Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jarosław Pijarowski, Teatr Tworzenia
‹Katharsis (A Small Victory)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKatharsis (A Small Victory)
Wykonawca / KompozytorJarosław Pijarowski, Teatr Tworzenia
Data wydania10 października 2017
Wydawca Brain Active Records
NośnikCD
Czas trwania31:00
Gatunekelektronika, jazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Jarosław Pijarowski, Józef Skrzek, Jakub Marszałek, Waldemar Knade, Anna Szafraniec, Arkadiusz Szafraniec, Marcin Jahr, Jerzy „Jorgos” Skolias
Utwory
CD1
1) Katharsis Op. 1 – Suicidal Tendencies08:37
2) Katharsis – Pandemonium04:08
3) Katharsis – Outro00:30
4) Katharsis Op. 2 – Inner Space08:37
5) The Fountain of Youth [A Small Victory] – version 201709:05
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Wielkie boje, małe zwycięstwa

Esensja.pl
Esensja.pl
Jarosław Pijarowski to prawdziwy człowiek renesansu. Poeta, plastyk, fotografik, ale przede wszystkim – twórca teatralny i muzyk, poruszający się na styku jazzu, rocka, klasyki i elektroniki. Znany między innymi z wieloletniej współpracy z Władysławem Komendarkiem i Józefem Skrzekiem. Tego ostatniego zaprosił również do udziału w swoim najnowszym projekcie – sygnowanym szyldem Teatru Tworzenia minialbumie „Katharsis (A Small Victory)”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Wielkie boje, małe zwycięstwa

Jarosław Pijarowski to prawdziwy człowiek renesansu. Poeta, plastyk, fotografik, ale przede wszystkim – twórca teatralny i muzyk, poruszający się na styku jazzu, rocka, klasyki i elektroniki. Znany między innymi z wieloletniej współpracy z Władysławem Komendarkiem i Józefem Skrzekiem. Tego ostatniego zaprosił również do udziału w swoim najnowszym projekcie – sygnowanym szyldem Teatru Tworzenia minialbumie „Katharsis (A Small Victory)”.

