Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Linkin Park
‹Live at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLive at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007
Wykonawca / KompozytorLinkin Park
Data wydania2007
NośnikCD
Czas trwania71:35
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Intro0:52
2) One Step Closer2:30
3) Lying From You2:56
4) Somewhere I Belong4:15
5) No More Sorrow4:39
6) Papercut3:48
7) Points of Authority3:56
8) From the Inside5:19
9) Leave Out All the Rest3:19
10) Numb3:21
11) Pushing Me Away (Piano Version)4:12
12) Breaking the Habit4:37
13) In the End3:34
14) Crawling4:27
15) Bleed it Out3:26
16) The Little Things Give You Away6:44
17) What I've Done5:03
18) Faint4:37
Wyszukaj / Kup

Pot i Kreff – Made in Poland: Dwa światy w Chorzowie
[Linkin Park „Live at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007”, Pearl Jam „Clappin’ Bootleg” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Linkin Park i Pearl Jam to zespoły z zupełnie różnych bajek. W skład pierwszego wchodzą młodzi, gniewni muzycy, którzy preferują elektroniczne, sterylne brzmienie. Ci drudzy natomiast to mentorzy organicznego, typowo rockowego grania, którzy nad wierność wykonania przedkładają atmosferę i emocje. W 2007 roku ktoś wpadł na pomysł, by połączyć te dwa światy, organizując im wspólny koncert w Chorzowie.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Made in Poland: Dwa światy w Chorzowie
[Linkin Park „Live at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007”, Pearl Jam „Clappin’ Bootleg” - recenzja]

Linkin Park i Pearl Jam to zespoły z zupełnie różnych bajek. W skład pierwszego wchodzą młodzi, gniewni muzycy, którzy preferują elektroniczne, sterylne brzmienie. Ci drudzy natomiast to mentorzy organicznego, typowo rockowego grania, którzy nad wierność wykonania przedkładają atmosferę i emocje. W 2007 roku ktoś wpadł na pomysł, by połączyć te dwa światy, organizując im wspólny koncert w Chorzowie.

Linkin Park
‹Live at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLive at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007
Wykonawca / KompozytorLinkin Park
Data wydania2007
NośnikCD
Czas trwania71:35
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Intro0:52
2) One Step Closer2:30
3) Lying From You2:56
4) Somewhere I Belong4:15
5) No More Sorrow4:39
6) Papercut3:48
7) Points of Authority3:56
8) From the Inside5:19
9) Leave Out All the Rest3:19
10) Numb3:21
11) Pushing Me Away (Piano Version)4:12
12) Breaking the Habit4:37
13) In the End3:34
14) Crawling4:27
15) Bleed it Out3:26
16) The Little Things Give You Away6:44
17) What I've Done5:03
18) Faint4:37
Wyszukaj / Kup
Przyznam, że nie bardzo wierzyłem, że uda się pogodzić te dwa podejścia do muzyki. Nawet nie chodziło mi o granie, a o fanów. Ci od Linkinów są nastawieni na zabawę, a Pearl Jam uznają już za dinozaurów rocka, bo kiedy „Jeremy” okupował listy przebojów, oni słuchali Fasolek w przedszkolu. Natomiast miłośnicy konfitur babci Pearl należą do pokolenia, które odrzuciło sztuczność pudel metalu, wracając do rockowych korzeni, i z pogardą patrzą nie tylko na nu metal, ale w ogóle na wszelkie przejawy nowoczesności. A jednak się udało! Okazało się, że muzyka potrafi łączyć pokolenia - zarówno jedni, jak i drudzy bawili się pierwszorzędnie, o czym dobitnie świadczą pozostałe po koncertach bootlegi.
Spotkanie obu grup nastąpiło 13 czerwca 2007 roku na Stadionie Śląskim, wciąż najpopularniejszym obiekcie koncertowym w Polsce. Miejmy nadzieję, że po wybudowaniu Stadionu Narodowego w Warszawie wielkie imprezy plenerowe przeniosą się właśnie tam, bo trochę śmiesznie zabrzmiało, kiedy w pewnym momencie Eddie Vedder stwierdził ze sceny (i to po polsku!), że po raz pierwszy jechał na koncert przez las.
Niestety, jakość obu rejestracji - dokonanych z publiki - jest bardziej niż słaba. Nagrywały prawdopodobnie dwie osoby, dlatego koncertom towarzyszą różne mankamenty utrudniające odbiór. W przypadku Linkin Park dźwięk czasami zanika, do tego śpiew Chestera oraz gitary nazbyt się wybijają, przez co momentami nie słychać reszty zespołu. Denerwujące są również te osoby z publiki, które zawodzą (inaczej nie można tego nazwać) na całe gardło w czasie refrenów, niejednokrotnie zagłuszając wokalistę. Jeśli zaś chodzi o Pearl Jam, całe nagranie jest bardzo ciche i trzeba podkręcić głośniki, ale ostrzegam - kiedy odzywa się publiczność, można po prostu ogłuchnąć.
Nic złego natomiast nie można powiedzieć o samych koncertach, bo tu każda z grup wspięła się na wyżyny. Być może istotną rolę odegrało tu połączenie na scenie wspomnianych dwóch muzycznych światów. Młodsi, zdopingowani legendą, którą mieli poprzedzać, zagrali z godnym podziwu polotem, natomiast starszym najwyraźniej udzieliła się ta energia i też dołożyli do pieca, serwując same petardy.

