Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Zagraj to jeszcze raz Sam: O rajdowcu

Esensja.pl
Esensja.pl
Mamy wakacje, prawdopodobnie najcieplejszy dzień roku, więc z tej okazji chciałem zaproponować coś lżejszego. Na przykład przeróbkę klasyka Black Sabbath „Paranoid”, dokonaną przez człowieka, który zdecydowanie jest lepszym muzykiem, niż politykiem.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: O rajdowcu

Mamy wakacje, prawdopodobnie najcieplejszy dzień roku, więc z tej okazji chciałem zaproponować coś lżejszego. Na przykład przeróbkę klasyka Black Sabbath „Paranoid”, dokonaną przez człowieka, który zdecydowanie jest lepszym muzykiem, niż politykiem.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Basista Black Sabbath, Geezer Butler, twierdzi, że jeden z największych przebojów zespołu i zrazem jeden z najlepszych riffowców na świecie, powstał spontanicznie, przez przypadek. W czasie nagrywania drugiego krążka, panowie stwierdzili, że brakuje im materiału jeszcze na jakieś trzy minuty, by zapełnić obie strony winyla. Na szybko skonstruowali więc utwór „Paranoid”, prowadzony przez czadową, motoryczną zagrywkę gitary Tony′ego Iommiego z wyluzowanym wokalem Ozzy′ego. Ostatecznie kawałek ten dał tytuł całemu albumowi (wydanemu w 1970 r.).
„Paranoid” był wielokrotnie coverowany i przerabiany na tysiące sposobów, jednak najbardziej udana, choć prześmiewcza w swojej wymowie, wersja bezapelacyjnie należy do formacji Piersi (jeszcze zanim w jej nazwie pojawiło się nazwisko lidera). Pojawiła się na albumie „My już są Amerykany” z 1993 roku, choć tak po prawdzie, stanowiła bonus nagrany na żywo z Jarocina z tego samego roku. Całość koncertu ukazała się kilka miesięcy później, jako „Jarocin ′93”.
Zespół bez spinki podszedł do klasyka, łącząc dobrą zabawę z czadem i potężnym brzmieniem, jakie cechowało oryginał. Jednak na prawdziwego bohatera tej wersji wyrasta Paweł Kukiz, który zaśpiewał własny tekst. Jako świadomy wokalista, nie starał się podrabiać maniery Ozbourne′a, a trzymając się linii melodycznej zaprezentował sto procent Kukiza w Kukizie. Pomógł mu w tym tekst, opowiadający o rajdowcu, przemierzającym polskie szosy na motorze, by dojechać do ukochanej. Niestety jego podróż nie zakończyła się szczęśliwie, ale jej finał najlepiej poznać samemu.
Pomijając utarczki zespołu Piersi z byłym frontmanem i całkowicie rozumiejąc chęć zmiany w naszej polityce, ale myślę, że Paweł najlepiej zrobiłby, gdyby porzucił sejm na rzecz estrady. Zwłaszcza, że niestety zbyt długie przesiadywanie na Wiejskiej negatywnie odbija się na jego twórczości artystycznej. Ostatnią udaną płytą, jaką popełnił była „Siła i honor”, sprzed otrzymania poselskiego mandatu.
koniec
26 czerwca 2019

Komentarze

26 VI 2019   14:32:52

Zdecydowanie najlepszym coverem Paranoid jest ten w wykonaniu Type O Negative. ;)

01 VII 2019   09:25:23

Piersi swietne, a z tribute albumow oczywiscie Nativity in Black i album Brownout'ow - czyli co by sie stalo gdyby zamiast Iommiego w Black Sabbath gral Frank Santana:-)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Satrapowie tańczący pod okiem Syzyfa
Sebastian Chosiński

21 IX 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz ostatni (wschodnio)niemiecka orkiestra jazzowa Klausa Lenza.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Lament zniewolonego ludu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 IX 2019

Dziś będzie o utworze, który w zasadzie równie dobrze mógłby znaleźć się w rubryce „Zanim zagrał to Sam”. A to dlatego, że niewiele osób wie, że „Rivers of Babylon” wcale nie jest autorskim dziełem Boney M. I nie chodzi o odwołania do „Biblii”.

więcej »

Non omnis moriar: Popłynąć trzecim nurtem…
Sebastian Chosiński

14 IX 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj składanka „Jazz-Aspekte” z czterema jazzowymi formacjami wschodnioniemieckimi.

więcej »

Polecamy

Lament zniewolonego ludu

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Conan: Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W stroju Pająka i bez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punisher w trzech odsłonach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani niezalu drą łacha z mejnstrimowców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Olśniewający chaos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.