Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zanim zagrał to Sam: Oszołomiony i zmieszany

Esensja.pl
Esensja.pl
Od lat trwają spory, czy „Stairway to Heaven” jest plagiatem, czy oryginalną kompozycją Led Zeppelin. Sprawę komplikuje fakt, że zespół cichcem korzystał z twórczości innych wykonawców, nie przyznając się do tego, tak jak w przypadku „Dazed and Confused”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Oszołomiony i zmieszany

Od lat trwają spory, czy „Stairway to Heaven” jest plagiatem, czy oryginalną kompozycją Led Zeppelin. Sprawę komplikuje fakt, że zespół cichcem korzystał z twórczości innych wykonawców, nie przyznając się do tego, tak jak w przypadku „Dazed and Confused”.
Bezsprzecznym jest, że debiutancki krążek Led Zeppelin wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię, by odtąd obracała się w rytm hardrockowych riffów, potężnej perkusji, mocnego pulsu basu i emocjonalnego, niejednokrotnie podsyconego erotyzmem, śpiewu. Panowie wychodząc od bluesa, stworzyli unikalny styl, stanowiący podstawę pod całą muzykę, obecnie określaną ogólnie, jako ciężkie brzmienie. Nie widzę więc sensu rozwodzić się nad tym, czy twórczość kwartetu w początkowym okresie stanowiła w całości jej autorski materiał, czy były to covery, ponieważ i tak powstała z tego całkiem nowa jakość. Niemniej wypieranie się sięgania po cudzy repertuar, jest już nieładne.
Jimmy Page przez dziesięciolecia utrzymywał bowiem, że jest jedynym kompozytorem monumentalnej kompozycji „Dazed and Confused”, stanowiącej obowiązkowy punkt koncertów, w czasie którego dochodziło do licznych solowych popisów. To właśnie w czasie tego utworu, gitarzysta smagał swoją gitarę smyczkiem, generując kosmiczne dźwięki. Choć nie ukrywał, że grał już ten numer w czasie, kiedy występował z The Yardbirds, to dziwnie pomijał, że właściwym kompozytorem utworu jest Jake Holmes.
Ten amerykański kompozytor i autor tekstów nie zrobił wielkiej kariery. Występował z zapomnianymi składami, jak Allen & Grier, czy Jim, Jake & Joan. Nagrywał też pod własnym nazwiskiem. „Dazed and Confused” trafiło na jego debiutancki krążek „The Above Ground Sound of Jake Holmes”. Zawiera on muzykę osadzoną w klimatach folkrockowych, ale lekko przesiąkniętą duchem psychodeli. Ciekawostką jest, że nagrań dokonano jedynie przy użyciu gitary akustycznej, elektrycznej i basowej, bez wykorzystania obowiązkowej w tamtych czasach perkusji. Muszę przyznać, że „Dazed and Confused” w takiej odsłonie nic nie traci ze swojej mocy.
Jimmy Page zetknął się z tym kawałkiem w czasie koncertu grupy The Yardbirds, supportowanego przez Holmesa. Tak się spodobał muzykom, że szybko zaadaptowali go na własne potrzeby. Tymczasem autor oryginału odszedł od nagrywania albumów i skupił się na tworzeniu piosenek dla innych, dogrywaniu numerów do filmów i seriali, a także na tworzeni jingli reklamowych dla takich marek, jak Dr Pepper, Chevrolet, Burger King, Pan American, U.S. Army, czy IBM. Przez lata bezskutecznie próbował skontaktować się z Page′em, aby wyjaśnić kwestię praw autorskich do „Dazed and Confused”. Ostatecznie panowie spotkali się w 2010 r. w sądzie, a sprawa zakończyła się ugodą, której treści nie poznaliśmy. Faktem jest, że w reedycjach katalogu Led Zeppelin, przy interesującym nas tytule, jako autor widnieje Jimmy Page, ale z dopiskiem, że zainspirowany został przez Jake’a Holmesa.
koniec
18 czerwca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Piekło i Niebo demokratycznej republiki
Sebastian Chosiński

24 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj drugie spotkanie ze (wschodnio)niemieckim zespołem Modern Soul Band.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Hardkorowa terapia
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VIII 2019

Jaka jest wasza najbardziej traumatyczna kołysanka z dzieciństwa? Dla mnie to bezapelacyjnie „Na Wojtusia z popielnika”.

więcej »

Non omnis moriar: Permutacje na temat miłości
Sebastian Chosiński

17 VIII 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz kolejny (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza.

więcej »

Polecamy

Hardkorowa terapia

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Black pop
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

To nie jest kolejna piosenka o miłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Falujące biodra i krótkie spódniczki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakażona piosenka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Jimi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oblicza raju
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do czterech razy sztuka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani niezalu drą łacha z mejnstrimowców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Olśniewający chaos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dick byłby dumny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Todd McFarlane wielkim artystą jest!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fujnie, że wróciła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.