Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 listopada 2018
w Esensji w Esensjopedii

Follow Dices
‹Eternal Colors›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEternal Colors
Wykonawca / KompozytorFollow Dices
Data wydania13 maja 2018
Wydawca SJRecords
NośnikCD
Czas trwania60:30
Gatunekfolk, jazz, klasyczna
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Franciszek Raczkowski, Mikołaj Kostka, Jan Jerzy Kołacki, Adam Wajdzik
Utwory
CD1
1) Intro03:50
2) 706:39
3) 2:2602:26
4) Song for My Brother07:32
5) Chorał I01:27
6) Tajga06:25
7) Bujający02:03
8) Ludowiak06:53
9) Chorał II00:57
10) Czerwony szlak06:26
11) Eternal Colors09:07
12) 0:5400:54
13) Lament05:24
Wyszukaj / Kup

Wieje chłodem…

Esensja.pl
Esensja.pl
Jazzowy – chociaż nie tylko do tej muzyki się ograniczający – kwartet Follow Dices to w tej chwili zespół katowicko-poznański. Barw Górnego Śląska bronią skrzypek Mikołaj Kostka i pianista Franciszek Raczkowski, natomiast Wielkopolski – perkusista Adam Wajdzik; z kolei kontrabasista Jan Jerzy Kołacki związany jest z obiema dzielnicami. Jak wygląda ich współpraca, przekonacie się, sięgając po debiutancki album grupy zatytułowany „Eternal Colors”.

Sebastian Chosiński

Wieje chłodem…

Jazzowy – chociaż nie tylko do tej muzyki się ograniczający – kwartet Follow Dices to w tej chwili zespół katowicko-poznański. Barw Górnego Śląska bronią skrzypek Mikołaj Kostka i pianista Franciszek Raczkowski, natomiast Wielkopolski – perkusista Adam Wajdzik; z kolei kontrabasista Jan Jerzy Kołacki związany jest z obiema dzielnicami. Jak wygląda ich współpraca, przekonacie się, sięgając po debiutancki album grupy zatytułowany „Eternal Colors”.

