Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Follow Dices
‹Eternal Colors›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEternal Colors
Wykonawca / KompozytorFollow Dices
Data wydania13 maja 2018
Wydawca SJRecords
NośnikCD
Czas trwania60:30
Gatunekfolk, jazz, klasyczna
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Franciszek Raczkowski, Mikołaj Kostka, Jan Jerzy Kołacki, Adam Wajdzik
Utwory
CD1
1) Intro03:50
2) 706:39
3) 2:2602:26
4) Song for My Brother07:32
5) Chorał I01:27
6) Tajga06:25
7) Bujający02:03
8) Ludowiak06:53
9) Chorał II00:57
10) Czerwony szlak06:26
11) Eternal Colors09:07
12) 0:5400:54
13) Lament05:24
Wyszukaj / Kup

Wieje chłodem…

Esensja.pl
Esensja.pl
Jazzowy – chociaż nie tylko do tej muzyki się ograniczający – kwartet Follow Dices to w tej chwili zespół katowicko-poznański. Barw Górnego Śląska bronią skrzypek Mikołaj Kostka i pianista Franciszek Raczkowski, natomiast Wielkopolski – perkusista Adam Wajdzik; z kolei kontrabasista Jan Jerzy Kołacki związany jest z obiema dzielnicami. Jak wygląda ich współpraca, przekonacie się, sięgając po debiutancki album grupy zatytułowany „Eternal Colors”.

Sebastian Chosiński

Wieje chłodem…

Jazzowy – chociaż nie tylko do tej muzyki się ograniczający – kwartet Follow Dices to w tej chwili zespół katowicko-poznański. Barw Górnego Śląska bronią skrzypek Mikołaj Kostka i pianista Franciszek Raczkowski, natomiast Wielkopolski – perkusista Adam Wajdzik; z kolei kontrabasista Jan Jerzy Kołacki związany jest z obiema dzielnicami. Jak wygląda ich współpraca, przekonacie się, sięgając po debiutancki album grupy zatytułowany „Eternal Colors”.

Follow Dices
‹Eternal Colors›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEternal Colors
Wykonawca / KompozytorFollow Dices
Data wydania13 maja 2018
Wydawca SJRecords
NośnikCD
Czas trwania60:30
Gatunekfolk, jazz, klasyczna
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Franciszek Raczkowski, Mikołaj Kostka, Jan Jerzy Kołacki, Adam Wajdzik
Utwory
CD1
1) Intro03:50
2) 706:39
3) 2:2602:26
4) Song for My Brother07:32
5) Chorał I01:27
6) Tajga06:25
7) Bujający02:03
8) Ludowiak06:53
9) Chorał II00:57
10) Czerwony szlak06:26
11) Eternal Colors09:07
12) 0:5400:54
13) Lament05:24
Wyszukaj / Kup
Maj 2018 roku musiał być dla dwóch studentów Akademii Muzycznej w Katowicach – skrzypka Mikołaja Kostki i pianisty Franciszka Raczkowskiego – momentem szczególnym w ich dotychczasowej karierze artystycznej. W odstępnie kilku dni nakładem niezależnej katowickiej wytwórni SJRecords, której szefuje ceniony saksofonista jazzowy młodego pokolenia Piotr Schmidt, ukazały się bowiem dwie płyty, w powstaniu których mieli oni wydatny udział: „Duo” projektu Raczkowski / Kostka oraz „Eternal Colors” kwartetu Follow Dices. Historię zespołu podzielić można na dwa etapy, a rozgraniczającą je cezurą jest rok ubiegły, kiedy to nastąpiły w jego składzie istotne zmiany personalne i – być może właśnie z tego powodu – przyszły pierwsze sukcesy. Założycielami grupy byli Kostka oraz kontrabasista Jan Jerzy Kołacki, który po ukończeniu studiów w Akademii Muzycznej w Poznaniu (w klasie kontrabasu) postanowił kontynuować naukę na Wydziale Jazzu w akademii katowickiej. Wspomagali ich pianista Tobiasz Gottfried oraz perkusista Mateusz Brzostowski, którzy jednak po kilku miesiącach zostali zastąpieni przez – odpowiednio – Franciszka Raczkowskiego i Adama Wajdzika.
W nowym już składzie w październiku 2017 roku kwartet wziął udział w przeglądzie Blue Note Poznań Competition, podczas którego w kategorii „zespół instrumentalny” otrzymał wyróżnienie (a oceniali go między innymi Krzesimir Dębski i Zbigniew Wrombel). Kilka dni później z kolei podczas odbywającej się w Koszalinie trzynastej edycji Hanza Jazz Festival formacja wywalczyła pierwsze miejsce. I od tego momentu poszło już z górki! Można podejrzeć, iż fakt wydania „Duo” i „Eternal Colors” niemal w tym samym czasie nie był przypadkiem, wszak obie płyty korespondują ze sobą, są stylistycznie pokrewne i mają wszelkie zadatki ku temu, by przypaść do gustu tym samym odbiorcom. Album kwartetu to – w pewnym uproszczeniu – rozwinięcie (ale i wzbogacenie) idei, jakie przyświecały minimalistycznym improwizacjom pianisty i skrzypka. Przekonuje o tym chociażby fakt, że Follow Dices postanowiło wykorzystać – a może było dokładnie na odwrót? – dwie kompozycje znajdujące się również w repertuarze duetu: „7” i „Ludowiak” (obie autorstwa Kostki). W aranżacji na cztery instrumenty brzmią one oczywiście inaczej, ale ich ogólne założenie jest takie samo – mają łączyć w sobie Cage’owski minimalizm z jazzową, pełną zadumy i nostalgii, precyzją oraz folkowym duchem.
Taka zresztą jest cała debiutancka płyta śląsko-wielkopolskiego kwartetu. Stylistyczne granice są przez muzyków notorycznie przekraczane, czego absolutnie proszę nie traktować jako zarzut, a pomaga im w tym głównie zamiłowanie do improwizacji (trochę jak w przypadku znakomitej „Trans-fuzji”, w której „maczał palce” inny wybitny polski skrzypek Adam Bałdych). Nie są to jednak ogniste improwizacje, jakie znamy z albumów wykonawców freejazzowych, w których zazwyczaj dominują instrumenty dęte. Wręcz przeciwnie! Od utworów zawartych na „Eternal Colors” często wieje skandynawskim chłodem, a momentami wręcz mrozi, do czego w największym stopniu przyczynia się Mikołaj Kostka. Uznajmy jednak, że to cena – wcale przecież niewygórowana – jaką musimy zapłacić za nadzwyczajny liryzm i subtelność. Z drugiej strony muzyka zawarta na „Eternal Colors” wcale nie koi zmysłów, raczej utrzymuje słuchacza w ciągłej niepewności, zmusza do zachowania czujności – nie znamy bowiem minuty ani sekundy, kiedy pojawi się dźwięk burzący pozorny spokój (może poza interludiami w postaci między innymi dwóch „Chorałów”).
Spośród trzynastu kompozycji, jakie zespół umieścił na debiucie, siedem dłuższych było dokładnie opracowanych już wcześniej, jeszcze przed wejściem do studia (a co najmniej jedna z nich, „Tajga”, pamięta czasy Gottfrieda i Brzostowskiego). I to one głównie decydują o obliczu albumu. Nie brak wśród nich momentów wielkich i ekscytujących, w których kwartet udowadnia, że improwizatorski żywioł również jest mu bliski. Jak chociażby w „7”, gdzie szczególnie folguje sobie Franciszek Raczkowski, ale także w pięknie rozwijającym się i chwytającym za serce „Song for My Brother”, zagranym z prawdziwą folkową pasją „Ludowiaku” czy najbliższym klasycznemu jazzowi współczesnemu „Eternal”, w którym pobrzmiewają nawet frazy rockowe. Pewnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę tytuł, jest za to wieńczący całe wydawnictwo „Lament”, który może i jest utrzymany w tonie elegijnym, ale zarówno sekcja rytmiczna, jak i skrzypek zrobili wiele, aby – dodajmy: skutecznie – przełamać żałobny nastrój. Ponownie posłużyli się w tym celu improwizacją, nawiązując – zwłaszcza w duecie Kostki z Raczkowskim – do dokonań awangardowych twórców XX wieku spod znaku Johna Cage’a i Karlheinza Stockhausena.
Jeżeli poznaliście więc już wcześniej, chociażby zachęceni przez nas, album Raczkowskiego i Kostki „Duo”, nie zastanawiajcie się teraz zbyt długo, czy warto sięgnąć po „Eternal Colors”. To w zasadzie ta sama opowieść – równie wyrafinowana, ale na pewno – z przyczyn oczywistych – bogatsza w brzmienia i bardziej emocjonująca.
koniec
18 października 2018
Skład:
Franciszek Raczkowski – fortepian
Mikołaj Kostka – skrzypce
Jan Jerzy Kołacki – kontrabas
Adam Wajdzik – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Kosmita na aktywnej emeryturze
Sebastian Chosiński

