Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Muzyka 18+, czyli muzyka a branża porno (reaktywacja)

Esensja.pl
Esensja.pl
Ostatni, czwarty odcinek niniejszego cyklu ukazał się w odległym 2012 roku. Od tego czasu sporo się na świecie zmieniło. Na przykład to, że na pierwszym miejscu „Billboardu” może wylądować taki utwór, jak „WAP” Cardi B i Megan Thee Stallion. Tak więc piosenki nagrywane przez gwiazdy porno nie stanowią już wielkiej sensacji.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: Muzyka 18+, czyli muzyka a branża porno (reaktywacja)

Ostatni, czwarty odcinek niniejszego cyklu ukazał się w odległym 2012 roku. Od tego czasu sporo się na świecie zmieniło. Na przykład to, że na pierwszym miejscu „Billboardu” może wylądować taki utwór, jak „WAP” Cardi B i Megan Thee Stallion. Tak więc piosenki nagrywane przez gwiazdy porno nie stanowią już wielkiej sensacji.
Alexis Texas at the 2014 AVN Adult Entertainment Expo AEE at Hard Rock Hotel - Las Vegas. 2014<br/>Fot. Gary, commons.wikimedia.org
Alexis Texas at the 2014 AVN Adult Entertainment Expo AEE at Hard Rock Hotel - Las Vegas. 2014
Fot. Gary, commons.wikimedia.org
Alexis Texas
Obecnie Alexis Texas jest jedną z najpopularniejszych aktorek porno w USA. Świadczą o tym liczne nagrody branżowe, a także przyznawane przez fanów jej talentu. Na przykład w kategorii „Most Epic Ass” (to w ramach AVN Award). Do tego może pochwalić się niebagatelną liczbą grubo ponad 5 milionów followersów na Instagramie.
Na początku 2021 roku pojawiła się w klipie do utworu „Teheran, Tokyo” pochodzącego z Iranu piosenkarza Sasy. Choć jej rola nie jest specjalnie wyeksponowana, ani nie prowokuje swoich zachowaniem (w każdym razie, nie bardziej od tancerek, jakie się tam także pojawiają), jej udział w nagraniu wywołał spore kontrowersje. Głównie w Iranie, gdzie uznano, że jej obecność stoi w sprzeczności z wartościami preferowanymi przez kraj. Ponieważ Sasy nie był osiągalny, gdyż od 2009 roku przebywa w Kalifornii, prewencyjnie aresztowano producentów singla oraz współtwórców teledysku – braci Mohsena i Behrouza Manouchehrich.
Alan Evans at the PorhHub Awards in Los Angeles, California on October 11, 2019<br/>Photo by Glenn Francis of www.PacificProDigital.com
Alan Evans at the PorhHub Awards in Los Angeles, California on October 11, 2019
Photo by Glenn Francis of www.PacificProDigital.com
Alana Evans
Alana Evans jest jedną z najbardziej wpływowych gwiazd pornobiznesu. Nie tylko ze względu na imponującą liczbę prawie 500 filmów na koncie, ale ponieważ z (byłym już) mężem Chrisem Evansem (także gwiazdorem XXX), dość wcześnie odkryli możliwości internetu i profity, jakie przynoszą płatne strony z pornografią.
W 2011 roku została zaproszona do współpracy przez Pragę Khana, lidera belgijskiej formacji Lords of Acid grającą muzykę elektroniczną. Evans zaśpiewała jako główna wokalistka w utworze „Pop That Tooshie”, który trafił na wydany w 2012 roku krążek „Deep Chills”. Popisy w studio tak jej się spodobały, że dwa lata później pokazała światu kolejne nagrania, tym razem autorskie „Perfect” i „Make You Love Me”. Ponieważ nie podbiły list przebojów, Alana porzuciła karierę wokalistki na rzecz felietonistyki. Dostała bowiem własną kolumnę zatytułowaną „The Stoned Gamer” w miesięczniku „High Times”.
Brigitte Lahaie
A teraz coś o przedstawicielce tak zwanego „złotego okresu porno” (chodzi o lata 1969-1984). Brigitte Lahaie rozpoczęła karierę w roku 1976 we Francji i szybko stała się gwiazdą. Wykorzystała ten fakt, by przebić się do mainstreamu i już w 1978 pojawiła się na planie normalnego filmu. No, powiedzmy, że normalnego, bo nosił on tytuł „Winogrona śmierci” i był pierwszym obrazem gore nagranym we Francji. W latach 80. Brigitte coraz chętniej wymieniała pornografię na softcore, horrory, filmy z gatunku nazi exploitation, ale również małe rólki u boku gwiazd, jak ta w „Za skórę gliny” z 1981 roku, gdzie główną rolę grał Alain Delon.
W 1987 roku próbowała zaistnieć jako piosenkarka i nagrała singel „Caresse Tendresse”. Nie zdobył jednak uznania i na tym się skończyło. W późniejszych latach Lahaie została stałym gościem jednej z audycji radiowych, które dotyczyły seksu i miłości. Stanęła również na czele ruchu #meeto we Francji, aczkolwiek skompromitowała się na wizji w jednej z debat, kiedy to stwierdziła, że kobiety mogą osiągnąć orgazm w czasie gwałtu. Później próbowała wyjaśnić, że zdanie to zostało wyrwane z kontekstu, ale faux pas pozostał.
Fot. imdb.com
Fot. imdb.com
Chasey Lain
Chasey Lain zaczęła nieźle, bo od występu w filmie „Dzikość serca” Davida Lyncha. Szybko jednak skierowała się w stronę kina XXX. Nie można powiedzieć, że bez sukcesów, albowiem w 2003 roku została wprowadzona do AXN Hall of Fame. W międzyczasie przewinęła się na trzecim planie kilku mainstreamowych filmów.
Nas jednak interesuje ze względu na hołd, jaki oddał jej zespół Bloodhound Gang na płycie „Hooray for Boobies” z 2000 roku. Chodzi o utwór o wszystko mówiącym tytule „The Ballad of Chasey Lain”. Został opatrzony bardzo widowiskowym klipem, choć sama Lain niestety się w nim nie pojawia.
Candye Kane
Na koniec pomówimy o dziewczynie, która osiągnęła największy sukces z wymienionych w tym tekście. Przynajmniej artystyczny. Candye Kane zaczęła pozować nago do pism dla panów i nagrywać filmy zaraz po 18 urodzinach. Robiła to by zarobić trochę grosza, ale po trzech latach wycofała się z pornobiznesu. W międzyczasie zainteresował ją ruch punkowy. Była pierwsza połowa lat 80. i Candye chciała grać w zespole. Jeździła w trasy wraz z takimi grupami, jak Black Flag czy Los Lobos. Udało jej się nawet nawiązać kontakt z wytwórnią CBS, ale ta, ze względu na jej kontrowersyjną przeszłość, wycofała się ze współpracy. Kane się jednak nie poddała. Nagrała utwór na składankę country „A Town South of Bakersfield Part II” (1986), wystąpiła gościnnie u Jack Daniel’s Lovers na płycie „Stau Out of Jail” (1989), śpiewając w utworze „J.D.’s Lover”, a także w chórkach u Snake Farm na albumie „What Kind Of Dreams Are These” (1989).
Dopiero w 1992 roku udało jej się oficjalnie wydać swój debiut „Burlesque Swing”. Co ciekawe, nie zawierał już śladu prymitywnego punku, a jego zawartość osadzona została w korzennym bluesie. Ten gatunek Candye pokochała i pozostała mu wierna do końca. Czasem tylko wzbogacała go o wpływy innych stylów, jak swing (album „Home Cookin’”), jazz („Knockout”), soul („Swango”), czy rock („Whole Lotta Love”). Współpracowała z Dani Wilde, Deb Coleman i Laurą Chavez. Niestety jej karierę przerwała informacja o raku trzustki. Po kilku latach walki z chorobą, zmarła 6 maja 2016 roku w wieku 54 lat.
koniec
31 grudnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Jeden za czterech, czterech za jednego
Sebastian Chosiński

