Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Trójka była w moim domu od zawsze. Sam świadomie zacząłem słuchać Listy Przebojów dwadzieścia lat temu i piosenki, które się na niej ukazywały stanowią kronikę mojego życia, przywołując ludzi, miejsca i wspomnienia. Szkoda, by tak to się zakończyło. Chciałem przypomnieć utwory, które nierozerwalnie kojarzą się właśnie z Markiem Niedźwieckim i jego współpracownikami.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki

Trójka była w moim domu od zawsze. Sam świadomie zacząłem słuchać Listy Przebojów dwadzieścia lat temu i piosenki, które się na niej ukazywały stanowią kronikę mojego życia, przywołując ludzi, miejsca i wspomnienia. Szkoda, by tak to się zakończyło. Chciałem przypomnieć utwory, które nierozerwalnie kojarzą się właśnie z Markiem Niedźwieckim i jego współpracownikami.
„Again” Archive (debiut na Liście w notowaniu 1083 z 1.11.2002 r.; najwyższa pozycja: 1)
„Again” to do dziś najdłużej przebywająca piosenka na Liście. Pochodzi z albumu „You All Look the Same to Me” i stała się prawdziwym hitem Trójki, który przez słuchaczy został niejednokrotnie wyróżniony umieszczeniem w pierwszej dziesiątce najlepszych utworów w historii, czyli w dorocznym zestawieniu Top Wszech Czasów. Zapewne gdyby nie Niedźwiecki, o Archive usłyszałaby ledwie grupa miłośników muzycznych ciekawostek, tymczasem to formacja, o której śmiało można powiedzieć, że to Pink Floyd XXI wieku.
„Ballada o Niedźwiedziu, Baronie i Czarnej Helenie” Artur Andrus (debiut na Liście w notowaniu 1502 z 12.11.2010 r.; najwyższa pozycja: 1)
Oto przykład utworu, który z marszu zadebiutował na pierwszym miejscu Listy (nie jest to częste, ale zdarza się). Początkowo nagrany przez Artura Andrusa jako żart z okazji 1500 notowania, okazał się małym przebojem (doczekał się nawet kontynuacji, jako „Czarna Helena po roku”). Opowiada o prowadzących Listę Marku Niedźwieckim i Piotrze Baronie, oraz o realizatorce i dobrym duchu zestawień Halinie Wachowicz, zwanej „Helen”. Sukces piosenki sprawił, że Artur Andrus odważył się nagrać cały album. „Myśliwiecka”, bo taki nosił tytuł, ukazał się w 2012 roku i oczywiście zawierał „Balladę…”
„Bombonierka” Grzegorz Turnau & Basia Stępniak-Wilk (debiut na Liście w notowaniu 1293 z 10.11.2006 r.; najwyższa pozycja: 1)
Grzegorz Turnau powiedział kiedyś, że poproszono go o zaśpiewanie „Bombonierki” i po sprawie o wszystkim zapomniał. Aż tu nagle na koncertach ludzie zaczęli domagać się tej piosenki i nie bardzo wiedział o co chodzi. Musiał jej się od nowa nauczyć. I to jest siła Listy Trójki, że bez nachalnej promocji potrafi wylansować przebój, którego żąda publiczność.
„Być jak Robert Makłowicz” Iwo (debiut na Liście w notowaniu 1191 z 26.11.2004 r.; najwyższa pozycja: 15)
W pierwszej dekadzie XXI wieku, prowadzący audycję Minimax, Piotr Kaczkowski, postanowił wesprzeć młodych muzyków, firmując swoim nazwiskiem serię składanek. Można je było nabyć za minimalną cenę, zaś sami wykonawcy zrzekli się swoich honorariów. Jednym z nich był producent Iwo (wł. Iwo Olszewski), który na drugim albumie serii z 2004 roku, opublikował zabawny utwór, w którym zamiast typowego wokalu, wkleił zmiksowane wypowiedzi Roberta Makłowicza z jednego z prowadzonych przez niego programów. W efekcie wyszła rzecz niezwykle zabawna i jednocześnie wkręcająca się w głowę (ten refren: „a teraz dusi się, dusi się / razem z winem, razem z winem”).
„Chenko” Red Box (debiut na Liście w notowaniu 101 z 24.3.1984 r.; najwyższa pozycja: 8)
