Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Echa – suplement

Esensja.pl
Esensja.pl
Człowiek sobie wszystko ładnie zaplanuje, przygotuje, przemyśli… i nagle dzieje się coś, co całkiem burzy jego plany. Dlatego dziś zamiast o tym, co być miało, napiszę o zniewalającym coverze suity „Echoes” Pink Floyd.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Echa – suplement

Człowiek sobie wszystko ładnie zaplanuje, przygotuje, przemyśli… i nagle dzieje się coś, co całkiem burzy jego plany. Dlatego dziś zamiast o tym, co być miało, napiszę o zniewalającym coverze suity „Echoes” Pink Floyd.
Nie tak dawno temu w rubryce Zagraj Pink Floyd Sam, wspominałem o przeróbkach utworów składających się na album „Meddle”, w tym o bardzo udanym podejściu do „Echoes”, jakiego podjął się zespół The Flight of Sleipnir. Od tamtego czasu sporo się zmieniło. A to za sprawą porannej audycji „Zapraszamy do Trójki”, w której Wojciech Mann zaprezentował fragment monumentalnego utworu w wykonaniu duetu Rodrigo y Gabriela. Przyznam, że z miejsca się w nim zakochałem.
Zagrać „Echoes”, by brzmiało emocjonalnie, jak i przestrzennie, to niebywała sztuka. Wielu imitatorów już się na tym wyłożyło, o czym świadczą filmiki, jakie można znaleźć w sieci. Jednak zagrać go z wykorzystaniem prawie wyłącznie gitar akustycznych, to rzecz absolutnie nie do pomyślenia. Tymczasem wersja, za którą odpowiadają Rodrigo Sánchez oraz Gabriela Quintero brzmi tak lekko, jakby wcale nie sprawiała im problemu. Nie tylko świetnie poradzili sobie w oddaniu klimatu w momentach, gdzie normalnie pojawia się śpiew, ale zadbali także o niuanse, które sprawiają, że oryginału można słuchać w kółko. Nie pominęli także części z niepokojącym, syntezatorowym wyciem, odtwarzając dźwięki, pochodzące jakby z zaświatów, przy użyciu gitar (z niewielkim tylko wsparciem klawiszy). To robi wrażenie.
Jedna z osób komentujących film na jutubie określiła miks Floydów i gitarowego duetu, jako „combinación ganadora” i ja się z tym zgadzam. Bo można byłoby normalnie powiedzieć, że mamy do czynienia z „połączeniem idealnym”, ale po hiszpańsku brzmi to o wiele lepiej.
„Echoes” można znaleźć na najnowszym albumie Rodriga y Gabrieli „Mettavolution” z kwietnia bieżącego roku.
koniec
12 czerwca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Jadą goście, jadą…
Sebastian Chosiński

15 VI 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz siódmy – i drugi w wersji koncertowej – jazzrockowy Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Non omnis moriar: Powrót do niesztampowej rutyny
Sebastian Chosiński

8 VI 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz szósty jazzrockowa formacja Passport Klausa Doldingera.

więcej »

Pot i Kreff: Jak zdobywano dziką miłość
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

5 VI 2019

Jaki jest najlepszy riff wszech czasów? Kilku kandydatów się znajdzie, ale niewątpliwie w czołówce będzie ten z „Whole Lotta Love” Led Zeppelin. Jednak koncertowe wykonanie tego utworu to coś o wiele więcej, niż potężne brzmienie gitary.

więcej »

Polecamy

Echa – suplement

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Prawdziwe talenty znajdziemy na ulicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Jak zdobywano dziką miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Co się stało z naszą klasą…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Za dużo cukru w cukrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Wtrącam się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polowanie na nanity
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Groszorób, parweniusz, arywista i zarobas
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Gdzie z tymi paluchami?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na przedmieściach wciąż biją…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.