15 I 2022

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj norweski Kwartet Jana Garbarka z udziałem gitarzysty Terjego Rypdala.

więcej »

Pink Floyd w XXI wieku: Krystaliczny dźwięk Księżyca
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 I 2022

W XXI wieku zespół Pink Floyd praktycznie przestał istnieć. Panowie jeśli już nagrywali, to raczej na swój rachunek, a o koncertach mowy być nie mogło. Niemniej fani niemal co roku są uszczęśliwiani kolejnymi albumami sygnowanymi nazwą zespołu. Na przykład rocznicową reedycją „The Dark Side of the Moon (30th anniversary edition)” z 2003 roku.

więcej »

ABBA przed zaćmieniem Słońca, cz. 2
Joanna Kapica-Curzytek

10 I 2022

Legendarny szwedzki kwartet wydał premierowy album po czterdziestu latach od poprzedniego. Co w tym czasie działo się z Agnethą, Fridą, Bennym i Björnem? Czy „Voyage” to rzeczywiście ich powrót „z niebytu”?

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Nie zadzieraj z dekapitatorem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Styczeń 2022
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński

Pink Floyd w XXI wieku: Krystaliczny dźwięk Księżyca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kierunek - punkt zero
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Migoczące płomyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Event dla wtajemniczonych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, których akcja rozgrywa się w 2022 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Te Żółwie się nie uśmiechają
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wojno, krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W poszukiwaniu kolonistów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.