Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Najbardziej bezsensowne okładki płyt 2009

Esensja.pl
Esensja.pl
Z roku na rok coraz głośniej mówi się o dramatycznie spadającej sprzedaży płyt. Prorocy grzmią, że kres nośnika CD jest już bliski. Nic dziwnego, skoro tak często zdarza się, że artyści w ogóle nie dbają o stronę wizualną swoich dzieł. Poniżej przedstawiamy dwadzieścia albumów, dla których lepiej byłoby gdyby zostały zapakowane w szare, kartonowe koperty.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jakub Stępień

Weekendowa Bezsensja: Najbardziej bezsensowne okładki płyt 2009

Z roku na rok coraz głośniej mówi się o dramatycznie spadającej sprzedaży płyt. Prorocy grzmią, że kres nośnika CD jest już bliski. Nic dziwnego, skoro tak często zdarza się, że artyści w ogóle nie dbają o stronę wizualną swoich dzieł. Poniżej przedstawiamy dwadzieścia albumów, dla których lepiej byłoby gdyby zostały zapakowane w szare, kartonowe koperty.
Zagraniczne:
„Backspacer” Pearl Jam
Eddie Vedder z kolegami powrócili do formy. Kompozycje, oparte na tradycyjnej rockowej nucie, są o niebo lepsze od nagrań grupy z ostatnich lat. Tylko dlaczego opakowanie ma się do zawartości jak piernik do wiatraka?
• • •
„Feel the Steel” Steel Panther
Ja rozumiem, że to parodia heavy metalu lat 80. Ja rozumiem, że powinno być tandetnie. Ale żeby aż tak?
• • •
“Fork in the Road” Neil Young
Jak widać Neil Young został internetowym. Wszystko robi sam, nawet fotki na okładkę ostatniego albumu.
• • •
“Humbug” Arctic Monkeys
Taką scenkę, jaka widnieje na froncie płyty “Humbug”, widuję codziennie na klatce mojego bloku. Za każdym razem, kiedy na nią spoglądam, mam wrażenie, że zaraz któryś z chłopaków rzuci od niechcenia pytanie „masz szluga?”.
• • •
„Keep on Smiling” Rectal Smegma
No tak, śmiech to zdrowie. Należy się uśmiechać. Ja patrząc na tę okładkę śmiałem się długo (krzywiąc się przy tym niemiłosiernie).
• • •
„Los sueños de un higado” Omar Rodriguez-Lopez
Pełno żarówek, słoń na dłoniach, kolorowe grzybki. Czy patrząc na tę grafikę można przypuszczać, że krążek zawiera nagrania koncertowe?
• • •
„My Way” Ian Brown
A to zdjęcie upamiętniające niewykorzystaną scenę z „Kill Billa”. Chyba wiem, czemu…
• • •
“No More Stories / Are Told Today / I’m Sorry / They Washed Away // No More Stories / The World Is Grey / I’m Tired / Let’s Wash Away” MEW
Muzyka duńskiego kwartetu momentami przyjemna, ale okładka z motywem jajeczno-motylowym to zdecydowanie nie był najlepszy pomysł.
• • •
„Wavvves” Wavves
Patrzcie, jak świetnie śmigam na desce! Zdjęcie może trochę rozmazane, ale to tylko dowód na to, jaki jestem szybki!
• • •
„Xenophanes” Omar Rogriguez-Lopez
Studyjny album wydany dzień po „Los sueños de un higado” zdobi podobny kolorowy kolaż, Żarówki są, ręce są, a gdzie jest słoń?
• • •
Polskie
• • •
„100% Girls” Beri Beri
Polskie punkowe kapele zawsze miały silną pozycję w kolejnych odsłonach naszego rankingu. Nigdy jednak nie zniżyły się do tego, by przyozdobić płytę zdjęciem z portalu fotka.pl.
• • •
„Antyszanty” Spięty
Z całym szacunkiem do twórczości Spiętego, ale zdecydowanie lepiej wyglądałaby ta fotka, gdyby zdjął ten nieszczęsny nocnik z głowy…
• • •
„Back to the 80’s” Silver Samurai
Miało być dowcipnie, z nawiązaniem do stylistyki tytułowych lat 80. Obawiam się jednak, że nawet wtedy taka okładka byłaby maksymalnym obciachem.
• • •
„Gdy świat to za mało” Dead Yuppies
Trudno stwierdzić, czy na tym zdjęciu widnieje pan prezydent, czy też jego brat. Chyba ten drugi, można poznać po charakterystycznym tatuażu „HATE” na palcach dłoni.
• • •
„Jedynka” Kumka Olik
Genezę tego obrazka wyobrażam sobie następująco: – Chłopaki, zapomnieliśmy, że płyta powinna mieć okładkę! – Spoko, dam kelnerce telefon, to cyknie nam jakąś fotkę i będzie.
• • •
„Nigdy nie jest za późno” Krzysztof Krawczyk
Raz… dwa… trzy… cztery… Od jutra rzucam picie! Czworzy mi się w oczach!
• • •
„Wakacje i prezenty” Maciek Kurowicki i Hurt
Wycinanka ta została zrobiona przez Kasię z II grupy przedszkola nr XII w Pułtusku. Zespół postanowił umieścić ją na swojej okładce w nagrodę, po tym jak Kasia dzielnie zjadła cały kisiel na podwieczorek.
• • •
„Wojowniczka” – Gosia Andrzejewicz
Z albumu o szumnym tytule patrzy na nas fighterka jakich mało. Strach się bać.
• • •
„Zawsze czegoś brak” Budka Suflera
A teraz coś dla prawdziwych mężczyzn. Chłopcy z ferajny 40 lat później. Wolałbym zostać od razu wrzuconym do Wisły w betonowych kapciach, niż być przesłuchiwanym przez tych gości.
• • •
„Żyję by wygrać” The Headhunters
Nie wiem jak wy, ale ja widząc ten obrazek, zawsze staram się skupić na plakacie z trzeciego planu. Szkoda, że tak rzadko mi to wychodzi…
koniec
16 stycznia 2010

