Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ino wpierw ciulnę ją sztachelką

Esensja.pl
Esensja.pl
Popularne utwory mają to do siebie, że są przetwarzane przez fanów na tysiące różnych, często nieoczywistych, sposobów. Dziś zajmiemy się taką sytuacją, która dotknęła song „Baranek” autorstwa Stanisława Staszewskiego.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ino wpierw ciulnę ją sztachelką

Popularne utwory mają to do siebie, że są przetwarzane przez fanów na tysiące różnych, często nieoczywistych, sposobów. Dziś zajmiemy się taką sytuacją, która dotknęła song „Baranek” autorstwa Stanisława Staszewskiego.
Fot. facebook.com/krupnioki
Fot. facebook.com/krupnioki
Przyznam, że im bardziej poznaję twórczość Stanisława Staszewskiego, tym bardziej uważam, że powinno się go przerabiać w szkołach. Za wplecenie fragmentu (lekko zmodyfikowanego) „Dziadów” Adama Mickiewicza do refrenu „Baranka” powinien dostać Nobla. Niestety zmarł w zapomnieniu na emigracji. Dobrze, że po latach sobie o nim przypomniano. Najpierw zrobił to Jacek Kaczmarski na albumie „Bankiet” z 1992 roku, nagrywając „Baranka”, „Budowniczych z petrobudowy”, „Celinę” i „Bal kreślarzy”, a następnie syn Staszewskiego, Kazik, wraz z zespołem Kult, na słynnych płytach „Tata Kazika” (1993) i „Tata 2” (1996).
O tyle, o ile, senior Staszewski, zapewne byłby dumny z dokonań syna, to zupełnie nie wiem, co by powiedział, gdyby usłyszał, co z jego kompozycją zrobiła formacja Krupnioki z Sosnowca do spółki z Doktorem Yrym. Całkiem zmienili tekst, który stał się jeszcze bardziej frywolny, do tego zaśpiewany został gwarą śląską. W ten sposób powstała „Córka masorza”, którą można uznać albo z arcydzieło prawdziwie podziemnej, niezależnej sztuki, albo za totalny gniot.
Krupnioki z Sosnowca nie był zwykłym zespołem. Choć w bezpośredni sposób odwoływał się do tradycji biesiad śląskich, górniczego folkloru, oraz wielowiekowego konfliktu na linii śląsko-zagłębiowskiej, to wszystko to robił z przymrużeniem oka. Jego twórczość należy uznać za formę kabaretu, połączoną z performansem. Choć znaleźli się tacy, którzy potraktowali ją na serio, co owocowało występami na galach śląskich biesiad. Ciekawe, czy publika zdawała sobie sprawę z tego, że Krupnioki starając się jak najbardziej wpasować w klimat, przedstawiają ją w prześmiewczym, krzywym zwierciadle?
Dziś formacja z Sosnowca znajduje się w stanie hibernacji i pozostaje nam tylko sięgnąć po przepastne archiwa internetowe, by doszukać się jej twórczości. Od razu uprzedzę, że aby docenić te utwory, należy posiadać odpowiednio ukierunkowaną wrażliwość muzyczną. Świadczy o tym, obecność w nagraniu Doktora Yry, lidera takich konglomeratów muzycznych, jak TPN25, czy El Dupa. Lojalnie uprzedzam zatem, że słuchacie na własną odpowiedzialność.
koniec
14 sierpnia 2019

Komentarze

16 VIII 2019   16:59:35

Mam wrażenie, że „teledysk” wyszedł spod rąk t(f)urców z Z.F. Skurcz, co w pełni pasowałoby do Dr.Yry czy też jego kolegów z Kabanosa i Z.A.C.I.E.R.-u.
PS- „Żuliborskie Dziady” ®ulez!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Credit: Simon Fowler<br/>fot. howardjones.com

A pamiętacie…: Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
Wojciech Gołąbowski

24 II 2021

Jak na kompozytora i piosenkarza, mającego na koncie trzynaście albumów studyjnych, dziewięć kompilacyjnych i trzy koncertowe, aktywnego na scenie nieprzerwanie od 1983 roku i występującego z wieloma gwiazdami, Howard Jones pozostaje u nas osobą zadziwiająco mało znaną.

więcej »

Non omnis moriar: Ciekawe kto się „zesstresował”…
Sebastian Chosiński

20 II 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj debiutancki album solowy francuskiego pianisty jazzrockowego Benoît Widemanna.

więcej »
The La’s in 1990. Left to right: Lee Mavers, Peter „Cammy” Cammell, Neil Mavers and John Power<br/>Source: Promotional image of The La’s released circa. 1990. Copyright belongs to Go! Discs or the photographer Clare Muller.<br/>Fot. Wikipedia

A pamiętacie…: The La’s – ona znowu idzie
Wojciech Gołąbowski

17 II 2021

The La’s to zespół, który ostatecznie wydał jeden album studyjny, pięć singli oraz… siedem albumów kompilacyjnych. Tylko jeden ich utwór jest znany szerzej, a mimo to zdołali wywrzeć wrażenie na innych – do inspirowania się ich muzyką przyznaje się m.in. Noel Gallagher z Oasis, a także The Stone Roses, The Charlatans i The Libertines.

więcej »

Polecamy

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?

A pamiętacie…:

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Robbie Nevil – takie jest życie
— Wojciech Gołąbowski

Paper Lace – Billy bohater w noc zgonu Chicago
— Wojciech Gołąbowski

Yvonne Elliman – Maria z Magdali od Bee Geesów i Claptona
— Wojciech Gołąbowski

Irene Cara – cóż za uczucie!
— Wojciech Gołąbowski

John Parr – widzę nowy horyzont
— Wojciech Gołąbowski

Feargal Sharkey – od punka do orderu
— Wojciech Gołąbowski

Całuski dla mnie
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Indie obnażają kły
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks o zapachu mrocznych bagien
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: 40 najgorszych okładek płyt 2020 roku i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobiety Petera Parkera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jean Grey i jajo Feniksa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych muzycznych rozczarowań 2020 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 najlepszych płyt 2020 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thanos menelem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 utworów Püdelsów w hołdzie Andrzejowi „Püdlowi” Bieniaszowi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Między nimi - Gromowładnymi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.