Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Lilly Hates Roses
‹Something to Happen›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSomething to Happen
Wykonawca / KompozytorLilly Hates Roses
Data wydania30 lipca 2013
Wydawca Sony BMG
NośnikCD
Gatunekfolk, pop, rock
EAN88883734702
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) All I Ever
2) Let the Lions
3) Głosy zza kwiatów
4) Something To Happen
5) Youth
6) Only a Thought
7) Dead Deer
8) Kto jeśli nie my
9) Lost Kids
10) .Like a Boat, Like a Plane
11) Bridges, Tickets and Old Relatvies + Waterfall
Wyszukaj / Kup

Bez noży, krzyży i polowań
[Lilly Hates Roses „Something to Happen” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Szczera, melancholijna i po prostu dobra – tak od początku jawi się płyta „Something to Happen”. Aż dziw, że za tak dopracowanym albumem stoi debiutujący polski duet – Lilly Hates Roses. Dodajmy, że duet bardzo młody, a jednocześnie brzmiący wyjątkowo dojrzale, wykorzystujący wprawdzie proste i sprawdzone rozwiązania, lecz zarazem potrafiący oczarować chyba każdego słuchacza.

Michał Perzyna

Bez noży, krzyży i polowań
[Lilly Hates Roses „Something to Happen” - recenzja]

Szczera, melancholijna i po prostu dobra – tak od początku jawi się płyta „Something to Happen”. Aż dziw, że za tak dopracowanym albumem stoi debiutujący polski duet – Lilly Hates Roses. Dodajmy, że duet bardzo młody, a jednocześnie brzmiący wyjątkowo dojrzale, wykorzystujący wprawdzie proste i sprawdzone rozwiązania, lecz zarazem potrafiący oczarować chyba każdego słuchacza.

Lilly Hates Roses
‹Something to Happen›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSomething to Happen
Wykonawca / KompozytorLilly Hates Roses
Data wydania30 lipca 2013
Wydawca Sony BMG
NośnikCD
Gatunekfolk, pop, rock
EAN88883734702
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) All I Ever
2) Let the Lions
3) Głosy zza kwiatów
4) Something To Happen
5) Youth
6) Only a Thought
7) Dead Deer
8) Kto jeśli nie my
9) Lost Kids
10) .Like a Boat, Like a Plane
11) Bridges, Tickets and Old Relatvies + Waterfall
Wyszukaj / Kup
Podziwialiśmy już choćby doświadczonych Lipnicką i Portera, nie tak dawno poznaliśmy pogodnych Paulę i Karola, teraz mamy okazję odkrywać twórczość kolejnej gitarowej pary – Kasi Golomskiej oraz Kamila Durskiego. Co ciekawe, ich Lilly Hates Roses pozycjonować należałoby gdzieś pomiędzy przywołanymi wyżej docenionymi projektami. Nastrojem, dojrzałością i instrumentalną oszczędnością bliżej im do tych pierwszych, świeżością i światową jakością równają z kolei do twórców pięknego „Calling”. Zwycięzcom konkursu Make More Music zdarzało się prezentować na scenie m.in. repertuar The xx (oczywiście w wersji bez przytłaczającego basu) albo sięgać do mistrzów współczesnego folku, czyli duetu Angus & Julia Stone. Ze wszystkimi wyżej wymienionymi Polacy mają coś wspólnego. Jednocześnie nie oznacza to imitowania i tylko odtwarzania sprawdzonych gitarowych patentów, co sprawia, że z zawartością „Something to Happen” naprawdę chce się zaprzyjaźnić.
Fundamentem płyty jest przede wszystkim akustyczna gitara i wokalny duet. Męski, niski, pogodny głos Kamila oraz bardzo dziewczęcy śpiew Kasi idealnie i w naturalny sposób ze sobą współgrają, co napędza cały album. Do tego na playliście nie jest wcale monotonnie – choć większą część utworów należałoby opisać jako melodyjne, lecz subtelne i raczej nieskomplikowane ballady, to jednak nieraz wprawnym uchem wyłowimy również żywszą perkusję, majaczące w tle syntezatory, dzwonki, smyczki czy przesterowania. Warto dodać, że debiutanci otrzymali nie byle jakie producenckie wsparcie – na finalny kształt krążka wpływ miał Maciej Cieślak. To również dzięki niemu, co podkreślają także sami muzycy, wydawnictwo tak łatwo i przyjemnie przepływa przez głowę.
Najbardziej energetycznymi pozycjami z „Something to Happen” są „Youth” oraz „Kto jeśli nie my”. Pierwszy z nich to furtka do tak szybko rozwijającej się teraz kariery zespołu – całkiem porywający i żywy numer doceniony także poza granicami kraju. Drugi, trochę mocniej zaśpiewany, stanowi dowód na to, że w ojczystym języku można wypaść równie przekonująco – chociaż jeszcze lepiej pod tym względem prezentuje się kołyszący i uroczy utwór „Głosy zza kwiatów”. Zamiast wyliczać resztę udanych numerów wspomnijmy tylko, że najwięcej smutnych refleksji wypływa m.in. z „Dead Deer” („We’re just like dead deer in your headlights / We don’t have enough life in our eyes”) czy „Lost Kids” („Life’s a game where we`re meant to loose / With a big amount of liquids to abuse”). I choć trudno zebrane na płycie teksty nazwać wybitnymi, to przynajmniej nie doświadczamy tutaj rozczarowania powtarzanymi w nieskończoność banałami, a dzięki prostocie i bezpośredniości, które wzmacniają wrażenie szczerości, jest się nad czym zatrzymać lub zastanowić. To i tak wielkie osiągnięcie.
Ostatnio młodzi Polacy coraz odważniej sięgają do gitarowego indie folku, pokazując na szczęście, że z łatwością potrafią się w takich brzmieniach odnaleźć. Twórcy z Lilly Hates Roses zgodnie twierdzą, że są dopiero na początku muzycznej drogi. Zaczynają jednak od krążka naprawdę solidnego (i podpartego sporym talentem), którego poziomu, mam wrażenie, wielu innych artystów nigdy nie osiągnie. Pocieszające, że można tak efektownie wejść na muzyczny rynek, odcinając się od kolorowego popu i za pomocą prostoty, klimatu i emocji zdobywać serca melomanów.
koniec
15 października 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W hołdzie Wielkiemu Szefowi
Sebastian Chosiński

