Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Klan
‹Senne wędrówki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSenne wędrówki
Wykonawca / KompozytorKlan
Data wydania30 września 2011
NośnikCD
Gatunekrock
EAN5901549197020
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Marek Ałaszewski, Roman Pawelski, Maciej Głuszkiewicz, Andrzej Poniatowski
Utwory
CD1
1) Automaty
2) Taniec głodnego
3) Z brzytwą na poziomki
4) Sen
5) [Rajd] Safari
6) Epidemia euforii
7) Trzeba było mnie nie budzić
8) Szkoła
9) Nie stało się nic
10) Pociągi
11) Senne wędrówki
12) Gdzie jest człowiek
13) Kuszenie
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Senne wędrówki Laufra
[Klan „Senne wędrówki”, Marek Ałaszewski, Klan „Laufer” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Karierę muzyczną Marek Ałaszewski zaczynał w drugiej połowie lat 60., współpracując z warszawskimi zespołami Pesymiści i Bardowie. Były to grupy jakich wiele w tamtym czasie – tworzyli je przede wszystkim studenci, a repertuar obracał się wokół big-bitowego mainstreamu. W 1969 roku uzdolniony wokalista i gitarzysta postanowił jednak „pójść na swoje” i stworzył Klan. Tym samym zmienił historię polskiego rocka.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Senne wędrówki Laufra
[Klan „Senne wędrówki”, Marek Ałaszewski, Klan „Laufer” - recenzja]

Karierę muzyczną Marek Ałaszewski zaczynał w drugiej połowie lat 60., współpracując z warszawskimi zespołami Pesymiści i Bardowie. Były to grupy jakich wiele w tamtym czasie – tworzyli je przede wszystkim studenci, a repertuar obracał się wokół big-bitowego mainstreamu. W 1969 roku uzdolniony wokalista i gitarzysta postanowił jednak „pójść na swoje” i stworzył Klan. Tym samym zmienił historię polskiego rocka.
Klan, „Senne wędrówki” (2011) [70%]

Klan
‹Senne wędrówki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSenne wędrówki
Wykonawca / KompozytorKlan
Data wydania30 września 2011
NośnikCD
Gatunekrock
EAN5901549197020
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Marek Ałaszewski, Roman Pawelski, Maciej Głuszkiewicz, Andrzej Poniatowski
Utwory
CD1
1) Automaty
2) Taniec głodnego
3) Z brzytwą na poziomki
4) Sen
5) [Rajd] Safari
6) Epidemia euforii
7) Trzeba było mnie nie budzić
8) Szkoła
9) Nie stało się nic
10) Pociągi
11) Senne wędrówki
12) Gdzie jest człowiek
13) Kuszenie
Wyszukaj / Kup
Powoli, ale skrupulatnie niezależni wydawcy uzupełniają kolejne białe plamy w dziejach polskiego rocka. Po wielu latach ukazał się wreszcie debiutancki krążek Zdroju Jana; reedycji swoich płyt (z licznymi bonusami), jak również premierowych publikacji archiwalnych nagrań doczekali się Skaldowie. Ten pęd do odkrywania zapomnianych lądów nie ominął również legendarnego Klanu, grupy kierowanej przez Marka Ałaszewskiego, a znanej przede wszystkim z „Mrowiska” – psychodeliczno-progresywnego albumu zawierającego muzykę skomponowaną do… spektaklu baletowego. Rejestracja płytowa „Mrowiska” miała miejsce w marcu 1971 roku; miesiąc wcześniej natomiast grupa – w składzie: Ałaszewski (gitary elektryczna i akustyczna, flet), Roman Pawelski (gitara basowa), Maciej Głuszkiewicz (organy, fortepian) oraz Andrzej Poniatowski (perkusja) – weszła do studia Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie, aby zarejestrować na jej potrzeby kilkanaście utworów instrumentalnych, które później były wielokrotnie wykorzystywane anonimowo w Polskiej Kronice Filmowej. Prawie wszystkie numery (z jednym wyjątkiem) zarejestrowano w tym samym czasie – w ciągu dwóch jednodniowych sesji; dzięki temu, choć kompozycje pochodzą z różnych lat, nie różnią się brzmieniem, a to zdecydowanie działa na plus wydawnictwa. Niektóre kawałki to po prostu nowe, pozbawione partii wokalnych, wersje piosenek znanych już wcześniej. Jak „Pociągi” i „(Rajd) Safari”, których oryginały zostały nagrane w 1969 roku, a więc krótko po powstaniu kapeli, oraz „Automaty”, „Z brzytwą na poziomki” i „Gdzie jest człowiek”, bliskie każdemu wielbicielowi Klanu od czasu wydania debiutanckiej EP-ki w roku następnym. Drugą grupę stanowią alternatywne wersje fragmentów „Mrowiska” – tutaj obecne pod dwiema postaciami: „Tańca głodnego” i „Kuszenia”. Trzecią – i to jest rzecz najbardziej zaskakująca i frapująca – tworzą utwory premierowe, opatrzone jednak znanymi tytułami, mimo że z oryginalnymi wersjami nie mają nic a nic wspólnego. Tak jest w przypadku „Snu”, „Epidemii euforii” oraz „Sennych wędrówek”. Muzycznie album ten różni się dość znacznie od „Mrowiska”, choć wciąż słychać wyraźnie, że jest to Klan. Zdecydowanie więcej w tych numerach fraz bluesowych („(Rajd) Safari”, „Trzeba było mnie nie budzić”) oraz jazzowych i jazz-rockowych z okolic Weather Report („Sen”, „Epidemia euforii”, „Nie stało się nic”). Nie brakuje też jednak typowej dla Ałaszewskiego psychodelii (vide „Taniec głodnego” i „Senne wędrówki” z fantastycznymi partiami fletu, zahaczająca wręcz o hard rock „Szkoła”). Nie mniej interesująco wypadają także nowe opracowania „Automatów” i „Z brzytwą na poziomki”, w których w miejsce wokalu słyszymy solówki na kazoo (w pierwszym przypadku) oraz fortepianie (w obu). Podsumowując: dla mniej zorientowanych w polskim rocku lat 70. XX wieku – ciekawostka, dla fanów zespołu – mimo pewnych mankamentów tego typu wydawnictwa, lektura obowiązkowa!
Marek Ałaszewski i Klan, „Laufer” (2012) [70%]

