Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Palle Mikkelborg
‹Ashoka Suite / Guadiana / Concert›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAshoka Suite / Guadiana / Concert
Wykonawca / KompozytorPalle Mikkelborg
Data wydania1970
Wydawca Metronome
NośnikWinyl
Czas trwania41:48
Gatunekjazz, klasyczna
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Palle Mikkelborg, Torolf Mølgaard, Erling Christensen, Per Carsten Pedersen, Ole Kurt Jensen, Uffe Karskov, Jesper Thilo, Axel Windfield, John Lind, Jørgen Frederiksen, Svend Aage Blankholm, Niels Peters, Ole Kock Hansen, Max Leth, Bo Stief, Niels-Henning Ørsted Pedersen, Espen Rud, Alex Riel
Utwory
Winyl1
1) Ashoka Suite: 1st Movement: Peace07:54
2) Ashoka Suite: 2nd Movement: Words04:19
3) Ashoka Suite: 3rd Movement: War06:31
4) Ashoka Suite: 4th Movement: Peace02:46
5) Guadiana08:37
6) Concert11:40
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: Aśoka jako bohater suity jazzowej

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj drugi sygnowany własnym nazwiskiem longplay duńskiego trębacza Pallego Mikkelborga.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Aśoka jako bohater suity jazzowej

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj drugi sygnowany własnym nazwiskiem longplay duńskiego trębacza Pallego Mikkelborga.

