Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawać by się mogło, że idealnym wykonawcą piosenek Adele, jest wyłącznie Adele. Niekoniecznie, co spróbuję udowodnić na przykładzie coveru „Set Fire to the Rain”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy

Wydawać by się mogło, że idealnym wykonawcą piosenek Adele, jest wyłącznie Adele. Niekoniecznie, co spróbuję udowodnić na przykładzie coveru „Set Fire to the Rain”.
Adele to fenomen na skalę światową. Śpiewa, wydawałoby się, całkiem nie przystające do dzisiejszych standardów piosenki, nie afiszuje swoją seksualnością, nie lansuje się w mediach społecznościowych, a mimo to sprzedaje albumy w multiplatynowych nakładach. I to w sytuacji, kiedy stały nośnik z muzyką odchodzi do lamusa. Tym najbardziej hitowym krążkiem w jej karierze pozostaje „21” z 2011 roku. To na nim można znaleźć takie przeboje, jak „Rolling in the Deep”, „Rumour Has It”, „Someone Like You”, czy interesujący nas „Set Fire to the Rain”.
Za niewątpliwym sukcesem wymienionych wyżej piosenek stoi nie tylko wspaniały głos Adele, ale także fakt, że mamy do czynienia z utworami, które można zagrać na gitarze i nie tracą one nic ze swojej szlachetności. Przekonuje o tym młodziutka, ale obdarzona niezwykłym talentem, Allie Sherlock na nagraniu, którego jest bohaterką. W czasie ulicznego występu na Grafton Street w Dublinie, zahipnotyzowała przechodniów swoim odczytaniem „Set Fire to the Rain”. Może nie idealnym od strony technicznej, ale przepełnionym uczuciem, pasją i specyficzna magią, jaką można wytworzyć jedynie w czasie grania na żywo. Nieźle, jak na trzynastolatkę.
Trzeba do tego dodać, że poza doznaniami czysto muzycznymi, Allie towarzyszy niezwykły klimat. Oto bowiem widzimy niepozorną dziewczynkę z gitarą, ubraną w czapkę, kurtkę i rękawiczki. Do tego cały czas towarzyszy jej rozbrajający uśmiech, mimo, że za wszelką cenę stara się pozostać poważną. Nie udaje jej się jednak, ponieważ uśmiech stanowi także podziękowanie za monety wrzucane przez przechodniów do futerału od gitary. Wizerunek ten zupełnie nie pasuje do kogoś, kto jest obdarzony mocny, dorosłym głosem, którego potrafi używać. Dlatego nie dziwię się, że zebrała wokół siebie pokaźne grono słuchaczy, z których część nagrywa jej występ na telefonach. I na pewno nie jest to spowodowane odruchem rejestrowania wszystkiego, co się widzi, a upamiętnieniem chwili wyjątkowej. Allie potwierdza, że prawdziwych muzyków należy szukać na ulicach, nie w programach typu talent show.
Nagranie Sherlock wykonującej utwór Eda Sheerana tak się spodobała Ryanowi Tedderowi z OneRepublic, że zaproponował jej współpracę i zaprosił do Los Angeles. W bieżącym roku ma z tego wyjść debiutancki album dziewczyny. Oby tylko branża nie sformatowała jej do kolejnego chwilowego objawienia, które wygląda jak cała rzesza innych wokalistek.
A ten dziadyga w czerwonej kurtce, który o mały włos nie zepsułby występu, to znak. Jak u Kieślowskiego w „Dekalogu”, gdzie Artur Barciś też przemykał niosąc choinkę.
koniec
15 maja 2019

Komentarze

15 V 2019   22:19:31

"mamy do czynienia z utworami, które można zagrać na gitarze i nie tracą one nic ze swojej szlachetności"

To mi przypomina gitarowe wykonanie "Hometown Glory" w wykonaniu samej Adele, jeszcze zanim zdobyła sławę:

https://www.youtube.com/watch?v=9AZ6zDM1pk8

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Słuchaj i patrz: Uzbierane
Beatrycze Nowicka

13 XI 2019

Czas mija i szczęśliwie uzbierałam garść ciekawych teledysków, którymi mogę się podzielić w kolejnej części „Słuchaj i patrz”. Będzie różnorodnie, zarówno pod względem muzycznym, jak i wizualnym.

więcej »

Non omnis moriar: Ursulo… wielkieś mi uczyniła radości w domu moim
Sebastian Chosiński

9 XI 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jazzrockowy Kwintet Günthera Fischera z towarzyszeniem wokalistki Uschi Brüning.

więcej »

Pot i Kreff: Puk… puk…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

6 XI 2019

W zeszłym tygodniu było o grupie Cream, a dziś skupimy się na jej gitarzyście, czyli Eriku Claptonie i jego wspaniałej interpretacji „Knockin′ on Heavens Door”. Oczywiście w wersji na żywo.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Nie tylko świetny wokal
— Michał Perzyna

Z tego cyklu

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Mgły kolejnego eventu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Pot i Kreff: Puk… puk…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy tak źle, by nie mogło być gorzej
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sny w technicolorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Kto to, kurde, nagrał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool w pięciu smakach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Dwadzieścia sześć minut orgazmu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ms Marvel i trójkąt miłosny nastolatków w kosmosie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.