Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Słuchaj i patrz: Myślą, że nie dzieje się nic

Esensja.pl
Esensja.pl
Zanim uschną lasy albo o tych, którzy nie chcą milczeć.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Myślą, że nie dzieje się nic

Zanim uschną lasy albo o tych, którzy nie chcą milczeć.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Przyznam, że do napisania tego odcinka skłoniła mnie okoliczność niezwiązana z muzyką, a mianowicie uczestnictwo w spotkaniu osób zainteresowanych kwestiami ochrony środowiska w Krakowie. Przyszło trochę ludzi (w tym nawet dwóch radnych), ale wciąż niewielu, jeśli odnieść ich liczbę do liczby wszystkich mieszkańców, było nie było jednego z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Kiedy niedawno próbowałam poszukać czegoś na temat organizacji zajmujących się ochroną przyrody w moim mieście, gdzieś w pobliżu szczytu listy znalazło się „ekolodzy blokują rozwój Krakowa”.
Już starożytni wiedzieli, że Kasandry nikt nie słucha. Lepiej jest zapewniać się wzajemnie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przyznam że nieodmiennie zdumiewa mnie ilość bzdur, w jakie święcie się wierzy, od cudownych mocy „wody życia”, przez witaminę C jako lek na schizofrenię, aż po płaską Ziemię (tak, i tacy się znaleźli). Jednak wciąż zbyt wiele osób kwestionuje zmiany klimatu (a w łagodniejszej wersji niewiary – ich antropogeniczne pochodzenie), które rozgrywają się przecież za naszego życia.
W sieci można znaleźć mnóstwo twardych danych, ale przecież i na własne oczy (i pamięć) możemy się przekonać, że źle się dzieje. Ze swojego dzieciństwa pamiętam śnieżne zimy, lato trwające od końca czerwca do początku września, chłodne, deszczowe jesienie i wiosny, w czasie których temperatura wzrastała powoli. Trąby powietrzne, to było coś, co występuje gdzieś hen daleko, w U.S.A., a nie na podwórku babci koleżanki z pracy.
Boję się, że rządy światowe zainteresują się problemem poważnie, dopiero wtedy, gdy straty z powodu klęsk żywiołowych zaczną stanowić poważne obciążenie dla budżetów państw. Tylko że wtedy może być już za późno, a na pewno konieczność wydatków na radzenie sobie ze skutkami będzie oznaczać mniej pieniędzy na aktywne przeciwdziałanie przyczynom. Dodajmy do tego gigantyczną falę migracji z krajów Afryki oraz Azji i mamy przepis na ogólnoświatowy kryzys.
Nie wiem (czego żałuję), jak należałoby o tym mówić i czy w ogóle da się przekonać nieprzekonanych. Fakty uważane są za nudne. Emocjonalne wypowiedzi łatwo wyśmiać. Ludzie próbujący działać na rzecz szeroko pojętej ochrony środowiska często spotykają się w wrogością otoczenia, postrzegani jako ci, którzy przeszkadzają w dążeniu do powszechnego dobrobytu. Deprecjonuje się ich jako wyłudzaczy pieniędzy, albo w „najlepszym” razie godnych politowania dziwaków, co to tulą się do drzew. Choć są i tacy, którzy nie stracili jeszcze resztek wiary w ludzkość i próbują. Także artyści.
Dlatego dzisiaj, przedstawiana już kiedyś przeze mnie w tym cyklu, choć nie w osobnym odcinku, norweska wokalistka Aurora z piosenką „The Seed”.
koniec
30 lipca 2019

Komentarze

30 VII 2019   13:07:23

Faktycznie to nawet nie tyle rządy państwowe, co stanowe (przynajmniej w USA) zaczęły zajmować się np. odtwarzaniem pierwotnych terenów nadmorskich i płytkowodnych, po stratach doznanych przez ostatnie huragany. Jak można przeczytać m.in. w „Scientific American”, wyliczyli do spółki z firmami ubezpieczeniowymi, że taniej będzie odtworzyć zarośla mangrowców i rafy kamieniste, niż płacić co roku odszkodowania. Na większą skalę podobne działania podejmuje jeszcze rząd Japonii i Holandii.

30 VII 2019   17:51:06

Ciekawa informacja!
Być może argument finansowy w końcu przekona, skoro zwykła troska o świat, w którym przyszło nam żyć, to zbyt abstrakcyjne pojęcie dla zbyt wielu...

03 VIII 2019   09:49:16

Polecam artykuł:
„https://magazyn.wp.pl/artykul/ile-kosztuje-nieekologiczne”
Jak widać, u nas też potrafią to przeliczyć na gotówkę, szkoda tylko, że nikt z góry tego nie (chce/nie umie?) zrozumieć.

03 VIII 2019   16:03:36

Dzięki, akurat znam ten artykuł. W sumie dobrze, że zaczyna się o problemie coraz więcej pisać.

Trochę mnie też pocieszył, że przynajmniej gdzieś sie zmienia podejście. Bo ja np. nie rozumiem idei produkowania ton przedmiotów po to tylko, żeby ludzie kupowali, a niedługo później wyrzucali.
Słyszałam np. jak ktoś wymienił meble w salonie ot tak, bo jakaś dalsza rodzina miała odwiedzić i chciał się pokazać.
Albo buty, które sie rozlatują po paru miesiącach, sprzęt elektroniczny, który sie szybko psuje itd.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

O wirtuozerii, rutynie, a także o sztuce przyzwyczajenia
Mieszko B. Wandowicz

17 II 2020

Przed laty zasłuchiwałem się w Dream Theater. To nie pierwsza, ostatnia ni największa moja fascynacja, lecz dość ważna, żebym poznawszy zespół po wydaniu „Train of Thought”, zawiódł się „Octavarium”, ale potem często sięgał po wcześniejsze „Images and Words” i „Metropolis, Pt. 2”. A zwłaszcza „Awake”: w mijającej dekadzie regularnie wracałem już tylko do tego albumu. Jednak przed pójściem na wrocławski koncert — z całą „Metropolis” na żywo — trudno mi było się powstrzymać.

więcej »

Non omnis moriar: Ciemna i jasna strona jazzu
Sebastian Chosiński

15 II 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejna wspólna produkcja – tym razem orkiestrowa – austriackiego saksofonisty Hansa Kollera i niemieckiego pianisty Wolfganga Daunera (z mocnym polskim akcentem).

więcej »

Słuchaj i patrz: Koniec dzieciństwa
Beatrycze Nowicka

12 II 2020

Dziś klimaty depresyjne, choć w rytmie rozmaitym, a przy tym ciekawy, animowany teledysk.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Koniec dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Garstka na Nowy Rok
— Beatrycze Nowicka

Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Z przymrużeniem oka
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Sztuczka z kolorami
— Beatrycze Nowicka

Warte wzmianki
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.