Marek Ałaszewski, Klan
‹Laufer›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLaufer
Wykonawca / KompozytorMarek Ałaszewski, Klan
Data wydania13 kwietnia 2012
NośnikCD
Gatunekrock
EAN5902596680015
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Marek Ałaszewski, Jacek Kępka, Piotr Gąssowski, Marek Ałaszewski junior, Grzegorz Grzyb, Paweł Jedliński
Utwory
CD1
1) Wędrowiec
2) Laufer
3) Mamo, mamo
4) Salamandra
5) Świat jest głupi
6) Z aniołami
7) Moje piekło
Wyszukaj / Kup
Jak by na to nie patrzeć, trzeba przyznać, że Klan to zespół bardzo systematyczny – kolejne długogrające płyty z premierowym materiałem wydaje w odstępach średnio… dwudziestoletnich. „Mrowisko” ukazało się w 1971, „Po co mi ten raj” – w 1992, a najnowszy krążek zatytułowany „Laufer” – w 2012 roku. Za każdym razem Markowi Ałaszewskiemu (tym razem śpiewającemu oraz grającemu na gitarze i klawiszach) towarzyszyli zupełnie inni muzycy. W najnowszym odcinku Klanu, poza liderem, występują: Jacek Kępka (gitara, klawisze, chórki), Piotr Gąssowski (gitara), Marek Ałaszewski junior (gitara basowa, chórki) oraz Grzegorz Grzyb (perkusja) – jazzman znany przede wszystkim ze współpracy ze Zbigniewem Namysłowskim i Ryszardem Borowskim. Na „Laufrze” słychać też jednak (w trzech utworach) drugiego perkusistę – Pawła Jedlińskiego. To „bogactwo” bębniarzy nie było jednak wcale zabiegiem celowym, ale koniecznością wynikłą z problemów technicznych z nagranymi już wcześniej ścieżkami (co notabene opóźniło publikację krążka o kilka miesięcy, początkowo bowiem zapowiadany był on na jesień ubiegłego roku). W efekcie Grzyb zastąpił Jedlińskiego na stałe. Wydany własnym sumptem „Laufer” zawiera siedem kompozycji. Jak na dzisiejsze standardy – niewiele, ale przecież nie ilość, ale jakość się liczy. A z tym jest naprawdę nieźle. Ałaszewski zadbał o to, aby otwarcie albumu robiło jak największe wrażenie, dlatego też płyta zaczyna się od dwóch najmocniejszych kawałków. Ośmiominutowy „Wędrowiec” w refrenie zamienia się w klasyczny hard rock, a przez cały czas pobrzmiewa rockiem z Południa Stanów Zjednoczonych. W każdym razie takiego numeru nie powstydziliby się ani Lynyrd Skynyrd, ani odrodzone właśnie po raz kolejny ZZ Top. Podobnie rzecz ma się z tytułowym „Laufrem” (bardziej zakorzenionym w bluesie), w którym lider nie waha się ani porządnie wydrzeć, ani zagrać na gitarze solówki, od której ciarki przebiegają po plecach. Dalej nie jest wcale gorzej, choć jednak trzeba przyznać, że z biegiem czasu napięcie mimo wszystko odrobinę spada. Ale to nieuniknione, jeśli to, co najlepsze, zespół jak najbardziej świadomie serwuje na początek. „Mamo, mamo” i „Świat jest głupi” to ciąg dalszy flirtu z bluesem, ale wciąż o bardzo rockowej proweniencji; „Salamandra” z kolei chyba najbardziej przypomina stary Klan, jeszcze ten z lat 70. ubiegłego wieku (chociaż i tutaj znalazło się miejsce na dynamiczną solówkę gitary). Nieco wytchnienia przynosi pierwsza, balladowa część „Z aniołami”, mniej więcej od połowy kawałek ten zmienia jednak zasadniczo swoje oblicze i przeistacza w prawdziwie rockowy wymiatacz. Udanym zwieńczeniem płyty jest „Moje piekło”, będące osobistym komentarzem Ałaszewskiego do otaczającej go – nas zresztą również – politycznej rzeczywistości (choć bez wycieczek osobistych pod adresem konkretnych osób czy partii). Cóż, trzeba przyznać, że pan Marek sprawił sobie znakomity prezent na zbliżające się dużymi krokami siedemdziesiąte urodziny. Przykro tylko się robi, gdy człowiek zda sobie sprawę z tego, że – jeśli Klan zachowa dotychczasową regularność – kolejny krążek wyda tuż przed dziewięćdziesiątką.
koniec
8 października 2012
Skład:

„Senne wędrówki”:
Marek Ałaszewski (gitary elektryczna i akustyczna, flet)
Roman Pawelski (gitara basowa)
Maciej Głuszkiewicz (organy, fortepian)
Andrzej Poniatowski (perkusja)

„Laufer”:
Marek Ałaszewski (śpiew, gitara, klawisze)
Jacek Kępka (gitara, klawisze, chórki)
Piotr Gąssowski (gitara)
Marek Ałaszewski junior (gitara basowa, chórki)
Grzegorz Grzyb (perkusja)
Paweł Jedliński (perkusja)

Komentarze

31 X 2012   18:07:42

... fakt, przyjdzie nam trochę poczekać. Ale jak znam Marka, to znowu będzie znakomita muzyka. Miło by było po 50 latach znowu coś razem nagrać

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesienny spacer po parku
Sebastian Chosiński

25 I 2022

Jak na razie, muzykom duńskiego tria Little North udaje się zachować godną podziwu regularność. Kolejne płyty wydają bowiem w odstępach… jedenastomiesięcznych. Najnowsza – zatytułowana „Familiar Places” – uraduje na pewno wszystkich wielbicieli klasycznego nordic-jazzu spod znaku E.S.T. i Jana Garbarka. Tylko patrzeć, jak po kopenhaski zespół wyciągnie swoje ręce monachijska wytwórnia ECM Records.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Moc i eMOCje
Sebastian Chosiński

20 I 2022

Nie zawsze takie marzenia spełniają się. Historia norweskiego kwintetu Bear Brother udowadnia jednak, że warto marzyć. Na swój pierwszy ważny koncert zaprosili do współpracy szwedzkiego puzonistę Matsa Äleklinta, który nie tylko, że im nie odmówił, to na dodatek obiecał dalszą współpracę. Czego efektem stał się doskonały freejazzowy album „Played Freely with Power and Emotion”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Piekielna czeluść świata
Sebastian Chosiński

18 I 2022

Tytuł najnowszej płyty madryckiego kwartetu postrockowego Toundra – „Klątwa” („Hex”) – może budzić niepokój. Podobnie zresztą jak „szyld” najdłuższej kompozycji na albumie – suity „Nienawiść” („El odio”). Widać więc od razu, że to nie jest muzyka dla każdego, a jedynie dla najwytrwalszych wielbicieli gatunku. Którzy na dodatek nie boją się zajrzeć w piekielną czeluść naszego świata.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Moc i eMOCje
— Sebastian Chosiński

Piekielna czeluść świata
— Sebastian Chosiński

Nostalgiczna „przechadzka” po świecie
— Sebastian Chosiński

Co następne? Ziemia!
— Sebastian Chosiński

Pomiędzy Agusą a Tusmørke
— Sebastian Chosiński

Tunelem do przeszłości
— Sebastian Chosiński

Polacy nie gęsi, po łacinie umieją
— Sebastian Chosiński

Legenda nie umiera nawet po śmierci
— Sebastian Chosiński

Smocze wyn(at)urzenia
— Sebastian Chosiński

…a kolor jego jest Czerwony!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.