Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Still Corners
‹Strange Pleasures›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStrange Pleasures
Wykonawca / KompozytorStill Corners
Data wydania7 maja 2013
Wydawca Sub Pop
NośnikCD
Gatunekelektronika, rock
EAN098787103519
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) The Trip6:14
2) Beginning to Blue3:10
3) I Can’t Sleep3:30
4) All I Know3:26
5) Fireflies3:16
6) Berlin Lovers2:35
7) Future Age3:04
8) Going Back to Strange2:30
9) Beatcity4:06
10) Midnight Drive4:25
11) We Killed the Moonlight3:19
12) Strange Pleasures5:13
13) We Have the Future on Tape6:07
Wyszukaj / Kup

Senne marzenia ciągle żywe
[Still Corners „Strange Pleasures” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niby dream pop jest w odwrocie. Niby obecnie nie ma już miejsca dla odtwórczych, monotonnych i sennych brzmień. Jednak kiedy tylko przyjrzymy się bliżej „Strange Pleasures” Still Corners, okaże się, że z tej rzekomo wyczerpanej formuły może wypłynąć zadziwiająco dużo przyjemności. Przyjemności – zgodnie z tytułem – nieco dziwnych, niekoniecznie porywających i wyrafinowanych, lecz całkiem zajmujących.

Michał Perzyna

Senne marzenia ciągle żywe
[Still Corners „Strange Pleasures” - recenzja]

Niby dream pop jest w odwrocie. Niby obecnie nie ma już miejsca dla odtwórczych, monotonnych i sennych brzmień. Jednak kiedy tylko przyjrzymy się bliżej „Strange Pleasures” Still Corners, okaże się, że z tej rzekomo wyczerpanej formuły może wypłynąć zadziwiająco dużo przyjemności. Przyjemności – zgodnie z tytułem – nieco dziwnych, niekoniecznie porywających i wyrafinowanych, lecz całkiem zajmujących.

Still Corners
‹Strange Pleasures›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStrange Pleasures
Wykonawca / KompozytorStill Corners
Data wydania7 maja 2013
Wydawca Sub Pop
NośnikCD
Gatunekelektronika, rock
EAN098787103519
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) The Trip6:14
2) Beginning to Blue3:10
3) I Can’t Sleep3:30
4) All I Know3:26
5) Fireflies3:16
6) Berlin Lovers2:35
7) Future Age3:04
8) Going Back to Strange2:30
9) Beatcity4:06
10) Midnight Drive4:25
11) We Killed the Moonlight3:19
12) Strange Pleasures5:13
13) We Have the Future on Tape6:07
Wyszukaj / Kup
Przedsięwzięcie producenta Grega Hughesa oraz wokalistki Tessy Murray objawiło się światu dzięki współpracy z wytwórnią Sub Pop. To za jej sprawą ukazała się płyta „Creatures of an Hour” (2011), na której słuchacze znaleźli nastrojowy, chłodny i swoiście przytłumiony indie rock. Co istotne, całość miała wyraźny filmowy charakter – bez problemu nadawała się do ilustrowania kinowych obrazów, lecz jednocześnie sama tworzyła zgrabny i spójny soundtrack. Zresztą twórcy od początku podkreślali, że ogromne inspiracje stanowią dla nich choćby David Lynch, Kar Wai Wong czy wielki Ennio Morricone. Dodajmy do tego wszechobecną nutkę tajemniczości, która unosiła się nad pierwszym krążkiem Still Corners – duża w tym zasługa eterycznego głosu Murray, ale również metalicznego gitarowego grania.
Bieżący rok przyniósł premierę „Strange Pleasures” – od pierwszych jego dźwięków daje się wyczuć znaczne ocieplenie utworów. Otwierający album „The Trip” to kawałek oparty przede wszystkim na akustycznej gitarze, charakterystycznym elektronicznym motywie i subtelnym śpiewie. Jego duża melodyjność, która wprawia w delikatne kołysanie, uzupełniona pojedynczymi brzdąknięciami funduje zaskakująco dobre wprowadzenie w wydawnictwo. W tym momencie ma się nawet wrażenie, że dalej powinno być tylko lepiej. Nie jest, ale przynajmniej nie doświadczamy też drastycznego spadku emocji.
Mimo że całość tworzy raczej jednolity twór, duet lekko zróżnicował playlistę. Szybko trafimy choćby na balladowy i majaczący „I Can’t Sleep”, po nim przyjemnie rozrusza nas melodyjny „All I Know”, by za chwilę „Berlin Lovers” odmieniło nastrój nieco silniejszym, miarowym beatem. W drugiej części wydawnictwa małe zaskoczenie stanowić może „Going Back to Strange”, w którym na pierwszym planie pozostają wyłącznie gitara akustyczna i dołączające do niej od czasu do czasu klawisze.
Z kolei ulokowane tuż obok siebie kawałki „Beatcity” oraz „Midnight Drive” z powodzeniem mogłyby ilustrować sequel klimatycznego filmu „Drive”. Tu prym wiedzie charakterystyczny, jednostajny elektroniczny podkład, który równoważony jest przez niezmiennie ujmujący wokal. Zwłaszcza ta druga kompozycja potrafi oczarować – aż nabiera się ochoty na nocną podróż po wyludnionym mieście. Ten fragment płyty utwierdza również w przekonaniu, że tym razem Brytyjczycy serwują odbiorcy reminiscencje lat 80.; debiut był raczej zbiorem nawiązań do dekad jeszcze wcześniejszych.
Nowy krążek bezapelacyjnie potwierdza, że dream pop ma się co najmniej nieźle. Na dodatek uwidacznia, że wychodząc od sennych i monotonnych piosenek, można wędrować w różne strony (od klasycznych zimnych gitar aż po ciepłe syntezatory), uzyskując pozytywne efekty. Bardziej pulsujący i elektroniczny „Strange Pleasures” na pewno różni się też od „Creatures of an Hour” – choć trudno stwierdzić, który longplay wpada lepiej. Oba mają wspólne fundamenty, skupiają się na budowaniu marzycielskiego, nieco smutnego i tajemniczego nastroju oraz intrygowaniu za pomocą połączenia wycofanych i rozmywających się dźwięków i subtelnego wokalu. Eksplorują jednak odmienne zakątki przeszłości, przez co mamy pewność, że Still Corners ciągle poszukują i chcą iść naprzód. Dla melomanów zainteresowanych albumami luźno korespondującymi z dokonaniami Broadcast, Cocteau Twins, Beach House czy nawet Washed Out koniecznie do sprawdzenia.
koniec
24 września 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W hołdzie Wielkiemu Szefowi
Sebastian Chosiński