Follow Dices
‹Eternal Colors›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEternal Colors
Wykonawca / KompozytorFollow Dices
Data wydania13 maja 2018
Wydawca SJRecords
NośnikCD
Czas trwania60:30
Gatunekfolk, jazz, klasyczna
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Franciszek Raczkowski, Mikołaj Kostka, Jan Jerzy Kołacki, Adam Wajdzik
Utwory
CD1
1) Intro03:50
2) 706:39
3) 2:2602:26
4) Song for My Brother07:32
5) Chorał I01:27
6) Tajga06:25
7) Bujający02:03
8) Ludowiak06:53
9) Chorał II00:57
10) Czerwony szlak06:26
11) Eternal Colors09:07
12) 0:5400:54
13) Lament05:24
Wyszukaj / Kup
Maj 2018 roku musiał być dla dwóch studentów Akademii Muzycznej w Katowicach – skrzypka Mikołaja Kostki i pianisty Franciszka Raczkowskiego – momentem szczególnym w ich dotychczasowej karierze artystycznej. W odstępnie kilku dni nakładem niezależnej katowickiej wytwórni SJRecords, której szefuje ceniony saksofonista jazzowy młodego pokolenia Piotr Schmidt, ukazały się bowiem dwie płyty, w powstaniu których mieli oni wydatny udział: „Duo” projektu Raczkowski / Kostka oraz „Eternal Colors” kwartetu Follow Dices. Historię zespołu podzielić można na dwa etapy, a rozgraniczającą je cezurą jest rok ubiegły, kiedy to nastąpiły w jego składzie istotne zmiany personalne i – być może właśnie z tego powodu – przyszły pierwsze sukcesy. Założycielami grupy byli Kostka oraz kontrabasista Jan Jerzy Kołacki, który po ukończeniu studiów w Akademii Muzycznej w Poznaniu (w klasie kontrabasu) postanowił kontynuować naukę na Wydziale Jazzu w akademii katowickiej. Wspomagali ich pianista Tobiasz Gottfried oraz perkusista Mateusz Brzostowski, którzy jednak po kilku miesiącach zostali zastąpieni przez – odpowiednio – Franciszka Raczkowskiego i Adama Wajdzika.
W nowym już składzie w październiku 2017 roku kwartet wziął udział w przeglądzie Blue Note Poznań Competition, podczas którego w kategorii „zespół instrumentalny” otrzymał wyróżnienie (a oceniali go między innymi Krzesimir Dębski i Zbigniew Wrombel). Kilka dni później z kolei podczas odbywającej się w Koszalinie trzynastej edycji Hanza Jazz Festival formacja wywalczyła pierwsze miejsce. I od tego momentu poszło już z górki! Można podejrzeć, iż fakt wydania „Duo” i „Eternal Colors” niemal w tym samym czasie nie był przypadkiem, wszak obie płyty korespondują ze sobą, są stylistycznie pokrewne i mają wszelkie zadatki ku temu, by przypaść do gustu tym samym odbiorcom. Album kwartetu to – w pewnym uproszczeniu – rozwinięcie (ale i wzbogacenie) idei, jakie przyświecały minimalistycznym improwizacjom pianisty i skrzypka. Przekonuje o tym chociażby fakt, że Follow Dices postanowiło wykorzystać – a może było dokładnie na odwrót? – dwie kompozycje znajdujące się również w repertuarze duetu: „7” i „Ludowiak” (obie autorstwa Kostki). W aranżacji na cztery instrumenty brzmią one oczywiście inaczej, ale ich ogólne założenie jest takie samo – mają łączyć w sobie Cage’owski minimalizm z jazzową, pełną zadumy i nostalgii, precyzją oraz folkowym duchem.
Taka zresztą jest cała debiutancka płyta śląsko-wielkopolskiego kwartetu. Stylistyczne granice są przez muzyków notorycznie przekraczane, czego absolutnie proszę nie traktować jako zarzut, a pomaga im w tym głównie zamiłowanie do improwizacji (trochę jak w przypadku znakomitej „Trans-fuzji”, w której „maczał palce” inny wybitny polski skrzypek Adam Bałdych). Nie są to jednak ogniste improwizacje, jakie znamy z albumów wykonawców freejazzowych, w których zazwyczaj dominują instrumenty dęte. Wręcz przeciwnie! Od utworów zawartych na „Eternal Colors” często wieje skandynawskim chłodem, a momentami wręcz mrozi, do czego w największym stopniu przyczynia się Mikołaj Kostka. Uznajmy jednak, że to cena – wcale przecież niewygórowana – jaką musimy zapłacić za nadzwyczajny liryzm i subtelność. Z drugiej strony muzyka zawarta na „Eternal Colors” wcale nie koi zmysłów, raczej utrzymuje słuchacza w ciągłej niepewności, zmusza do zachowania czujności – nie znamy bowiem minuty ani sekundy, kiedy pojawi się dźwięk burzący pozorny spokój (może poza interludiami w postaci między innymi dwóch „Chorałów”).
Spośród trzynastu kompozycji, jakie zespół umieścił na debiucie, siedem dłuższych było dokładnie opracowanych już wcześniej, jeszcze przed wejściem do studia (a co najmniej jedna z nich, „Tajga”, pamięta czasy Gottfrieda i Brzostowskiego). I to one głównie decydują o obliczu albumu. Nie brak wśród nich momentów wielkich i ekscytujących, w których kwartet udowadnia, że improwizatorski żywioł również jest mu bliski. Jak chociażby w „7”, gdzie szczególnie folguje sobie Franciszek Raczkowski, ale także w pięknie rozwijającym się i chwytającym za serce „Song for My Brother”, zagranym z prawdziwą folkową pasją „Ludowiaku” czy najbliższym klasycznemu jazzowi współczesnemu „Eternal”, w którym pobrzmiewają nawet frazy rockowe. Pewnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę tytuł, jest za to wieńczący całe wydawnictwo „Lament”, który może i jest utrzymany w tonie elegijnym, ale zarówno sekcja rytmiczna, jak i skrzypek zrobili wiele, aby – dodajmy: skutecznie – przełamać żałobny nastrój. Ponownie posłużyli się w tym celu improwizacją, nawiązując – zwłaszcza w duecie Kostki z Raczkowskim – do dokonań awangardowych twórców XX wieku spod znaku Johna Cage’a i Karlheinza Stockhausena.
Jeżeli poznaliście więc już wcześniej, chociażby zachęceni przez nas, album Raczkowskiego i Kostki „Duo”, nie zastanawiajcie się teraz zbyt długo, czy warto sięgnąć po „Eternal Colors”. To w zasadzie ta sama opowieść – równie wyrafinowana, ale na pewno – z przyczyn oczywistych – bogatsza w brzmienia i bardziej emocjonująca.
koniec
18 października 2018
Skład:
Franciszek Raczkowski – fortepian
Mikołaj Kostka – skrzypce
Jan Jerzy Kołacki – kontrabas
Adam Wajdzik – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Następny krok do raju
Sebastian Chosiński

