Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Masami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi
‹An Untroublesome Defencelessness›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAn Untroublesome Defencelessness
Wykonawca / KompozytorMasami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi
Data wydania24 czerwca 2016
NośnikCD
Czas trwania55:04
Gatunekelektronika, jazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Masami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi
Utwory
CD1
1) Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters… Part 102:55
2) Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters… Part 209:50
3) Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters… Part 313:51
CD2
1) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 105:27
2) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 208:56
3) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 306:13
4) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 407:51
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Z ziemi węgierskiej do Tokio
[Masami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi „An Untroublesome Defencelessness” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Japońsko-węgierskie trio w takim składzie zebrało się po raz pierwszy, chociaż tworzący je muzycy spotykali się już ze sobą – zarówno na scenie, jak i w studio – parokrotnie. Każdy z nich reprezentuje inny muzyczny świat: Merzbowa ciągnie w stronę elektroniki, Keiji Haino pozostaje wierny noise’owi i rockowi, natomiast Balázs Pándi całe serce oddał graniu jazzu improwizowanego. Co wyszło z takiej mieszanki stylistycznej, przekonacie się słuchając dwupłytowego wydawnictwa „An Untroublesome Defencelessness”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Z ziemi węgierskiej do Tokio
[Masami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi „An Untroublesome Defencelessness” - recenzja]

Japońsko-węgierskie trio w takim składzie zebrało się po raz pierwszy, chociaż tworzący je muzycy spotykali się już ze sobą – zarówno na scenie, jak i w studio – parokrotnie. Każdy z nich reprezentuje inny muzyczny świat: Merzbowa ciągnie w stronę elektroniki, Keiji Haino pozostaje wierny noise’owi i rockowi, natomiast Balázs Pándi całe serce oddał graniu jazzu improwizowanego. Co wyszło z takiej mieszanki stylistycznej, przekonacie się słuchając dwupłytowego wydawnictwa „An Untroublesome Defencelessness”.

