Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

George Russell
‹Othello Ballet Suite›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOthello Ballet Suite
Wykonawca / KompozytorGeorge Russell
Data wydania31 grudnia 1970
Wydawca Flying Dutchman
NośnikWinyl
Czas trwania43:02
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
George Russell, Jan Garbarek, Bernt Rosengren, Arne Domnérus, Jon Christensen, Rolf Ericson
Utwory
Winyl1
1) Othello Ballet Suite [Part I]17:44
2) Othello Ballet Suite [Part II]11:34
3) Electronic Organ Sonata No. 113:44
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: W każdym jazzmanie tkwi Otello

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny skandynawski projekt Amerykanina George’a Russella z udziałem Jana Garbarka.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: W każdym jazzmanie tkwi Otello

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny skandynawski projekt Amerykanina George’a Russella z udziałem Jana Garbarka.

George Russell
‹Othello Ballet Suite›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOthello Ballet Suite
Wykonawca / KompozytorGeorge Russell
Data wydania31 grudnia 1970
Wydawca Flying Dutchman
NośnikWinyl
Czas trwania43:02
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
George Russell, Jan Garbarek, Bernt Rosengren, Arne Domnérus, Jon Christensen, Rolf Ericson
Utwory
Winyl1
1) Othello Ballet Suite [Part I]17:44
2) Othello Ballet Suite [Part II]11:34
3) Electronic Organ Sonata No. 113:44
Wyszukaj / Kup
Skandynawska przygoda George’a Russella nie ograniczyła się jedynie, jak można by sądzić, do stworzenia i nagrania kilku wariantów legendarnej „Electronic Sonata for Souls Loved by Nature” (tej bigbandowej i kameralnej) oraz odkrycia, a potem wypromowania talentów Jana Garbarka oraz Terjego Rypdala. O nie! Jeszcze jednym artystycznym owocem kilkuletniego pobytu Amerykanina w krajach północnej Europy jest zapomniana już dzisiaj płyta, na którą trafiły dwie kolejne niezwykle intrygujące kompozycje tego nie stroniącego od eksperymentów pianisty jazzowego: niemal półgodzinna „Othello Ballet Suite” oraz nagrana solo „Electronic Organ Sonata No. 1”. Zawierający je album ukazał się w 1970 roku – pierwotnie tylko w Stanach Zjednoczonych, nakładem nowojorskiej wytwórni Flying Dutchman (Latający Holender); rok później doczekał się jednak także edycji skandynawskiej za sprawą norweskiej filii duńskiego Sonetu.
Umieszczone na krążku utwory formą i instrumentarium różnią się od siebie diametralnie, ale pod względem stylistycznym można włożyć je do tej samej szuflady – to free jazz połączony z awangardą (a więc dokładnie to samo, co w przypadku wspomnianej już powyżej „Electronic Sonata for Souls Loved by Nature”). Z uwagi na objętość winylowego krążka nawiązująca do słynnego dramatu Williama Szekspira (z początku XVII wieku) suita baletowa „Othello” została podzielona na dwie części („Part I” i „Part II”), choć w rzeczywistości składających się na nią fragmentów można wyróżnić znacznie więcej. Nagrana została w studiu Radia Szwedzkiego w ciągu dwóch dni – 3 i 4 listopada 1967 roku, a grającemu w niej na fortepianie liderowi projektu towarzyszyły jeszcze pięcioosobowy zespół oraz radiowa orkiestra symfoniczna (Sveriges Radios Symfoniorkester). Rozmachu więc, jak widać, nie brakowało.
We wspomnianym zespole znaleźli się natomiast artyści szwedzcy, jak saksofoniści Bernt Rosengren i Arne Domnérus czy trębacz Rolf Ericson, oraz norwescy – vide saksofonista tenorowy Jan Garbarek i perkusista Jon Christensen (co ciekawe, tym razem zabrakło miejsca dla innego etatowego współpracownika Russella z tego okresu, to jest gitarzysty Terjego Rypdala). Z kolei wspomniana Sveriges Radios Symfoniorkester, której korzenie sięgają połowy lat 20. XX wieku, była właśnie po istotnych przekształceniach i dlatego chyba można odnieść wrażenie, że wstąpiło w nią nowe życie; dość powiedzieć, że tworzący orkiestrę muzycy działali także w ramach Radiojazzgruppen, z którą Amerykanin chętnie prezentował podczas koncertów swoją „Elektroniczną sonatę…”.
Jon Christensen
Jon Christensen
Dramat Szekspira, którego głównym tematem jest obsesyjna zazdrość, to jedno z najmroczniejszych dzieł Anglika. Trudno się więc dziwić, że także inspirowana nim muzyka George’a Russella brzmi nadzwyczaj niepokojąco. „Part I” trwa niespełna osiemnaście minut i składa się z kilka odrębnych wątków, w których jako słuchacze – wraz z bohaterami literackimi – odbywamy długą i wyboistą drogę. Kompozytor zadbał o to, aby w tej drodze nie dopadło nas znużenie, dlatego po alarmistycznym wstępie, rytmicznie odmierzanym przez uderzenia gongu, do głosu dochodzi freejazzowy sekstet, a na plan pierwszy wybija się saksofon tenorowy. Kiedy parę minut później do zespołu dołącza cała orkiestra, utwór nabiera rozmachu i – przy okazji – tempa, za podkręcenie którego odpowiada nie tylko Christensen, lecz także towarzyszący mu perkusjonaliści ze Sveriges Radios Symfoniorkester).
Bernt Rosengren
Bernt Rosengren
Muzycy zresztą bardzo płynnie przechodzą od motywu do motywu: jazz improwizowany sąsiaduje więc z modern jazzem w stylu lat 60., a granie zespołowe z bigbandowym. Za sprawą rozbudowanej sekcji dętej udaje się też Russellowi zbudować patetyczny nastrój. „Part II” opowieści o Otellu znajduje się już na stronie B krążka. Trwa znacznie krócej (o sześć minut), lecz nie oznacza to, że jest ona mniej interesująca. Co może zaskakiwać, pojawiają się tutaj z jednej strony fragmenty bardzo transowe (jakby Russellowi nie była obca także ówczesna amerykańska psychodelia), a z drugiej – „smaczki” w postaci smyczków (głównie wiolonczeli). Ba! rozbrzmiewają również subtelna gitara i wibrafon, choć ten drugi instrument da się już wyłowić w „Part I”. Całość spięta jest klamrą (z gongiem), a ostatecznie zwieńczona powłóczystą partią organów, która symbolicznie przenosi nas do kolejnej kompozycji.
Arne Domnérus
Arne Domnérus
„Electronic Organ Sonata No. 1” to niemal czternastominutowy utwór nagrany przez Russella solo. Jako jego podstawę wykorzystał rejestrację dokonaną 1 listopada 1968 roku na organach piszczałkowych znajdujących się w wybudowanym na początku XX wieku ewangelicko-augsburskim kościele w Grorud (to jedna z dzielnic Oslo). Później jednak „pobawił” się tym materiałem w studiu, dorzucając wiele efektów elektronicznych. Tym sposobem połączył ze sobą dwa światy: ten sakralny i metafizyczny z jak najbardziej współczesnym, a nawet futurystycznym. Wykorzystując zabytkowy instrument, w efekcie stworzył bowiem wizjonerską muzykę awangardowo-eksperymentalną, jedną nogą znajdującą się już w XXI wieku. Jeśli ktoś zastanawiał się, na kim wzorował się John Zorn, wpadając na pomysł serii solowych płyt „The Hermetic Organ” – właśnie uzyskał odpowiedź. Żałować można jedynie, że po bardzo owocnych latach spędzonych w Skandynawii Russell zdecydował się wrócić do Stanów Zjednoczonych – tam już, niestety, nie przejawiał takich ciągotek do artystycznych poszukiwań.
koniec
12 lutego 2022
Skład:
George Russell – fortepian, organy piszczałkowe, muzyka, dyrygent
Jan Garbarek – saksofon tenorowy
Bernt Rosengren – saksofon tenorowy
Arne Domnérus – saksofon altowy
Rolf Ericson – trąbka
Jon Christensen – perkusja
Sveriges Radios Symfoniorkester

