Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Fire! Orchestra
‹Ritual›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRitual
Wykonawca / KompozytorFire! Orchestra
Data wydania29 kwietnia 2016
NośnikCD
Czas trwania52:48
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Mariam Wallentin, Sofia Jernberg, Andreas Berthling, Finn Loxbo, Julien Desprez, Edvin Nahlin, Martin Hederos, Johan Berthling, Andreas Werliin, Mads Forsby, Mats Gustafsson, Mette Rasmussen, Anna Högberg, Lotte Anker, Jonas Kullhammar, Per „Texas” Johansson, Hild Sofie Tafjord, Mats Äleklint, Niklas Barnö, Susana Santos Silva, Per Åke Holmlander
Utwory
CD1
1) Ritual, Part 110:20
2) Ritual, Part 209:37
3) Ritual, Part 312:31
4) Ritual, Part 412:34
5) Ritual, Part 507:46
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Człowiek bez drogi – odnalazł ścieżkę
[Fire! Orchestra „Ritual” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Chyba niewielu wielbicieli Matsa Gustafssona spodziewało się, że tak szybko, zaledwie cztery miesiące po publikacji najnowszego albumu Fire! do sprzedaży trafi kolejne (czwarte już) wydawnictwo jego wersji bigbandowej, czyli Fire! Orchestra. Krążek „Ritual” ukazał się w końcu kwietnia i jest kolejną pozycją w dyskografii Szweda, która dla każdego fana jazzu improwizowanego powinna mieć status: „obowiązkowe!”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Człowiek bez drogi – odnalazł ścieżkę
[Fire! Orchestra „Ritual” - recenzja]

Chyba niewielu wielbicieli Matsa Gustafssona spodziewało się, że tak szybko, zaledwie cztery miesiące po publikacji najnowszego albumu Fire! do sprzedaży trafi kolejne (czwarte już) wydawnictwo jego wersji bigbandowej, czyli Fire! Orchestra. Krążek „Ritual” ukazał się w końcu kwietnia i jest kolejną pozycją w dyskografii Szweda, która dla każdego fana jazzu improwizowanego powinna mieć status: „obowiązkowe!”.

