Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Zanim zagrał to Sam: Czekając na rok 2000

Esensja.pl
Esensja.pl
Można się kłócić o to, czy Jennifer Lopez jest gorszą aktorką, niż wokalistką. Nie zmienia to jednak faktu, że wylansowała kilka przebojów i nagrała utwór nierozerwalnie kojarzący się z zabawą sylwestrową, wprowadzającą świat w rok 2000.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Czekając na rok 2000

Można się kłócić o to, czy Jennifer Lopez jest gorszą aktorką, niż wokalistką. Nie zmienia to jednak faktu, że wylansowała kilka przebojów i nagrała utwór nierozerwalnie kojarzący się z zabawą sylwestrową, wprowadzającą świat w rok 2000.
„Waiting for Tonight”, bo o nim mowa, choć całkiem dobrze radził sobie na listach przebojów w wielu krajach, raczej nie docierał na ich szczyt. Niemniej zrobił z Jennifer Lopez gwiazdę i skutecznie wypromował jej debiutancki album „On the 6”. Spory w tym udział miał także radosny, nawiązujący do zabawy sylwestrowej klip katowany na MTV, które wówczas jeszcze prezentowało muzykę. Oglądając go dziś, można wychwycić w nim nutkę lęku przed nadchodzącym tysiącleciem (które jak wiemy nadeszło rok później), a to za sprawą pluskwy milenijnej, mającej unieruchomić komputery. Szczęśliwie nic takiego się nie stało i Esensja może śmiało świętować swoje dwudziestolecie.
Dla wielu może to być szokiem (w tym dla mnie), ale „Waiting for Tonight” stanowi cover. Oryginał zaprezentowała w 1997 roku grupa dance-popowa 3rd Party na krążku „Alive”. Tworzyły ją trzy piosenkarki i idealnie wpisywały się w modny naonczas format girlsbandów. 3rd Party nie odniósł jednak większego sukcesu i dość szybko się rozpadł, pozostawiając po sobie tylko jeden, wspomniany album. A my dziś byśmy o nim nie pamiętali, gdyby nie utwór, który na tapetę wzięła Jennifer Lopez.
W oryginale stanowi on prymitywne disco spod znaku eurodance. Choć aż tak bardzo nie różni się od tego, co znamy, to jednak słuchając go dzisiaj, nikt chyba nie ma wątpliwości, czemu nie stał się hitem już w 1997 roku. Śpiewające panie nie miały w sobie za grosz seksapilu J.Lo. Nie bez znaczenia jest też kwestia produkcji. Dodanie elementów latynoskich rozbujało jednostajny beat, pozwalając pokręcić się na parkiecie także tym, którzy generalnie mają problemy z koordynacją tułowia.
Co ciekawe, pomimo sukcesu, jakim okazał się singel Jennifer Lopez, dziewczyny z 3rd Party nie zrobiły kariery na rynku muzycznym, nawet jako kompozytorki, czy autorki tekstów. Dwie członkinie formacji próbowały jeszcze swoich sił, nagrywając albumy na własną rękę, ale ani „Beautiful Now” Marii Christensen, ani „For You” Karminy Alers (oba z 2005 roku) nie zawojowały rynku.
koniec
31 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

O wirtuozerii, rutynie, a także o sztuce przyzwyczajenia
Mieszko B. Wandowicz

17 II 2020

Przed laty zasłuchiwałem się w Dream Theater. To nie pierwsza, ostatnia ni największa moja fascynacja, lecz dość ważna, żebym poznawszy zespół po wydaniu „Train of Thought”, zawiódł się „Octavarium”, ale potem często sięgał po wcześniejsze „Images and Words” i „Metropolis, Pt. 2”. A zwłaszcza „Awake”: w mijającej dekadzie regularnie wracałem już tylko do tego albumu. Jednak przed pójściem na wrocławski koncert — z całą „Metropolis” na żywo — trudno mi było się powstrzymać.

więcej »

Non omnis moriar: Ciemna i jasna strona jazzu
Sebastian Chosiński

15 II 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejna wspólna produkcja – tym razem orkiestrowa – austriackiego saksofonisty Hansa Kollera i niemieckiego pianisty Wolfganga Daunera (z mocnym polskim akcentem).

więcej »

Słuchaj i patrz: Koniec dzieciństwa
Beatrycze Nowicka

12 II 2020

Dziś klimaty depresyjne, choć w rytmie rozmaitym, a przy tym ciekawy, animowany teledysk.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kto to, kurde, nagrał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zajada daktyla i buja w obłokach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oszołomiony i zmieszany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie jest kolejna piosenka o miłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Falujące biodra i krótkie spódniczki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakażona piosenka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Jimi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oblicza raju
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

…kłęby, grzyby, dymy, obłoki…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A nad nami rosną chmury…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

40 najgorszych okładek płyt roku 2019
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Max nierówny komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2019 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Staroświeckie postapo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 najlepszych płyt 2019 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szóstka na tróję (z plusem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Żegnaj Gert
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zieloną Strzałą w dziesiątkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.