Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968

Esensja.pl
Esensja.pl
Gorillaz już raz wystąpił w niniejszej rubryce, ale dobrego nigdy za wiele. Dziś będzie o utworze „Stylo”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968

Gorillaz już raz wystąpił w niniejszej rubryce, ale dobrego nigdy za wiele. Dziś będzie o utworze „Stylo”.
Kawałek ten pochodzi z wydanej w 2010 roku płyty „Plastic Beach”, która okazała się łabędzim śpiewem cyfrowego projektu. Był to bowiem ostatni raz, kiedy można powiedzieć, że zachował własną tożsamość, nie tracąc na przebojowości. Świadczą o tym takie single, jak „On Melancholy Hill”, czy właśnie „Stylo”. Ten drugi zapamiętany został także dzięki efektownemu klipowi z gościnnym udziałem Bruce’a Willisa, który gonił samochodem (stylowym Chevroletem El Camino z 1968 roku) członków wirtualnego zespołu.
W nagraniu „Stylo” grupie towarzyszyli raper Mos Def i doświadczony wokalista Bobby Womack, których udział był więcej, niż tylko ozdobą kompozycji. Dlatego też ciężko wyobrazić sobie, aby ktoś zagrał ten kawałek bez partii wokalnych. Zwłaszcza, że pod względem muzycznym nie jest specjalnie rozbudowany. A jednak do odważnych świat należy i tego zadania podjął się Meksykanin Erik Martinz, który wyspecjalizował się w przerabianiu twórczości Gorillaz.
W jego wersji zamiast wokali mamy gitarę elektryczną. Choć z początku wpisuje się w miejsca, w których oryginalnie słyszeliśmy Mos Defa i Damona Albarna, wkrótce okazuje się, że Martinz motyw przewodni traktuje jako podkład do swobodnej improwizacji. W jego stylu czuć starą szkołę szkołę Carlosa Santany, ale nie traktowałbym tego, jako zarzutu. To raczej hołdowanie klasycznym wzorcom – zagrane na luzie i smakiem, bez popisywania się i z dbałością o melodię. Czyli rzeczy, które zawsze są w cenie.
koniec
16 stycznia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Hardkorowa terapia
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VIII 2019

Jaka jest wasza najbardziej traumatyczna kołysanka z dzieciństwa? Dla mnie to bezapelacyjnie „Na Wojtusia z popielnika”.

więcej »

Non omnis moriar: Permutacje na temat miłości
Sebastian Chosiński

17 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz kolejny (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza.

więcej »
Fot. facebook.com/krupnioki

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 VIII 2019

Popularne utwory mają to do siebie, że są przetwarzane przez fanów na tysiące różnych, często nieoczywistych, sposobów. Dziś zajmiemy się taką sytuacją, która dotknęła song „Baranek” autorstwa Stanisława Staszewskiego.

więcej »

Polecamy

Hardkorowa terapia

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Olśniewający chaos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dick byłby dumny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Todd McFarlane wielkim artystą jest!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fujnie, że wróciła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie jest generał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śmierć nie jest końcem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.