imię Bożydar.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Permutacje na temat miłości
Sebastian Chosiński

17 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz kolejny (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza.

więcej »
Fot. facebook.com/krupnioki

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 VIII 2019

Popularne utwory mają to do siebie, że są przetwarzane przez fanów na tysiące różnych, często nieoczywistych, sposobów. Dziś zajmiemy się taką sytuacją, która dotknęła song „Baranek” autorstwa Stanisława Staszewskiego.

więcej »

Non omnis moriar: Dwa w jednym – modern jazz i modern soul
Sebastian Chosiński

10 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza do spółki z Modern Soul Band.

więcej »

Polecamy

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Myślą, że nie dzieje się nic
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Sztuczka z kolorami
— Beatrycze Nowicka

Warte wzmianki
— Beatrycze Nowicka

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Muzyka zaangażowana
— Beatrycze Nowicka

Konotacje
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Sowoniedźwiedź na stercie martwych bardów
— Beatrycze Nowicka

O sześćdziesiąt dni za długo
— Beatrycze Nowicka

Całkiem zacny zestaw
— Beatrycze Nowicka

Trzynastu twórców
— Beatrycze Nowicka

Lamy, lisy, obcy i latające okręty
— Beatrycze Nowicka

Zatrzymać koło
— Beatrycze Nowicka

Powrót do Belorii
— Beatrycze Nowicka

Wracać wciąż do domu
— Beatrycze Nowicka

Smoki wiecznie żywe
— Beatrycze Nowicka

Sernik bez rodzynek
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.