Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

False Month
‹Forty Winks›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułForty Winks
Wykonawca / KompozytorFalse Month
Data wydania2014
NośnikCD
Czas trwania36:30
Gatunekfolk, jazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) They've Got a Party on the Moon3:53
2) Kite4:31
3) Clock Song4:18
4) She Wanted to Have the Moon2:38
5) The Devil Never Dreams5:25
6) Searching for a Ghost4:37
7) Lunatic6:12
8) All the King's Horses4:56
Wyszukaj / Kup

Mgła nad Trójmiastem
[False Month „Forty Winks” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli zmęczyliście się codzienną gonitwą i macie ochotę rzucić wszystko w kąt i choć przez chwilę oderwać się od szumu współczesnego świata, koniecznie sięgnijcie po debiut False Month. Może nie jest to album idealny, ale doskonale potrafi ukoić zszarpane nerwy.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mgła nad Trójmiastem
[False Month „Forty Winks” - recenzja]

Jeśli zmęczyliście się codzienną gonitwą i macie ochotę rzucić wszystko w kąt i choć przez chwilę oderwać się od szumu współczesnego świata, koniecznie sięgnijcie po debiut False Month. Może nie jest to album idealny, ale doskonale potrafi ukoić zszarpane nerwy.

False Month
‹Forty Winks›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułForty Winks
Wykonawca / KompozytorFalse Month
Data wydania2014
NośnikCD
Czas trwania36:30
Gatunekfolk, jazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) They've Got a Party on the Moon3:53
2) Kite4:31
3) Clock Song4:18
4) She Wanted to Have the Moon2:38
5) The Devil Never Dreams5:25
6) Searching for a Ghost4:37
7) Lunatic6:12
8) All the King's Horses4:56
Wyszukaj / Kup
False Month jest projektem dowodzonym przez wokalistę, gitarzystę i autora zarówno utworów, jak i tekstów – Krzysztofa Wojsława. W studiu jednak wspiera go kilku gości związanych ze sceną trójmiejską, dzięki czemu krążek „Forty Winks” staje się czymś więcej niż tylko wypowiedzią chłopaka z gitarą. W muzykę wkradają się elementy jazzowe, rockowej alternatywy, a nawet nieco psychodelii. Mimo to całość jest bardzo spójna, utrzymana w onirycznej atmosferze.
Już otwierający całość „They’ve Got a Party on the Moon” z góry zapowiada, z czym będziemy mieli do czynienia. Choć początek to jedynie głos i gitara, Wojsław nie staje się z miejsca Bobem Dylanem. Znacznie bliżej mu do Nicka Drake’a i Tima Buckleya, do inspiracji którymi artysta otwarcie się przyznaje. Nie można jednak mówić o jednostajności, ponieważ utwór ciekawie się rozwija, kiedy dochodzą kolejne instrumenty z kulminacją w postaci nostalgicznej partii skrzypiec Kamili Bigus.
Należy tu zaznaczyć, że utwory, w których możemy usłyszeć jej grę, należą do najlepszych w zestawie. W „Lunatic” nie wybija się co prawda na pierwszy plan, ale umiejętnie buduje atmosferę. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w rewelacyjnej, najbardziej poruszającej kompozycji w zestawie – „Clock Song”, w której Bigus dodaje dramatyzmu monotonnej recytacji Wojsława i jego oszczędnej, zapętlonej grze na gitarze.
Innymi ważnymi muzykami, którzy pojawili się w studiu, są Piotr Chęcki, którego saksofon możemy usłyszeć w „Kite”, oraz trębacz Dawid Lipka („The Devil Never Dreams”). Utwory z ich udziałem należą do najbardziej jazzowych fragmentów płyty. Z tą różnicą, że „Kite” to dość przebojowy kawałek z wyraźnym momentem saksofonowego sola, natomiast „The Devil Never Dreams” wprowadza nas w klimat dusznej, osnutej papierosowym dymem (choć w dobie przepisów antynikotynowych to już chyba niemożliwe) speluny dla przygniecionych życiem melancholików.
Pozostałe utwory to już bardziej tradycyjne folk-rockowe granie, choć i tu znajdziemy jeden wyjątek, który na pewno przypadnie do gustu fanom Pink Floyd z okolicy „A Saucerful of Secrets”. To „Searching for a Ghost”, któremu towarzyszą odjechane dźwięki rodem z „Set the Controls for the Heart of the Sun”.
Na tle gości, którzy w żaden sposób nie starają się przyćmić szefa projektu, a jedynie dodają jego stosunkowo prostej muzyce niezbędnego kolorytu, najsłabiej niestety wypada sam Krzysztof Wojsław. Jego sztywna, minimalistyczna gra na gitarze może wprawdzie intrygować, ale niestety strona wokalna należy do najmniej ciekawych elementów układanki. Nie posiada on bowiem melodyjnego głosu, ani chociaż naznaczonego piętnem człowieka, który niejedno przeszedł. Wydobyty w produkcji na pierwszy plan w połączeniu z bardziej melorecytacją niż śpiewem jest po prostu mało interesujący. Zwłaszcza że teksty napisane przez Wojsława są po angielsku i jakkolwiek nie byłyby one onirycznie nastrojowe, to jednak obniżają wartość przekazu. Jeśli False Month ma być projektem nastawionym głownie na przekaz werbalny, to jednak bez bezpośredniego kontaktu z polskim słuchaczem za pośrednictwem ojczystego języka nie do końca to się uda.
Nie zapominajmy jednak, że „Forty Winks” jest dopiero debiutem i jeśli ma być prezentacją umiejętności False Month, to wypada ona nad wyraz dobrze. Choć jest to muzyka skierowana do wrażliwców, to jednak jej niejednoznaczność i wymieszanie muzycznych inspiracji sprawia, że sprawdza się nie tylko w czasie zimowej chandry.
koniec
24 lutego 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Przestrzeń, która jest w nas
Sebastian Chosiński

