Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2018
w Esensji w Esensjopedii

Lee Kwang Goh, Christian Meaas Svendsen
‹Gibberish, Balderdash and Drivel›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGibberish, Balderdash and Drivel
Wykonawca / KompozytorLee Kwang Goh, Christian Meaas Svendsen
Data wydania2 marca 2018
Wydawca Nakama Records
NośnikCD
Czas trwania35:46
Gatunekfolk, jazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Lee Kwang Goh, Christian Meaas Svendsen
Utwory
CD1
1) Gibberish10:35
2) Balderdash10:27
3) Drivel14:44
Wyszukaj / Kup

Krótko o muzyce: Ze Skandynawii do Kuala Lumpur

Esensja.pl
Esensja.pl
Ten album to przejaw minimalizmu w każdej postaci – graficznej i muzycznej. Na stronie tytułowej okładki widnieją wprawdzie nazwiska artystów i tytuł płyty, ale trzeba bardzo mocno wytężyć wzrok, aby dostrzec je na pokrytym specjalnym lakierem „marginesie”: Lee Kwang Goh oraz Christian Meaas Svendsen, „Gibberish, Balderdash and Drivel”.

Sebastian Chosiński

Krótko o muzyce: Ze Skandynawii do Kuala Lumpur

Ten album to przejaw minimalizmu w każdej postaci – graficznej i muzycznej. Na stronie tytułowej okładki widnieją wprawdzie nazwiska artystów i tytuł płyty, ale trzeba bardzo mocno wytężyć wzrok, aby dostrzec je na pokrytym specjalnym lakierem „marginesie”: Lee Kwang Goh oraz Christian Meaas Svendsen, „Gibberish, Balderdash and Drivel”.

Lee Kwang Goh, Christian Meaas Svendsen
‹Gibberish, Balderdash and Drivel›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGibberish, Balderdash and Drivel
Wykonawca / KompozytorLee Kwang Goh, Christian Meaas Svendsen
Data wydania2 marca 2018
Wydawca Nakama Records
NośnikCD
Czas trwania35:46
Gatunekfolk, jazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Lee Kwang Goh, Christian Meaas Svendsen
Utwory
CD1
1) Gibberish10:35
2) Balderdash10:27
3) Drivel14:44
Wyszukaj / Kup
Wewnątrz znajdujemy tylko czarne opakowanie skrywające srebrny dysk, na którym również nie zobaczymy żadnych informacji. Ba! mamy pięćdziesiąt procent szans na to, aby odpowiednią stroną włożyć krążek do odtwarzacza. Kiedy nam się już to uda – w najgorszym wypadku za drugim razem – czeka nas kolejne zaskoczenie. Lee Kwang Goh (nazwiskiem jest tutaj Goh) to malezyjski artysta, znany głównie z tego, że tworzy różnego rodzaju instalacje dźwiękowe (cokolwiek pod tym pojęciem się kryje), który tutaj zagrał na gitarze klasycznej. Dużo bardziej znaną postacią – przynajmniej w Europie – jest jego kompan, norweski kontrabasista Christian Meaas Svendsen, którego można było usłyszeć między innymi na albumach freejazzowej orkiestry Large Unit Paala Nilssen-Love’a („Fluku”), kwintetu Jona Runego Strøma („Fragments”) czy energetycznego tria Momentum („Momentum”).
Dotychczasowe peregrynacje Svendsena nijak jednak mają się do tego, co usłyszeć można na „Gibberish, Balderash and Drivel” (trzyczłonowy szyld wydawnictwa to zebrane w jedno tytuły trzech kompozycji, jakie się na nim znalazły). Istotne jest także miejsce, w jakim dokonano nagrania (co miało miejsce w lutym 2017 roku) – to niezależna galeria artystyczna niedaleko od Kuala Lumpur, stolicy Malezji. Na potrzeby rejestracji nie zamieniano jej jednak wcale w studio nagraniowe, wykorzystano po prostu przenośny magnetofon – co, przyznacie, idealnie wpisuje się w minimalistyczne założenia. Muzycznie jednak, choć przez cały czas mamy do czynienia tylko z dwoma instrumentami, dzieje się naprawdę sporo.
O ile Goh stara się grać klasycznie, o tyle Svendsen daje upust swoim improwizatorskim zapędom. Przez cały czas panowie dyskutują ze sobą, ciągnąc drugiego w swoją stronę. Są więc momenty, w których Norweg wycisza emocje i stara się być lojalnym akompaniatorem, ale i takie, w których Malezyjczyk daje się ponieść ekscytacji i wyczynia ze swoją gitarą rzeczy, za które instrument, gdyby był żywą istotą, miałby zapewne do niego wiele żalu, co najprawdopodobniej skończyłoby się pozwem sądowym pod adresem artysty. Ta płyta po pierwszym odsłuchu może zniechęcać, ale każde kolejne z nią spotkanie otwiera nowe wrota, dzięki którym wkraczamy raz do świata azjatyckiego folkloru, to znów do skandynawskiego free jazzu. W obu przypadkach można dać się ponieść awangardowemu transowi.
koniec
25 września 2018
Skład:
Lee Kwang Goh – gitara klasyczna
Christian Meaas Svendsen – kontrabas

Komentarze

25 IX 2018   10:27:14

"kiedy nam się już to uda – w najgorszym wypadku za drugim razem"- nie chrzań, μUSB też jest sprofilowane, a zazwyczaj trafiam dobrze dopiero za trzecim ;-)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wieje chłodem…
Sebastian Chosiński

18 X 2018

Jazzowy – chociaż nie tylko do tej muzyki się ograniczający – kwartet Follow Dices to w tej chwili zespół katowicko-poznański. Barw Górnego Śląska bronią skrzypek Mikołaj Kostka i pianista Franciszek Raczkowski, natomiast Wielkopolski – perkusista Adam Wajdzik; z kolei kontrabasista Jan Jerzy Kołacki związany jest z obiema dzielnicami. Jak wygląda ich współpraca, przekonacie się, sięgając po debiutancki album grupy zatytułowany „Eternal Colors”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Niech płyną dźwięki, które płynąć mają
Sebastian Chosiński

16 X 2018

Kariera polskiego gitarzysty i trębacza Przemysława Drążka to dowód na to, że talent i determinacja potrafią zdziałać cuda. Niegdyś lider noise’owej formacji Krzycz i alternatywno-transowego Rope, od 2007 roku stoi na czele chicagowskiego tria Mako Sica, z którym w tym roku wydał siódmy materiał długogrający, noszący tytuł „Ronda”. Gościnnie na płycie zagrał legendarny perkusista jazzowy Hamid Drake.

więcej »

Krótko o muzyce: Komeda żywszy niż za życia
Sebastian Chosiński

11 X 2018

Marcin Wasilewski poznał Manfreda Eichera, szefa ECM Records, na początku wieku. A stało się to za sprawą Tomasza Stańki, który w tym czasie związany był kontraktem z monachijską wytwórnią. Nawiązane wówczas kontakty zaowocowały trzema płytami Kwartetu Stańki i czterema produkcjami Tria Wasilewskiego. Ta najnowsza to – zarejestrowany przed dwoma laty w Antwerpii – album „Live”.

więcej »

Polecamy

Potszebujesz krifi

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Potszebujesz krifi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sułtan swingu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.