Wszędzie na świecie najpopularniejszym utworem Red Box był „For America”. To znaczy u nas też sobie nieźle radził, zdobywając nawet szczyt Listy, ale jeśli ktoś u nas powie Red Box, od razu ma na myśli „Chenko”. Choć głównym winnym tego stanu rzeczy jest Piotr Kaczkowski, to jednak Lista również swoje dołożyła w tym temacie. A o tym, że jest to stan trwały, niech świadczy fakt, że to właśnie „Chenko”, a nie „For America” było odnotowywane w Topie Wszech Czasów.
„Crazy Mary” Pearl Jam (debiut na Liście w notowaniu 607 z 1.10.1993 r.; najwyższa pozycja: 1)
Choć to nie moje czasy, to przeglądając archiwa, można odnieść wrażenie, że słuchacze Listy byli bardziej zwolennikami Pearl Jam, niż Nirvany. Utwory grypy Eddiego Veddera zawsze były dobrze przyjmowane i spędzały sporo czasu w zestawieniach. Ale nawet wśród nich „Crazy Mary” stanowi ewenement. Utwór ten chyba tylko na Trójce był tak wielkim przebojem. Pochodzi z kompilacji „Sweet Relief (A Benefit For Victoria Williams)” z 1993 roku i tak się spodobał słuchaczom, że przez kilka lat lokował się w pierwszej setce Topu Wszech Czasów.
„Czarna dziura” Jaromir Nohavica (debiut na Liście w notowaniu 1869 z 24.11.2017 r.; najwyższa pozycja: 1)
Pamiętam, kiedy ten utwór zadebiutował na Liście Przebojów. Miałem paskudny dzień i nie zapowiadało się na to, by wieczór miał coś w tej materii zmienić. Tymczasem tekst, wyjątkowo zaśpiewany po polsku przez Jaromira Nohavicę, sprawił, że na mojej twarzy zagościł banan zadowolenia. Genialne tłumaczenie czeskiej „Černá Jáma” z albumu „Poruba” powalało swoją figlarną formą, ale też mądrością. Do tego dochodziła wyśmienita interpretacja Nohavicy. Musiał być hit. I był. Na pierwsze miejsce wskoczył już drugiego tygodnia i pozostał na nim przez kolejne pięć.
„Easy Rider” Hunter & Krzysztof Daukszewicz (debiut na Liście w notowaniu 1305 z 2.2.2007 r.; najwyższa pozycja: 2)
Thrash metal Huntera spotyka się z bardową estetyką Krzysztof Daukszewicza? Czemu nie. I mieliśmy kolejny przebój, który w przewrotny sposób komentował swoje czasy (a i dziś byłby całkiem aktualny). „Easy Rider” to dowód na to, że słuchacze Trójki zawsze mieli otwarte głowy i lubili inteligentny humor. Utwór można znaleźć na kompilacyjnym krążku Huntera „HolyWood” z 2006 roku.
„Ja wiedziałem, że tak będzie” Grzegorz Halama-Oklasky (debiut na Liście w notowaniu 967 z 11.8.2000 r.; najwyższa pozycja: 1)
Inny popularny tytuł tego utworu, to „Śpiworki”. Zasadniczo stanowi on mieszankę „We Will Rock You” Queen z „Wiedziałem, że tak będzie” Molesty i nawijką pana Józka, hodowcy drobiu. Choć stanowi sceniczny wygłup, stał się on jedną z najbardziej rozpoznawalnych piosenek kabaretowych ostatnich 20 lat. Zwrot „ja wiedziałem, że tak będzie” wszedł nawet do słownika fanów LP3, a Niedźwiecki często go używał. Co ciekawe na swoją premierę albumową kawałek ten musiał poczekać do 2006, kiedy trafił na CD „Humor i papierosy”.
„Jak kania dżdżu” Jan Kanty Pawluśkiewicz (debiut na Liście w notowaniu 1140 z 5.12.2003 r.; najwyższa pozycja: 31)
A to przykład piosenki, która nigdy nie weszła do podstawowego zestawienia Listy (czyli pierwszej 30), ale utkwiła w pamięci słuchaczy. A to dlatego, że w poczekalni spędziła niebagatelne 41 tygodni. Jan Kanty Pawluśkiewicz bardziej znany jest jako twórca muzyki poważnej, niż lekkich piosenek miłosnych, tym bardziej „Jak kania dżdżu” warte jest zapamiętania. Utwór znaleźć można na wydanym w 2003 roku albumie „Consensus”, gdzie artysta śpiewa teksty Leszka Moczulskiego i Jonasza Kofty.
1 2 »

