Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Oktagon

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOktagon
Wykonawca / KompozytorOktagon
Data wydania1980
Wydawca Weryton
NośnikWinyl
Czas trwania45:27
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Wesley Plass, Berthold Weindorf, Hermann Weindorf, Litschie Hrdlička, Harry Buckl, Curt Cress
Utwory
Winyl1
1) Future Games04:38
2) Surrounding [S’schließt mi ei]06:18
3) Times in Fall10:27
4) Romantic Gorilla05:56
5) Reflection [Ruhig wird’s]08:02
6) Silent Words You’ve Said02:11
7) Vulcan Dance07:58
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: Romantyczny goryl tańczy na wulkanie

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwsza (z dwóch) płyt jazzrockowej grupy Oktagon niemieckiego klawiszowca Hermanna Weindorfa.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Romantyczny goryl tańczy na wulkanie

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwsza (z dwóch) płyt jazzrockowej grupy Oktagon niemieckiego klawiszowca Hermanna Weindorfa.

Oktagon

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOktagon
Wykonawca / KompozytorOktagon
Data wydania1980
Wydawca Weryton
NośnikWinyl
Czas trwania45:27
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Wesley Plass, Berthold Weindorf, Hermann Weindorf, Litschie Hrdlička, Harry Buckl, Curt Cress
Utwory
Winyl1
1) Future Games04:38
2) Surrounding [S’schließt mi ei]06:18
3) Times in Fall10:27
4) Romantic Gorilla05:56
5) Reflection [Ruhig wird’s]08:02
6) Silent Words You’ve Said02:11
7) Vulcan Dance07:58
Wyszukaj / Kup
W drugiej połowie lat 70. ubiegłego wieku wielu niemieckich twórców krautrockowych i jazzrockowych mogło cierpieć na rozdwojenie jaźni. Z jednej strony wciąż bowiem starali się być wierni młodzieńczym ideałom i grać muzykę ambitną i wartościową (która jednak cieszyła się coraz mniejszym zainteresowaniem słuchaczy, w efekcie czego poświęcanie się jej bez reszty sprawiało, że skazywali się na klepanie biedy), z drugiej – chcąc godnie zarabiać angażowali się, jako artyści sesyjni, podgrywając nierzadko mało zdolnym wokalistkom i wokalistom popowym i dyskotekowym. Taką drogę utrzymania się na powierzchni wybrali chociażby instrumentaliści znani z tak zasłużonych formacji, jak 2066 & Then, Emergency czy The Bridge. A to jedynie wierzchołek góry lodowej! Byli wśród nich i tacy, którzy z biegiem czasu zupełnie odchodzili od rocka. Inni natomiast, jak na przykład niezwykle ceniony perkusista Curt Cress, próbowali, jak tylko długo się dało, łączyć ogień z wodą.
Cress (gwiazda grup Orange Peel i Sincerely P.T.) wykonał w swej karierze całkiem sporo stylistycznych wolt. Od połowy lat 70. dało się dostrzec jego powolny marsz ku muzyce znacznie lżejszej i bardziej przebojowej, implementującej elementy funku, soulu i smooth jazzu, a niekiedy nawet – tak, to prawda! – disco. Jest to słyszalne na longplayach kolejnych współtworzonych przez niego zespołów: Curt Cress Clan („CCC”, 1975), Das Waldemar Wunderbar Syndikat („I Make You Feel Good”, 1976), wreszcie Snowball („Defroster”, 1978; „Cold Heat”, 1979; „Follow the White Line”, 1980). Co ciekawe, w tym samym czasie bębnił on również na albumach dzisiaj kompletnie już zapomnianych wykonawców, jak Harry Thumann, Waves, Chime, Incognito Five, Bundesverwaltungsorchester, Tender Aggression czy – to wcale nie żart – Dwa plus Jeden („Easy Come, Easy Go”, 1980). A dlaczego „zapomnianych”? Odpowiedzcie sobie sami.