Pearl Jam
‹Clappin’ Bootleg›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułClappin’ Bootleg
Wykonawca / KompozytorPearl Jam
Data wydania2007
NośnikCD
Czas trwania91:07
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Rearviewmirror4:28
2) Animal2:42
3) Hail Hail3:21
4) Ed's Speech 11:19
5) Corduroy4:12
6) Given To Fly3:35
7) World Wide Suicide3:20
8) Ed's Speech 21:09
9) Eldery Woman Behind the Counter in a Small Town3:12
10) I Am Mine3:16
11) Lukin1:04
12) Even Flow7:37
13) Comatose2:35
14) Nothingman4:38
15) State Of Love And Trust3:16
16) Spin The Black Circle2:48
17) Severed Hand 4:35
18) Leatherman2:10
19) Improv1:20
20) Daughter6:50
21) Ed's Speech 32:33
22) Whipping2:23
23) Black7:35
24) Jeremy5:07
25) Indifference5:02
Wyszukaj / Kup
Pierwszych możemy podziwiać na bootlegu „Live at Stadion Slaski, Chorzow, Poland, 13.06.2007”. Choć byli świeżo po wydaniu krążka „Minutes to Midnight”, nie promowali go nachalnie, stawiając na sprawdzony repertuar. Pojawiło się więc wszystko to, co pojawić się po prostu musiało, czyli „One Step Closer”, „In the End”, „Somewhere I Belong”, „From the Inside”, „Numb”, „Faint”, „Breaking the Habit” (niech każdy wybierze sobie ulubiony tytuł). W zestawieniu z tymi hitami nowe kawałki nie brzmiały specjalnie spektakularnie, ale i tak w koncertowych wersjach sprawdzają się lepiej niż na albumie, który w moim przekonaniu jest najsłabszym studyjnym dokonaniem formacji. Nie obyło się bez podziękowań dla Pearl Jam i ciągłego zagadywania publiki przez Mike’a Shinodę. Jednak osobą, która rządziła na scenie, był Chester Bennington, którego forsowne partie wokalne po prostu mrożą krew w żyłach. Że też jego gardło to wytrzymało! Pełen respekt.
Jeśli chodzi o nagranie występu Pearl Jam, zatytułowane „Clappin’ Bootleg”, to mamy do czynienia z portretem kapeli w jednym z tych magicznych zrywów, kiedy wydaje się, że panowie znów mają po 20 lat i panuje moda na grunge. Już sam początek zapowiada, że Vedder z kolegami nie mają zamiaru postawić na pościelówki. „Rearviewmirror”, „Animal” i „Hail Hail” sprawiły, że cały chorzowski stadion zatrząsł się w posadach. Nawet jeśli czasem sięgali po wolniejsze kawałki („Elderly Woman Behind the Counter in a Small Town”, „I Am Mine”, „Nothingman”), to tylko po to, by złapać oddech przed kolejną grzałką. Zespół pozwalał sobie również na obszerne improwizowane fragmenty - solo perkusyjne w „Even Flow”, gitarowe przywołanie „Another Brick in the Wall, Part II” w „Daughter”, gdzie Eddie zmienia oryginalny tekst Pink Floydów na „President Bush, leave the kids alone / President Bush, leave this world alone”. Wokalista nawiązał wspaniały kontakt z publiką, często ją zagadując i, jak w „Nothingman”, zachęcając do wspólnego śpiewania. Końcówka występu to już sama klasyka – „Jeremy”, „Black” i zaśpiewany chóralnie „Indifference”. Nie sposób wyobrazić sobie piękniejszego finału.
Oba zespoły wypadły zachwycająco i jeśli tylko uda się wam przymknąć ucho na wszelkie niedoskonałości nagrania, bootlegi te dostarczą wam sporo wrażeń. W przypadku Linkin Park jest to o tyle istotne, że zespół ten nie doczekał się jeszcze porządnej koncertówki. Pearl Jam natomiast zachwalać nie muszę, bo wiadomo nie od dziś, że jest to klasa sama w sobie. Dodam tylko, że gdyby koncert ten ukazał się w ramach zaniechanej jakiś czas temu serii oficjalnych bootlegów, miałby szansę przebić pamiętne nagranie z 2000 roku z katowickiego Spodka.
koniec
16 września 2010

