Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

G. Calvin Weston, Waldemar Knade
‹Metamorphosis›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMetamorphosis
Wykonawca / KompozytorG. Calvin Weston, Waldemar Knade
Data wydania2015
NośnikCD
Czas trwania47:01
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
G. Calvin Weston, Waldemar Knade, Karol Korniluk, Michał Rybka, Jeffrey Krieger, Michał Kielak, Kuba Galiński
Utwory
CD1
1) Metamorphosis, Part I01:58
2) Shamman Dance04:06
3) Ghost Train01:35
4) Split Personality03:21
5) Dreaming03:37
6) Wah Wah Blues04:21
7) Transformation Zone – Drums Solo04:15
8) Keep Smiling03:55
9) Pleasure04:49
10) The Cathedral03:55
11) Incorrigible Dreamer03:29
12) Metamorphosis, Part II03:49
13) Metamorphosis, Part III03:46
Wyszukaj / Kup

Krótko o muzyce: Przeobrażenia artysty nad rzeką Brdą
[G. Calvin Weston, Waldemar Knade „Metamorphosis” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To nie jest nowa płyta. Ale niesprawiedliwością byłoby, choćby kilka lat po wydaniu, nie odnotować jej obecności na rynku. Umknęła uwadze wielu krytyków, ponieważ opublikował ją własnym sumptem jeden z twórców – bydgoski altowiolinista Waldemar Knade. Drugim fundamentem kwartetu, jaki nagrał album „Metamorphosis”, jest natomiast amerykański bębniarz G.(rant) Calvin Weston.

Sebastian Chosiński

Krótko o muzyce: Przeobrażenia artysty nad rzeką Brdą
[G. Calvin Weston, Waldemar Knade „Metamorphosis” - recenzja]

To nie jest nowa płyta. Ale niesprawiedliwością byłoby, choćby kilka lat po wydaniu, nie odnotować jej obecności na rynku. Umknęła uwadze wielu krytyków, ponieważ opublikował ją własnym sumptem jeden z twórców – bydgoski altowiolinista Waldemar Knade. Drugim fundamentem kwartetu, jaki nagrał album „Metamorphosis”, jest natomiast amerykański bębniarz G.(rant) Calvin Weston.

G. Calvin Weston, Waldemar Knade
‹Metamorphosis›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMetamorphosis
Wykonawca / KompozytorG. Calvin Weston, Waldemar Knade
Data wydania2015
NośnikCD
Czas trwania47:01
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
G. Calvin Weston, Waldemar Knade, Karol Korniluk, Michał Rybka, Jeffrey Krieger, Michał Kielak, Kuba Galiński
Utwory
CD1
1) Metamorphosis, Part I01:58
2) Shamman Dance04:06
3) Ghost Train01:35
4) Split Personality03:21
5) Dreaming03:37
6) Wah Wah Blues04:21
7) Transformation Zone – Drums Solo04:15
8) Keep Smiling03:55
9) Pleasure04:49
10) The Cathedral03:55
11) Incorrigible Dreamer03:29
12) Metamorphosis, Part II03:49
13) Metamorphosis, Part III03:46
Wyszukaj / Kup
Dla polskiego jazz-rocka G.(ranta) Calvina Westona – czarnoskórego amerykańskiego perkusistę (chociaż nie tylko), mającego wcześniej na koncie współpracę między innymi z Ornette’em Colemanem i Jamesem Bloodem Ulmerem – odkrył mieszkający i tworzący od wielu lat we Francji basista Krzysztof Majchrzak, który w marcu 2013 roku zaprosił go do udziału w nagraniu albumu „Magic Hands”. Rok później dwaj bydgoscy muzycy – gitarzysta Bogusław Raatz (Question Mark) i basista Grzegorz Korybalski (nowe wcielenie Variété) – zaproponowali mu współpracę w ramach grupy Warm Trio. Jej efektem okazał się wydany przed czterema laty mroczny awangardowo-jazzowy krążek zatytułowany po prostu „Warm Trio”. A to jeszcze wcale nie koniec związków Westona z Polską…
…które uległy dalszemu zacieśnieniu, gdy z kolejną propozycją kooperacji zgłosił się do Amerykanina inny muzyk z miasta nad Brdą – Waldemar Knade (rocznik 1958). To absolwent bydgoskiej Akademii Muzycznej, który przez kilkanaście lat jako altowiolinista grał w orkiestrze Filharmonii Pomorskiej. W tym samym stopniu co muzyka poważna, interesowały go jednak także jazz, rock i blues. Stąd jego zaangażowanie w takie projekty, jak Doktor Blues czy też Teatr Tworzenia Jarosława Pijarowskiego (a to jedynie wierzchołek góry lodowej). Knade ma już na koncie kilkanaście albumów wydanych pod różnymi szyldami, ale wydaje się, że tym, którym może chwalić się najskuteczniej, jest właśnie jazzrockowy „Metamorphosis”. Nie tylko dlatego, że partie perkusji dograł do niego w swoim filadelfijskim studiu Weston. To po prostu doskonała płyta!
Poza Knadem i Westonem podstawowymi muzykami biorącymi udział w sesji byli jeszcze gitarzysta Karol Korniluk (z southernmetalowego Over the Under) oraz basista Michał Rybka (z jazzrockowego projektu Macieja Fortuny Switch On Quintet). Spod ich rąk wyszło prawie pięćdziesiąt minut muzyki, którą bez problemu można zakwalifikować jako fusion. Ale należy pamiętać, że to bardzo różnorodny jazz-rock, inspirowany zarówno muzyką klasyczną („Metamorphosis, Part I”, „Metamorphosis, Part II”), jak i bluesową („Wah Wah Blues”, w którym dodatkowo rozbrzmiewa harmonijka ustna Michała Kielaka z nowej Kasy Chorych i Pokoju Numer 3, „Incorrigible Dreamer”) czy country („Keep Smiling”). Dominuje jednak amerykański fusion spod znaku Mahavishnu Orchestra i Weather Report, z pewnymi inklinacjami w stronę twórczości Oregonu i Johna Abercrombiego. Z tą różnicą, że zamiast gitary pierwszoplanową rolę w większości kompozycji pełni – jako instrument solowy – altówka Knadego.
Wyjątkiem jest „Transformation Zone” (z podtytułem „Drums Solo”), który w całości nagrany został przez G. Calvina Westona. I chociaż z opisu na okładce to nie wynika, dałbym się pokroić, że słychać tam również instrumenty klawiszowe, których nie ma z kolei w „Keep Smiling” (a powinny być, co sugerują okładkowe didaskalia). Fanom rocka mogą natomiast przypaść do gustu majestatyczno-balladowy „The Cathedral” oraz – to już na sto procent! – „Metamorphosis, Part III”, który ma w sobie prawdziwie metalowy ogień (oczywiście za sprawą Korniluka). Zadajcie sobie trudu i spróbujcie dotrzeć do tej płyty. Na pewno nie będziecie zawiedzeni!
koniec
4 lipca 2019
Skład:
Waldemar Knade – altówka, instrumenty klawiszowe (2)
G. Calvin Weston – perkusja, instrumenty klawiszowe (7)
Karol Korniluk – gitara elektryczna (4,6,10,13)
Michał Rybka – gitara basowa (1-12)
Gościnnie:
Jeffrey Krieger – wiolonczela elektryczna (1)
Michał Kielak – harmonijka ustna (6)
Kuba Galiński – gitara basowa (13)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Kopernik jak antyczne bóstwo
Sebastian Chosiński

