Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zapach muzyki

Esensja.pl
Esensja.pl
Święta tuż, tuż. Z każdego głośnika radiowego George Michael wyznaje, że „w ostatnie święta oddał jej swoje serce”, dlatego też w dzisiejszym odcinku pójdziemy pod prąd i pomówimy o przeróbce pierwszego singla w dorobku grupy Rammstein „Du riechst so gut”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zapach muzyki

Święta tuż, tuż. Z każdego głośnika radiowego George Michael wyznaje, że „w ostatnie święta oddał jej swoje serce”, dlatego też w dzisiejszym odcinku pójdziemy pod prąd i pomówimy o przeróbce pierwszego singla w dorobku grupy Rammstein „Du riechst so gut”.
Wham! w swoim największym, świątecznym przeboju przedstawia sytuację człowieka zakochanego, który sparzył się na swojej wybrance. Nie potrafi jednak przestać o niej myśleć, choć wolałby skierować swoje uczucia w stronę kogoś, kto lepiej go potraktuje. Kontrowersyjni Niemcy z Rammstein w „Du riechst so gut” kwestię fascynacji inną osobą rozpatrują po swojemu, czyli z punktu widzenia prześladowcy, który podąża za ofiarą, delektując się śladami jej zapachu. Niepokojący wers o zachodzeniu jej od tyłu może świadczyć także o tym, że mamy do czynienia z zabójcą. Krótko mówiąc, już na początku działalności zespół określił swój styl i krąg zainteresowań. Singel z utworem ukazał się 24 sierpnia 1995 roku i promował debiutancki album Rammsteina „Herzeleid”. Choć zwrócił uwagę fanów industrialu, to nie zdobył większej popularności. Panowie jednak wierzyli w jego potencjał i przy okazji kolejnego albumu „Sehnsucht”, nagrali go ponownie i dodali do specjalnej edycji krążka.
Choć muzyka Rammsteina, wraz z tekstami i całą skandalizującą otoczką sceniczną, wydaje się być na wskroś niemiecka, to jednak po drobnych przeróbkach, staje się bardziej uniwersalna. Dowiódł tego Dmitry Kalinin ze swoją folkową grupą Russian Style Folkestra. Band ten z rozmachem wykorzystuje tradycyjne, ludowe rosyjskie instrumenty, jak bałałajka, domra, czy gusli, ale nie stroni też od bardziej tradycyjnego instrumentarium (perkusja, akordeon, flet). W repertuarze ma jednak nie tylko utwory folkowe, ale także covery popularnych wykonawców muzyki rozrywkowej – w tym Adele, AC/DC, Nirvany i oczywiście Rammsteina.
Choć sam akustyczny aranż „Du riechst so gut” jest całkiem pomysłowy i świetnie się go słucha (zwracam uwagę na sekwencję graną na pile i… kosie), na pochwałę także zasługuje klip, przedstawiający Russian Style Folkestrę w żywiole – czyli przed audytorium. Nie tylko interesujące jest obserwowanie samej gry na egzotycznych instrumentach (zwłaszcza na cudnie wyglądającej, ogromnej bałałajce typu kontrabas), ale także śledzenie całego show od „napadu” na publikę przez zamaskowanych muzyków, po przeżywanie przez nich muzyki. Nawet jeśli to równomierne machanie głowami jest wyreżyserowane, to z orkiestry i samego dyrygenta bije szczerość i autentyczna radość ze wspólnej gry.
koniec
19 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Lament zniewolonego ludu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 IX 2019

Dziś będzie o utworze, który w zasadzie równie dobrze mógłby znaleźć się w rubryce „Zanim zagrał to Sam”. A to dlatego, że niewiele osób wie, że „Rivers of Babylon” wcale nie jest autorskim dziełem Boney M. I nie chodzi o odwołania do „Biblii”.

więcej »

Non omnis moriar: Popłynąć trzecim nurtem…
Sebastian Chosiński

14 IX 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj składanka „Jazz-Aspekte” z czterema jazzowymi formacjami wschodnioniemieckimi.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Perwersyjna poezja miłosna
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

11 IX 2019

Dziś Sam nie będzie grał, a recytował, ale nie czepiajmy się szczegółów. A to w związku ze szlagierem „Zośka” formacji Kukiz i Piersi.

więcej »

Polecamy

Lament zniewolonego ludu

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W stroju Pająka i bez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punisher w trzech odsłonach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani niezalu drą łacha z mejnstrimowców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Olśniewający chaos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dick byłby dumny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.