Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Zanim zagrał to Sam: Do czterech razy sztuka

Esensja.pl
Esensja.pl
Odwracamy sytuację znaną z rubryki „Zagraj to jeszcze raz Sam”. Tutaj będziemy mówili o piosenkach, których covery są popularniejsze, niż oryginały. Czasem tak bardzo, że większość nie wie, iż ma do czynienia przeróbką. Tak, jak w przypadku sztandarowego hitu Natalii Imbrugli „Torn”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Do czterech razy sztuka

Odwracamy sytuację znaną z rubryki „Zagraj to jeszcze raz Sam”. Tutaj będziemy mówili o piosenkach, których covery są popularniejsze, niż oryginały. Czasem tak bardzo, że większość nie wie, iż ma do czynienia przeróbką. Tak, jak w przypadku sztandarowego hitu Natalii Imbrugli „Torn”.
Przyznam, że „Torn” w wykonaniu Natalii to jedna z moich ulubionych radiowych piosenek. I nie jestem odosobnionym przypadkiem, ponieważ debiutancki singel australijskiej piosenkarki i aktorki wspiął się na szczyty zestawień najchętniej kupowanych małych płytek w Belgii, Kanadzie, Danii, Hiszpanii i Szwecji, a w szeregu innych krajów dotarł do pierwszej trójki. Był nawet nominowany do nagrody Grammy w kategorii najlepsze żeńskie wykonanie popowej piosenki. Ostatecznie statuetkę zdobyła Celine Dion za „My Heart Will Go On”, ale przegrać z takim kolosem, to jak wygrać. Utwór promował album „Left of the Middle” z 1997 roku i przysłużył się jego multiplatynowej sprzedaży (w samej Australii pokrył się nią pięciokrotnie).
O tym, że Natalia Imbruglia nie tylko nie była pierwszym wykonawcą, który sięgnął po „Torn”, a dopiero czwartym, dowiedziałem się stosunkowo niedawno i stanowiło to dla mnie szok. Okazuje się bowiem, że autorami kompozycji są Scott Cutler, Anne Preven oraz Phil Thornalley, a pierwszą osobą, której powierzyli ją do zaśpiewania została duńska popowa piosenkarka Lis Sørensen. Nosiła ona wtedy tytuł „Brændt” i ukazała się na jej albumie „Under Stjernerne Et Sted” z 1993 roku.
Cutler i Preven musieli jednak wyczuwać, że mają w rękach prawdziwy skarb, zasługujący na godniejszą oprawę muzyczną i nagrali „Torn” ponownie na debiutancki krążek ich zespołu Ednaswap wydany w 1995 roku. Ledwie rok później po piosenkę sięgnęła śpiewająca gwiazdka z Norwegii Trine Rein. Jej wersja skutecznie promowała album „Beneath My Skin”, który w ojczyźnie dotarł na pierwsze miejsce najchętniej kupowanych krążków. Jak wiemy, międzynarodowy sukces przyszedł rok później.
koniec
9 stycznia 2019

Komentarze

09 I 2019   11:37:47

Pierwsza wersja (solo na gitarze klasycznej) i trzecia (rockowy pazur) podobają mi się bardziej niż słynna czwarta... Oto, co znaczy promocja ze strony wytwórni muzycznej.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Narodziny Giganta
Sebastian Chosiński

18 I 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jedno z najwcześniejszych płytowych dokonań niemieckiego pianisty Wolfganga Daunera.

więcej »

Pożegnania 2019 (4/4)
Jarosław Loretz

11 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Non omnis moriar: Umarł Kwartet, niech żyje oktet
Sebastian Chosiński

11 I 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny międzynarodowy projekt zainicjowany przez brytyjskiego perkusistę Tony’ego Oxleya – European Jazz Ensemble.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Czekając na rok 2000
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kto to, kurde, nagrał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zajada daktyla i buja w obłokach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oszołomiony i zmieszany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie jest kolejna piosenka o miłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Falujące biodra i krótkie spódniczki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakażona piosenka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Jimi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Żegnaj Gert
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zieloną Strzałą w dziesiątkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przemyślenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie ma tej mocy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Władcy wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Berni Wrightson żyje, żyje!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2019: Ja chcę to! (Prezentownik muzyczny 2019)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwieranie z tyłu głowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteśmy trójwymiarowym efektem ubocznym dwuwymiarowego wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.