Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Maciej Fortuna, Jerzy Milian, Poznańska Piętnastka
‹Big Club Band›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBig Club Band
Wykonawca / KompozytorMaciej Fortuna, Jerzy Milian, Poznańska Piętnastka
Data wydania9 grudnia 2018
Wydawca Stowarzyszenie Jazz Poznań
NośnikCD
Czas trwania30:18
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Hanna Gieda, Natalia Świerczyńska, Marek Kraśkiewicz, Artur Kamiński, Jaku Domański, Łukasz Skrzypczak, Łukasz Gowarzewski, Fabian Kubiszyn, Seweryn Graniasty, Maciej Sokołowski, Damian Kaczmarek, Michał Pijewski, Emma Kluczyńska, Artur Pacak, Maciej Adwent, Jakub Miarczyński, Bartłomiej Krawczak, Robert Buszkiewicz, Iwona Witek, Maciej Fortuna
Utwory
CD1
1) Spotkanie w metrze02:32
2) Bazar w Aszchabadzie02:34
3) Waleczny biedron03:23
4) Kłopoty pana naczelnika04:29
5) Młoty na widowni03:18
6) Motive in Blues03:49
7) Melodia turecka02:32
8) Street 2000 – Prolog01:01
9) Street 200006:42
Wyszukaj / Kup

Poznańska orkiestra jazzowa gra ponownie!

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszystko wskazuje na to, że ani wytwórnia GAD Records, ani poznański trębacz Maciej Fortuna nie dadzą umrzeć pamięci o legendarnym polskim wibrafoniście jazzowym Jerzym Milianie. Ten ostatni wydał już drugą w ciągu dwóch lat płytę poświęconą twórczości wybitnego Wielkopolanina. Tym razem nagrał ją z odtworzoną przez siebie orkiestrą Poznańska Piętnastka, a zatytułował – „Big Club Band”.

Sebastian Chosiński

Poznańska orkiestra jazzowa gra ponownie!

Wszystko wskazuje na to, że ani wytwórnia GAD Records, ani poznański trębacz Maciej Fortuna nie dadzą umrzeć pamięci o legendarnym polskim wibrafoniście jazzowym Jerzym Milianie. Ten ostatni wydał już drugą w ciągu dwóch lat płytę poświęconą twórczości wybitnego Wielkopolanina. Tym razem nagrał ją z odtworzoną przez siebie orkiestrą Poznańska Piętnastka, a zatytułował – „Big Club Band”.

