Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Tropiques
‹Enso›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEnso
Wykonawca / KompozytorTropiques
Data wydania24 listopada 2017
Wydawca Headspin Recordings
NośnikCD
Czas trwania50:12
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Goran Kajfeš, Alexander Zethson, Johan Berthling, Johan Holmegard
Utwory
CD1
1) Enso50:12
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Gdy jazzmani zaczynają grać krautrocka…
[Tropiques „Enso” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nazwisko Gorana Kajfeša kojarzą przede wszystkim wielbiciele jazzu. Ale warto podkreślić fakt, że Szwed (o chorwackich korzeniach) od czasu do czasu robi sobie także wycieczki w inne rejony stylistyczne. Powołując do życia kwartet Tropiques, postanowił połączyć jazz z krautrockiem i psychodelią. Co zresztą udało mu się doskonale, o czym świadczy debiutancki album grupy zatytułowany „Enso”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Gdy jazzmani zaczynają grać krautrocka…
[Tropiques „Enso” - recenzja]

Nazwisko Gorana Kajfeša kojarzą przede wszystkim wielbiciele jazzu. Ale warto podkreślić fakt, że Szwed (o chorwackich korzeniach) od czasu do czasu robi sobie także wycieczki w inne rejony stylistyczne. Powołując do życia kwartet Tropiques, postanowił połączyć jazz z krautrockiem i psychodelią. Co zresztą udało mu się doskonale, o czym świadczy debiutancki album grupy zatytułowany „Enso”.

Tropiques
‹Enso›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEnso
Wykonawca / KompozytorTropiques
Data wydania24 listopada 2017
Wydawca Headspin Recordings
NośnikCD
Czas trwania50:12
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Goran Kajfeš, Alexander Zethson, Johan Berthling, Johan Holmegard
Utwory
CD1
1) Enso50:12
Wyszukaj / Kup
Goran Kajfeš (rocznik 1970) dał się poznać nie tylko jako muzyk do wynajęcia, trębacz współpracujący z najwybitniejszymi obecnie skandynawskimi big-bandami freejazzowymi (jak na przykład Angles 9 Martina Küchena, Fire! Orchestra Matsa Gustafssona czy Pan-Scan Ensemble Paala Nilssen-Love’a), ale również jako lider kierujący własnymi formacjami (vide Nacka Forum, Oddjob oraz Subtropic Arkestra). Jesienią ubiegłego roku na europejskiej scenie improwizowanej zadebiutował natomiast najnowszy projekt Kajfeša – kwartet o egzotycznej nazwie… Tropiques. W jego składzie znaleźli się muzycy doskonale Goranowi znani; tacy, z którymi już niejednokrotnie grywał na scenie i zamykał się w studiu, jak klawiszowiec Alexander Zethson (Angles 9), kontrabasista Johan Berthling i perkusista Johan Holmegard (Svenska Kaputt, Dungen).
Z dwoma ostatnimi – Berthlingiem i Holmegardem – Kajfeš do niedawna współtworzył jeszcze swoją Subtropikalną Arkestrę. Dlaczego w czasie przeszłym? Ponieważ, zgodnie z zapowiedziami lidera, po nagraniu trzeciego albumu z serii „The Reason Why” grupa ma zakończyć swą misję. Czy jest to równoznaczne z ostatecznym zawieszeniem jej działalności – zapewne okaże się niebawem. Na szczęście trzy tygodnie po publikacji krążka wieńczącego wspomnianą trylogię Goran wystartował ze swoim najnowszym projektem – który długo zresztą utrzymywał w tajemnicy – Tropiques. Materiał, który trafił na wydaną 24 listopada ubiegłego roku przez Headspin Recordings płytę „Enso”, nagrany został w sztokholmskim studiu Atlantis. Po zarejestrowaniu go taśmę oddano w ręce sprawdzonych przyjaciół: za miks odpowiadał bowiem perkusista Andreas Werliin (Time is a Mountain, Fire!), natomiast za mastering – Jonas Kullhammar (Fire! Orchestra). Oba nazwiska robią wrażenie!
Bywało, że Kajfeš, jeśli przeanalizujemy jego dotychczasowe produkcje (mam na myśli te sygnowane własnym nazwiskiem), sięgał po kompozycje bardziej rozbudowane, na przykład dziesięciominutowe, ale taki eksperyment, jaki „popełnił” na „Enso”, przydarzył mu się po raz pierwszy w karierze. Płytę wypełnia bowiem tylko jeden utwór, na dodatek trwający ponad… pięćdziesiąt minut. Owszem, powie ktoś, że to twór trochę sztuczny, ponieważ jeżeli rozłożymy go na czynniki pierwsze, to wyjdzie nam, że składa się on z czterech fragmentów (czy też części), które dość łatwo rozróżnić. Nie zmienia to jednak faktu, iż mamy do czynienia z klasycznym concept-albumem, a co jeszcze ważniejsze – z muzyką najwyższych lotów, która udanie łączy wpływy jazz-rocka z psychodelią i krautrockiem. A wprawne ucho wychwyci jeszcze nawiązania do progresu i rocka elektronicznego z lat 70. ubiegłego wieku. Całkiem sporo, prawda? Przejdźmy zatem do szczegółów…
Nie jest dziełem przypadku, że w Tropiques rozbudowana została przede wszystkim sekcja instrumentów klawiszowych: Kajfeš, poza trąbką, sięga również po syntezator Mooga, natomiast Zethson wykorzystuje Korga oraz fortepian akustyczny i organy. To na nich właśnie oparte jest brzmienie całej płyty. One wypełniają – niemal przez cały czas – tło, budując pożądany przez muzyków nastrój. Początek pierwszej części „Enso” urzeka delikatnością, w czym swój udział ma nade wszystko balladowa partia solowa Gorana na dęciaku. Towarzyszą mu w tym czasie Alexander i Johan; ten pierwszy najpierw na fortepianie, następnie na syntezatorze. Dzięki nim utwór nabiera charakteru progresywno-jazzrockowego, niesamowicie przy tym „zasysając”. Ale to dopiero początek atrakcji. Kiedy bowiem muzycy zaczynają improwizować, automatycznie wchodzą na wyższy poziom abstrakcji i robi się jeszcze ciekawiej. Momentami można odnieść wrażenie, że to muzyka powstała nie w drugiej dekadzie XXI, ale w ósmej XX wieku. Na odległość pachnie bowiem Amon Düül II, Cluster, Neu! i Tangerine Dream.
Druga część zahacza o kameralne eksperymenty: w tle rozbrzmiewają syntezatory i perkusjonalia, na pierwszym planie natomiast „grasuje” kontrabas, na którym Johan Berthling gra smyczkiem. Całość zmienia charakter dopiero, kiedy do kolegów dołącza Kajfeš – jego dialog na trąbce z Korgiem i Moogiem brzmi wręcz magicznie. Oba obecne na „Enso” muzyczne światy – jazzowy i krautrockowy – przenikają się tutaj w sposób idealny i wyważony. Równowagi tej nie narusza nawet pojawienie się, wspierającego trąbkę, fortepianu. Ich duet w dalszej części to najbardziej freejazzowy i odjechany, choć niekoniecznie najdynamiczniejszy, fragment albumu. Po kolejnym wyciszeniu wkraczamy w część trzecią, znaczoną delikatnym rytmem perkusji, która pociąga za sobą kolejne instrumenty. Kiedy na plan pierwszy stopniowo przebijają się syntezatory, po raz kolejny możemy poczuć się, jak w epoce narodzin „szkoły berlińskiej” (kłaniają się zarówno Tangerine Dream, jak i Klaus Schulze). Część ostatnia powstała zaś chyba głównie po to, aby ukołysać słuchaczy do snu. Nie dlatego, że nudzi, ale koi swym eterycznym pięknem. „Enso” to ostatnia rzecz, jakiej spodziewałbym się po Goranie Kajfešu. Tym większą jednak – i wspanialszą – jest niespodzianką. Wsłuchajcie się w tę płytę, dajcie się ponieść jej narracji. I żądajcie więcej!
koniec
8 lutego 2018
Skład:
Goran Kajfeš – trąbka, syntezator Mooga
Alexander Zethson – fortepian, organy, syntezator Korga
Johan Berthling – kontrabas
Johan Holmegard – perkusja, instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Chińska lutnia, afrykańska harfa
Sebastian Chosiński