15 XI 2018

Od momentu podpisania kontraktu z portugalską wytwórnią Clean Feed norwesko-szwedzki kwintet Friends & Neighbors zachowuje godną pochwały regularność w nagrywaniu kolejnych płyt – nowa pojawia się co dwa lata. Ta, która ujrzała światło dzienne przed kilkunastoma dniami, to „What’s Next?”, nie tylko z powodu tytułu będąca kontynuacją poprzedniczki, czyli „What’s Wrong?”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Prorok we własnym kraju
Sebastian Chosiński

13 XI 2018

Prawie sześćdziesiąt lat po niezwykłym muzycznym eksperymencie Ornette’a Colemana, który dał początek współczesnemu free jazzowi, jego pomysł postanowił powtórzyć szwedzki saksofonista Fredrik Nordström, który do nagrania swojej najnowszej płyty – albumu zatytułowanego „Needs” – zaprosił (razem ze sobą) ośmiu muzyków. Nie można jednak tego zespołu określić mianem oktetu, to dwa kwartety, których muzykę rozdzielono na dwa oddzielne kanały.

więcej »

Świeżo, nowocześnie, z rozmachem
Sebastian Chosiński

8 XI 2018

„Zielona seria” wydawnictwa ForTune wzbogaciła się o kolejne niezwykle ciekawe wydawnictwo. Tym razem sygnowane nazwiskiem – nominowanej dwa lata temu za swój poprzedni album do nagrody Fryderyka – Olgi Boczar. „Tęskno mi, tęskno” to mieszanka folku, jazzu i bardzo szlachetnego popu. Oryginalne piosenki wokalistki przenikają się z tradycyjnymi melodiami ludowymi.

więcej »

Polecamy

Zagraj to jeszcze raz Stan

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dobra humppa, tylko z Finlandii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrok i przerażenie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Potszebujesz krifi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sułtan swingu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Dlaczego Garfield jest gruby?
— Sebastian Chosiński

Świeżo, nowocześnie, z rozmachem
— Sebastian Chosiński

Lisbeth Bond i najgorsi możliwi Rosjanie
— Sebastian Chosiński

Usłyszcie ich krzyk!
— Sebastian Chosiński

Odbezpieczony granat
— Sebastian Chosiński

Bajko-makabreska
— Sebastian Chosiński

Szkoda, że nie Pasikowski…
— Sebastian Chosiński

Na więcej Stalin nie zasłużył
— Sebastian Chosiński

Misja ostatniej szansy
— Sebastian Chosiński

Od Cage’a do (mniej znanego) Seiferta
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.