Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Monograf
‹Nadir›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNadir
Wykonawca / KompozytorMonograf
Data wydania22 marca 2019
NośnikCD
Czas trwania41:09
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Erik Normann Sannes Aanonsen, Thomas Anda, Sunniva Molvær Ihlhaug, Hanna Sannes Aanonsen, Erlend Markussen Kilane, Håkon Oftung (Dauinghorn of Jordsjø), Ingvill Trydal, Tåran Reindal, Tore Hynnekleiv, Ole Jørgen Reindal, Jon-Vetle Lunden
Utwory
CD1
1) Grails09:12
2) Nadir04:02
3) The Golden Calf09:01
4) Intermission03:47
5) Horde15:07
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Natchnieni przez protestanckiego Boga
[Monograf „Nadir” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Chociaż „Nadir” jest pierwszym albumem norweskiego kwintetu Monograf, o tworzących zespół muzykach nie sposób powiedzieć, że są debiutantami. Szczególnie bogatą kartotekę ma lider formacji, wokalista, gitarzysta i kontrabasista Erik Normann Sannes Aanonsen, który grywał już w swojej karierze rock alternatywny, pop, a nawet black metal. W Monograf hołduje natomiast progresywnemu i postrockowemu neofolkowi.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Natchnieni przez protestanckiego Boga
[Monograf „Nadir” - recenzja]

Chociaż „Nadir” jest pierwszym albumem norweskiego kwintetu Monograf, o tworzących zespół muzykach nie sposób powiedzieć, że są debiutantami. Szczególnie bogatą kartotekę ma lider formacji, wokalista, gitarzysta i kontrabasista Erik Normann Sannes Aanonsen, który grywał już w swojej karierze rock alternatywny, pop, a nawet black metal. W Monograf hołduje natomiast progresywnemu i postrockowemu neofolkowi.

Monograf
‹Nadir›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNadir
Wykonawca / KompozytorMonograf
Data wydania22 marca 2019
NośnikCD
Czas trwania41:09
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Erik Normann Sannes Aanonsen, Thomas Anda, Sunniva Molvær Ihlhaug, Hanna Sannes Aanonsen, Erlend Markussen Kilane, Håkon Oftung (Dauinghorn of Jordsjø), Ingvill Trydal, Tåran Reindal, Tore Hynnekleiv, Ole Jørgen Reindal, Jon-Vetle Lunden
Utwory
CD1
1) Grails09:12
2) Nadir04:02
3) The Golden Calf09:01
4) Intermission03:47
5) Horde15:07
Wyszukaj / Kup
Skandynawia nie przestaje zaskakiwać. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pojawiło się parę nowych formacji z tego regionu Europy, które dosłownie rzuciły słuchaczy na kolana. Niektóre stworzone zostały przez absolutnych debiutantów, na czele innych stanęli starzy wyjadacze, którzy zdecydowali się albo na dokonanie artystycznych „skoków w bok”, albo na otwarcie zupełnie nowego rozdziału w swojej karierze. Tym sposobem świat wzbogacił się o tak doskonałe produkcje, jak „A Drop of Light” All Traps on Earth, „Invisible Airships” Amgala Temple czy „Young Again” Værket, by wspomnieć tylko te, które zostały ocenione w „Esensji” najwyżej. Dzisiaj do tego grona dołącza debiutancka płyta kwintetu Monograf, któremu od paru lat przewodzi wokalista, gitarzysta i kontrabasista Erik Normann Sannes Aanonsen – muzyk niezwykle wszechstronny i odważny, niestroniący od artystycznych eksperymentów.
W swoim dorobku ma współpracę – najczęściej jako kontrabasista – z artystami z bardzo różnych muzycznych światów: od indierockowych formacji Moddi i Team Me, poprzez mistyczno-gotyckiego wokalistę Einara Straya i popowego piosenkarza Fredrika Williama Olsena, aż po łączący black metal z folkiem zespół Antestor, w którym dodatkowo grał na gitarach basowej i solowej. Spory rozrzut, prawda? Ale przynajmniej gwarantujący otwartość na nowe bodźce. Bez niej nie powstałby Monograf. Którego początki są zresztą bardzo interesujące. By je prześledzić, trzeba cofnąć się do… 1997 roku, kiedy to w Oslo powstała niezwykła wspólnota religijna, będąca zarazem projektem artystycznym – Sub Church. Stworzyli ją muzycy wywodzący się z grup punkowych, metalowych i alternatywnych, zrzeszeni w kilku protestanckich zborach – od luterańskiego (ewangelicko-augsburskiego) po zielonoświątkowy. Zaczęli tworzyć natchnioną muzykę – chrześcijańską w treści – która prezentowana była podczas niedzielnych nabożeństw.