Być może właśnie aby nie zwariować, Curt od czasu do czasu poszukiwał możliwości włączenia się w jakiś ambitniejszy projekt. W 1978 roku między innymi z wokalistą i basistą Johnem Wettonem (Mogul Thrash, King Crimson, UK, Asia), gitarzystą Richardem Palmerem-Jamesem (Supertramp, Emergency) oraz swoim starym znajomym, klawiszowcem Kristianem Schultzem, stworzył efemeryczną grupę Jack-Knife, która pozostawiła po sobie tylko jeden krążek („I Wish You Would”, 1979), natomiast w 1980 roku, gdy pewne już było, że kwintet Snowball za moment przejdzie do historii, przyjął propozycję innego kolegi, keyboardzisty Hermanna Weindorfa, i przystał do nowo tworzonego zespołu Oktagon (Ośmiokąt). Hermann nie był w tym momencie zbyt doświadczonym muzykiem. Jedynym istotniejszym rozdziałem jego dotychczasowego artystycznego curriculum vitae była współpraca z poprockową grupą Munich („Munich”, 1978; „Sideshow”, 1979). A marzył o czymś poważniejszym…
Kolejną osobą znajdującą się wówczas na życiowym rozdrożu był czeski basista Litschie Hrdlička (na okładce płyty jego nazwisko zapisano w nieco innej formie: Herdlicka). W połowie lat 70. opuścił on komunistyczną ojczyznę i przeniósł się do Austrii. Po dwóch latach spędzonych w Salzburgu, szukając szczęścia przeprowadził się po raz kolejny – tym razem do Monachium. W 1977 roku został stałym bywalcem klubu Domicile, w którym próby odbywał między innymi zespół Departure, kierowany przez Hermanna Weindorfa. To z niego parę lat później – po dołączeniu Cressa – wyłonił się Oktagon. Skład uzupełnili jeszcze: gitarzysta Wesley Plass (z poprockowego Tax), grający na saksofonie i klarnecie młodszy brat Hermanna, Berthold Weindorf, oraz perkusjonista Harry Buckl, wzięty muzyk sesyjny. Jak widać, nie licząc Curta, brakowało tu znaczących nazwisk. Na dodatek czasy były takie, że formacjom fusion coraz trudniej było się przebić. Mimo to Oktagon podjął próbę. I poległ. Pozostały po nim jednak dwa winylowe krążki, które na pewno zasługują na uwagę.
Debiutancki „Oktagon” został nagrany w monachijskim studiu Country Lane i wydany przez nowo powstałą wytwórnię Weryton (nazwa to akronim od imienia i nazwiska Wernera Rygoli, pierwszego jej właściciela i głównego producenta) w 1980 roku. Na album trafiło siedem kompozycji, wśród których nie zabrakło także tych nieco dłuższych, zdecydowanie niepasujących do formatu radiowego. Co było wystarczającą deklaracją „ambitności”. Głównym twórcą repertuaru był Hermann Weindorf (jego autorstwa jest pięć utworów), dwa numery wyszły zaś spod ręki Litschiego Hrdlički. Wszystkie utrzymane są w stylistyce klasycznego jazz-rocka z elementami progresu. Słychać to już bardzo wyraźnie w otwierającym krążek „Future Games”, w którym od pierwszych sekund na czoło wybija się duet gitarzysty i klawiszowca (z mocnym basem w tle). W dalszej części prezentują się poszczególni instrumentaliści; swoje partie solowe mają więc kolejno: Hermann, Wesley i Berthold. Na koniec następuje natomiast powrót do motywu wprowadzającego.