Jarosław Pijarowski, Teatr Tworzenia
‹Katharsis (A Small Victory)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKatharsis (A Small Victory)
Wykonawca / KompozytorJarosław Pijarowski, Teatr Tworzenia
Data wydania10 października 2017
Wydawca Brain Active Records
NośnikCD
Czas trwania31:00
Gatunekelektronika, jazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Jarosław Pijarowski, Józef Skrzek, Jakub Marszałek, Waldemar Knade, Anna Szafraniec, Arkadiusz Szafraniec, Marcin Jahr, Jerzy „Jorgos” Skolias
Utwory
CD1
1) Katharsis Op. 1 – Suicidal Tendencies08:37
2) Katharsis – Pandemonium04:08
3) Katharsis – Outro00:30
4) Katharsis Op. 2 – Inner Space08:37
5) The Fountain of Youth [A Small Victory] – version 201709:05
Wyszukaj / Kup
Urodził się w Bydgoszczy (w 1971 roku) i z miastem tym związany jest po dziś dzień, choć los regularnie rzuca go w różne zakątki świata – od Wielkiej Brytanii po Chiny. Zajmuje się tak różnymi dziedzinami sztuki i nauki, że wymienienie wszystkich zajęłoby naprawdę sporo miejsca (i czasu). Początkowo dał się poznać głównie jako awangardowy twórca teatralny i performer; w tej dziedzinie działa już od połowy lat 90. ubiegłego wieku. Wiatru w żagle nabrał dekadę później, kiedy w mieście nad Brdą powołał do życia Teatr Tworzenia. Z czasem z myślą o nim zaczął również komponować muzykę, nawiązując przy okazji kooperację z takimi tuzami polskiego rocka i jazzu, jak klawiszowcy Władysław Komendarek (niegdyś w Exodusie) i Józef Skrzek, perkusista Sławomir Ciesielski (przed laty w Republice) czy wokaliści Marek Piekarczyk (były już frontman TSA) i Jorgos Skolias. Powstała przy tej okazji utwory, które należało zachować dla potomności. Stąd pomysł powołania do życia własnej firmy – Brain Active Records – i wydawania pod jej szyldem płyt.
Dzisiaj katalog Brain Active Records obejmuje już kilka albumów, w tym między innymi takie wydawnictwa, jak „Terrarium – Organ Works” (2011), „Terrarium – Live in Bydgoszcz” (2013), „Człowiek z Wysokiego Zamku” (2013), „The Dream Off Penderecki” (2013), „Requiem dla chwil minionych” (2015) oraz składankowe „OFF – Życie bez dotacji” (2015). Najnowszym dziełem Pijarowskiego jest natomiast minialbum „Katharsis (A Small Victory)”, którego premiera miała miejsce w październiku ubiegłego roku w… Chinach. A konkretniej w znajdującym się w prowincji Syczuan mieście Xichang. Dlaczego właśnie tam? ma to związek z chińskim poetą Jidi Majią (rocznik 1961), któremu bydgoszczanin dedykował jeden z zawartych na srebrnym krążku utworów. W Polsce „Katharsis” pozostaje praktycznie nieznane, tym bardziej warto więc o tej płycie wspomnieć. Powstawała ona, jak na trzydziestominutowe wydawnictwo, zaskakująco długo. Pierwsze nagrania zarejestrowane zostały bowiem w 2014, a ostatnie w 2017 roku. Po prostu Pijarowski pochylał się nad tym projektem wtedy, gdy miał czas. A że jest artystą niezwykle zabieganym…
Wbrew pozorom jednak tego rozrzutu czasowego – i jednocześnie geograficznego, ponieważ pracując nad „Katharsis” Pijarowski korzystał ze studiów nagraniowych w Bydgoszczy, Gdańsku i Londynie – nie słychać. Choć nie sposób też powiedzieć, że płyta jest dziełem zwartym. Co to, to nie. Ale na pewno w swej awangardowej formie bardzo konsekwentnym. Obok grającego na klawiszach i „instrumentach progresywnych” (tak opisano je na okładce) lidera Teatru Tworzenia, w nagraniach tych pojawiają się również Józef Skrzek (syntezator Mooga), trębacz Jakub Marszałek, altowiolinista Waldemar Knade (znany chociażby z grupy Doktor Blues i jazzrockowego duetu Weston & Knade), perkusista Marcin Jahr (mający na koncie współpracę z Janem Ptaszynem Wróblewskim, Krzysztofem Herdzinem, Jackiem Niedzielą i Ewą Bem) oraz wokalista Jorgos Skolias. Intrygującą ciekawostką jest również udział w sesji Anny i Arkadiusza Szafrańców, czyli koncertującego na całym świecie GlassDuo. Skąd ta nazwa? Od instrumentu, jaki wybrali sobie gdańszczanie, to jest złożonej z kieliszków tak zwanej szklanej harfy.
Najnowsze wydawnictwo Jarosława Pijarowskiego i jego Teatru Tworzenia to – w zamyśle autorskim – concept-album, któremu ton nadaje rozpisana na kilka części kompozycja tytułowa. Otwiera ją „Katharsis Op. 1 – Suicidal Tendencies”. I niech nie zdziwi Was to nawiązanie w tytule do dzieł klasycznych. „Tendencje samobójcze” (cóż za przewrotna nazwa!) wkraczają bowiem odważnie na pole zazwyczaj zarezerwowane dla twórców awangardowych spod znaku „Warszawskiej Jesieni”. Pobrzmiewają w nich echa dokonań Krzysztofa Pendereckiego czy Włodzimierza Kotońskiego. Eksperymentalne zapędy kompozytora są jednak twardo trzymane w ryzach, dzięki czemu – wzorem współczesnych artystów ambientowych – za budowanie nastroju odpowiadają przede wszystkim syntezatorowe plamy dźwiękowe. Na ich tle swoją narrację budują z kolei Knade i Jahr. Zwłaszcza ten pierwszy ma duże pole do popisu; przy okazji udowadnia, że klasyczne wykształcenie muzyczne można z wielką korzyścią spożytkować, grając utwory bardzo dalekie od tego, co słyszy się na co dzień w salach akademii muzycznych.
W zupełnie innym klimacie utrzymane jest „Katharsis – Pandemonium” (tym razem tytuł wydaje się jak najbardziej adekwatny do „zawartości” utworu), w którym free – głównie za sprawą zadziornej trąbki Jakuba Marszałka – miesza się z elektroniczną awangardą, jakiej nie powstydziłby się zapewne zmarły w październiku 2016 roku Eugeniusz Rudnik, czołowy twórca Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia. Pojawiające się w tle szumy i efekty elektroniczne wzbogacone są wsamplowanymi w całość przemówieniami i zagranymi na trąbce cytatami z pieśni religijnych („Boże, coś Polskę”), patriotycznych („Mazurek Dąbrowskiego”, „Rota”), politycznych („Marsylianka”, „Międzynarodówka”) i ludowych („Gęsi za wodą”, „Hej, bystra woda”). Sprawia to wrażenie chaosu, ale – o ile to w ogóle możliwe – chaosu w pełni kontrolowanego. Czytaj: artysta (Pijarowski) doskonale wie, co chce osiągnąć – i to właśnie osiąga. W półminutowym „Katharsis – Outro” pojawia się z kolei, wprowadzający dużo niepokoju, przetworzony elektronicznie głos Jorgosa Skoliasa. Jeśli „Wyjście” miało sprawić, że słuchacze będą odczuwać podskórny lęk – to się artystom Teatru Tworzenia udało.
Nie mniejszą aurę tajemniczości zespół roztacza wokół siebie w, dedykowanym wspomnianemu już wcześniej chińskiemu poecie z Syczuanu, „Katharsis Op. 2 – Inner Space”. Kompozycja ta, oparta przede wszystkich na dźwiękach syntezatora Mooga, przywodzi na myśl kosmiczne suity elektronicznych mistrzów Pijarowskiego, czyli Józefa Skrzeka i Władysława Komendarka (z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku). Chociaż i tutaj zdarzają się momenty, gdy robi się ambientowo. Co oczywiście nie jest żadnym zarzutem. W jeszcze innym kierunku biegnie wyobraźnia bydgoskiego kompozytora w wieńczącym płytę „The Fountain of Youth (A Small Victory) – version 2017”. Na tle poprzedzających ją utworów „Fontanna młodości” zaskakuje optymistycznym przesłaniem, które – podkreślam, że to bardzo luźne skojarzenie – ma w sobie coś z uroku „Ogrodu króla świtu” Marka Bilińskiego. Nie brakuje tu bowiem pięknych wtrętów: nostalgicznej, ilustracyjno-filmowej trąbki Marszałka, eterycznej szklanej harfy Szafrańców oraz równie zwiewnej altówki Knadego. Mrok „Katharsis” zostaje ostatecznie rozproszony, co można uznać – w nawiązaniu do podtytułu wydawnictwa – za wcale nie takie małe zwycięstwo. Kolejnym będzie następny album Teatru Tworzenia. Będzie? Wszystko zależy od Pijarowskiego.
koniec
26 czerwca 2018