Komentarze

1 2 »
20 V 2020   14:18:55

"... muzyka u naszego południowego sąsiada to nie tylko Jaromir Nohavica i kabaretowy „Jožin z bažin"

Jest jeszcze Krabathor. :D

A Mann i Bukartyk na wylot (choć dobrowolny) ze stacji skutecznie pracowali od ładnych paru lat. Ja rozumiem, że komuś nie pasuje obecna władza, sam nie jestem jej fanem, ale wiele wypowiedzi obu panów (często ocierających się o zwyczajne chamstwo) są niedopuszczalne na antenie jakiejkolwiek, nie tylko publicznej rozgłośni.

20 V 2020   14:21:31

Edit: "powinny być niedopuszczalne" zamiast "są"

20 V 2020   18:27:38

Należy wymienić tu jeszcze utwory które nie mają sobie równych w częstotliwości pojawiania się na LP3. Chodzi rzecz jasna o jingle:
Ultravox - The Ascent.
The Bootom Rats - I Don't Like Mondays.
ABC - The Look Of Love.
The Human League - Hard Times / Love Action (I Believe In Love) (Instrumental /2012 Remaster).
Yello - She's Got A Gun (Live At The Palladium NY / 1985).
Harold Faltermeyer - Axel F.
Yes - Into The Lens.
Talk Talk - Life's What You Make It.
Candy Dulfer - Lily Was Here.
MAANAM - To tylko tango.

20 V 2020   20:18:04

Pamiętam, jak w 1998 znikąd na pierwsze miejsce wskoczyła "Zakręcona" Reni Jusis. Nie pamiętam natomiast, czy to był pierwszy taki przypadek - choć widzę, że nie jedyny,

20 V 2020   20:40:14

Ja z kolei pamiętam jak chyba w 2013 utwór "Orzeł może" (nieoficjalnie promujący czekoladowego orła Komorowskiego, wśród kilku wokalistów min. Sojka, Rogucki) pojawił sie nagle znikąd na 30 miejscu listy i pozostał na nim przez kolejne dwa tygodnie, w czwartym wyleciał... Zbyt grybymi nićmi to było szyte i słuchacze nie dali się nabrać. Trójka zawsze była upolityczniona, a jej dziennikarze patrzyli krzywo na prawą stronę polskiej sceny politycznej.Co do Niedźwieckiego - zmanipulował wyniki jednego z notowań w 1990 roku, do czego przyznał sie oficjalnie w książce "Lista przebojów programu trzeciego".

20 V 2020   21:44:04

@Wojciech - to nie "Zakręcona" a "To nie ja" Edyty Górniak.

@R.F. - chodzi o tego nieszczęsnego neandertalczyka?