Maciej Fortuna, Jerzy Milian, Poznańska Piętnastka
‹Big Club Band›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBig Club Band
Wykonawca / KompozytorMaciej Fortuna, Jerzy Milian, Poznańska Piętnastka
Data wydania9 grudnia 2018
Wydawca Stowarzyszenie Jazz Poznań
NośnikCD
Czas trwania30:18
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Hanna Gieda, Natalia Świerczyńska, Marek Kraśkiewicz, Artur Kamiński, Jaku Domański, Łukasz Skrzypczak, Łukasz Gowarzewski, Fabian Kubiszyn, Seweryn Graniasty, Maciej Sokołowski, Damian Kaczmarek, Michał Pijewski, Emma Kluczyńska, Artur Pacak, Maciej Adwent, Jakub Miarczyński, Bartłomiej Krawczak, Robert Buszkiewicz, Iwona Witek, Maciej Fortuna
Utwory
CD1
1) Spotkanie w metrze02:32
2) Bazar w Aszchabadzie02:34
3) Waleczny biedron03:23
4) Kłopoty pana naczelnika04:29
5) Młoty na widowni03:18
6) Motive in Blues03:49
7) Melodia turecka02:32
8) Street 2000 – Prolog01:01
9) Street 200006:42
Wyszukaj / Kup
Chociaż przez ostatnie lata swojej zawodowej aktywności, przed przejściem na zasłużoną emeryturę, Jerzy Milian związany był przede wszystkim ze Śląskiem – jako dyrektor i kierownik artystyczny Orkiestry Rozrywkowej Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach – pamięć o nim jest w Poznaniu, mieście jego narodzin (w kwietniu 1935 roku) nieustannie podtrzymywana. W dużej mierze za sprawą młodszego od Miliana o dwa pokolenia trębacza i bandleadera Macieja Fortunę. To za jego sprawą Stowarzyszenie Jazz Poznań – wspierane przez władze lokalne – wydało w grudniu 2016 roku doskonały album „Jerzy Milian. Music for Mr. Fortuna”. Wtedy Mistrz jeszcze żył i wydawało się – wprawdzie wbrew zdrowemu rozsądkowi – że tak będzie wiecznie.
Niestety, 7 marca 2018 roku, mając niespełna 83 lata, Milian zmarł. I to w momencie, kiedy po raz kolejny znalazł się na fali wnoszącej. Ukazała się bowiem właśnie jego książkowa autobiografia „Wiem i powiem. Życiorys dobrze brzmiący” (2017), poza tym GAD Records wydał „Pretekst” (2017), czyli zbiór nagrań katowickiego big bandu z lat 1974-1975, oraz kolejną (siódmą już) płytę z archiwalnej serii „Jerzy Milian Tapes” – „Circulations” (2018). Po śmierci artysty nastąpił dalszy wysyp wydawnictw, wszystkie zawierały utwory zrealizowane przez wspomnianą wcześniej orkiestrę działającą w stolicy Górnego Śląska: „Bez przesady” (z lat 1975-1976) oraz – wyśpiewane przez Zbigniewa Wodeckiego – „Sny podróżnika” (lata 1975-1977); jakby tego było mało, Warner Music Poland dorzucił na jednym dysku – zatytułowanym „Orkiestra Rozrywkowa PRiTV w Katowicach 1975-1977” – reedycję dwóch longplayów z oryginalnego katalogu Polskich Nagrań.
Wielbiciele artysty nie mogli czuć się zaniedbani. A to przecież nie wszystko. W 2017 roku, a więc jeszcze za życia Mistrza Maciej Fortuna postanowił reaktywować Poznańską Piętnastkę, taneczno-jazzowy big band, który działał w mieście nad Wartą od 1957 roku, a w którym grał i dla którego przez lata komponował Jerzy Milian (ale także Jan Ptaszyn Wróblewski, Janusz Hojan czy Benon Hardy). Po niemal dwunastu miesiącach prób w drugiej połowie października ubiegłego roku zespół wszedł do studia Estrady Poznańskiej i zarejestrował materiał, który niespełna dwa miesiące później – trzeba przyznać Fortunie, że potrafi działać bardzo szybko i skutecznie – ukazał się na płycie. Na płytę trafiło siedem kompozycji słynnego wibrafonisty (niektóre dobrze znane, inne kompletnie zapomniane) oraz – jako nad wyraz interesująca ciekawostka – orkiestrowa wersja rockowego numeru Skaldów „Street 2000” (który zresztą Milian grywał z muzykami z Katowic).
Odnowioną Poznańską Piętnastkę tworzą muzycy młodzi, w tym również byli uczniowie (studenci) Macieja Fortuny z Akademii Muzycznej w Poznaniu. Trębacz objął nad nimi kierownictwo artystyczne, ale wspomaga ich również na scenie i w studiu. Muzyka zawarta na albumie ma nade wszystko korzenie czysto rozrywkowe (by nie rzec taneczne), ale zaaranżowana została na jazzowo, a w jednym przypadku (wiadomo – „Street 2000” – nawet na jazzrockowo). Czy to jej coś ujmuje? W żadnym wypadku! Milian był przecież twórcą wybitnym, nawet jeżeli spod jego ręki wychodziła muzyka lżejsza gatunkowo, to nigdy nie schlebiała ona prostackim gustom. W najbardziej rozkołysanych utworach wibrafonista przemycał elementy nadzwyczaj wartościowe, nawiązujące czy to do przedwojennych tradycji rodzimego jazzu („Kłopoty pana naczelnika”), czy jazzu modalnego z lat 50. i 60. XX wieku, który grywał w formacjach Krzysztofa Komedy i Jana Praszyna Wróblewskiego („Spotkanie w metrze”, w mniejszym stopniu „Młoty na widowni”), ba! nawet na wskroś popowy „Waleczny biedron” ma swój niezaprzeczalny urok.
Milian, jako wzięty jazzman, wiele podróżował po świecie. A że był wyczulony na twórczość ludową egzotycznych państw, jakie przy okazji tras koncertowych odwiedzał, jej pierwiastki przenikały również do jego własnych kompozycji. Stąd wziął się dynamiczny „Bazar w Aszchabadzie” czy rozkołysana, ale jednocześnie wbijającą swą potęgą w fotel „Melodia turecka” (mogąca kojarzyć się nieco z pamiętną pieśnią Włodzimierza Wysockiego „Na bolszom Karietnom [Большой Каретный]”). Z nieco innej bajki są natomiast, podrasowany soulowymi improwizacjami kwartetu wokalnego, „Motive in Blues” oraz finałowe, podzielone na dwie części – „Prolog” i właściwą kompozycję – „Street 2000” Andrzeja Zielińskiego i Skaldów. Fortuna postanowił pójść tutaj, podobnie jak w przypadku wcześniejszych kompozycji, drogą wyznaczoną przez Miliana i nie pozbawił tego utworu progresywno-rockowego charakteru. Przeciwnie, dzięki wykorzystaniu sekcji instrumentów dętych (trąbki, saksofony, puzon) przydał mu mocy.
„Big Club Band” to pierwszy album, na jakim zarejestrowano utwory legendarnej Poznańskiej Piętnastki Radiowej (bo tak oryginalnie nazywała się grupa). Mam jednak ogromną nadzieję, że nie ostatni. Choć podobno są wielkie problemy ze zdobyciem partytur sprzed kilkudziesięciu lat, o czym Maciej Fortuna przekonał się, przygotowując premierowy materiał. Ale może gdy już uda się przezwyciężyć największe trudności, przyjdzie czas na sięgnięcie po kompozycje innych, niż Milian, współpracowników big bandu, jak na przykład Jan Ptaszyn Wróblewski…
koniec
8 stycznia 2019
Skład:
Maciej Fortuna – trąbka, kierownictwo artystyczne
Hanna Gieda – śpiew
Natalia świerczyńska – śpiew
Marek Kraśkiewicz – śpiew
Artur Kamiński – śpiew
Jaku Domański – trąbka
Łukasz Skrzypczak – trąbka
Łukasz Gowarzewski – trąbka
Fabian Kubiszyn – puzon
Seweryn Graniasty – saksofon altowy
Maciej Sokołowski – saksofon tenorowy
Damian Kaczmarek – saksofon barytonowy
Michał Pijewski – saksofon barytonowy
Emma Kluczyńska – fortepian
Artur Pacak – gitara
Maciej Adwent – gitara basowa
Jakub Miarczyński – perkusja, instrumenty perkusyjne
Bartłomiej Krawczak – perkusja
Robert Buszkiewicz – elektronika
Iwona Witek – aranżacje i instrumentacje

