Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Pot i Kreff: Rozmowa dwóch stołków

Esensja.pl
Esensja.pl
Dynamika koncertów rządzi się swoimi prawami. Nie chodzi bowiem o odegranie albumów jeden do jednego, a o niespodzianki, wspólne jamy, czy popisy solowe. W ten sposób powstają utwory z tytułami, jak „Kirk Solo”. W przypadku Genesis mamy na przykład do czynienia z „Conversations with 2 Stools”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Rozmowa dwóch stołków

Dynamika koncertów rządzi się swoimi prawami. Nie chodzi bowiem o odegranie albumów jeden do jednego, a o niespodzianki, wspólne jamy, czy popisy solowe. W ten sposób powstają utwory z tytułami, jak „Kirk Solo”. W przypadku Genesis mamy na przykład do czynienia z „Conversations with 2 Stools”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Phil Collins po latach przerwy w tym roku rusza w trasę koncertową. Choć jest to miła niespodzianka, gdzieś w głowie pozostaje pytanie „a czemu nie z Genesis”. Tak, jak to miało miejsce w 2007 roku, kiedy to perkusista w towarzystwie Tony’ego Banksa i Mike’a Rutherforda odkurzyli stary szyld i ruszyli w trasę koncertową, na której prezentowali największe przeboje legendy progresywnego grania. Przedsięwzięcie okazało się sukcesem, a dziś możemy cieszyć się serią upamiętniających je wydawnictw – CD „Live Over Europe” i DVD „When in Rome 2007” (jest także półoficjalna płyta z koncertu w Polsce w ramach „Genesis Encore Series 2007” pod tytułem „Live – Katowice. PL – 21.06.07”).
Tradycją wspomnianych występów stał się perkusyjny pojedynek Phila Collinsa i Chestera Thompsona. Oczywiście charyzmatyczny pałker nie byłby sobą, gdyby przy okazji sobie nie pożartował. Dlatego też główna część popisu zostaje rozegrana na dwóch krzesłach (stąd tytuł „Conversations with 2 Stools”). Ze zrozumiałych względów całość o wiele lepiej się ogląda, niż słucha z CD. Początek bowiem, pomimo mikrofonów, jest nagrany dość cicho. Na szczęście z czasem, kiedy zaczyna się uderzanie w nogi i oparcie, jazda rozkręca się na całego. Równie imponującym momentem jest płynne przeniesienie się ze stołków na tradycyjną perkusję, nie tracąc tempa, ani rytmu. To dlatego Phil Collins nazywany jest najlepszym perkusistą wśród wokalistów (być może odwrotnie też). Na tym jednak nie koniec, ponieważ pojedynek wcale się nie kończy, a pod jego koniec dołączają się pozostali muzycy zespołu, by przejść do pięknego motywu „Los Endos”.
O klasie danego muzyka świadczy to, że nawet grając na zwykłym krześle potrafi zahipnotyzować wielotysięczną publikę, ale także osoby, które zmuszone zostały do cieszenia się muzyką za pośrednictwem nośników, czy to audio, czy wideo.
koniec
3 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Satrapowie tańczący pod okiem Syzyfa
Sebastian Chosiński

21 IX 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz ostatni (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Lament zniewolonego ludu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 IX 2019

Dziś będzie o utworze, który w zasadzie równie dobrze mógłby znaleźć się w rubryce „Zanim zagrał to Sam”. A to dlatego, że niewiele osób wie, że „Rivers of Babylon” wcale nie jest autorskim dziełem Boney M. I nie chodzi o odwołania do „Biblii”.

więcej »

Non omnis moriar: Popłynąć trzecim nurtem…
Sebastian Chosiński

14 IX 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj składanka „Jazz-Aspekte” z czterema jazzowymi formacjami wschodnioniemieckimi.

więcej »

Polecamy

Lament zniewolonego ludu

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

10 wokalistów, którzy godnie zastąpili poprzedników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Oni czasem wracają: Na żywo przez Europę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z tego cyklu

Jak zdobywano dziką miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Strzelając z bombowca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 minut sacrum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Debeściaki bestii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Made in Heaven
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych płyt koncertowych 2014 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

10 najlepszych płyt koncertowych 2013 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych płyt koncertowych 2012 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Florence + nie do końca sprawna machina
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

5 najlepszych płyt koncertowych 2011 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Pot i Kreff – Made in Poland: Statek z nowym kapitanem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Oni czasem wracają: Na żywo przez Europę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Conan: Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W stroju Pająka i bez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punisher w trzech odsłonach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.