Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zapach muzyki

Esensja.pl
Esensja.pl
Święta tuż, tuż. Z każdego głośnika radiowego George Michael wyznaje, że „w ostatnie święta oddał jej swoje serce”, dlatego też w dzisiejszym odcinku pójdziemy pod prąd i pomówimy o przeróbce pierwszego singla w dorobku grupy Rammstein „Du riechst so gut”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zapach muzyki

Święta tuż, tuż. Z każdego głośnika radiowego George Michael wyznaje, że „w ostatnie święta oddał jej swoje serce”, dlatego też w dzisiejszym odcinku pójdziemy pod prąd i pomówimy o przeróbce pierwszego singla w dorobku grupy Rammstein „Du riechst so gut”.
Wham! w swoim największym, świątecznym przeboju przedstawia sytuację człowieka zakochanego, który sparzył się na swojej wybrance. Nie potrafi jednak przestać o niej myśleć, choć wolałby skierować swoje uczucia w stronę kogoś, kto lepiej go potraktuje. Kontrowersyjni Niemcy z Rammstein w „Du riechst so gut” kwestię fascynacji inną osobą rozpatrują po swojemu, czyli z punktu widzenia prześladowcy, który podąża za ofiarą, delektując się śladami jej zapachu. Niepokojący wers o zachodzeniu jej od tyłu może świadczyć także o tym, że mamy do czynienia z zabójcą. Krótko mówiąc, już na początku działalności zespół określił swój styl i krąg zainteresowań. Singel z utworem ukazał się 24 sierpnia 1995 roku i promował debiutancki album Rammsteina „Herzeleid”. Choć zwrócił uwagę fanów industrialu, to nie zdobył większej popularności. Panowie jednak wierzyli w jego potencjał i przy okazji kolejnego albumu „Sehnsucht”, nagrali go ponownie i dodali do specjalnej edycji krążka.
Choć muzyka Rammsteina, wraz z tekstami i całą skandalizującą otoczką sceniczną, wydaje się być na wskroś niemiecka, to jednak po drobnych przeróbkach, staje się bardziej uniwersalna. Dowiódł tego Dmitry Kalinin ze swoją folkową grupą Russian Style Folkestra. Band ten z rozmachem wykorzystuje tradycyjne, ludowe rosyjskie instrumenty, jak bałałajka, domra, czy gusli, ale nie stroni też od bardziej tradycyjnego instrumentarium (perkusja, akordeon, flet). W repertuarze ma jednak nie tylko utwory folkowe, ale także covery popularnych wykonawców muzyki rozrywkowej – w tym Adele, AC/DC, Nirvany i oczywiście Rammsteina.
Choć sam akustyczny aranż „Du riechst so gut” jest całkiem pomysłowy i świetnie się go słucha (zwracam uwagę na sekwencję graną na pile i… kosie), na pochwałę także zasługuje klip, przedstawiający Russian Style Folkestrę w żywiole – czyli przed audytorium. Nie tylko interesujące jest obserwowanie samej gry na egzotycznych instrumentach (zwłaszcza na cudnie wyglądającej, ogromnej bałałajce typu kontrabas), ale także śledzenie całego show od „napadu” na publikę przez zamaskowanych muzyków, po przeżywanie przez nich muzyki. Nawet jeśli to równomierne machanie głowami jest wyreżyserowane, to z orkiestry i samego dyrygenta bije szczerość i autentyczna radość ze wspólnej gry.
koniec
19 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zanim zagrał to Sam: To nie jest kolejna piosenka o miłości
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 V 2019

Na początku XXI wieku Marilyn Manson w brawurowy sposób przypomniał przebój „Tainted Love”. Większość wiedziała, że to cover, ale wskazanie jego twórcy nie jest takie proste.

więcej »

Non omnis moriar: Magiczne rękodzieło
Sebastian Chosiński

18 V 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci jazzrockowa formacja Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 V 2019

Wydawać by się mogło, że idealnym wykonawcą piosenek Adele, jest wyłącznie Adele. Niekoniecznie, co spróbuję udowodnić na przykładzie coveru „Set Fire to the Rain”.

więcej »

Polecamy

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Na przedmieściach wciąż biją…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kiedy robili coś razem, poza zabijaniem?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: To nie jest kolejna piosenka o miłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dinozaury nie wyginęły - nawet od kamieni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Marna podróba Szczurzych Królowych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Strzelając z bombowca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Igrzyska śmierci
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Atomowe serce matki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dla sentymentalnych czytelników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas na Venoma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.