Palle Mikkelborg
‹Ashoka Suite / Guadiana / Concert›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAshoka Suite / Guadiana / Concert
Wykonawca / KompozytorPalle Mikkelborg
Data wydania1970
Wydawca Metronome
NośnikWinyl
Czas trwania41:48
Gatunekjazz, klasyczna
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Palle Mikkelborg, Torolf Mølgaard, Erling Christensen, Per Carsten Pedersen, Ole Kurt Jensen, Uffe Karskov, Jesper Thilo, Axel Windfield, John Lind, Jørgen Frederiksen, Svend Aage Blankholm, Niels Peters, Ole Kock Hansen, Max Leth, Bo Stief, Niels-Henning Ørsted Pedersen, Espen Rud, Alex Riel
Utwory
Winyl1
1) Ashoka Suite: 1st Movement: Peace07:54
2) Ashoka Suite: 2nd Movement: Words04:19
3) Ashoka Suite: 3rd Movement: War06:31
4) Ashoka Suite: 4th Movement: Peace02:46
5) Guadiana08:37
6) Concert11:40
Wyszukaj / Kup
W 1963 roku, po ukończeniu Królewskiego Konserwatorium Muzycznego w Kopenhadze, trębacz Palle Mikkelborg został przyjęty w skład jazzowego big bandu Radia Duńskiego (Radiojazzgruppen), z którym w następnych latach wziął udział w nagraniu dwóch longplayów: „Sahib Shihab and the Danish Radio Jazz Group” (1965) oraz „The Radio Jazz Group” (1965). W 1967 roku, choć wciąż był bardzo młodym artystą, miał bowiem zaledwie dwadzieścia sześć lat, stanął na czele tego zespołu, którym kierował przez następnych pięć lat. Swoje szefowanie rozpoczął od nagrania albumu wypełnionego własnymi kompozycjami „The Mysterious Corona” (1967), na który trafiły dwie rozbudowane suity lokujące się w tak zwanym „trzecim nurcie”, czyli będące mieszanką muzyki klasycznej, awangardy i jazzu. Kolejny krążek miał już nieco inny kształt, na co przede wszystkim wpłynął fakt, że zebrano na nim utwory o różnym charakterze, nagrane na przestrzeni niemal półtora roku. Nie jest on też sygnowany przez Pallego i Radiojazzgruppen, chociaż w składzie zespołu akompaniującego znalazło się co najmniej kilku członków tego big bandu.
Longplay, wydany przez szwedzką wytwórnię Metronome (istniejącą od końca lat 40. XX wieku), zatytułowany został – nie, to nie żart! – „Ashoka Suite / Guadiana / Concert” (1970) i zadedykowany Torolfowi Mølgaardowi. Co ciekawe, ten duński puzonista i kornecista żył wtedy (ba! wciąż jeszcze – i oby jak najdłużej – żyje) i nawet wziął udział w nagraniu płyty. Skąd więc ta dedykacja? Wynikła zapewne z tego, że komponując i aranżując wszystkie utwory, Mikkelborg uczynił puzon i róg barytonowy instrumentami wiodącymi. Tym samym to Mølgaard stał się najważniejszym muzykiem na tym wydawnictwie. Układając program albumu, zaburzono chronologię. Na stronę A trafiła suita „Ashoka”, czyli utwór zarejestrowany najpóźniej, wiosną 1970 roku (w studiu wytwórni Metronome), natomiast na stronę B – kompozycje ze stycznia („Guadiana”) i maja („Concert”) 1969 roku. W nagraniu tej ostatniej dodatkowo wzięła udział anonimowa sekcja smyczkowa złożona z dwóch wiolonczelistów (bądź wiolonczelistek), dwóch altowiolinistów (bądź altowiolinistek) oraz czterech skrzypków (bądź skrzypaczek). Warto wspomnieć również, że w czasie pracy nad „Ashoka Suite” w studiu pojawili się między innymi słynni w następnych latach kontrabasista Bo Stief („Total Space”, 1975; „The Door is Open”, 1976; „The Selfkicker”, 1977; „Twilight Music”, 1980; „Live in Montreux”, 1980) oraz norweski perkusista Espen Rud („Min Bul”, 1970; „Transition”, 1976).
Fot. The Jan Persson Jazz Collection
Fot. The Jan Persson Jazz Collection
Tytułowy „Ashoka” to oczywiście zapisany z angielska Aśoka – żyjący w III wieku przed naszą erą władca Indii z dynastii Maurjów, twórca imperium, który już po tym, jak krwawo podbił olbrzymie terytoria, postanowił osiągnąć wewnętrzny spokój i wyciszyć się, więc pod koniec życia przeszedł na buddyzm. Opowieść o nim Palle Mikkelborg zawarł w czterech rozdziałach; każdemu nadał osobny tytuł i dopowiadający resztę podtytuł. Całość zaczyna się od „1st Movement: Peace (Ashoka’s Empire in Peace)”. Można się domyślić, że chodzi o moment, w którym władca przejmuje panowanie nad państwem i dopiero zaczyna planować wielką ofensywę przeciwko sąsiadom. Jak Mikkelborg przełożył to na język muzyki? Na początek mamy krótką improwizowaną introdukcję, z której wyłania się wątek wibrafonu (gra na nim Max Leth), do którego z czasem dołączają powłóczyste dęciaki, a spośród nich na plan pierwszy wybija się – tym faktem nie powinniście być już zaskoczenie – puzon Torolfa Mølgaarda. Stylistycznie mamy do czynienia z typowym dla lat 60. ubiegłego wieku jazzem modalnym, na który składają się zarówno popisy solistów, na przykład pianisty Olego Kocka Hansena, jak i wchodzące z nim w dialog bigbandowe dęciaki.
