Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Didier Lockwood, Gordon Beck, Allan Holdsworth, Aldo Romano, Jean-François Jenny-Clark
‹The Unique Concert›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Unique Concert
Wykonawca / KompozytorDidier Lockwood, Gordon Beck, Allan Holdsworth, Aldo Romano, Jean-François Jenny-Clark
Data wydania2020
Wydawca Disques JMS
NośnikCD
Czas trwania68:17
Gatunekjazz, koncert
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Didier Lockwood, Gordon Beck, Allan Holdsworth, Aldo Romano, Jean-François Jenny-Clark
Utwory
CD1
1) Flight20:54
2) Zebulon Dance04:19
3) Fast Travel11:14
4) Halfway House10:28
5) Sunbird14:55
6) Interview d’Aldo Romano06:27
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: Pięciu muszkieterów, czterech nieżyjących

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj efemeryczny międzynarodowy kwintet jazzowy, który tworzyli między innymi Didier Lockwood, Gordon Beck oraz Allan Holdsworth.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Pięciu muszkieterów, czterech nieżyjących

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj efemeryczny międzynarodowy kwintet jazzowy, który tworzyli między innymi Didier Lockwood, Gordon Beck oraz Allan Holdsworth.

Didier Lockwood, Gordon Beck, Allan Holdsworth, Aldo Romano, Jean-François Jenny-Clark
‹The Unique Concert›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Unique Concert
Wykonawca / KompozytorDidier Lockwood, Gordon Beck, Allan Holdsworth, Aldo Romano, Jean-François Jenny-Clark
Data wydania2020
Wydawca Disques JMS
NośnikCD
Czas trwania68:17
Gatunekjazz, koncert
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Didier Lockwood, Gordon Beck, Allan Holdsworth, Aldo Romano, Jean-François Jenny-Clark
Utwory
CD1
1) Flight20:54
2) Zebulon Dance04:19
3) Fast Travel11:14
4) Halfway House10:28
5) Sunbird14:55
6) Interview d’Aldo Romano06:27
Wyszukaj / Kup
Chociaż na okładce płyty jako pierwsze widnieje nazwisko zmarłego przed prawie trzema laty – w lutym 2018 roku – legendarnego francuskiego skrzypka jazzowego i jazzrockowego Didiera Lockwooda (znanego między innymi z występów w takich formacjach, jak Magma, Zao, Lockwood, VanderTop, Surya, Fusion), to nagrania te nie powstałyby, gdyby nie wyprawa do Paryża, na jaką na początku lata 1979 roku, zdecydowali się dwaj – również już nieżyjący – angielscy muzycy: pianista Gordon Beck (1935-2011) oraz gitarzysta Allan Holdsworth (1946-2017). Beck był już wtedy uznanym instrumentalistą, który profesjonalną karierę zaczynał pod koniec lat 50. ubiegłego wieku; w kolejnych dekadach tworzył własne zespoły, ale też zdarzało mu się dołączać do grup istniejących, jak na przykład słynny Nucleus, z którym nagrał dwa klasyczne albumy („Labyrinth”, 1973; „Under the Sun”, 1974). Holdsworth z kolei obracał się w nieco innych, bardziej rockowych i progresywnych kręgach; w swoim curriculum vitae miał kooperację z Soft Machine, Gong, UK czy Tempest.
W czerwcu i lipcu 1979 roku Gordon i Allan przybyli do Paryża, aby dla wytwórni Disques JMS, kierowanej przez Jean-Marie Salhaniego (syąd pojawiający się w nazwie skrót), zarejestrować materiał, który następnie ukazał się na longplayu zatytułowanym „Sunbird”. W sesji tej wzięli udział jeszcze dwaj Francuzi: kontrabasista Jean-François Jenny-Clark (przed laty współpracujący z Joachimem Kühnem i Michelem Portalem) oraz perkusista Aldo Romano, który z Jenny-Clarkiem spotkał się w formacji Pork Pie, a poza tym wspierał swym talentem i Barneya Wilena, i braci Rolfa i Joachima Kühnów. Po wydaniu płyty Salhani zastanawiał się, jak ją wypromować na rynku francuskim – i wpadł na pomysł, aby zorganizować koncert kwartetu odpowiedzialnego za „Sunbird” (Beck, Holdsworth, Jenny-Clark i Romano) z będącym wówczas u szczytu sławy i popularności Didierem Lockwoodem.
Do wspólnego występu doszło w paryskim Théâtre de la Ville (dawnym Théâtre Sarah-Bernhardt) 1 listopada 1980 roku. Koncert zarejestrowano, po czym na cztery dekady trafił on do archiwum; dopiero na początku listopada tego roku zdecydowano się upublicznić te nagrania jako „The Unique Concert”. To około sześćdziesięciu minut muzyki (jako ostatni track dołączono krótki wywiad dziennikarza muzycznego Frédérica Goaty’ego z ostatnim żyjącym członkiem tamtego kwintetu, którym okazał się Aldo Romano), w sumie – pięć kompozycji. Trzy wyszły spod ręki Becka i pojawiły się wcześniej na „Sunbird”, dwie natomiast dorzucił Lockwood, który sięgnął po nowe numery, jakie w tamtym czasie – z różnymi składami (solo bądź z Fusion) – grywał „na żywo”. Stylistycznie znacznie więcej w nich klasycznego jazzu modalnego charakterystycznego dla dokonań Gordona, niż jazz-rocka, z jakim zazwyczaj kojarzony był Didier (i, jakby na to nie patrzeć, także pozostali instrumentaliści). Od razu rzuca się więc w oczy, że ta kooperacja to owoc artystycznego kompromisu, raczej ciekawostka, a nie ewentualny zalążek trwałej współpracy. Co nie zmienia faktu, że na scenie Théâtre de la Ville pojawili się muzycy światowego formatu!