By nie przepadła w niepamięci, we wrześniu 2017 roku zebrano ją na trzech składankowych albumach zatytułowanych po prostu „Sub Church”. Na każdym znalazł się jeden utwór Monografu – formacji, która zrodziła się w głowie Erika Normanna właśnie podczas coniedzielnych spotkań w zborze. Na „Vol. 1” trafiła kompozycja „Kom Hellig ånd”, na „Vol. 2” – „Kirken den er et gammelt hus”, natomiast na „Vol. 3” – „Nu solen går ned”. Wszystkie były pięknymi folkowo-rockowymi balladami, z wybijającymi się na plan pierwszy gitarami akustycznymi (choć i na ostrzejsze brzmienia znajdowało się miejsce). Z czasem Sannes Aanonsen doszedł do wniosku, że żal byłoby nie wykorzystać w szerszym zakresie tak pięknej idei i postanowił przekształcić Monograf w normalnie funkcjonujący zespół. Jego skład uzupełnili jeszcze: skrzypaczka i wokalistka Sunniva Molvær Ihlhaug i basistka Hanna Sannes Aanonsen (obie związane jednocześnie z progresywno-folkową grupą Folkehelsa) oraz gitarzysta Thomas Anda i perkusista Erlend Markussen Kilane.
Wśród swoich najważniejszych inspiracji artystycznych członkowie Monograf wymieniają zarówno wykonawców postrockowych (vide amerykański Grails oraz kanadyjskie Godspeed You! Black Emperor i A Silver Mt. Zion), alternatywno-progresywnych (nieistniejący już The Mars Volta), jak i folkowych (Midlake, norweski skrzypek Nils Økland). I ten rozrzut stylistyczny zainteresowań nie jest wcale przypadkowy, ma bowiem swoje odzwierciedlenie w muzyce Norwegów. Zawartość albumu „Nadir”, który wydany został przez artystów z Oslo własnym sumptem i pojawił się w sprzedaży 22 marca tego roku, to fascynująca mieszanka post-rocka, progresu i neofolku, zachwycająca pięknem, ale i zarażająca smutkiem. Będąca również formą ewangelizacji. Do której zresztą przyłączyło się jeszcze kilku innych, zaproszonych do studia gości, w tym między innymi grający na mellotronie i chamberlinie (instrumencie elektromechanicznym, który można uznać za prekursora mellotronu) lider Jorsjø Håkon Oftung oraz wokalista Tåran Reindal, gitarzysta Ole Jørgen Reindal i perkusista Jon-Vetle Lunden – wszyscy trzej związani ze wspólnotą Sub Church i postrockową formacją Leonov.
„Nadir” to nieco ponad czterdziestominutowa porcja muzyki, na którą złożyło się pięć kompozycji. Płytę otwiera „Grails” (zapewne będący hołdem dla amerykańskiego zespołu, który Norwegowie zaliczają do grona swoich mistrzów), zrazu oparty jedynie na ambientalnych dźwiękach gitar, później wzbogacony również o sekcję rytmiczną i brzmienie saksofonu wygenerowane przez Oftunga. Z czasem muzycy podkręcają tempo i – za sprawą postmetalowych gitar – przydają mocy; w tle natomiast pojawia się dla kontrastu żeński głos, który przebija się przez przytłaczającą ścianę dźwięku. Smutek ogarniający w tym momencie słuchacza wydaje się być bezbrzeżny, słyszalny i widoczny, gdzie tylko uchem i okiem sięgnąć. Nie zmienia tego nawet chwila uspokojenia, którą Tåran Reindal wykorzystuje, aby dołączyć do Sunnivy Molvær Ihlhaug i stworzyć z nią eteryczny duet wokalny. Gdy wybrzmiewa do końca, pozostali muzycy ponownie przystępują do zmasowanego ataku, a Oftung, trochę jakby na przekór, sięga po chamberlin. Lecz właśnie te kontrasty najmocniej podkreślają niezwykłość Monografu.
