Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zanim zagrał to Sam: To nie jest kolejna piosenka o miłości

Esensja.pl
Esensja.pl
Na początku XXI wieku Marilyn Manson w brawurowy sposób przypomniał przebój „Tainted Love”. Większość wiedziała, że to cover, ale wskazanie jego twórcy nie jest takie proste.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: To nie jest kolejna piosenka o miłości

Na początku XXI wieku Marilyn Manson w brawurowy sposób przypomniał przebój „Tainted Love”. Większość wiedziała, że to cover, ale wskazanie jego twórcy nie jest takie proste.
„Tainted Love”, czyli „Skażoną miłość” w agresywnej odsłonie zaprezentowanej przez Mansona można odczytać jako opowieść o uzależnieniu jednej osoby od drugiej. Całość ma jednak mocno perwersyjny charakter, w którym owo uzależnienie można wiązać z wyuzdanymi praktykami seksualnymi. Takie w każdym razie skojarzenia nasuwa klip towarzyszący piosence. Promowała ona głupią, ale rozbrajającą w swojej autoironii, komedię „To nie jest kolejna komedia dla kretynów” i stała się najbardziej mainstreamowym hitem ekipy Marilyna.
Osoby, którym wydawało się, że kojarzą ten numer w innej wersji, zapewne mają na myśli starsze o dwadzieścia lat odczytanie „Tainted Love” przez synthpopowy Soft Cell. Tu z kolei można interpretować tytułową miłość, jako wstydliwy pociąg homoseksualny. Utwór stał się przebojem w Zachodniej Europie i Ameryce Północnej, docierając do pierwszego miejsca najpopularniejszych singli w Belgii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i RFN (do tego także w Australii i RPA). Singiel towarzyszył albumowi „Non-Stop Erotic Cabaret”.
A teraz cofniemy się do roku 1965. Wtedy to „Tainted Love” ukazał się w oryginalnej wersji, jako strona B singla „My Bad Boy′s Comin′ Home”, w wykonaniu Glorii Jones. Młoda artystka, później znana głównie jako członkini formacji T.Rex i dziewczyna Marca Bolana, nagrania dokonała w 1964 roku. Autorem kompozycji jest Ed Cobb, z zapomnianej grupy The Four Preps. Mamy tu do czynienia z tradycyjną muzyką soulową, a tekstu nie należy traktować inaczej, jak po prostu historii kobiety wplątanej w toksyczny romans.
Tak oto jedna piosenka przez dekady całkowicie zmieniała swój charakter, z każdą kolejną wersją zyskując na pikanterii.
koniec
22 maja 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Klasyczne ornamenty współczesnego jazzu
Sebastian Chosiński

14 XII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj dwa solowe projekty jazzmanów wschodnioniemieckich: gitarzysty Helmuta Sachsego i pianisty Hannesa Zerbego.

więcej »

Non omnis moriar: Widok na Berlin z tybetańskiej góry
Sebastian Chosiński

7 XII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowy projekt wschodnioniemieckiego perkusisty jazzowego Güntera Sommera.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2019
Esensja

30 XI 2019

Jak co miesiąc przypominamy nasze recenzje.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kto to, kurde, nagrał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zajada daktyla i buja w obłokach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oszołomiony i zmieszany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Falujące biodra i krótkie spódniczki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakażona piosenka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Jimi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oblicza raju
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do czterech razy sztuka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwieranie z tyłu głowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteśmy trójwymiarowym efektem ubocznym dwuwymiarowego wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zmiany… zmiany… zmiany…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mgły kolejnego eventu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Pot i Kreff: Puk… puk…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy tak źle, by nie mogło być gorzej
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sny w technicolorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool w pięciu smakach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.