Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dajesz Rudolf, dajesz

Esensja.pl
Esensja.pl
Wyjątkowo nie oprę się świątecznemu nastrojowi i dziś pomówimy o coverze okołobożonarodzeniowej piosenki. Ale nie o „Last Christmas”, a „Run Rudolph Run” spopularyzowanym przez Chucka Berry′ego.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dajesz Rudolf, dajesz

Wyjątkowo nie oprę się świątecznemu nastrojowi i dziś pomówimy o coverze okołobożonarodzeniowej piosenki. Ale nie o „Last Christmas”, a „Run Rudolph Run” spopularyzowanym przez Chucka Berry′ego.
Jakoś tak się dziwnie złożyło, że anglosaskie piosenki o Bożym Narodzeniu zasadniczo nie mówią o Bożym Narodzeniu. Wymienia się w nich wszystko, od choinki, przez Świętego Mikołaja, padający śnieg, po czerwononose renifery, a o żłóbku i narodzinach Pańskich ani słowa. Być może wiąże się to z tym, że najpopularniejsze świąteczne pieśni zostały skomponowane przez osoby niezwiązane bliżej z Kościołem, jak John Lennon (wyobrażał sobie świat bez religii), George Michael (zadeklarowany gej), czy Johnny Marks, autor licznych bożonarodzeniowych piosenek, który był Żydem. To właśnie ten ostatni napisał „Run Rudolph Run”, a w 1958 roku jako pierwszy wykonał go Chuck Berry.
Sporo utworów Johnny′ego Marksa znalazło się na składance „We Wish You a Metal Xmas and a Headbanging New Year” z 2008 roku (poza interesującym nas, także „Rockin′ Around the Xmas Tree” i „Rudolph the Red Nosed Reindeer”). Możemy na niej usłyszeć całą plejadę gwiazd metalu i ostrego rocka, wykonujących popularne pieśni świąteczne w jak najbardziej ognistych wersjach. Raczej nie nadających się do słuchania z dziadkami przy karpiu, ale stanowiących doskonałą odtrutkę na kolejne kolędy sióstr Godlewskich. W zaaranżowanych na poczekaniu supergrupach znaleźli się tacy giganci, jak Tony Iommi, Ronnie James Dio, Vinny Appice (wszyscy trzej z Black Sabbath), Alice Cooper, Johnny 5 (Marilyn Manson), Geoff Tate (Queensrÿche), Tim „Ripper” Owens (Judas Priest), Steve Morse (Deep Purple), Scott Ian (Anthrax), Joe Lynn Turner (Rainbow), Simon Wright (AC/DC), Stebe Lukather (Toto) i wielu, wielu innych.
Za czadowe opracowanie „Run Rudolph Run” odpowiada absolutnie kapitalne trio: Lemmy Kilmister (Motörhead), Billy F. Gibbons (ZZ Top) i Dave Grohl (Foo Fighters). Panowie podeszli do sprawy z właściwym obie luzem i iście piekielną (a jednak!) energią. Pozostawili rock′n′rollowy feeling kawałka, ale dodali mu drapieżności i takiej nonszalancji, że doskonale nadaje się do słuchania o każdej porze roku. Lemmy był wtedy jeszcze w doskonałej formie wokalnej (oczywiście jeśli można tak mówić o gościu, który ma głos, jak silnik traktora), czasem wspomagany jest przez Gibbonsa, który z kolei popisał się dziarską solówką gitarową. Tymczasem Grohl w tle okłada perkusję z taką furią, że aż dziw, że dotrwała do końca nagrań. Pozostaje żałować, że trio nie pokusiło się o nagranie całej płyty (niekoniecznie świątecznej).
koniec
26 grudnia 2018

Komentarze

28 XII 2018   11:16:04

Dla mnie bardzo przystępna jest wersja "Frog Leap Studio", czyli Leo Moracchiollego, o ile odpuścić sobie wizualną część teledysku (spuśćmy na nią zasłonę milczenia):
https://www.youtube.com/watch?v=NzahTUm6EeQ

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zanim zagrał to Sam: Oszołomiony i zmieszany
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 VI 2019

Od lat trwają spory, czy „Stairway to Heaven” jest plagiatem, czy oryginalną kompozycją Led Zeppelin. Sprawę komplikuje fakt, że zespół cichcem korzystał z twórczości innych wykonawców, nie przyznając się do tego, tak jak w przypadku „Dazed and Confused”.

więcej »

Non omnis moriar: Jadą goście, jadą…
Sebastian Chosiński

15 VI 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz siódmy – i drugi w wersji koncertowej – jazzrockowy Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Echa – suplement
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 VI 2019

Człowiek sobie wszystko ładnie zaplanuje, przygotuje, przemyśli… i nagle dzieje się coś, co całkiem burzy jego plany. Dlatego dziś zamiast o tym, co być miało, napiszę o zniewalającym coverze suity „Echoes” Pink Floyd.

więcej »

Polecamy

Echa – suplement

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Robert Kirkman w najlepszej formie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Oszołomiony i zmieszany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Jak zdobywano dziką miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Co się stało z naszą klasą…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Za dużo cukru w cukrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Wtrącam się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polowanie na nanity
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Groszorób, parweniusz, arywista i zarobas
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.