Komentarze

16 IX 2010   22:52:50

Jeśli facet nie odróżnia lasu od parku, to źle z nim...

17 IX 2010   07:54:48

@Natomiast miłośnicy konfitur babci Pearl (...) z pogardą patrzą nie tylko na nu metal, ale w ogóle na wszelkie przejawy nowoczesności.

Taa - i zamieszkali w jaskiniach.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Gdzie się podziały emocje?
Sebastian Chosiński

11 V 2021

Wyszedłszy przed paroma laty na prostą ze swoją nieco zagmatwaną dyskografią, norweski duet Jordsjø (wspomagany przez zapraszanych do studia gości), regularnie publikuje kolejne płyty. Wydana przed kilkoma dniami „Pastroralia” tradycyjnie powinna spodobać się wielbicielom rocka progresywnego wymieszanego ze skandynawskim folkiem. To idealna propozycja dla tych, którym podoba się – chociażby – Tusmørke.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Przetarty szlak i skoki w bok
Sebastian Chosiński

6 V 2021

Serbski kwartet Eyot (bądź EYOT – taka pisownia również bywa przez muzyków stosowana) nie rozpieszcza wielbicieli. Ostatnio na swoje kolejne płyty każe bowiem czekać aż trzy lata. Tyle czasu minęło pomiędzy ukazaniem się albumów „Similarity” i „Innate” i tyle też trzeba było czekać na ukazanie się „557799”. Inna sprawa, że kiedy już dostajemy do ręki nowe dzieło grupy Dejana Ilijicia – na pewno nie czujemy się zawiedzeni.

więcej »

Gdyby Puebla leżała na Śląsku…
Sebastian Chosiński

4 V 2021

Przed laty ważną pozycję w polskim jazzie i rocku zdobył kubański perkusjonista José Torres; dzisiaj w jego ślady może pójść inny Latynos – meksykański skrzypek Eduardo Bortolotti (Lopez). Nad Wisłą osiedlił się on dziewięć lat temu, a w tym roku wydał swój debiutancki album – „Huapango Nights” – na którym połączył wpływy muzyki ludowej z Ameryki Środkowej z typowo europejskim jazzem.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Page & Plant na schodach do nieba
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Statek z nowym kapitanem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Największy z Wielkiej Czwórki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trzech mężczyzn i fani
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odkryli sposób na długowieczność!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Folk z rockowym pazurem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chwila prawdziwych emocji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszyscy święci na koncercie Pearl Jam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najdorodniejsze jeżozwierzowe drzewa rodzą się w Warszawie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Metallica poczuła się dobrze!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

In the End
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drepcząc po własnych śladach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Grunge w światłach sceny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

It’s Pearl Jam babe!
— Krzysztof Czapiga

Bez ciśnienia
— Jakub Stępień

Tegoż autora

Nie wszystko da się rozstrzygnąć na ringu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman wraca do miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacne sędziowskie archiwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po tamtej stronie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nanopandemia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziesięć filmów Michaela Baya w jednym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tytus, Romek i A’Tomek: The Best of Papcio Chmiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tędy droga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.