26 X 2021

Ani nazwa zespołu (Gondhawa), ani tytuł jego debiutanckiej płyty („Käampâla”), ani nawet zawarta na niej muzyka (mocno orientalizująca) – nie wskazują na francuskie pochodzenie formacji. A jednak! Grupa ma swoją siedzibę, jak na do tej pory, w leżącym w Kraju Loary Angers. Choć kto wie, może kiedy zdobędzie popularność, muzycy postanowią przeprowadzić się do Paryża…

więcej »

Poobiednie lenistwo
Sebastian Chosiński

19 X 2021

Po „Continuation” i „Suicie słonecznej” nadeszła pora na „Afternoon” – trzeci album z archiwaliami Koman Bandu. Tym razem do słuchaczy trafiły nagrania z 1981 roku, stylistycznie dalekie od tego, co zespół grał w latach 70. Dla wielbicieli fusion płyta może być lekkim rozczarowaniem, ale ci, którzy gustują w instrumentalnym funku i soulu będą na pewno ukontentowani.

więcej »

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
Sebastian Chosiński

14 X 2021

Materiał opublikowany na „Saxesful Vol. II” przez trzy lata spoczywał w archiwum. Trębacz Piotr Schmidt zdecydował się upublicznić go latem tego roku, dedykując przy okazji swemu zmarłemu miesiąc wcześniej ojcu – postaci ważnej nie tylko, co oczywiste, dla samego artysty, ale całego polskiego jazzu. Podobnie jak w przypadku „Saxesful”, tu również słyszymy wspomagających Kwartet Schmidta wybitnych polskich saksofonistów.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.