Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Brygada Kryzys
‹XXX Live – Koncert w Trójce›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułXXX Live – Koncert w Trójce
Wykonawca / KompozytorBrygada Kryzys
Data wydania3 czerwca 2013
NośnikCD
Czas trwania66:36
Gatunekrock
EAN5907812245740
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Tomasz Lipiński, Robert Brylewski, Tomasz Szymborski, Filip Gałązka, Aleksander Korecki, Dominik Gałązka
Utwory
CD1
1) Zapowiedź0:33
2) Nie daj się3:56
3) Nie ma nic3:40
4) Przestań śnić3:20
5) Fallen, Fallen is Babylon3:17
6) Travelling Stranger4:06
7) The Real One3:08
8) Radioaktywny blok1:01
9) Except One2:40
10) Ganja4:20
11) Centrala7:20
12) Too Much3:26
13) Wojna4:12
14) Ty i tylko ty3:24
15) Nie wierzę politykom4:06
16) To co czujesz12:37
Wyszukaj / Kup

Underground from Poland: Zbuntowani weterani
[Brygada Kryzys „XXX Live – Koncert w Trójce” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Brygada Kryzys pojawiła się w radiowym Studiu imienia Agnieszki Osieckiej, aby podsumować trasę koncertową, w którą wyruszyła w ubiegłym roku z okazji trzydziestej rocznicy wydania debiutanckiego longplaya. Dziwić to nie powinno, bo przecież „Czarna Brygada” (tak płyta bywa nieoficjalnie nazywana) to jedno z najważniejszych dokonań w dziejach rocka nad Wisłą. Co album „XXX Live” potwierdza.

Sebastian Chosiński

Underground from Poland: Zbuntowani weterani
[Brygada Kryzys „XXX Live – Koncert w Trójce” - recenzja]

Brygada Kryzys pojawiła się w radiowym Studiu imienia Agnieszki Osieckiej, aby podsumować trasę koncertową, w którą wyruszyła w ubiegłym roku z okazji trzydziestej rocznicy wydania debiutanckiego longplaya. Dziwić to nie powinno, bo przecież „Czarna Brygada” (tak płyta bywa nieoficjalnie nazywana) to jedno z najważniejszych dokonań w dziejach rocka nad Wisłą. Co album „XXX Live” potwierdza.

