Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Zanim zagrał to Sam: Falujące biodra i krótkie spódniczki

Esensja.pl
Esensja.pl
Są takie informacje, które zmieniają życie, burząc świat, jaki znaliśmy. Dla mnie była nią wieść o tym, że utworu „Lambada” wcale nie skomponował zespół Kaoma.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Falujące biodra i krótkie spódniczki

Są takie informacje, które zmieniają życie, burząc świat, jaki znaliśmy. Dla mnie była nią wieść o tym, że utworu „Lambada” wcale nie skomponował zespół Kaoma.
Na przełomie lat 80. i 90. nie było chyba gorętszego hitu niż „Lambada”. Słyszeli ją wszyscy i większość próbowała tańczyć, naśladując przesycone erotyzmem ruchy tancerzy z pamiętnego klipu. Wydaje mi się, że u nas ten kolorowy obraz tym bardziej działał na podświadomość, że dopiero co upadł PRL i wszyscy wyobrażali sobie, że za chwilę Polska z kraju szarówki i beznadziei zamieni się w taką radosną, słoneczną krainę lambady. Rzeczywistość boleśnie to zweryfikowała, ale falujące biodra i krótkie spódniczki przeszły do popkulturowej świadomości.
„Lambadę” spopularyzował francuski zespół Kaoma, czerpiący całymi garściami z muzycznych tradycji Karaibów, Brazylii i Boliwii. Znalazła się na debiutanckim albumie formacji „Worldbeat” z 1989 roku i wydana na singlu osiągnęła multiplatynowe nakłady, stając się numerem jeden w większości państw europejskich (i nie tylko) – z szeregu wyłamały się tylko Irlandia (miejsce 4) oraz Islandia (miejsce 2). Podobny szał stał się w przyszłości udziałem chyba jedynie „Macareny” duetu Los Del Rio.
A jednak niewiele osób wie, że charakterystyczny motyw przewodni „Lambady” stanowi nieautoryzowany cover utworu „Llorando se fue”, pochodzącego z Boliwii zespołu Los Kjarkas. W oryginale mamy do czynienia nie z gorącymi, plażowymi rytmami, a folkiem wywodzącym się wprost z kultury ludów zamieszkujących Andy. Kolekcjonerzy winyli „Llorando se fue” odnajdą na krążku „Canto a la mujer de mi pueblo” z 1981 roku. Został też wydany na singlu i w krajach Ameryki Łacińskiej stał się niemałym przebojem. A jednak w porównaniu z popularnością, jaką cieszyła się wersja Kaomy, nie było co liczyć. Dlatego też członkowie Los Kjarkas wytoczyli Francuzom sprawę sądową o prawa autorskie, którą wygrali. Choć, szczerze mówiąc, słuchając oryginału nie sądzę, by stał się międzykontynentalnym hitem, nawet gdybyśmy mieli szansę poznać go wcześniej.
koniec
24 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Piękno epoki schyłkowej
Sebastian Chosiński

26 IX 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz piąty francuska formacja progresywno-jazzrockowa Zao.

więcej »

Non omnis moriar: Wieloma językami… na tej samej drodze
Sebastian Chosiński

19 IX 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jeden z dwóch albumów francuskiego projektu Synchro Rhythmic Eclectic Language.

więcej »

Non omnis moriar: Futurystyczna schizofrenia
Sebastian Chosiński

12 IX 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj płyta francuskiej formacji VanderTop, prowadzonej przez muzyków Magmy – Christiana Vandera i Jannicka Topa – z Didierem Lockwoodem w składzie.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Czekając na rok 2000
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kto to, kurde, nagrał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zajada daktyla i buja w obłokach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oszołomiony i zmieszany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie jest kolejna piosenka o miłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakażona piosenka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Jimi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oblicza raju
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zabawa dla dorosłego dziecka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elfy najeżdżają Polskę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najlepszych filmów o żywych trupach według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Moon Knight nad kukułczym gniazdem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Autor, który zbyt się spieszył
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 9
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 8
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.