Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Gaba Kulka
‹The Escapist›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Escapist
Wykonawca / KompozytorGaba Kulka
Data wydania8 września 2014
Wydawca Mystic Production
NośnikCD
Gatunekpop, rock
EAN5903427876652
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) The Escapist
2) Bad Wolf
3) Phantom Limb
4) Z Marcepana
5) Mastodon Heart
6) Wielkie Wrażenie
7) Character Actors
8) X
9) Christmas Party Song
10) Keep Your Eyes Peeled
Wyszukaj / Kup

Serca wielkie i małe
[Gaba Kulka „The Escapist” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gaba Kulka błysnęła wydaną w roku 2009 płytą „Hat, Rabbit” z zapadającymi w pamięć kompozycjami „Niejasności”, „Kara Niny” czy wykonana przy współudziale Konstantego Andrzeja Kulki (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa) „Lady Celeste”. Pięć lat później artystka powraca z kolejnym studyjnym albumem – „The Escapist”. Czy warto było czekać na niego aż tyle? Mówiąc językiem poety – bardzo to warto.

Iwona Michałowska

Serca wielkie i małe
[Gaba Kulka „The Escapist” - recenzja]

Gaba Kulka błysnęła wydaną w roku 2009 płytą „Hat, Rabbit” z zapadającymi w pamięć kompozycjami „Niejasności”, „Kara Niny” czy wykonana przy współudziale Konstantego Andrzeja Kulki (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa) „Lady Celeste”. Pięć lat później artystka powraca z kolejnym studyjnym albumem – „The Escapist”. Czy warto było czekać na niego aż tyle? Mówiąc językiem poety – bardzo to warto.

Gaba Kulka
‹The Escapist›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Escapist
Wykonawca / KompozytorGaba Kulka
Data wydania8 września 2014
Wydawca Mystic Production
NośnikCD
Gatunekpop, rock
EAN5903427876652
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) The Escapist
2) Bad Wolf
3) Phantom Limb
4) Z Marcepana
5) Mastodon Heart
6) Wielkie Wrażenie
7) Character Actors
8) X
9) Christmas Party Song
10) Keep Your Eyes Peeled
Wyszukaj / Kup
Oczywiście przez tych pięć lat Gaba nie próżnowała. Nagrywała z Konradem Kuczem, z The Saintbox; z zespołem Baaba wydała krążek z coverami utworów Iron Maiden, koncertowała z grupą Młynarski Plays Młynarski, pisała utwory i udzielała się na płytach innych wykonawców (m.in. grupy Hey), wreszcie – w ubiegłym roku wydała podwójny album „Wersje”, zawierający przeróbki utworów własnych, choć także, na przykład, Bauhausu i Hanki Ordonówny (!). Pięć lat oczekiwania na nowy materiał to jednak sporo i zawsze w takich przypadkach rodzi się pytanie, czy wydana w końcu płyta zdoła zaspokoić tęsknoty słuchaczy. Na szczęście już podczas ubiegłorocznej trasy można było usłyszeć kilka nowych kawałków – „The Escapist”, „Bad Wolf”, „X” czy „Keep Your Eyes Peeled” (cover Queens of the Stone Age) – i rozbrzmiewające w salkach koncertowych dźwięki sugerowały, że jest co najmniej nieźle.
Płytę nagrał ten sam skład, który towarzyszy artystce na koncertach. Oprócz Gaby, która śpiewa, gra na fortepianie, ukelele i mandolinie (oraz jest autorką wszystkich kompozycji i tekstów z wyjątkiem wspomnianego coveru), zespół tworzą Wojtek Traczyk – gitara basowa, kontrabas, chórki, Robert Rasz – perkusja i Wacław Zimpel – klarnet. Nad produkcyjną stroną albumu czuwali Marcin Bors oraz Gaba.
Apetyty słuchaczy podsycała przed premierą sama piosenkarka, bardzo entuzjazmując się płytą i nazywając ją wielkim krokiem naprzód w swojej karierze. Już pierwsze przesłuchanie „Eskapisty” pokazuje, że nie są to bynajmniej czcze przechwałki (o które notabene trudno byłoby posądzać kogoś, kto raczej grzeszy skromnością niż pychą). Pierwszym, co rzuca się w uszy, jest doskonałe brzmienie. Dźwięk został niezwykle dopieszczony, co otwiera drogę do lepszego wsłuchania się w kompozycje, śpiew, partie instrumentów, wreszcie słowa. Można żałować, że na krążku znalazły się tylko dwa utwory polskojęzyczne – słusznie wybrane na pierwszy singiel przebojowe „Wielkie wrażenie” i poruszająca ballada „Z marcepana” – bo choć Gaba z pisaniem i śpiewaniem po angielsku radzi sobie świetnie, to właśnie jej polskie piosenki najbardziej zapadają w serce i pamięć. Z anglojęzycznych wyróżniłabym „Mastodon Heart” i „Keep Your Eyes Peeled”; nieźle brzmią również melodyjny „Bad Wolf” i punkowy „X”. Intrygującymi tekstami mogą się pochwalić „Character Actors”:
She can’t understand how some people can
hold balance while standing still
and each time she moves closer, she feels safe, she knows that
she’s got that escape route tattooed underneath all these clothes1)
i tytułowy „The Escapist”:
The escape artist, the escapist is nowhere to be found – she’s gone
Slipping away into other people’s fantasies, the places she calls home – bye, bye
And the language that she speaks you will never understand
Until you sell your soul to the pictures running through your
Shooting through your brain2)
Właściwie jedynym utworem, który pozostawia mnie obojętną, jest „Phantom Limb” (który także obroniłby się tekstem, gdyby nie fakt, że podobne treści zostały znacznie piękniej opowiedziane w „Z marcepana”) z klawiszowymi wstawkami à la polski pop lat 80. (Uznałabym je za pastisz, ale chyba nie taka była intencja). Nawet ta odrobina dziegciu raczej jednak podkreśla niż psuje smak płyty, która dla jednych będzie po prostu zbiorem ładnych piosenek, dla innych zaś ważną kreacją twórczą jednej z najbardziej uzdolnionych, wrażliwych i niezależnych artystek na polskiej scenie rockowej.
koniec
6 listopada 2014
1) Nie potrafi pojąć, jak można
utrzymać równowagę w bezruchu
ilekroć się zbliża, czuje się bezpieczna,
bo pod ubraniem
ma wytatuowaną drogę ucieczki
2) Mistrzyni eskapizmu znienacka znika z oczu
ucieka do cudzych marzeń, do miejsc, które zwie domem – żegnajcie!
Nie zrozumiesz jej języka, póki nie sprzedasz duszy
obrazom przemykającym pod powiekami
przeszywającym twój mózg

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
Sebastian Chosiński

11 XI 2021

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Ersatz duszy
— Iwona Michałowska

Potęga podświadomości
— Iwona Michałowska

14. Tydzień Kina Hiszpańskiego - relacja
— Iwona Michałowska

Alicja w Krainie Chichów
— Iwona Michałowska

Arlekin na barykadach
— Iwona Michałowska

Nakręcane anioły
— Iwona Michałowska

Szpiegowanie na ekranie
— Iwona Michałowska

Ciastko z dziurką
— Iwona Michałowska

Charlie Brown, Snoopy i spółka
— Iwona Michałowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.