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pink Floyd w XXI wieku: Wczesne kiełkowanie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 VIII 2022

W XXI wieku zespół Pink Floyd praktycznie przestał istnieć. Panowie jeśli już nagrywali, to raczej na swój rachunek, a o koncertach mowy być nie mogło. Niemniej fani niemal co roku są uszczęśliwiani kolejnymi albumami sygnowanymi nazwą zespołu. Na przykład opublikowanym osobno fragmentem boksu „The Early Years 1965-1972” pod tytułem „1968: Germin/ation” z 2017 roku.

więcej »

Non omnis moriar: U boku Terjego na jazzowe salony…
Sebastian Chosiński

6 VIII 2022

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwszy (z trzech) album Terjego Rypdala nagrany w ramach projektu The Chasers.

więcej »

Pink Floyd w XXI wieku: Najwcześniejsze z wczesnych
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

3 VIII 2022

W XXI wieku zespół Pink Floyd praktycznie przestał istnieć. Panowie jeśli już nagrywali, to raczej na swój rachunek, a o koncertach mowy być nie mogło. Niemniej fani niemal co roku są uszczęśliwiani kolejnymi albumami sygnowanymi nazwą zespołu. Na przykład opublikowanym osobno fragmentem boksu „The Early Years 1965-1972” pod tytułem „1965–1967: Cambridge St/ation” z 2017 roku.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.