14 III 2019

Krytycy muzyczni często zachwycają się kondycją muzyków The Rolling Stones bądź Paula McCartneya, którzy po ukończeniu siedemdziesiątki wciąż są aktywnymi artystami – wydają nowe płyty, nawet koncertują. Zapominają przy tym o kimś takim, jak Nik Turner. A tymczasem to właśnie były wokalista i saksofonista Hawkwind jest najstarszy z nich wszystkich. I właśnie opublikował kolejny niezły album spacerockowy – „The Final Frontier”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Moc i smutek. Współczesność i przeszłość
Sebastian Chosiński

12 III 2019

Łatwość z jaką muzycy freejazzowi powołują do życia kolejne projekty, musi wzbudzać zazdrość innych. Dzięki temu ich dyskografie często rozrastają się do ogromnych rozmiarów. Tak jest z każdym z siedmiu artystów tworzących norwesko-szwedzką supergrupę The Way Ahead, która już zdążyła zapisać się w dziejach współczesnego jazzu improwizowanego bardzo udanym albumem „Bells, Ghosts and other Saints”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Anielski orszak duszę mą prowadzi…
Sebastian Chosiński

7 III 2019

Zachęcam Was do prześledzenia pewnego artystycznego eksperymentu. Jak sądzicie, jaka muzyka powstanie, jeśli w jednym, trzyosobowym, zespole umieścimy dwóch jazzmanów i jednego bluesmana? Jak się okazuje, nie jest to wcale taki prosty rachunek, co udowadnia debiutancki album norweskiej formacji Amgala Temple. „Invisible Airships” zawiera bowiem przede wszystkim mieszankę… krautrocka z progresywnym fusion.

więcej »

Polecamy

Cała ta miłość

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Dobrze, że piloci przykładali się bardziej
— Sebastian Chosiński

Mroczna przeszłość Sieroty
— Sebastian Chosiński

Nie ma takiego miasta, jak London! Jest Mukden
— Sebastian Chosiński

Mąż stanu, którego trudno polubić
— Sebastian Chosiński

Thelma. Tym razem bez Louise
— Sebastian Chosiński

Morderca o twarzy niewinnego dziecka
— Sebastian Chosiński

„Jak to na wojence ładnie…”
— Sebastian Chosiński

Tak niewielu… tak wiele…
— Sebastian Chosiński

Kto ty jesteś? Symbiont mały!
— Sebastian Chosiński

W hołdzie Mistrzowi nad mistrze
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.