Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Klasycy rocka ostrzegają

Esensja.pl
Esensja.pl
Walentynki to, jak wiadomo, czas na miłość. Ale klasycy rocka ostrzegają…!

Wojciech Gołąbowski

Klasycy rocka ostrzegają

Walentynki to, jak wiadomo, czas na miłość. Ale klasycy rocka ostrzegają…!
Miłość rani
Utwór skomponowany przez amerykańkiego songwritera Boudleaux Bryanta, zamieszczony w 1960 roku na płycie „A Date with The Everly Brothers” braci Everly, od tego czasu coverowany jest przez wielu, wielu wykonawców. W 1975 roku swoją wersję nagrał szkocki zespół rockowy Nazareth, adaptując piosenkę country do podgatunku power ballad i delikatnie ingerując w tekst.
Love hurts, love scars
Love wounds and mars
Any heart, not tough
Nor strong enough
To take a lot of pain
Take a lot of pain
Love is like a cloud
Holds a lot of rain […]
Love is like a flame [w oryginale: like a stove], it burns you when it’s hot […]
Love is just a lie
Made to make you blue
Miłość kąsa
Utwór skomponowany przez songwritera i producenta Roberta Johna „Mutt” Langego pierwotnie był balladą country. Gdy przedstawił go zespołowi Def Leppard podczas sesji nagraniowej albumu „Hysteria”, spodobał się na tyle, że dodali doń nieco elementów power rockowych i modnych chórków. Piosenka została wydana na singlu w 1988 roku i dotarła do 1. miejsca listy Billboard Hot 100 w Stanach Zjednoczonych. Jest to obecnie jedyny singel numer 1 zespołu w tym kraju. Dodajmy, że „Hysteria” była pierwszym albumem, który perkusista Rick Allen nagrał po utracie lewej ręki w wyniku wypadku samochodowego (jego Corvette wyleciało z drogi) i ostatnim przed śmiercią gitarzysty Steve’a Clarka.
Love bites, love bleeds
It’s bringin’ me to my knees
Love lives, love dies
It’s no surprise
Love begs, love pleads
It’s what I need
Miłość zabija
Fot. queenheaven.it
Fot. queenheaven.it
Pierwszy utwór nagrany przez Freddiego Mercurego w jego karierze solowej, użyty w ścieżce dźwiękowej odnowionego w 1984 roku klasycznego filmu niemego „Metropolis”, nominowany do Złotej Maliny. Nigdy nie był wykonywany na żywo podczas koncertów. Mimo to dotarł do pierwszej dziesiątki UK Singles Chart. W 1993 roku wykorzystany do podkładu muzycznego napisów filmu „Zabójcza broń” (część pierwsza). W 2014 roku Brian May i Roger Taylor dopracowali pierwotnie balladową wersję utworu i zamieścili go na kompilacji „Queen Forever”. Dodajmy, że piosenka została napisana na płytę „The Works”, ale ostatecznie na nią nie trafiła.
Love don’t give no compensation
Love don’t pay no bills
Love don’t give no indication
Love just won’t stand still

Love kills, drills you through your heart
Love kills, scars you from the start
It’s just a living pastime
Ruining your heartline
Stays for a lifetime won’t let you go
Cause love (love) love (love) love won’t leave you alone

Love won’t take no reservations
Love is no square deal
Hey love don’t give no justification
It strikes like cold steel

[…] Burning your lifeline
Gives you as hard time won’t let you go

Hey love can play with your emotions
Open invitation to your heart
koniec
14 lutego 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Ryzyko wkalkulowane
Sebastian Chosiński

6 III 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj trzeci (i, jak na razie, ostatni) album solowy francuskiego pianisty jazzrockowego Benoît Widemanna.

więcej »
Fot. secondhandsongs.com

A pamiętacie…: Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
Wojciech Gołąbowski

3 III 2021

Nik Kershaw unika opowiadania o czasach swojej świetności – uważa, że nie był wtedy wystarczająco interesujący. Niemniej rok 1984 z trzema hitami w czołowej piątce (pięcioma w czołowej dwudziestce) brytyjskiej listy przebojów sprawił, że stał się wystarczająco znany.

więcej »

Nie przegap: Luty 2021
Esensja

28 II 2021

Lutowe mrozy nie przeszkodziły nam w pisaniu recenzji.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż autora

Jak bardzo mnie (nie) znasz?
— Wojciech Gołąbowski

Ale czemu szaleńca?
— Wojciech Gołąbowski

Biografia kadrami ilustrowana
— Wojciech Gołąbowski

Niesamowita księga
— Wojciech Gołąbowski

Odwagi!
— Wojciech Gołąbowski

To kto w końcu wygrał?
— Wojciech Gołąbowski

Wszystko, a nawet więcej
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko Bodo, nie tylko romanse
— Wojciech Gołąbowski

Ani śmieszno, ani straszno
— Wojciech Gołąbowski

W konkretnej rzeczywistości, tu i teraz
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.