17 X 2019

Współpraca amerykańskiego saksofonisty Joego McPhee i norweskiego perkusisty Paala Nilssen-Love’a rozpoczęła się siedemnaście lat temu. Zaowocowała w tym czasie wieloma koncertami i całkiem sporą liczbą płyt. Ta najnowsza – zawierająca zapis występu z grudnia 2017 roku – ukazała się na początku października i nosi tytuł „Song for the Big Chief”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Wieża Babel w Oslo i Sztokholmie
Sebastian Chosiński

15 X 2019

Perkusista Paal Nilssen-Love to tytan pracy. Wciąż w ruchu. Przemierzający świat wzdłuż i wszerz. Pojawiający się na koncertach w różnych konstelacjach personalnych i liczbowych – od zespołów kameralnych po big bandy. Jego nowy projekt, Fish & Steel, zalicza się do tych pierwszych. Jest bowiem triem, w którym oprócz Norwega grają jeszcze dwaj Szwedzi – Per-Åke Holmlander i Mats Äleklint.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Spełnione marzenia mają swoją cenę
Sebastian Chosiński

10 X 2019

Ten album SBB miał już kilka edycji winylowych i kompaktowych. Pod koniec października przypomniano go po raz kolejny. Tym razem zrobiła to wytwórnia GAD Records. Jak się okazało, po następnym remasteringu „Follow My Dream” – oryginalnie wydane czterdzieści jeden lat temu – brzmi bardzo nowocześnie i na tyle interesująco, że warto po niego sięgnąć. Zwłaszcza jeżeli nie poznało się go w latach 70. XX wieku.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Bez noży, krzyży i polowań
— Michał Perzyna

Siostry na wznoszącej fali
— Michał Perzyna

Rozpromienione oblicze
— Michał Perzyna

Krocząc sprawdzoną ścieżką
— Michał Perzyna

Mały jazzowy pożar
— Michał Perzyna

Nie tylko o rozstaniach
— Michał Perzyna

W idealnej harmonii
— Michał Perzyna

Złe wieści – dobre wieści
— Michał Perzyna

W słodkiej melancholii
— Michał Perzyna

Ponętny ukłon w stronę kobiet
— Michał Perzyna

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.