Na początek koncertu wybrano czteroczęściową suitę Becka „Flight”, która w tej wersji rozwinęła się do dwudziestu minut (studyjna była o kilka krótsza). We fragmentach, w których rolę solisty pełni kompozytor, zespół pozostaje w konwencji stricte jazzowej (z ewidentnymi nawiązaniami do lat 50. i 60.); w tych, w których dominują skrzypce – skręca wyraźnie w stronę fusion; w przypadku gitary można natomiast odnieść wrażenie, że Holdsworth był wyraźnie rozdarty między lojalnością wobec Gordona a jazzrockowymi ciągotkami Lockwooda – i nie zawsze wiedział, komu pokłonił się niżej. Co oczywiście nie oznacza, że wykonał swoje zadanie z mniejszym przekonaniem. Wirtuoz pozostaje wirtuozem w każdej sytuacji. We „Flight” popisów solowych nie brakuje; Beck pozostawił swoim kompanom miejsce na improwizacje i Didier oraz Allan skwapliwie z tego skorzystali. Ba! nie omieszkali dorzucić swoje „trzy grosze” również Jean-François Jenny-Clark i Aldo Romano, chociaż mimo wszystko starali się głównie podporządkowywać narracji narzucanej przez dwóch liderów zespołu. Dodatkowymi smaczkami suity są dialogi, w jakie Lockwood chętnie wdaje się i z Beckiem, i z Holdsworthem (w tym przypadku panowie pozwalają sobie na freejazzowy odjazd).
Kolejne dwa utwory to dzieła skrzypka. Zarówno „Zebulon Dance”, jak i „Fast Travel” ukazały się w tamtym czasie na koncertowym longplayu „Live in Montreux” (1980); ten drugi Didier wykonywał także na koncertach granych z Christianem Vanderem, Jannickiem Topem i Benoît Widemannem, czego dowodzi wydany po latach krążek „Paris 80” (2001). „Zebulon Dance” to, co sugeruje po części już sam tytuł, radosny i skoczny kawałek, w którym Lockwood inspiruje się muzyką ludową, chociaż Holdsworthowi pozwala na zagranie solówki stricte jazzowej. Z kolei „Fast Travel” rozpięty jest pomiędzy muzyką klasyczną (vide partia instrumentu smyczkowego) a fusion (Beck sięga tutaj po fortepian elektryczny), za to w końcówce pojawia się sporo miejsca na improwizację skrzypcową, której moc podkreśla dodatkowo intensywna gra sekcji rytmicznej. Słuchając tego utworu, można jednak nabrać przekonania, że brytyjski pianista średnio czuł się w takiej stylistyce. Że mimo wszystko wolał bardziej stonowane, tradycyjne klimaty.
Cały zespół powrócił do nich w dwóch ostatnich kompozycjach, które ponownie zaczerpnięte zostały z repertuaru longplaya „Sunbird”. Wersje koncertowe okazały się jednak bardziej rozbudowane: „Halfway House” o mniej więcej cztery minuty, a tytułowy „Sunbird” – o ponad siedem. Pierwszy z wymienionych to nostalgiczny powrót w lata 50. i 60., czyli czasy, kiedy Gordon Beck stawiał pierwsze kroki na scenie jazzowej. Do tej stylistyki dopasowuje się także Lockwood, wieńcząc całość subtelnym duetem skrzypcowo-fortepianowym. Ostatni numer poszerzono natomiast o nastrojowe (dwuminutowe) preludium na skrzypcach, które mocno kontrastuje z głównym fortepianowym motywem utworu – lekkim, skocznym, a momentami wręcz żartobliwym. To, czego tu brakuje, to głównie gitara Holdswortha, który swoje miejsce oddał Didierowi i dopiero w zamykającej kompozycję repryzie dołącza do pozostałych muzyków. Chociaż to wyśmienita muzyka, zagrana przez fenomenalnych artystów, nie można podchodzić do „The Unique Concert” inaczej niż do intrygującej nowinki. Tym bardziej po tylu latach.
koniec
12 grudnia 2020
Skład:
Didier Lockwood – skrzypce elektryczne
Gordon Beck – fortepian, fortepian elektryczny
Allan Holdsworth – gitara elektryczna
Jean-François Jenny-Clark – kontrabas
Aldo Romano – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Jaki ojciec, taki syn
Sebastian Chosiński

23 X 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jedyny album holendersko-niemieckiego duetu tworzonego przez pianistę Jaspera van ’t Hofa i trębacza Markusa Stockhausena.

więcej »

Non omnis moriar: Apokalipsa bez konsekwencji
Sebastian Chosiński

16 X 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jedyny album holendersko-duńsko-szwedzkiego kwartetu jazzrockowego Apocalypse, któremu ton nadawał pianista Jasper van ’t Hof.

więcej »

Non omnis moriar: Bajki, od których drży serce
Sebastian Chosiński

9 X 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album sygnowany przez holendersko-szwajcarski duet klawiszowców Jaspera van ’t Hofa i George’a Gruntza.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.