Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Akira Sakata, Chikamorachi, Masahiko Satoh
‹Proton Pump›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułProton Pump
Wykonawca / KompozytorAkira Sakata, Chikamorachi, Masahiko Satoh
Data wydania2 lutego 2018
Wydawca Family Vineyard
NośnikCD
Czas trwania43:51
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Akira Sakata, Masahiko Satoh, Darin Gray, Chris Corsano
Utwory
CD1
1) Proton Pump13:56
2) Bullet Apoptosis08:01
3) Chemiosmotic Coupling of Acorn16:11
4) Voyage of Eukaryote05:43
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Pearl Harbor i Hiroszima, czyli jak zasypywać podziały

Esensja.pl
Esensja.pl
Japoński saksofonista Akira Sakata, choć miał zaledwie pół roku, gdy bomba atomowa zniszczyła Hiroszimę, nieopodal której wówczas mieszkał, nie żywi niechęci wobec Amerykanów. Chętnie z nimi współpracuje, czego dowodem „Proton Pump” – kolejna, szósta już, płyta zarejestrowana w kooperacji z duetem Chikamorachi, który tworzą Darin Gray i Chris Corsano.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Pearl Harbor i Hiroszima, czyli jak zasypywać podziały

Japoński saksofonista Akira Sakata, choć miał zaledwie pół roku, gdy bomba atomowa zniszczyła Hiroszimę, nieopodal której wówczas mieszkał, nie żywi niechęci wobec Amerykanów. Chętnie z nimi współpracuje, czego dowodem „Proton Pump” – kolejna, szósta już, płyta zarejestrowana w kooperacji z duetem Chikamorachi, który tworzą Darin Gray i Chris Corsano.