Masami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi
‹An Untroublesome Defencelessness›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAn Untroublesome Defencelessness
Wykonawca / KompozytorMasami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi
Data wydania24 czerwca 2016
NośnikCD
Czas trwania55:04
Gatunekelektronika, jazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Masami ’Merzbow’ Akita, Keiji Haino, Balázs Pándi
Utwory
CD1
1) Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters… Part 102:55
2) Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters… Part 209:50
3) Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters… Part 313:51
CD2
1) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 105:27
2) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 208:56
3) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 306:13
4) How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right? Part 407:51
Wyszukaj / Kup
Chociaż każdy z artystów na co dzień gustuje w innym stylu muzycznym, jest między nimi przynajmniej jeden wspólny mianownik – to reprezentująca ich wytwórnia płytowa, londyńska RareNoise Records. Nie powinno więc dziwić, że pomimo istotnych różnic, dane im było jednak spotkać się w studiu nagraniowym. Na miejsce „schadzki” wybrano tokijskie studio GOK Sound, a odbyła się ona w połowie kwietnia ubiegłego roku. Trwała zaledwie kilka godzin, a jej efektem (chciałoby się rzec: dzieckiem) stały się dwie rozbudowane kompozycje, które w końcu czerwca trafiły na wydawnictwo zatytułowane „An Untroublesome Defencelessness”. Muzycy postanowili opublikować je na osobnych nośnikach (choć zmieściłyby się, przynajmniej jeśli chodzi o kompakt, na jednym), co okazuje się – gdy już wsłuchamy się uważnie w to, co zaproponowali – całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Przesadą byłoby pewnie stwierdzenie, że mamy do czynienia ze skrajnie odmiennymi stylistycznie utworami, ale różnice są mimo wszystko zauważalne.
Przedstawmy teraz bohaterów tego tekstu. Merzbow to pseudonim japońskiego mistrza dźwięków generowanych komputerowo (i na wiele innych sposobów), Masamiego Akity, którego czytelnicy „Esensji” mogą kojarzyć z nagranej z Matsem Gustafssonem i Thurstonem Moore’em doskonałej płyty „Cuts of Guilt, Cuts Deeper” (2015). Keiji Haino dał się z kolei poznać z wielu wspólnych projektów z Jimem O’Rourke (niegdyś kompanem Moore’a z Sonic Youth) i niemieckim saksofonistą Peterem Brötzmannem (na przykład dwie części „Two City Blues”). Z kolei węgierski perkusista Balázs Pándi współpracował z Metallic Taste of Blood, naszym rodakiem Mikołajem Trzaską oraz formacją Slobber Pup; od lat też przemierza cały świat, koncertując w duecie z Merzbowem (efektem ich wizyty w Polsce stał się kolekcjonerski album „Katowice”), z którym zresztą zagrał też na wspomnianym już „Cuts of Guilt…”.
Na każdą z płyt tworzących „An Untroublesome Defencelessness” trafiła jedna, podzielona na części, kompozycja. Album pierwszy wypełnia – uwaga! tytuł będzie długi i skomplikowany – „Why is the Courtesy of the Prey Always Confused with the Courtesy of the Hunters…”. Czego można się po niej spodziewać? Noise-rocka wymieszanego z free jazzem i podlanego elektroniką – w takich właśnie proporcjach. W „Part 1” dominują bowiem przede wszystkim pokręcone rytmy Pándiego i zadziorna gitara elektryczna Haino, Merzbow ukrywa się gdzieś w tle, czekając dopiero na swoją szansę. Część druga jest jeszcze bardziej free; improwizacje mieszają się w niej ze zgiełkami, w generowaniu których Keijiego wspomaga jego „przyczajony” rodak. W finale jednak panowie łagodzą emocje, aby płynnie przejść do „Part 3”. I tu, przynajmniej przez kilka pierwszych minut, udaje im się powściągać swoje zapędy; z czasem jednak górę bierze zamiłowanie do happeningu – gitarzysta „produkuje” tyle zgiełku, że jest w stanie doprowadzić do rozstroju nerwowego, Balázs stara się natomiast nie pozostawać w tyle i wspiera Haino, jak tylko się da.
Na drugiej płycie, zawierającej czteroczęściowy numer „How Differ the Instructions of the Left from the Instructions of the Right?”, pierwsze skrzypce gra przede wszystkim Merzbow. To jego, najczęściej generowane komputerowo, partie nadają ton całości. Zaczyna się jeszcze w miarę spokojnie (tak! noise może mieć swoje oblicze nostalgiczne), ale w części drugiej, gdy w końcu Akita zaprasza do wspólnej zabawy Haino i Pándiego, robi się wreszcie tak, jak powinno być od początku – szalenie i nieprzewidywalnie. Balázs monotonną partią perkusji wprowadza w trans, z czego korzystają Masami i Keiji, skupiając na sobie uwagę słuchacza. W „Part 3” Haino dodatkowo zabiera głos – i to dosłownie! Recytując na pograniczu krzyku (przypomina tym swego rodaka Akirę Sakatę), wpisuje się tym samym w noise’owy charakter kompozycji. Prawdziwą niespodzianką może być jednak część finałowa, w której industrial miesza się z futurystycznym space-rockiem. Nawet zgrzyty „dostarczane” przez Merzbowa wpisują się w odpowiedni nastrój! Dzięki temu podsumowanie może być krótkie i konkretne: „An Untroublesome Defencelessness” to kolejny znakomity album sygnowany przez RareNoise Records, który powinien znaleźć się w kolekcji każdego wymagającego wielbiciela elektroniki, jazzu i rocka.
koniec
8 lipca 2016
Skład:
Merzbow (Masami Akita) – efekty elektroniczne
Keiji Haino – gitara elektryczna, efekty elektroniczne, głos (CD2: 3)
Balázs Pándi – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Czysta magia, czyli… sukces z chaosu
Sebastian Chosiński

17 VI 2021

Trio Simulacrum to, jak dotąd, największe objawienie w stajni Tzadik Records w XXI wieku. Nic więc dziwnego, że w ostatnich latach to właśnie tej grupie John Zorn poświęcał najwięcej uwagi. Teraz jej miejsce może zająć kwartet Chaos Magick, który powstał po dokooptowaniu do Simulacrum pianisty Briana Marselli. Zespół zadebiutował w kwietniu tego roku albumem zatytułowanym po prostu „Chaos Magick”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Magia, okultyzm i akt wiary
Sebastian Chosiński

15 VI 2021

John Zorn to prawdziwy intelektualista. Człowiek o niezwykle szerokich horyzontach, który nie stroni od fascynacji kontrowersyjnymi ideami. Stąd utwory – i płyty – inspirowane gnozą bądź okultyzmem. Ten ostatni obecny jest chociażby na wydanym w marcu tego roku albumie „Heaven and Earth Magick”. Nie spodziewajcie się po nim jednak brzmień black- bądź deathmetalowych.

więcej »

Tacy artyści, jak Morricone, nie umierają
Sebastian Chosiński

10 VI 2021

John Zorn bardzo mocno przeżył w ubiegłym roku śmierć Ennia Morriconego. Do tego stopnia, że po raz kolejny zaprosił na sesję muzyków tworzących The Gnostic Trio (wraz z gościem specjalnym, jakim okazał się organista John Medeski). Owocem ich pracy okazał się wydany w lutym tego roku poświęcony legendarnemu Włochowi album „Gnosis: The Inner Light”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.