28 V 2020

Kiedy z okładki płyty patrzy na Ciebie stylizowany na antycznego boga Mikołaj Kopernik, nie sposób przejść obojętnie obok takiego wydawnictwa. Zwłaszcza jeżeli album nagrała formacja pochodząca nie znad Wisły, ale ze Stanów Zjednoczonych. A tak jest w przypadku grupy The Burning Brain Band, która w połowie marca rozpoczęła swą artystyczną drogę do wieczności.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: W cieniu kościelnej wieży
Sebastian Chosiński

26 V 2020

Czternaście lat kazała czekać na swoją nową płytę legenda słowackiego jazz-rocka – grupa Fermáta. W latach 70. ubiegłego wieku należała ona do najciekawszych i najbardziej wpływowych formacji w krajach komunistycznych. Można było postawić ją w jednym rzędzie obok polskiego SBB czy czeskich Jazz Q, Energit bądź Bohemia. Nowy album Słowaków – „Blumental Blues” – nawiązuje do najlepszych czasów zespołu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Okrzyk radości? I szczęścia!
Sebastian Chosiński

21 V 2020

Jeśli ktoś myśli, że krautrock to, co miał najlepszego do zaoferowania wielbicielom ambitnego rocka, dał im już pół wieku temu – jest w błędzie. Do inspiracji tym gatunkiem przyznaje się wielu współczesnych artystów, a i starzy mistrzowie, jeśli tylko zdrowie im na to pozwala, nie zasypiają gruszek w popiele. Dowodem na to wydany pod koniec ubiegłego roku album „Scream of Joy”, na który trafiły fragmenty dwóch koncertów kultowej formacji Xhol Caravam.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Przejmująca muzyka na smutne czasy
— Sebastian Chosiński

Dla każdego coś… innego
— Sebastian Chosiński

Czy należy wstydzić się jazzu, który nadejdzie?
— Sebastian Chosiński

Jazz po apokalipsie
— Sebastian Chosiński

Awangarda wychodzi z cienia
— Sebastian Chosiński

Wymykając się wszelkim szufladkom
— Sebastian Chosiński

W stepie i na pustyni
— Sebastian Chosiński

Promieniowanie z galaktyki Göteborg
— Sebastian Chosiński

Czerwony Mór w domu Usherów
— Sebastian Chosiński

Samotny podróżnik w przestrzeni
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.