Akira Sakata, Chikamorachi, Masahiko Satoh
‹Proton Pump›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułProton Pump
Wykonawca / KompozytorAkira Sakata, Chikamorachi, Masahiko Satoh
Data wydania2 lutego 2018
Wydawca Family Vineyard
NośnikCD
Czas trwania43:51
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Akira Sakata, Masahiko Satoh, Darin Gray, Chris Corsano
Utwory
CD1
1) Proton Pump13:56
2) Bullet Apoptosis08:01
3) Chemiosmotic Coupling of Acorn16:11
4) Voyage of Eukaryote05:43
Wyszukaj / Kup
Akira Sakata, urodzony w portowym mieście Kure, mimo siedemdziesięciu trzech lat na karku, jest jednym z najaktywniejszych japońskich artystów freejazzowych. Jego dyskografia liczy już w sumie kilkadziesiąt albumów, które publikuje nadzwyczaj regularnie bądź to pod własnym nazwiskiem („The Cliff of Time”, „15.01.14”), bądź pod szyldem Arashi („Semikujira”, „Trost Live Series”). Płyty solowe nagrywa oczywiście w przeróżnych konstelacjach, nierzadko, co może zaskakiwać, biorąc pod uwagę wojenne losy jego rodziny, z muzykami pochodzącymi ze Stanów Zjednoczonych. Współpracę z kontrabasistą Darinem Grayem i perkusistą Chrisem Corsano nawiązał w połowie poprzedniej dekady, a stało się to za sprawą eksgitarzysty Sonic Youth Jima O’Rourke’a, który ściągnął ich do studia – jako swoją sekcję rytmiczną – przy okazji nagrywania krążka „Tetrodotoxin” (2005). Rok później natomiast w tym samym składzie, czyli jako kwartet, zarejestrowali „Explosion” (2006).
Sakata był tak bardzo zadowolony z kooperacji z młodszymi od siebie o ponad pokolenie Amerykanami, że zaczął sięgać po nich także wtedy, gdy w studiu nie pojawiał się O’Rourke. Stało się to mniej więcej w tym samym czasie, gdy Gray i Corsano zaczęli do wspólnych występów i nagrań używać już na stałe nazwy Chikamorachi. Od 2009 roku wydali razem sześć krążków: „Friendly Pants” (2009), „And That’s the Story of Jazz” (2011), „Live at Hungry Brain” (2011), „Sora Wo Tobu!” (2012), „Flying Basket” (2015) oraz „Proton Pump”. Ten ostatni ujrzał światło dzienne nieco ponad dwa miesiące temu, 2 lutego, a stało się to za sprawą działającej w Indianapolis wytwórni Family Vineyard. Płyta ta jest zapisem koncertu, jaki kwartet zagrał w październiku 2015 roku w tokijskim klubie jazzowym Pit Inn. Właśnie, „kwartet”! Obok Sakaty, Graya i Corsano na scenie pojawił się bowiem jeszcze czwarty muzyk – nie mniej słynny od samego lidera projektu. To japoński pianista Masahiko Satoh (rocznik 1941), którego – jeśli chodzi o dokonania – można postawić w jednym rzędzie z takimi tuzami (free)jazzowego fortepianu, jak Sun Ra, McCoy Turner, Chick Corea czy zmarły przed tygodniem Cecil Taylor.
Koncert w Tokio był, jak można sądzić, występem jak najbardziej typowym dla Akiry, Darina i Chrisa – z tą jedną różnicą, że wzbogacony został o improwizacje fortepianowe. Improwizacje, dodajmy, które odgrywają bardzo istotną rolę od pierwszego do ostatniego utworu na albumie. Pierwszy fragment zatytułowano „Proton Pump” (i dał on tytuł również całemu wydawnictwu). Krótki wstęp należy tutaj do grającego na saksofonie altowym Sakaty; szybko jednak dołącza do niego Satoh, nieco później natomiast sekcja rytmiczna, której pojawienie się jest automatycznie sygnałem do wszczęcia dialogu klawiszowo-dęciakowego. Obaj instrumentaliści dywagują sobie z wielkim zaangażowaniem, nie stroniąc przy tym od mocniejszych akcentów. Poza tym znajduje się tu też miejsca dla popisów solowych obu Japończyków, które wieńczy dynamiczna improwizacja całego zespołu. Tak, jak kończy się „Proton Pump”, tak się zaczyna „Bullet Apoptosis” – od energetycznego free jazzu.
Utwór numer dwa brzmi wprawdzie nieco subtelniej, ale głównie z tego powodu, że Akira odłożył na bok saksofon i sięgnął po klarnet. Bo Satoh poczyna sobie tak samo bezpretensjonalnie, jak wcześniej. Za wartość dodaną uznać można natomiast niecodzienny szalony dialog fortepianu z perkusją, któremu Sakata i Gray przez kilka minut przysłuchują się w absolutnym milczeniu. Kiedy obaj – symbolicznie i dosłownie – wracają do gry (tym razem Akira na saksofonie), starają się za wszelką cenę dotrzymać tempa wyznaczonego przez Corsano, czego efektem jest kolejne czadowe zakończenie. Po tak potężnej, w sumie ponad dwudziestominutowej, porcji niepohamowanych improwizacji nadchodzi wreszcie moment, w którym cała czwórka może trochę odetchnąć. „Chemiosmotic Coupling of Acorn” zaczyna się od wokalizy Sakaty (to również stały element jego koncertów) na tle rozbudowanych, zagęszczających rytm perkusjonaliów, za które odpowiadają Akira i Darin. Przez kilka kolejnych minut Japończyk wyczynia z głosem przedziwne rzeczy, traktując go jak kolejny instrument.
Jeżeli uznamy, że celem Sakaty było wywołanie tym sposobem w słuchaczu uczucia niepokoju, można uznać, że został on osiągnięty. Wprowadziwszy go zaś w stan nerwowego rozedrgania, Japończyk – oczywiście wraz z kompanami – decyduje się na zadanie ostatecznego ciosu. O ile finisze poprzednich dwóch utworów można było uznać za miażdżące, na określenie zakończenia „Chemiosmotic Coupling of Acorn” brakuje słów. Konsekwencja tego wyładowania może być tylko jedna – cisza po burzy. Akira też musi wziąć kilka głębszych wdechów, dlatego też otwarcie „Voyage of Eukaryote” należy do sekcji rytmicznej i pianisty. Z czasem jednak muzycy nie tyle podkręcają tempo, co grają z większą mocą i zaangażowaniem. Podłączający się pod nich Sakata stara się wkomponować w narzuconą narrację, co prowadzi go do prawdziwie majestatycznej partii solowej saksofonu. Z miejsca przed oczyma stają „ojcowie chrzestni” współczesnego jazzu, którzy – jak John Coltrane, Ornette Coleman czy Albert Ayler – kładli przed półwieczem podwaliny pod jego improwizowaną formę. Sakata, choć wciąż (i oby jak najdłużej) żyjący, dostojnie staje obok nich.
koniec
12 kwietnia 2018
Skład:
Akira Sakata – saksofon altowy, klarnet, głos, instrumenty perkusyjne
Masahiko Satoh – fortepian
CHIKAMORACHI:
Darin Gray – kontrabas, instrumenty perkusyjne
Chris Corsano – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Samuraj zabłąkany w czasie
Sebastian Chosiński

