Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Wieś gra i śpiewa

Esensja.pl
Esensja.pl
Od małego chciałem pojechać do Australii, mając wizję, że to ląd szczęśliwych i pokręconych ludzi. Tymczasem kraj, który idealnie wydaje się pasować do tej definicji leży o wiele bliżej, o czym zaświadcza fiński cover „Thunderstruck” AC/DC.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Wieś gra i śpiewa

Od małego chciałem pojechać do Australii, mając wizję, że to ląd szczęśliwych i pokręconych ludzi. Tymczasem kraj, który idealnie wydaje się pasować do tej definicji leży o wiele bliżej, o czym zaświadcza fiński cover „Thunderstruck” AC/DC.
AC/DC (po polsku – acepiorundece) to zespół ze wszech miar charakterystyczny. Nie tylko ze względu na brzmienie, kompozycje zbudowane na wyrazistych riffach, świetne solówki i zachrypnięty głos wokalisty (najpierw Bona Scotta, potem Briana Johnsona), ale także od strony kreacji scenicznej. Może dziś Angus Young, który przekroczył sześćdziesiątkę wygląda dziwnie, ganiając w mundurku szkolnym, ale chyba nikt by nie chciał, aby go porzucił. Z tego powodu Australijczycy dorobili się całej rzeszy epigonów i tribute bandów. Tyle tylko, że po co nam oni, skoro oryginał wciąż istnieje. Wbrew malkontentom, jeżdżący z zespołem Axl Rose całkiem nieźle sobie radzi (Brian ze względu na problemy ze słuchem nie może występować).
A jednak w tym morzu kopii trafiają się czasem prawdziwe perełki. Należą do nich panowie z bluegrassowej formacji Steve′n′Seagulls. Tak, jak wspominani niedawno w tej rubryce Eläkeläiset, pochodzą z Finlandii, co każe zastanowić się nad zdrowiem psychicznym osób zamieszkujący ten kraj. Jednak w przeciwieństwie do przedstawicieli humppa, bluegrassowcy są bardzo sprawnymi muzykami. Choć wyglądają na wieśniaków, którym bałbym się powierzyć obsługę roztrząsacza obornika (zwłaszcza temu klientowi w czapce z malowniczą kitą), to z istną wirtuozerią posługują się takimi instrumentami, jak mandolina, ukulele, kontrabas, czy harmonia, że o grze na łyżkach nie wspomnę. Korzystając z tego mało rockowego instrumentarium, biorą na warsztat szlagiery metalowe i rock′n′rollowe i tworzą z nich całkiem nową jakość. Z powodzeniem, o czym można przekonać się sięgając po jedną z trzech wydanych przez nich płyt.
Cover „Thunderstruck” można znaleźć na debiucie „Farm Machine” z 2015 roku (w zestawie także „The Trooper” Iron Maiden, „Ich Will” Rammstein, „Paradise City” Guns N′Roses, czy „Seek and Destroy” Metalliki). Zagrany został z takim jajem i energią, że nogi same chodzą pod stołem. Urzeka zwłaszcza zagrywka Angusa Younga wykonywana na mandolinie. Finowie poza poczuciem humoru posiadają także pomysł na aranżacje, więc nie należy się dziwić, że za perkusję z początku robią tu łyżki, a charakterystyczne dudnienie po zaśpiewie „aaaa-a” zastąpiono uderzeniem klucza francuskiego w kowadło. Pastisz, ale taki, że czapki z głów.
koniec
28 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VII 2019

Jaki jest najbardziej obciachowy zespół w historii, którego utwory wszyscy znają i choć się do tego nie przyznają, bardzo lubią? Oczywiście Modern Talking z nieśmiertelnym „You’re My Heart, You’re My Soul”.

więcej »

Non omnis moriar: Powstaje świat i rodzi się ludzkość
Sebastian Chosiński

13 VII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz jedenasty jazzrockowa formacja Passport Klausa Doldingera.

więcej »
pl.wikipedia.org

Zagraj to jeszcze raz Sam: To jest Gość
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 VII 2019

Dziś będzie o prawdziwej, niezależnej sztuce i wyjątkowym artyście. A także o tym, że w muzyce również może istnieć zjawisko prymitywizmu wzorem twórczości Nikifora. Wszystko to na podstawie przeróbki przeboju Chłopców Z Placu Broni „O! Ela”.

więcej »

Polecamy

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batmany, Które Są Złe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stary Thanos nie rdzewieje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piekło ludzi wolnych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman metalem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W duchu przygody
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie mój Spider
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.