Komentarze

17 I 2019   13:21:08

Taki wielki artysta z p. Jarosława Pijarowskiego a [EDYCJA: wycięto fragment komentarza]

18 I 2019   10:25:41

@elżbieta Esensja to nie miejsce na tego typu wpisy.

31 I 2019   09:32:50

[EDYCJA: wycięto fragment komentarza] Pijarowski robi sobie w internecie reklamę
Narcyzm to choroba
proszę wyciąć cały mój poprzedni wpis a nie tylko jego fragment

31 I 2019   16:15:31

@elżbieta Powtarzam ostatni raz: Esensja to nie miejsce na tego typu wpisy. Jarosław Pijarowski nie miał żadnego wpływu na treść niniejszego artykułu, który dotyczy płyty, a nie osoby twórcy - a zwłaszcza jego prywatnych spraw.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Samuraj zabłąkany w czasie
Sebastian Chosiński

18 IV 2019

Trzeba przyznać, że zaiskrzyło między nimi na dobre! A konkretnie – między kim a kim? Między dwoma Norwegami, kontrabasistą Johanem Berthlingem i perkusistą Paalem Nilssen-Love’em, oraz japońskim saksofonistą i klarnecistą Akirą Sakatą. Od kilku lat tworzą oni trio Arashi, które pod koniec kwietnia oficjalnie wyda swoją czwartą płytę – „Jikan”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Egzotyczne miejsce na Ziemi
Sebastian Chosiński

16 IV 2019

W poprzednim tygodniu była Cykada, dzisiaj – Maisha. Czyli kolejny zespół reprezentujący jazzowy underground londyński. Również kolejny złożony z muzyków wywodzących się z różnych regionów świata, co znajduje zresztą odbicie w jego twórczości. Dla lubiących podróże geograficzne i transcendentalne bliższa znajomość z albumem „There is a Place” będzie nadzwyczaj ważnym przeżyciem kulturalnym.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Transcendentalne cykanie Cykady
Sebastian Chosiński

11 IV 2019

Londyńska scena jazzowa przeżywa ostatnimi laty prawdziwy rozkwit. Czego najlepszym dowodem dokonania takich formacji, jak Maisha, SEED Ensemble, Ezra Collective, The Comet is Coming czy Cykada. Każda z nich stara się łączyć klasyczny jazz z innymi stylami muzyki. Dzisiaj przyjrzymy się, jak robią to muzycy ostatniej z wymienionych grup, którzy właśnie zadebiutowali albumem zatytułowanym po prostu „Cykada”.

więcej »

Polecamy

Melinda na kwasie

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Melinda na kwasie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Samuraj zabłąkany w czasie
— Sebastian Chosiński

Egzotyczne miejsce na Ziemi
— Sebastian Chosiński

Transcendentalne cykanie Cykady
— Sebastian Chosiński

…do jądra ciemności
— Sebastian Chosiński

Znikąd i w nicość
— Sebastian Chosiński

Diabeł na bagnach Luizjany
— Sebastian Chosiński

W „Trójce” na „szóstkę”
— Sebastian Chosiński

Ta „samba” nie jest dla wszystkich
— Sebastian Chosiński

Żywy stąd nie wyjdzie nikt!
— Sebastian Chosiński

Kosmita na aktywnej emeryturze
— Sebastian Chosiński

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.