Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

SBB
‹1979 Międzyzdroje›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1979 Międzyzdroje
Wykonawca / KompozytorSBB
Data wydania22 kwietnia 2014
Wydawca Universal
NośnikCD
Czas trwania72:52
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Józef Skrzek, Sławomir Piwowar, Apostolis Anthimos, Jerzy Piotrowski
Utwory
CD1
1) Improv: Summer Groove I (12:45)
2) Improv: Men’s Melancholy (05:44)
3) Improv: Token of Remembrance (06:04)
4) Improv: Summer Groove II (03:06)
5) Improv: Sunlight (11:09)
6) Improv: Women’s Melancholy (05:11)
7) Improv: Second Awakening (06:05)
8) Improv: Pathway to Madness (05:23)
9) Improv: Summer Groove III (11:37)
10) Improv: Drums-Battle (02:16)
11) Improv: Closure (03:27)
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Forma wcale nie wakacyjna
[SBB „1979 Międzyzdroje” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pięciopłytowy box Uniwersalu poświęcony nagraniom live SBB, dokonanym przed laty w oryginalnym składzie, czyli z Jerzym Piotrowskim na perkusji, zawiera zapisy trzech występów zespołu. O koncercie w niemieckim Buchholz z 1978 roku już pisaliśmy; dzisiaj przyjrzymy się późniejszemu o siedem miesięcy popisowi, jaki formacja dała w międzyzdrojskiej Muszli koncertowej.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Forma wcale nie wakacyjna
[SBB „1979 Międzyzdroje” - recenzja]

Pięciopłytowy box Uniwersalu poświęcony nagraniom live SBB, dokonanym przed laty w oryginalnym składzie, czyli z Jerzym Piotrowskim na perkusji, zawiera zapisy trzech występów zespołu. O koncercie w niemieckim Buchholz z 1978 roku już pisaliśmy; dzisiaj przyjrzymy się późniejszemu o siedem miesięcy popisowi, jaki formacja dała w międzyzdrojskiej Muszli koncertowej.