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Ta „samba” nie jest dla wszystkich
Sebastian Chosiński

21 III 2019

Początek lipca ubiegłego roku był bardzo pracowitym okresem dla norweskiego perkusisty Paala Nilssen-Love’a. Dzień po dniu wystąpił z dwoma swoimi projektami na festiwalu w duńskim Roskilde. Drugiego dnia zaprezentował program zatytułowany „New Brazilian Funk”. I chociaż funku nie słychać tam za wiele, prawdą pozostaje, że trzech muzyków kwintetu pochodziło z kraju kawy i samby.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Żywy stąd nie wyjdzie nikt!
Sebastian Chosiński

19 III 2019

W ubiegłym roku free jazz pojawił się na legendarnym duńskim festiwalu rockowym w Roskilde. Dwa dni pod rząd występował na nim z dwoma różnymi projektami norweski perkusista Paal Nilssen-Love. Pierwszego dnia zaprezentował „japoński noise”, drugiego – „brazylijski funk”. Pół roku później oba występy doczekały się edycji płytowych. Dzisiaj – chronologicznie – pochylamy się nad albumem „New Japanese Noise”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Kosmita na aktywnej emeryturze
Sebastian Chosiński

14 III 2019

Krytycy muzyczni często zachwycają się kondycją muzyków The Rolling Stones bądź Paula McCartneya, którzy po ukończeniu siedemdziesiątki wciąż są aktywnymi artystami – wydają nowe płyty, nawet koncertują. Zapominają przy tym o kimś takim, jak Nik Turner. A tymczasem to właśnie były wokalista i saksofonista Hawkwind jest najstarszy z nich wszystkich. I właśnie opublikował kolejny niezły album spacerockowy – „The Final Frontier”.

więcej »

Polecamy

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Religijny fanatyk z Kosmosu
— Sebastian Chosiński

Najtrudniejsza jest wojna bez wojny
— Sebastian Chosiński

Bóg, duch, pancerz i maszyna
— Sebastian Chosiński

Dobrze, że piloci przykładali się bardziej
— Sebastian Chosiński

Mroczna przeszłość Sieroty
— Sebastian Chosiński

Nie ma takiego miasta, jak London! Jest Mukden
— Sebastian Chosiński

Mąż stanu, którego trudno polubić
— Sebastian Chosiński

Thelma. Tym razem bez Louise
— Sebastian Chosiński

Morderca o twarzy niewinnego dziecka
— Sebastian Chosiński

„Jak to na wojence ładnie…”
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.