Trzeba przyznać, że ten energetyczny początek robi nadzwyczaj dobre wrażenie i zachęca do zagłębienia się w całość. Jako drugi numer otrzymujemy nieco zaskakujący „Surrounding (S’schließt mi Ei)”. Co w nim nietypowego? Fakt, że podkład instrumentalny, zagrany z rozmachem i przestrzennymi syntezatorami, bardzo mocno kontrastuje z partią wokalną Hermanna – lekką, zwiewną, niemal… kobiecą. By jednak tę zwiewność podkreślić, pojawiają się także dźwięki gitary akustycznej i fortepianu. W balladowym „Times in Fall” również nie brakuje ładnych melodii, za które odpowiedzialni są głównie saksofonista i gitarzysta. W drugiej części utwory muzycy zaczynają nieco kombinować; na plan pierwszy wysuwa się gitara basowa, która wchodzi w dialogi najpierw z syntezatorem, a następnie saksofonem. To ciepłe brzmienie basu i piękny motyw zagrany na dęciaku sprawiają zaś, że słuchacz zostaje ukołysany do snu. Jeśli jednak uda mu się po zakończeniu „Times in Fall” rozbudzić na tyle, by przełożyć longplay na stronę B – czeka go ostra pobudka. A to za sprawą… „romantycznego goryla”, to znaczy kompozycji Hrdlički „Romantic Gorilla”.
Początek jest jeszcze dość spokojny, ale od czterdziestej sekundy zaczyna się „jazda bez trzymanki”. Klasyczne, energetyczne fusion zostaje wzbogacone improwizacją saksofonu i porywającą partią gitary. Fragmenty ostrzejsze są wprawdzie przerywane bardziej stonowanymi, ale oznacza to tyle, że po każdym następuje kolejny dźwiękowy atak. W „Reflection (Ruhig wird’s)” ponownie odzywa się – dosłownie! – Hermann Weindorf. I znów jest to wokaliza, a potem śpiew delikatne i eteryczne, trochę odbiegające od tego, co w tym samym czasie proponują koledzy instrumentaliści. W tym dysonansie tkwi jednak najważniejszy urok piosenki. „Silent Words You’ve Said” to nieco ponad dwuminutowa miniatura oparta na duecie fortepianu i gitary akustycznej, której podstawowym zadaniem jest wprowadzenie do wieńczącego dzieło „Vulcan Dance” (autorstwa Hrdlički). Jak sugeruje to już sam tytuł, można spodziewać się ostrzejszych brzmień. Fusion znów miesza się tu z progresem, ale dochodzą także elementy… world music. Kompozycja ma też nieco luźniejszy charakter – zarówno Hermann Weindorf, jak i Harry Buckl pozwalają sobie na improwizowane wtręty. Wsłuchując się w „Oktagon” niełatwo pozbyć się wrażenia, że to w pewnym sensie „łabędzi śpiew” niemieckiego jazz-rocka. Owszem, podobne płyty ukazywały się jeszcze w latach 80., ale ich los był z góry przesądzony. Podobnie jak los formacji braci Weindorfów. Do której zresztą powrócimy.
koniec
23 marca 2019
Skład:
Wesley Plass – gitara elektryczna, gitara akustyczna
Berthold Weindorf – saksofon, klarnet basowy
Hermann Weindorf – śpiew, instrumenty klawiszowe
Litschie Hrdlička – gitara basowa
Harry Buckl – instrumenty perkusyjne
Curt Cress – perkusja, instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Permutacje na temat miłości
Sebastian Chosiński

17 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz kolejny (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza.

więcej »
Fot. facebook.com/krupnioki

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 VIII 2019

Popularne utwory mają to do siebie, że są przetwarzane przez fanów na tysiące różnych, często nieoczywistych, sposobów. Dziś zajmiemy się taką sytuacją, która dotknęła song „Baranek” autorstwa Stanisława Staszewskiego.

więcej »

Non omnis moriar: Dwa w jednym – modern jazz i modern soul
Sebastian Chosiński

10 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza do spółki z Modern Soul Band.

więcej »

Polecamy

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.