SBB
‹1979 Międzyzdroje›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1979 Międzyzdroje
Wykonawca / KompozytorSBB
Data wydania22 kwietnia 2014
Wydawca Universal
NośnikCD
Czas trwania72:52
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Józef Skrzek, Sławomir Piwowar, Apostolis Anthimos, Jerzy Piotrowski
Utwory
CD1
1) Improv: Summer Groove I (12:45)
2) Improv: Men’s Melancholy (05:44)
3) Improv: Token of Remembrance (06:04)
4) Improv: Summer Groove II (03:06)
5) Improv: Sunlight (11:09)
6) Improv: Women’s Melancholy (05:11)
7) Improv: Second Awakening (06:05)
8) Improv: Pathway to Madness (05:23)
9) Improv: Summer Groove III (11:37)
10) Improv: Drums-Battle (02:16)
11) Improv: Closure (03:27)
Wyszukaj / Kup
Występ w Buchholz miał miejsce 23 grudnia i zamykał niezwykle intensywny i pracowity dla tria, obfitujący w trasy koncertowe i nagrania studyjne, 1978 rok. Po powrocie do kraju SBB wzięło trzymiesięczny urlop, a kiedy na dobre powróciło na scenę wiosną i latem roku następnego, okazało się, że jest już… kwartetem. Apostolis Anthimos, który dwa lata wcześniej przeżył poważne załamanie nerwowe, wciąż nie doszedł do pełni sił i to głównie on był orędownikiem przyjęcia do zespołu drugiego gitarzysty. Wybór padł na Sławomira Piwowara, który miał już za sobą bardzo udaną współpracę z jazzowym Paradoksem Andrzeja Brzeskiego („Drifting Feather”, 1971) oraz Czesławem Niemenem („41 potencjometrów pana Jana”, 1974; „Niemen Aerolit”, 1975; „Idee fixe”, 1978). W czerwcu grupa zagrała trasę po Czechosłowacji (niektóre koncerty ponownie w składzie trzyosobowym, choć tym razem z Piwowarem, a bez Lakisa), zaś w lipcu wyruszyła nad polskie morze. Zwieńczeniem niemal corocznej wizyty nad Bałtykiem był odbywający się w Sopocie prestiżowy Pop Session.
SBB pojawiło się na tej imprezie ostatniego dnia, 15 lipca, a nazajutrz zagrało jeszcze dwa dodatkowe sety dla publiczności spragnionej muzyki formacji. Po latach – w ramach boksu „Lost Tapes, Vol. 2” (2006) – jeden z nich został wydany na płycie CD. Koncert sopocki był dość typowy dla SBB z tamtej epoki; między innymi zawierał całą suitę „Going Away” (zagraną również w Buchholz). Tym większym zaskoczeniem dla fanów grupy może być – umieszczony jako drugi w boksie Uniwersalu – zapis wcześniejszego o kilka dni występu w Międzyzdrojach (11 lipca 1979 roku), który w całości wypełniły… zespołowe improwizacje. W sumie siedemdziesiąt trzy minuty muzyki. Prawdopodobnie nie jest to pełen zapis, ponieważ pierwszy utwór sprawia wrażenie uciętego na początku; poza tym wyraźnie słychać cięcie pomiędzy kompozycją trzecią i czwartą. W żaden sposób nie obniża to jednak wartości wydawnictwa, nie wpływa też oczywiście na jakość artystyczną zachowanych nagrań. Grając te numery trzydzieści pięć lat temu, SBB – jak można sądzić – nie nadawało im tytułów, pojawiły się one zapewne dopiero, gdy trzeba było dokonać opisu płyty; tytuł każdego kawałka został poprzedzony – oznaczającym improwizację – słówkiem „Improv” (patent ściągnięty od Roberta Frippa i King Crimson), które my – omawiając album – już sobie podarujemy.
Krążek „1979 Międzyzdroje” rozpoczyna się od części pierwszej „Summer Groove”, w której od pierwszych sekund na plan pierwszy wybija się sprzężona gitara elektryczna. I tak jest przez niemal całe trzynaście minut. Choć mniej więcej w połowie dołącza jeszcze drugi gitarzysta – głównie po to, by zagrać solówkę; gdy zaś wypełnia swoje zadanie, wdaje się z kolegą w dialog, który trwa już do końca utworu. Apostolis Anthimos i Sławomir Piwowar mają więc znakomitą okazję, aby dobrze się poznać i „wyczuć” jeden drugiego. „Men’s Melancholy”, zgodnie z tytułem, ma charakter bardzo nostalgiczny; oprócz gitar za budowę nastroju odpowiadają jeszcze klawisze. Pięknie się ten numer rozwija, aż do finałowej partii na syntezatorze, mocno przypominającej motyw przewodni „Szczęśliwych z miasta N.”. „Token of Remembrance” zachwyca z kolei gitarową solówką, jedną z piękniejszych, jakie spotkać można na koncertowych albumach SBB. Pierwsze minuty są jeszcze wyciszone i stonowane, dopiero z biegiem czasu grupa nabiera mocy, skręcając w stronę melodyjnego hard rocka (ze smakowitymi klawiszami w tle).
„Summer Groove II” to głównie wyeksponowany duet gitary z keyboardami – raz z pianem Fendera, to znów z którymś z syntezatorów Józefa Skrzeka. Oba instrumenty przez cały czas „przerabiają” ten sam motyw, zmieniając jedynie tony i nastroje. Gdy fragment ten płynnie przechodzi w następny, zaczyna się jedenastominutowy „Sunlight”, zdecydowanie najsłabszy w całym zestawie. Nie dlatego, że grupa postanawia odbyć tu podróż w kierunku jazz-rocka, ale z powodu dużo lżejszego charakteru tej kompozycji. O ile bowiem w pozostałych improwizacjach słychać wyraźnie lejtmotywy, często potraktowane ze sporym rozmachem, wymagające dużego zaangażowania całego zespołu, tak tutaj otrzymujemy przydługi fragment, który sprawia wrażenie zagranego przede wszystkim dla wzięcia oddechu. Następujący po nim numer „Women’s Melancholy” to solowy występ lidera, obsługującego syntezatory – zapowiedź czysto elektronicznych zainteresowań Skrzeka. Po ponad pięciu minutach do Józefa dołączają pozostali muzycy i w ten sposób rozpoczyna się „Second Awakening” – porcja klasycznego progresywnego grania, z wciąż jednak wyeksponowanymi klawiszami.
W „Pathway to Madness” Skrzek serwuje z kolei iście kosmiczne dźwięki, które przywodzą na myśl bliższe krautrockowi wcielenia Tangerine Dream oraz Klausa Schulzego (i jego przeróżnych projektów z lat 70. XX wieku). „Summer Groove III” otwiera natomiast sekwencja jazzowa, ba! z wręcz swingującą perkusją Jerzego Piotrowskiego. Keta odpowiedzialny jest tutaj za przyspieszenia tempa, co jako zachętę do przyłączenia się do zabawy traktują obaj gitarzyści. Po dużej porcji solówek i dialogów gitarowych następuje wyciszenie, w finale słychać już tylko syntezatory i perkusjonalia. „Drums-Battle”, czyli perkusyjny pojedynek Piotrowskiego i Lakisa, to obowiązkowy element każdego występu SBB w tamtych czasach – tyle że tutaj został on skrócony do nieco ponad dwóch minut (dla porównania w Buchholz obaj muzycy rywalizowali ze sobą prawie pięć minut dłużej!). Całość wieńczy fragment zatytułowany „Closure” – kolejny progresywny, motoryczny kawałek, któremu ton nadają syntezatory Skrzeka i gitary Piwowara i Anthimosa.
Występ zarejestrowany w Międzyzdrojach nie jest jedynym zawierającym improwizacje SBB. Podobny charakter mają koncerty opublikowane przed laty w serii wydawnictwa E-Silesia: „Live in Köln 1979. In the Shadow of the Dom” (bez Piwowara, który nie otrzymał paszportu i do Niemiec Zachodnich pojechać nie mógł), „Live in Czechoslovakia 1980. Three Quarters” (już z Piwowarem, ale za to bez… Skrzeka, który z przyczyn osobistych nie dojechał na ten jedyny w historii zespołu koncert), wreszcie „Live in Marburg 1980. The Final Concert” (który okazał się ostatnim popisem kwartetu przed jego rozwiązaniem). Mimo – jak widać – sporego wyboru, występ nad polskim morzem ma nieporównywalny z pozostałymi charakter; przede wszystkim dlatego, że portretuje grupę w niezwykle ważnym dla niej momencie – gdy rodziła się zupełnie nowa jakość (spowodowana dołączeniem do składu drugiego gitarzysty). I już tylko z tego powodu zasługują na uwagę!
koniec
15 lipca 2014
Skład:
Józef Skrzek – instrumenty klawiszowe
Sławomir Piwowar – gitara
Apostolis Anthimos – gitara elektryczna, perkusja, instrumenty perkusyjne
Jerzy Piotrowski – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
Sebastian Chosiński

11 XI 2021

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.