18 IV 2019

Trzeba przyznać, że zaiskrzyło między nimi na dobre! A konkretnie – między kim a kim? Między dwoma Norwegami, kontrabasistą Johanem Berthlingem i perkusistą Paalem Nilssen-Love’em, oraz japońskim saksofonistą i klarnecistą Akirą Sakatą. Od kilku lat tworzą oni trio Arashi, które pod koniec kwietnia oficjalnie wyda swoją czwartą płytę – „Jikan”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Egzotyczne miejsce na Ziemi
Sebastian Chosiński

16 IV 2019

W poprzednim tygodniu była Cykada, dzisiaj – Maisha. Czyli kolejny zespół reprezentujący jazzowy underground londyński. Również kolejny złożony z muzyków wywodzących się z różnych regionów świata, co znajduje zresztą odbicie w jego twórczości. Dla lubiących podróże geograficzne i transcendentalne bliższa znajomość z albumem „There is a Place” będzie nadzwyczaj ważnym przeżyciem kulturalnym.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Transcendentalne cykanie Cykady
Sebastian Chosiński

11 IV 2019

Londyńska scena jazzowa przeżywa ostatnimi laty prawdziwy rozkwit. Czego najlepszym dowodem dokonania takich formacji, jak Maisha, SEED Ensemble, Ezra Collective, The Comet is Coming czy Cykada. Każda z nich stara się łączyć klasyczny jazz z innymi stylami muzyki. Dzisiaj przyjrzymy się, jak robią to muzycy ostatniej z wymienionych grup, którzy właśnie zadebiutowali albumem zatytułowanym po prostu „Cykada”.

więcej »

Polecamy

Melinda na kwasie

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Samuraj zabłąkany w czasie
— Sebastian Chosiński

Egzotyczne miejsce na Ziemi
— Sebastian Chosiński

Transcendentalne cykanie Cykady
— Sebastian Chosiński

…do jądra ciemności
— Sebastian Chosiński

Znikąd i w nicość
— Sebastian Chosiński

Diabeł na bagnach Luizjany
— Sebastian Chosiński

W „Trójce” na „szóstkę”
— Sebastian Chosiński

Ta „samba” nie jest dla wszystkich
— Sebastian Chosiński

Żywy stąd nie wyjdzie nikt!
— Sebastian Chosiński

Kosmita na aktywnej emeryturze
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Klasyka kina radzieckiego: Boże, zachowaj Cara!
— Sebastian Chosiński

Krwawy taniec bez gwiazd
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Czy szaleniec może mieć rację?
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Happening na nowej drodze życia
— Sebastian Chosiński

Owoc zatrutego drzewa
— Sebastian Chosiński

Kino jednego aktora
— Sebastian Chosiński

„Josephine… I’ll send you all my love”
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Porwana dziewka, zakochany kacyk
— Sebastian Chosiński

Darkseid nadchodzi. Już tu jest!
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Stowarzyszenie Martwych Dusz
— Sebastian Chosiński

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.