Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Oktagon
‹Orientation›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOrientation
Wykonawca / KompozytorOktagon
Data wydania1982
Wydawca Jupiter Records
NośnikWinyl
Czas trwania46:56
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Alfons Weindorf, Berthold Weindorf, Hermann Weindorf, Litschie Hrdlička, Elmer Louis
Utwory
Winyl1
1) Burned Out [Ausbrennt]09:02
2) Thinkin’ of You07:31
3) That Easyness Around You05:21
4) Orientation06:40
5) I mag Di07:00
6) Difi Difi03:10
7) Black Blossoms Around Midnight08:12
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: Rodzinny interes

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj druga (i ostatnia) płyta jazzrockowej formacji Oktagon niemieckiego klawiszowca Hermanna Weindorfa.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Rodzinny interes

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj druga (i ostatnia) płyta jazzrockowej formacji Oktagon niemieckiego klawiszowca Hermanna Weindorfa.

Oktagon
‹Orientation›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOrientation
Wykonawca / KompozytorOktagon
Data wydania1982
Wydawca Jupiter Records
NośnikWinyl
Czas trwania46:56
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Alfons Weindorf, Berthold Weindorf, Hermann Weindorf, Litschie Hrdlička, Elmer Louis
Utwory
Winyl1
1) Burned Out [Ausbrennt]09:02
2) Thinkin’ of You07:31
3) That Easyness Around You05:21
4) Orientation06:40
5) I mag Di07:00
6) Difi Difi03:10
7) Black Blossoms Around Midnight08:12
Wyszukaj / Kup
Początek lat 80. XX wieku nie był dobrym okresem dla rocka progresywnego i fusion. Nawet brytyjscy klasycy gatunku, którym udało się dotrwać do tej pory – jak na przykład Yes, Jethro Tull czy Genesis – przeżywali spadek formy. Proces ten nie ominął także wykonawców niemieckich, kojarzonych z krautrockiem o jazzowym obliczu. Mimo to na wielkim bezrybiu od czasu do czasu pojawiały się… może nie od razu szczupaki czy karpie, ale na pewno płotki. Taką płotką, cieszącą jednak uszy, okazała się chociażby – kierowana przez wokalistę i klawiszowca Hermanna Weindorfa – formacja Oktagon (Ośmiokąt). Jej debiutancki album – z legendarnym Curtem Cressem na bębnach – ukazał się w 1980 roku. Tym samym, w którym przeszła do historii spokrewniona stylistycznie z Oktagonem grupa Snowball.
Co łączyło oba zespoły (oczywiście poza osobą Cressa)? To samo podejście do tradycji, znaczone umiejętnym wiązaniem wpływów rocka progresywnego z jazzrockową formą. Płytowy debiut Oktagonu nie był wprawdzie arcydziełem, ale zawierał muzykę bardzo stylową, nierzadko urzekającą urodą. Tyle że nie odniósł sukcesu komercyjnego, w efekcie czego grupa przeżyła wstrząs personalny. W 1981 roku pożegnali się z nią gitarzysta Wesley Plass, perkusjonalista Harry Buckl oraz wspomniany już Curt Cress. Kto natomiast pozostał? Czeski basista Litschie Hrdlička oraz dwaj bracia Weindorfowie: Hermann i grający na saksofonie Berthold, którzy zdecydowali się kontynuować działalność. Wakaty szybko obsadzili, ściągając do zespołu urodzonego na Arubie w Antylach Holenderskich gitarzystę Roykeya Wydha (znanego z albumu „Follow the White Line” Snowball), perkusjonalistę Elmera Louisa oraz… trzeciego z braci Weindorfów – perkusistę Alfonsa.
Najbardziej doświadczonym z nowych członków Oktagonu był Elmer Louis, który w drugiej połowie lat 70., oprócz udzielania się jako muzyk sesyjny, swoim talentem wspomagał również takie jazzrockowe grupy, jak Passport Klausa Doldingera („Iguaçu”, 1977; „Ataraxia”, 1978) czy Head, Heart and Hands („Libra”, 1976; „Head, Heart and Hands”, 1978; „Flor di Anglo”, 1980). Dla niego Oktagon był jedynie kolejnym przystankiem, stąd podkreślony na okładce longplaya wydanego przez monachijską firmę Jupiter Records status „gościa”. Co ciekawe, właścicielem Jupiter był – od 1973 roku i jest zresztą do tej pory – producent Ralph Siegel; do niego należało także studio Olympia, w którym formacja zarejestrowała materiał opublikowany na „Orientation”. Czego można spodziewać się po tej płycie? W zasadzie to dokładnie tego samego, co znalazło się na opublikowanym dwa lata wcześniej „Oktagonie”, tyle że w wersji jeszcze bardziej stonowanej, niekiedy wręcz popowo-rockowej. Ale wciąż nadzwyczaj stylowej.
Album otwiera – zaśpiewany w języku niemieckim (podobnie jak dwa inne) – dramatyczny w swej wymowie utwór „Burned Out (Ausbrennt)”. Na typowe dla fusion partie saksofonu i fortepianu elektrycznego nakładają się w nim rockowe wstawki gitary Wydha, z którymi z kolei kontrastuje zaskakująco delikatny głos Hermanna Weindorfa. Ale Oktagon potrafi też zagrać z zacięciem, o czym świadczy chociażby improwizowana solówka Bertholda na dęciaku, w tle której Hermann w przejmujący sposób powtarza obsesyjnie: „Ausbrennt”. W części drugiej „Burned Out” kwintet powraca do subtelniejszej formy przekazu, ale głównie po to, by mieć sposobność budowania od nowa napięcia. „Thinkin’ of You” zaczyna się niemal popowo, od duetu fortepianu akustycznego i saksofonu; dopiero gdy w trzeciej minucie Hermann „przesiada” się na syntezator, numer stopniowo nabiera jazzrockowego charakteru. Choć popisy solowe instrumentalistów – Litschiego Hrdlički (tak! nawet jego), Wydha, a pod koniec ponownie Bertholda – służą głównie kreowaniu romantycznego nastroju.
Subtelności nie brakuje również zamykającemu stronę A winylowego krążka „That Easyness Around You”, w którym na plan pierwszy wybija się melodyjny motyw zagrany przez Hermanna na syntezatorze. Intensywniej robi się dopiero wówczas, kiedy do brata dołącza Berthold, na tej płycie mający – na szczęście! – zdecydowanie więcej do powiedzenia niż na debiucie sprzed dwóch lat. Stronę B otwiera tytułowy „Orientation” Hrdlički – jest to zarazem jedyna kompozycja, jaka nie wyszła spod ręki Hermanna – i tę zmianę z miejsca słychać. Więcej tu pazura, słyszalnego zarówno w duecie saksofonu i syntezatorów, jak i wieńczącej numer freejazzowej partii dęciaka. Znakomicie prezentuje się też „I mag Di” – przebojowe, ale i niezwykle szlachetne, z idealnie rozłożonymi akcentami – raz na liryczny śpiew z towarzyszeniem fortepianu akustycznego, to znów na rockową gitarę bądź grające unisono saksofon i bas. W ciągu siedmiu minut dzieje się w tym utworze naprawdę dużo. Na dodatek jeszcze płynnie przechodzi on w roztańczone po kubańsku „Difi Difi” (z szalejącymi perkusjonaliami Elmera Louisa i Alfonsa Weindorfa). A im bliżej końca, tym bardziej muzycy podkręcają tempo, by całość zwieńczyć na rockowo (czadowy saksofon plus gitara).
Longplay zamyka ponad ośmiominutowy „Black Blossoms Around Midnight” – klasycznie jazzrockowy, aczkolwiek z „odskokami” w stronę free (o co dba Hrdlička) i progrocka (Wydh plus Hermann Weindorf). Mimo ewidentnych plusów, „Orientation” podzielił los swego poprzednika i przepadł. Brak sukcesu komercyjnego przełożył się na rozpad zespołu, z którego stopniowo odeszli wszyscy poza braćmi Weindorfami. Ci jednak wcale nie mieli zamiaru zawieszać swoich instrumentów na „kołku”. Na gruzach Oktagonu powołali do życia nową formację, którą ochrzcili Zara-Thustra. Przy okazji dokooptowali do niej czwartego z braci – grającego na dęciakach i klawiszach Clemensa. Oprócz tego nawiązali współpracę z pianistą i altowiolinistą Maximilianem Spengerem oraz perkusistą Walterem Schwarzem. Stylistycznie wciąż pozostawali w kręgu progresywnego jazz-rocka, ale z coraz silniejszymi – tak! to było możliwe – ciągotkami popowymi. W ciągu czterech lat wydali trzy albumy: „Eiskalt” (1982), „Psychopoly” (1983) oraz „Ritter der neuen Zeit” (1985), po czym dokonali wolty stylistycznej, stając się – jako Zara – zespołem synthpopowym, co udokumentował longplay „Head over Heels” (1988).
koniec
30 marca 2019
Skład:
Roykey Wydh – gitara elektryczna
Berthold Weindorf – saksofon
Hermann Weindorf – śpiew (1,5,7), instrumenty klawiszowe
Litschie Hrdlička – gitara basowa
Alfons Weindorf – perkusja, instrumenty perkusyjne
Gościnnie:
Elmer Louis – instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: O muzyku, który zrzuca skórę
Sebastian Chosiński