Fire! Orchestra
‹Ritual›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRitual
Wykonawca / KompozytorFire! Orchestra
Data wydania29 kwietnia 2016
NośnikCD
Czas trwania52:48
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Mariam Wallentin, Sofia Jernberg, Andreas Berthling, Finn Loxbo, Julien Desprez, Edvin Nahlin, Martin Hederos, Johan Berthling, Andreas Werliin, Mads Forsby, Mats Gustafsson, Mette Rasmussen, Anna Högberg, Lotte Anker, Jonas Kullhammar, Per „Texas” Johansson, Hild Sofie Tafjord, Mats Äleklint, Niklas Barnö, Susana Santos Silva, Per Åke Holmlander
Utwory
CD1
1) Ritual, Part 110:20
2) Ritual, Part 209:37
3) Ritual, Part 312:31
4) Ritual, Part 412:34
5) Ritual, Part 507:46
Wyszukaj / Kup
Mats Gustafsson od roku idzie jak burza, taranując po drodze całą konkurencję. Kolejne, publikowane pod różnymi szyldami, albumy niezmiennie utrzymują bardzo wysoki poziom; zachwycają wyrafinowanymi pomysłami i przekazywanymi słuchaczom emocjami i energią. Tę nadzwyczaj dobrą passę artysta ze Szwecji rozpoczął w końcu października ubiegłego roku, kiedy to światło dzienne ujrzała kolejna płyta prowadzonego przez niego tria The Thing („Shake”); w styczniu tego roku do sklepów trafiła natomiast płyta Fire! („She Sleeps, She Sleeps”), a po dwóch kolejnych miesiącach sygnowana jedynie nazwiskiem artysty winylowa EP-ka „This is from the Mouth”. A to i tak nie wszystko, po drodze były jeszcze przecież albumy „Melt” (styczeń 2016) nagrany z amerykańskim perkusistą Brianem Chippendale’em i włoskim basistą Massimo Pupillo oraz zrealizowany jednoosobowo eksperymentalno-elektroniczny longplay „Piano Mating” (kwiecień 2016).
Można odnieść wrażenie, że produkcje te miały w pewnym sensie przygotować fanów Gustafssona na pojawienie się nowej płyty najważniejszego, przynajmniej biorąc pod uwagę liczebność zespołu, projektu ambitnego i nadzwyczaj pracowitego Skandynawa – „Ritual” rockowo-freejazzowego big bandu Fire! Orchestra. To jego czwarty – po „Exit!” (2013), „Enter” (2014) oraz „Second Exit” (2014) – album. W jego nagraniu udział wzięło w sumie dwudziestu jeden muzyków; z tego też powodu raczej trudno uwierzyć w to, by wszyscy na raz zmieścili się w sztokholmskim studiu, chociaż – zgodnie z informacjami zawartymi na okładce – cała sesja trwała zaledwie dwa dni (17 i 18 grudnia ubiegłego roku), więc może jednak tak właśnie się stało. Gotowe już nagrania w styczniu trafiły do Göteborga, gdzie były miksowane; w lutym w Berlinie zrobiono mastering, by na koniec wysłać je do Oslo, gdzie mieści się siedziba Rune Grammofon – firmy wydającej albumy Fire! Orchestra.
„Ritual” to niespełna pięćdziesięciotrzyminutowy concept-album, podzielony na pięć części, na którym poza porywającymi sekwencjami instrumentalnymi usłyszeć można także partie wokalne, za które odpowiadają Mariam Wallentin (połowa psychodeliczno-folkowego duetu Wildbirds & Peacedrums) oraz pochodząca z Etiopii Sofia Jernberg (znana z freejazzowego kwintetu Seval). Wykorzystują one teksty autorstwa samego Gustafssona oraz Erika Lindegrena, dwudziestowiecznego szwedzkiego poety modernistycznego i surrealistycznego, jak również krytyka i tłumacza (między innymi Zbigniewa Herberta). W tym konkretnym przypadku wokalistki wzięły na warsztat fragmenty opublikowanego w 1942 roku tomiku „Mannen utan väg” („Człowiek bez drogi”). Zaśpiewały zaś z charakterystyczną dla odpowiednich fragmentów poezji Lindegrena zadziornością w postpunkowym stylu Patti Smith i Laurie Anderson (vide „Ritual, Part 1” i „Part 3”), to znów eterycznością Kate Bush („Part 5”), chociaż nie zabrakło również improwizowanych wokaliz kojarzących się przede wszystkim z dokonaniami Urszuli Dudziak („Part 2”).
Ale nie tylko warstwa wokalna decyduje o sile twórczości Fire! Orchestra. To przecież nade wszystko freejazzowy big band z rozbudowaną do jedenastu muzyków, kierowaną przez lidera i dyrygenta w jednej osobie, czyli Matsa Gustafssona, sekcją dętą (saksofony, trąbki, klarnet, róg, puzon i tuba). Do tego należy dodać jeszcze instrumentarium czysto rockowe, na które składają się dwie gitary, bas elektryczny i dwie perkusje. Trudno się więc później dziwić, że nawet na tle innych orkiestr tego typu ta akurat brzmi najpotężniej (dystansując chociażby Large Unit Paala Nilssen-Love’a). Fire! Orchestra wie, jak rozpętać piekło, wykorzystując do tego dany jej arsenał (końcówka „Part 1”), ale jednocześnie potrafi wprowadzić słuchacza w nastrój kontemplacyjny (finał „Part 3”, całe „Part 5”), by z drugiej strony obezwładnić go czy to szalonymi improwizowanymi („Part 1”, „Part 4”), czy to radykalnymi noise’owymi zgrzytami elektronicznymi („Part 3”, druga część „Part 5”).
Zaskakujące wydaje się to, że na albumie „Ritual” freejazzowych improwizacji jest stosunkowo najmniej w porównaniu z poprzednimi produkcjami Fire! Orchestra. Tym razem Gustafsson stawia na dużo bardziej zwarty przekaz; temu posłużył również wybór tekstu Erika Lindegrena sprzed ponad siedemdziesięciu lat jako lejtmotyw płyty. Muzycznie, o czym była już w zasadzie okazja wspomnieć, jest bardzo różnorodnie – od jazzu improwizowanego drogi wiodą Skandynawów przez rock i post-punk do elektronicznej awangardy; trafiają się przy tym popisy solowe – jak na przykład trąbki w „Part 1”, saksofonu w „Part 2” czy perkusji w „Part 4” – ale generalnie Fire! Orchestra stawia jednak na granie zespołowe. Drogi, którędy skandynawscy artyści prowadzą słuchaczy, zdają się też być nieco mniej kręte, za to wyłożone twardszym podkładem. Całkiem możliwe, że – zwłaszcza dzięki „piosenkom” śpiewanym przez Mariam i Sofię – trafią do szerszego grona niż zazwyczaj. Co oczywiście nie znaczy, że wróżymy big bandowi Gustafssona karierę w stylu kwartetu ABBA.
koniec
19 maja 2016
Skład:
Mariam Wallentin – śpiew
Sofia Jernberg – śpiew
Andreas Berthling – efekty elektroniczne
Finn Loxbo – gitara elektryczna
Julien Desprez – gitara elektryczna
Edvin Nahlin – instrumenty klawiszowe
Martin Hederos – instrumenty klawiszowe, skrzypce
Johan Berthling – gitara basowa
Andreas Werliin – perkusja
Mads Forsby – perkusja
oraz sekcja dęta:
Mats Gustafsson – dyrygent, saksofon barytonowy, saksofon slide
Mette Rasmussen – saksofon altowy
Anna Högberg – saksofon altowy, saksofon barytonowy
Lotte Anker – saksofon tenorowy, saksofon sopranowy
Jonas Kullhammar – saksofon basowy, saksofon slide
Per Texas Johansson – saksofon barytonowy, klarnet
Hild Sofie Tafjord – róg francuski
Mats Äleklint – puzon
Niklas Barnö – trąbka
Susana Santos Silva – trąbka
Per Åke Holmlander – tuba