@zyx - A mi się "Orzeł może" nawet podobał, miał w sobie sporo pozytywnej energii. A akcję Komorowskiego to całkiem oficjalnie promował. Inna sprawa, że ten orzeł z czekolady to jakaś padaka wyszła. (tym, co mówią, że za PO nie było na Liście piosenek krytykujących PO, chciałbym przypomnieć, że mniej więcej w tym czasie na pierwsze wszedł "Układ zamknięty" Kultu) Co do manipulacji wynikami, to przecież było kilka takich piosenek, które nie wyskoczyły poza 30 miejsce. "One Step Closer" Linkin Park chyba co najmniej cztery tygodnie był na 30 zanim poszedł w górę. Nie znam szczegółów notowania z 1990 roku, więc trudno mi się ustosunkować. Czytałem za to drugą część książki i tam nie było ani słowa o jakichkolwiek machlojkach. Natomiast kilka lat temu Niedźwiecki na antenie powiedział, że wykryli szwindle w związku z Deep Purple i musieli uciąć ileś tam głosów, więc była to sytuacja powtarzająca się.

20 V 2020   22:23:58

@PI.
Orzeł ma tak: 30, 30, 30. Wygląda to dziwnie, jakby czekano by utwór chwycił, nie doszło do tego, więc dali sobie spokój. Listy słuchałem od 1991 (z małymi przerwami, tej sytuacji z Purple nie kojarzę) i w tym czasie było masę dziwnych wyników, ale wiadomo: łaska słuchacza na pstrym koniu jeździ. Nie sadzę by dochodziło do jakichś regularnych ingerencji w wyniki, jeśli takie przypadki były to pewnie incydentalne. Co do notowania z 1990, to już dawno nie mam tej książki, ale tak z pamięci: Niedźwiecki napisał, że coś go podkusiło i ten jeden raz mocno pozamieniał piosenki miejscami, ale już nigdy później tego nie robił...

21 V 2020   10:47:35

@Pi. - nie tylko, podobnych wypowiedzi było w ciągu ostatnich kilku lat więcej, ta po prostu zyskała największy rozgłos. Rządy PISu unaoczniły nam, że wiele figur publicznych, które podziwiamy i lubimy to często zwykli frustraci niemogący pogodzić się z tym, że większa część społeczeństwa (w kontekście ostatnich wyborów) ma inne poglądy polityczne niż one. Przykro się na to patrzy, zwłaszcza w przypadku ludzi tak inteligentnych jak W. Mann.

21 V 2020   17:03:06

@R.F.
>większa część społeczeństwa (w kontekście ostatnich wyborów)

Według Wikipedii do wzięcia udziału w wyborach parlamentarnych w 1019r. uprawnionych było 30 253 556 osób. Na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało 8 110 193 osób. 26,81% to nie jest większa część. (Zdumiewa mnie, że na kraj przez który przetoczyła się druga wojna światowa 8 milionów osób zagłosowało na wodzowską partię narodowo-socjalistyczną.)

21 V 2020   22:19:05

@Pi.
Edyty Górniak nie wykluczam, ale Reni Jusis jestem pewny. Na jakieś 95%.

1 2 »

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Z duszą na ramieniu
Sebastian Chosiński

23 V 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj debiutancki album zachodnioniemiecko-amerykańskiej formacji soulowo-psychodelicznej Soul Caravan.

więcej »

Non omnis moriar: Atlantyda i duch Johna
Sebastian Chosiński

16 V 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj szóste podejście (i drugie koncertowe) do dyskografii amerykańskiego pianisty jazzowego McCoya Tynera.

więcej »

Non omnis moriar: Nowa twarz starych kumpli
Sebastian Chosiński

9 V 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj piąte podejście do dyskografii amerykańskiego pianisty jazzowego McCoya Tynera.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Człowiek, który gapił się na rzeczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ultimate zadyszka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyspa tajemnic
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smakowita przystawka przed głównym daniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, w których izolacja bohaterów nie wyszła im na zdrowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepszy komiks superbohaterski we wszechświecie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie ona była Ewą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki Goblin straszny…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych filmów Stuarta Gordona
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.