Brygada Kryzys
‹XXX Live – Koncert w Trójce›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułXXX Live – Koncert w Trójce
Wykonawca / KompozytorBrygada Kryzys
Data wydania3 czerwca 2013
NośnikCD
Czas trwania66:36
Gatunekrock
EAN5907812245740
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Tomasz Lipiński, Robert Brylewski, Tomasz Szymborski, Filip Gałązka, Aleksander Korecki, Dominik Gałązka
Utwory
CD1
1) Zapowiedź0:33
2) Nie daj się3:56
3) Nie ma nic3:40
4) Przestań śnić3:20
5) Fallen, Fallen is Babylon3:17
6) Travelling Stranger4:06
7) The Real One3:08
8) Radioaktywny blok1:01
9) Except One2:40
10) Ganja4:20
11) Centrala7:20
12) Too Much3:26
13) Wojna4:12
14) Ty i tylko ty3:24
15) Nie wierzę politykom4:06
16) To co czujesz12:37
Wyszukaj / Kup
Dwa lata i dwa miesiące po wizycie Armii – dokładnie 23 listopada 2012 roku – do Studia Polskiego Radia imienia Agnieszki Osieckiej przy ulicy Myśliwieckiej 3/5/7 wszedł inny z legendarnych polskich zespołów rockowych lat 80. ubiegłego wieku – Brygada Kryzys. Pretekstem do kolejnego jubileuszowego koncertu w radiowej „Trójce” była tym razem trzydziesta rocznica wydania pierwszego studyjnego krążka grupy prowadzonej przez Roberta Brylewskiego (zwanego wówczas „Afą”) i Tomasza Lipińskiego, nazywanego potocznie przez wielbicieli „Czarną Brygadą”. Płyta ta po dziś dzień jest jedną z najważniejszych w dziejach rodzimego punka i nowej fali, a do inspiracji nią przyznaje się wielu artystów sceny niezależnej. Na wydany przez Tonpress longplay trafiło wówczas dziewięć numerów, kilka innych – znanych chociażby z wydanego w Wielkiej Brytanii bez zgody członków kapeli albumu „Live” – zwyczajnie się nie zmieściło albo odpadło w przedbiegach z przyczyn od muzyków niezależnych (vide cenzura peerelowska). Brygada Kryzys wróciła do nich dziesięć lat później, realizując „Cosmopolis”; problem w tym, że nowa odsłona formacji odbiegała stylistycznie od pierwotnej, więc i nowe wersje „Wojny”, „Too Much”, „Ty i tylko ty” czy „To co czujesz, to co wiesz” różniły się od tych, jakie były grane na nielicznych koncertach w latach 1981-1982, ale które starzy fani wciąż mieli/mają w swojej pamięci.
Wybierając się w ubiegłym roku w trasę koncertową z okazji trzydziestolecia debiutu płytowego Brygady Kryzys, Brylewski i Lipiński postanowili odświeżyć niemal wszystkie powstałe wtedy kawałki i zagrać je w wersjach jak najbliższych oryginałom. Za co każdy fan powinien być obu panom dozgonnie wdzięczny. W efekcie powstał bowiem pierwszy z prawdziwego zdarzenia album live zespołu – z typowymi dla takich nagrań potknięciami (niewieloma, dodajmy), ale przy okazji świetnie oddający klimat jego specyficznej twórczości. Duża w tym zasługa Józefa B. („Kuby”) Nowakowskiego, który nie tylko w 1982 roku nagrywał „Czarną Brygadę”, ale odpowiadał także za ostateczny mix i mastering „XXX Live”. I choć trudno oczekiwać od współczesnych nagrań koncertowych tamtego charakterystycznego i mrożącego krew w żyłach, wyczarowanego w studiu tonpressowskim, metalicznego brzmienia sprzed trzech dekad, trzeba jednak przyznać – z naprawdę wielką ulgą – że mimo wszystko wiele z tamtej atmosfery udało się zachować. To również zasługa obu liderów formacji, którzy u swego boku mają obecnie (czyli od 2003 roku) bardzo utalentowanych młodych muzyków – basistę Tomasza Szymborskiego i perkusistę Filipa Gałązkę (chociaż w trakcie „lektury” płyty niejeden raz może zrodzić się myśl: a jak zabrzmiałyby te kawałki, gdyby za bębnami zasiadł nieodżałowany Janusz Rołt?). O „inności” Brygady Kryzys w początkach lat 80. decydowało też wykorzystanie w instrumentarium saksofonu, na którym grał Tomasz Świtalski; teraz zastępuje go aż dwóch muzyków – weteran Aleksander Korecki (brylował już na „Cosmopolis”) oraz znacznie od niego młodszy Dominik Gałązka.
Koncert w radiowej „Trójce” nie jest jedynie dokładnym odwzorowaniem debiutanckiej płyty z dorzuconymi doń bonusami; kolejność utworów została mocno pozmieniana; te zaś, które nie miały szczęścia trzy dekady temu trafić do spragnionych słuchaczy, umieszczono na początku i końcu programu. Najważniejsze jednak, że nie zabrakło niczego istotnego! Po otwarciu w postaci wywrotowego „Nie daj się” zaczyna się eksploracja „Czarnej Brygady”. Co ciekawe, wyłączając „Ganję” i „Centralę”, wszystkie pozostałe numery zostały zagrane w wersjach krótszych od oryginałów, okrojonych – w przypadku „Przestań śnić” nawet dość znacznie (o ponad trzy minuty) – głównie o solówki, w tym saksofonowe (trochę to dziwne, gdy weźmie się pod uwagę, że na scenie znalazło się aż dwóch saksofonistów). Ma to jednak też swój plus. Całość – a nie można zapomnieć o tym, że materiał koncertowy został poszerzony, w stosunku do albumu studyjnego, o sześć numerów – stała się dzięki temu bardziej zwarta i dynamiczniejsza. Słychać to wyraźnie zwłaszcza w następujących po sobie „Fallen, Fallen is Babylon”, „Travelling Stranger”, „The Real One” i „Radioaktywnym bloku”. Muzycy wyhamowują nieco w „Centrali”, którą – także w tym wykonaniu – można uznać za najklasyczniejszy przykład punkedelic, czyli połączenie stylistyki punkowej z „odjazdami” typowymi dla rockowej psychodelii z przełomu lat 60. i 70. XX wieku. Potem następuje powrót do Brygady stricte nowofalowo-postpunkowej (vide „Too Much”, „Wojna”, „Ty i tylko ty”). Sporymi ciekawostkami są natomiast zaserwowane na finał „Nie wierzę politykom” (rozsławione przed laty w wersji nagranej przez Tilt Tomka Lipińskiego) oraz rozimprowizowane – i dzięki temu trwające aż dziesięć minut – „regałowe” „To co czujesz”, jeden z tych utworów, które pozwalają zapomnieć o bożym świecie. Nawet wtedy, gdy dokoła nie unosi się woń „ganji”.
koniec
22 czerwca 2013
Skład:
  • Tomasz Lipiński – śpiew, gitara
  • Robert Brylewski – gitara, śpiew
  • Tomasz Szymborski – gitara basowa
  • Filip Gałązka – perkusja
  • Aleksander Korecki – saksofon
  • Dominik Gałązka – saksofon

Komentarze

22 VI 2013   12:17:47

"I choć trudno oczekiwać od współczesnych nagrań koncertowych tamtego charakterystycznego i mrożącego krew w żyłach, wyczarowanego w studiu tonpressowskim, metalicznego brzmienia sprzed trzech dekad...)

Ciekawostka: 30 lat rozwoju techniki nagrań, przepaść między możliwościami "wtedy" a "teraz" - i co? Para poszła w gwizdek? Nie umiemy nagrać 3 gitar i perkusji tak, jak 30 lat temu?
Jedyny wynalazek przełomu XX i XXI wieku w dziedzinie rejestracji dźwięku to Loudness War jak widać. Smutne...

22 VI 2013   19:47:16

Bo czasami gdy można mniej, udaje się więcej.

20 XII 2013   08:55:27

Sebastian...bardzo trafne stwierdzenie...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
Sebastian Chosiński

11 XI 2021

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.