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Poobiednie lenistwo
Sebastian Chosiński

19 X 2021

Po „Continuation” i „Suicie słonecznej” nadeszła pora na „Afternoon” – trzeci album z archiwaliami Koman Bandu. Tym razem do słuchaczy trafiły nagrania z 1981 roku, stylistycznie dalekie od tego, co zespół grał w latach 70. Dla wielbicieli fusion płyta może być lekkim rozczarowaniem, ale ci, którzy gustują w instrumentalnym funku i soulu będą na pewno ukontentowani.

więcej »

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
Sebastian Chosiński

14 X 2021

Materiał opublikowany na „Saxesful Vol. II” przez trzy lata spoczywał w archiwum. Trębacz Piotr Schmidt zdecydował się upublicznić go latem tego roku, dedykując przy okazji swemu zmarłemu miesiąc wcześniej ojcu – postaci ważnej nie tylko, co oczywiste, dla samego artysty, ale całego polskiego jazzu. Podobnie jak w przypadku „Saxesful”, tu również słyszymy wspomagających Kwartet Schmidta wybitnych polskich saksofonistów.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Tradycja jest warownym murem
Sebastian Chosiński

12 X 2021

Three Seasons, Siena Riot, Witchcraft – to zespoły, których nazwy nie są obce żadnemu wielbicielowi skandynawskiego hard rocka i metalu. To teraz wyobraźcie sobie, że z każdej z tych formacji wybieramy jednego muzyka i tworzymy z nich supertrio. Jak mogłoby się nazywać? Nie będzie Wooden Fields. A tytuł płyty? Żeby za dużo nie kombinować – taki sam!

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.