24 IX 2020

Sekstet z Oslo ma w Polsce gorliwych wyznawców. Ciężko zresztą na to przez niemal ćwierć wieku pracował. Choć tak naprawdę popularność Gazpacho wykroczyła poza granice Skandynawii dopiero po podpisaniu kontraktu z brytyjską wytwórnią Kscope. Od tamtej pory grupa wydała już pięć płyt studyjnych, w tym tę najnowszą – „Fireworker” – będącą znakomitym przykładem ambitnego rocka (neo)progresywnego.

więcej »

Krótko o muzyce: Teatr Marzeń w wersji norweskiej
Sebastian Chosiński

22 IX 2020

Na debiut płytowy Norwegowie czekali sześć lat. Album, którego tytuł – „Taskaha” – jest jednocześnie nazwą zespołu, wydali za własne pieniądze za pośrednictwem założonej przez siebie firmy. Jak podkreślają, był to ich świadomy wybór. Chcieli mieć bowiem pełną kontrolę nad stylem i brzmieniem.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Chłodne piękno natury
Sebastian Chosiński

17 IX 2020

Kontrabasista Maciej Garbowski i perkusista Krzysztof Gradziuk stanowią nie tylko dwie trzecie tria RGG; są także wziętymi sidemanami, którzy angażują się w wiele pobocznych projektów jazzowych. Jednym z nich jest kierowana prze skrzypka Marcina Hałata formacja The Owl, która po trzech latach powróciła za sprawą albumu „Improcode”. Tym razem zapraszając do współpracy cenionego niemieckiego pianistę Pabla Helda.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Zabawa dla dorosłego dziecka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elfy najeżdżają Polskę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najlepszych filmów o żywych trupach według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Moon Knight nad kukułczym gniazdem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Autor, który zbyt się spieszył
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cierpienia młodego Petera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcemy Neila Gaimana!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.