Fot. The Jan Persson Jazz Collection
Fot. The Jan Persson Jazz Collection
Część druga, to jest „2nd Movement: Words (Ashoka’s War-Inspiring Speach to His People)”, ma już nieco inny charakter: po w miarę łagodnym wstępie puzonu i wibrafonu następuje mocny kontrapunkt dęciaków – i tak dzieje się przez dobre dwie minuty. Sprawia to, że narasta poczucie niepokoju. Ale czy może być inaczej, skoro władca zapowiada właśnie wojnę? W tym kontekście bardzo złowrogo brzmi także solówka Espena Ruda na perkusji. Jeszcze więcej emocji przynosi rozdział trzeci tej historii, czyli „3rd Movement: War (Ashoka’s War Against Kalinga)” (w podtytule chodzi o położone na południu dzisiejszego Półwyspu Indyjskiego państwo założone przez Drawidów). Nie może dziwić fakt, że to najbardziej dynamiczny, utrzymany w szybkim tempie fragment suity, znaczony ekspresyjną improwizacją na puzonie oraz finalizującymi całość freejazzowymi dęciakami. Legenda mówi, że to właśnie po podboju Kalingi, widząc, jak wielkie cierpienia przyniósł jej mieszkańcom, Aśoka zdecydował się zaniechać dalszej ekspansji. Stąd sielankowa – na tle poprzednich – ostatnia część opowieści (z fortepianem, fletami i wiolonczelą), której podtytuł wyjaśnia wszystko: „4th Movement: Peace (Ashoka Realizes the Hopelessness in War and Declares Eternal Peace)”.
Fot. The Jan Persson Jazz Collection
Fot. The Jan Persson Jazz Collection
Stronę B winylowego krążka otwiera kilkuczęściowa minisuita „Guadiana” (tytuł nawiązuje do rzeki płynącej na Półwyspie Iberyjskiej, częściowo na terytorium Hiszpanii, częściowo Portugalii), która stylistycznie utrzymana jest w tym samym klimacie co „Ashoka Suite”. Dominuje więc tutaj głównie jazz improwizowany: zmienia się intensywność gry w poszczególnych fragmentach, ale nie zmienia się podejście muzyków, którzy stawiają na free. Szczególne pole do popisu mają puzonista i pianista, ale to wcale nie oznacza, że pozostali członkowie sekcji dętej dostali wolne. Wystarczy wsłuchać się w nadzwyczaj mocny bigbandowy finał tej kompozycji. Prawie dwunastominutowy „Concert” natomiast to już inna bajka, stanowiąca nawiązanie do „trzecionurtowych” kompozycji Pallego Mikkelborga z „The Mysterious Corona”. Oprócz instrumentów dętych dominują smyczki, ale pojawiają się także bardzo klasycznie potraktowane flet (vide Svend Aage Blankholm) i klarnety (Jesper Thilo, Jørgen Frederiksen). Ostatnie kilkadziesiąt sekund brzmi z kolei tak, jakbyśmy nagle zostali przeniesieni do filharmonii na koncert symfoniczny – pięknie i potężnie. A przecież płytą „Ashoka Suite / Guadiana / Concert” Palle Mikkelborg wcale nie powiedział ostatniego słowa. Ba! wciąż jeszcze znajdował się na początku swojej drogi twórczej.
koniec
3 września 2022
Skład:
Palle Mikkelborg – muzyka, aranżacje, dyrygentura, trąbka (5)
Torolf Mølgaard – puzon, róg barytonowy (1-4)
Erling Christensen – saksofon altowy, wiolonczela (1-4)
Per Carsten Pedersen – saksofon altowy, flet, flet altowy (1-4)
Ole Kurt Jensen – puzon basowy (1-5)
Uffe Karskov – klarnet, flet, flet altowy, saksofon tenorowy (1-4)
Jesper Thilo – saksofon sopranowy, saksofon tenorowy (1-4), klarnet basowy (6)
Axel Windfield – puzon (1-5)
John Lind – puzon (1-5)
Jørgen Frederiksen – klarnet (6)
Svend Aage Blankholm – flet (5,6)
Niels Peters – obój
Ole Kock Hansen – fortepian
Max Leth – wibrafon (1-4)
Bo Stief – kontrabas (1-4)
Niels-Henning Ørsted Pedersen – kontrabas
Espen Rud – perkusja (1-4)
Alex Riel – perkusja (5,6)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Dylematy noworodka
Sebastian Chosiński

19 XI 2022

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj debiut brytyjskiej formacji psychodeliczno-spacerockowej Hawkwind, którą przez lata współtworzył zmarły 10 listopada 2022 roku Nik Turner.

więcej »

Pink Floyd w XXI wieku: Wygaszanie wczesnego etapu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 XI 2022

W XXI wieku zespół Pink Floyd praktycznie przestał istnieć. Panowie jeśli już nagrywali, to raczej na swój rachunek, a o koncertach mowy być nie mogło. Niemniej fani niemal co roku są uszczęśliwiani kolejnymi albumami sygnowanymi nazwą zespołu. Na przykład opublikowanym osobno, ostatnim fragmentem boksu „The Early Years 1965-1972” pod tytułem „1972: Obfusc/ation” z 2017 roku.

więcej »

Non omnis moriar: Natchniony relaks po dniu pracy
Sebastian Chosiński

12 XI 2022

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowy album amerykańskiego gitarzysty Billa Connorsa, którego wspomagał norweski saksofonista Jan Garbarek.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.