Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Wieś gra i śpiewa

Esensja.pl
Esensja.pl
Od małego chciałem pojechać do Australii, mając wizję, że to ląd szczęśliwych i pokręconych ludzi. Tymczasem kraj, który idealnie wydaje się pasować do tej definicji leży o wiele bliżej, o czym zaświadcza fiński cover „Thunderstruck” AC/DC.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Wieś gra i śpiewa

Od małego chciałem pojechać do Australii, mając wizję, że to ląd szczęśliwych i pokręconych ludzi. Tymczasem kraj, który idealnie wydaje się pasować do tej definicji leży o wiele bliżej, o czym zaświadcza fiński cover „Thunderstruck” AC/DC.
AC/DC (po polsku – acepiorundece) to zespół ze wszech miar charakterystyczny. Nie tylko ze względu na brzmienie, kompozycje zbudowane na wyrazistych riffach, świetne solówki i zachrypnięty głos wokalisty (najpierw Bona Scotta, potem Briana Johnsona), ale także od strony kreacji scenicznej. Może dziś Angus Young, który przekroczył sześćdziesiątkę wygląda dziwnie, ganiając w mundurku szkolnym, ale chyba nikt by nie chciał, aby go porzucił. Z tego powodu Australijczycy dorobili się całej rzeszy epigonów i tribute bandów. Tyle tylko, że po co nam oni, skoro oryginał wciąż istnieje. Wbrew malkontentom, jeżdżący z zespołem Axl Rose całkiem nieźle sobie radzi (Brian ze względu na problemy ze słuchem nie może występować).
A jednak w tym morzu kopii trafiają się czasem prawdziwe perełki. Należą do nich panowie z bluegrassowej formacji Steve′n′Seagulls. Tak, jak wspominani niedawno w tej rubryce Eläkeläiset, pochodzą z Finlandii, co każe zastanowić się nad zdrowiem psychicznym osób zamieszkujący ten kraj. Jednak w przeciwieństwie do przedstawicieli humppa, bluegrassowcy są bardzo sprawnymi muzykami. Choć wyglądają na wieśniaków, którym bałbym się powierzyć obsługę roztrząsacza obornika (zwłaszcza temu klientowi w czapce z malowniczą kitą), to z istną wirtuozerią posługują się takimi instrumentami, jak mandolina, ukulele, kontrabas, czy harmonia, że o grze na łyżkach nie wspomnę. Korzystając z tego mało rockowego instrumentarium, biorą na warsztat szlagiery metalowe i rock′n′rollowe i tworzą z nich całkiem nową jakość. Z powodzeniem, o czym można przekonać się sięgając po jedną z trzech wydanych przez nich płyt.
Cover „Thunderstruck” można znaleźć na debiucie „Farm Machine” z 2015 roku (w zestawie także „The Trooper” Iron Maiden, „Ich Will” Rammstein, „Paradise City” Guns N′Roses, czy „Seek and Destroy” Metalliki). Zagrany został z takim jajem i energią, że nogi same chodzą pod stołem. Urzeka zwłaszcza zagrywka Angusa Younga wykonywana na mandolinie. Finowie poza poczuciem humoru posiadają także pomysł na aranżacje, więc nie należy się dziwić, że za perkusję z początku robią tu łyżki, a charakterystyczne dudnienie po zaśpiewie „aaaa-a” zastąpiono uderzeniem klucza francuskiego w kowadło. Pastisz, ale taki, że czapki z głów.
koniec
28 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zanim zagrał to Sam: To nie jest kolejna piosenka o miłości
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 V 2019

Na początku XXI wieku Marilyn Manson w brawurowy sposób przypomniał przebój „Tainted Love”. Większość wiedziała, że to cover, ale wskazanie jego twórcy nie jest takie proste.

więcej »

Non omnis moriar: Magiczne rękodzieło
Sebastian Chosiński

18 V 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci jazzrockowa formacja Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 V 2019

Wydawać by się mogło, że idealnym wykonawcą piosenek Adele, jest wyłącznie Adele. Niekoniecznie, co spróbuję udowodnić na przykładzie coveru „Set Fire to the Rain”.

więcej »

Polecamy

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Na przedmieściach wciąż biją…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kiedy robili coś razem, poza zabijaniem?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: To nie jest kolejna piosenka o miłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dinozaury nie wyginęły - nawet od kamieni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Marna podróba Szczurzych Królowych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Strzelając z bombowca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Igrzyska śmierci
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Atomowe serce matki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dla sentymentalnych czytelników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas na Venoma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.