20 IV 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj – po raz pierwszy – Motherhood, kolejny projekt niemieckiego saksofonisty Klausa Doldingera.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Melinda na kwasie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 IV 2019

Zastanawiałem się, czy dzisiejszy utwór powinien znaleźć się w tej rubryce, czy raczej w „Zanim zagrał to Sam”, albowiem nie tylko interesujący nas cover nie jest specjalnie znany, ale także oryginał. Mowa o „Come Away Melinda”, który większość kojarzy z formacją Uriah Heep.

więcej »

Non omnis moriar: Happening na nowej drodze życia
Sebastian Chosiński

13 IV 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jazzowy kwartet niemieckiego saksofonisty Klausa Doldingera.

więcej »

Polecamy

Melinda na kwasie

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

O muzyku, który zrzuca skórę
— Sebastian Chosiński

Happening na nowej drodze życia
— Sebastian Chosiński

Skok na głęboką wodę
— Sebastian Chosiński

Romantyczny goryl tańczy na wulkanie
— Sebastian Chosiński

Karaibski progres z przebojami w tle
— Sebastian Chosiński

Fusion epoki disco
— Sebastian Chosiński

Efekt kuli śnieżnej
— Sebastian Chosiński

Syndykat zbrodni na jazzie i rocku
— Sebastian Chosiński

Młodość ma swoje szalone prawa
— Sebastian Chosiński

Przy ścianie, której nie przeskoczysz
— Sebastian Chosiński

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.