17 X 2019

Współpraca amerykańskiego saksofonisty Joego McPhee i norweskiego perkusisty Paala Nilssen-Love’a rozpoczęła się siedemnaście lat temu. Zaowocowała w tym czasie wieloma koncertami i całkiem sporą liczbą płyt. Ta najnowsza – zawierająca zapis występu z grudnia 2017 roku – ukazała się na początku października i nosi tytuł „Song for the Big Chief”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Wieża Babel w Oslo i Sztokholmie
Sebastian Chosiński

15 X 2019

Perkusista Paal Nilssen-Love to tytan pracy. Wciąż w ruchu. Przemierzający świat wzdłuż i wszerz. Pojawiający się na koncertach w różnych konstelacjach personalnych i liczbowych – od zespołów kameralnych po big bandy. Jego nowy projekt, Fish & Steel, zalicza się do tych pierwszych. Jest bowiem triem, w którym oprócz Norwega grają jeszcze dwaj Szwedzi – Per-Åke Holmlander i Mats Äleklint.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Spełnione marzenia mają swoją cenę
Sebastian Chosiński

10 X 2019

Ten album SBB miał już kilka edycji winylowych i kompaktowych. Pod koniec października przypomniano go po raz kolejny. Tym razem zrobiła to wytwórnia GAD Records. Jak się okazało, po następnym remasteringu „Follow My Dream” – oryginalnie wydane czterdzieści jeden lat temu – brzmi bardzo nowocześnie i na tyle interesująco, że warto po niego sięgnąć. Zwłaszcza jeżeli nie poznało się go w latach 70. XX wieku.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Siostry na wznoszącej fali
— Michał Perzyna

Senne marzenia ciągle żywe
— Michał Perzyna

Rozpromienione oblicze
— Michał Perzyna

Krocząc sprawdzoną ścieżką
— Michał Perzyna

Mały jazzowy pożar
— Michał Perzyna

Nie tylko o rozstaniach
— Michał Perzyna

W idealnej harmonii
— Michał Perzyna

Złe wieści – dobre wieści
— Michał Perzyna

W słodkiej melancholii
— Michał Perzyna

Ponętny ukłon w stronę kobiet
— Michał Perzyna

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.