Komentarze

16 I 2010   15:16:57

Gosia A. absolutnie wymiata! :)

16 I 2010   19:10:43

she's cute :)

17 I 2010   23:15:57

Stwierdzam, że to jednak pan prezydent.

22 I 2010   09:46:28

A ja tam myśle, że panwie z Silver Samurai sa jakoś spokrewnieni z panami ze Steel Panther. Pewnie mają tego samego dealera, wymieniają się laskami na bekstejdżu i zatrudniają tych samych speców od wizerunku ;) Ale tak na poważnie, to jest ok. Taka odtrutka na tę naszą przasność dzisiejszą;)

26 I 2010   09:02:03

„Keep on Smiling” wymiata!!!

PS
Ja tam nie mam problemu by skupić wzrok na trzecim planie okładki The Headhunters :D

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Kąpiel słoneczna w strugach fusion
Sebastian Chosiński

8 V 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album międzynarodowego jazzrockowego projektu niemieckiego pianisty Joachima Kühna.

więcej »

Non omnis moriar: Z Montrealu do Paryża
Sebastian Chosiński

1 V 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj koncertowy album francuskiego skrzypka jazzowego Didiera Lockwooda i towarzyszącego mu kanadyjskiego kwartetu UZEB.

więcej »

Nie przegap: Kwiecień 2021
Esensja

30 IV 2021

Dla tych, którzy w majówkę chcą nadrobić zaległości, podręczny spis naszych recenzji opublikowanych w kwietniu.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Nie wszystko da się rozstrzygnąć na ringu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman wraca do miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacne sędziowskie archiwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po tamtej stronie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nanopandemia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziesięć filmów Michaela Baya w jednym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tytus, Romek i A’Tomek: The Best of Papcio Chmiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tędy droga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.