Tytułowy „Nadir” to piękna, krojąca serce na kawałki, hipnotyczna folkowa pieśń, którą Erik Normann śpiewa przy akompaniamencie melodyki i gitary akustycznej. W drugiej części dołączają jeszcze żałobne skrzypce Sunnivy, które w finale łączą się z melodyką we wspólnej partii. Po tej krótkiej wycieczce do świata duchów zamieszkujących norweską tajgę następuje „The Golden Calf”, w którym zapętlone postrockowe gitary przenikają się ze zwiewnymi, ale z tego powodu wcale nie mniej przejmującymi skrzypcami, natomiast mocnemu męskiemu głosowi lidera towarzyszy subtelny żeński chórek. Przychodzi też jednak taki moment, w którym zespół decyduje się na kolejne potężne uderzenie, wykorzystując do tego również majestatyczne brzmienie organów Hammonda, na których gra kolejny z gości, Ingvill Trydal. Najciekawsze zarezerwowano jednak tutaj na finał – to absolutnie zniewalająca partia skrzypiec, tyleż postrockowa (ewidentnie kłania się Jessica Moss!), co progresywna. Całość wieńczą natomiast, spinające „The Golden Calf” klamrą, znacznie delikatniejsze i cichsze gitary.
W kolejnym krótkim przerywniku w postaci „Intermission” Erik Normann sięga po jeszcze jeden nietypowy dla rocka instrument – nyckelharpę, będącą szwedzką odmianą liry bizantyjskiej. Jej charakterystyczne brzmienie łączy zaś z gitarą akustyczną i natchnionym głosem. To wyciszenie emocji jest Norwegom potrzebne po to, aby jeszcze mocniej wybrzmiał zamykający całość „Horde”, w nagraniu którego wykorzystano kolejnych gości: chórzystę Torego Hynnekleiva, gitarzystę Olego Jørgena Reindala, jak również drugiego perkusistę Jona-Vetle Lundena. Wszystko po to, aby siła przekazu była jeszcze większa. I to się oczywiście udało. Choć najważniejsze role wciąż przypisane są liderowi formacji i skrzypaczce. Pozostali muzycy, mimo że w pewnym sensie pełnią role służebne, to jednak w istotny sposób pomagają wznosić potężny gmach, jakim jawi się „Horde” (i zresztą cały „Nadir”) – bez ich udziału nie lśniłby on tak wspaniałym blaskiem, nie zachwycałby sztukateriami, nie urzekałby pięknem. Ale też nie chwytałby za serce. Debiutujący na rynku Monograf nagrał jedną z najlepszych płyt 2019 roku! Chociaż konkurencja w tej dziedzinie nawet w samej Skandynawii jest olbrzymia.
koniec
20 sierpnia 2019
Skład:
Erik Normann Sannes Aanonsen – gitara elektryczna, gitara akustyczna, śpiew, kontrabas, elektroniczny smyczek, melodyka (2), nyckelharpa (4)
Thomas Anda – gitara elektryczna
Sunniva Molvær Ihlhaug – skrzypce, śpiew
Hanna Sannes Aanonsen – gitara basowa, chórki
Erlend Markussen Kilane – perkusja, chórki
Gościnnie:
Håkon Oftung – mellotron (1), chamberlin (1)
Ingvill Trydal – organy Hammonda (1-3)
Tåran Reindal – śpiew (1,3)
Tore Hynnekleiv – chórki (5)
Ole Jørgen Reindal – gitara elektryczna (5), chórki (5)
Jon-Vetle Lunden – perkusja (5)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o muzyce: Czy należy wstydzić się jazzu, który nadejdzie?
Sebastian Chosiński

23 I 2020

Kariera obrana przez muzyków tworzących Ducksback jest przykładem dość zaskakującej wolty stylistycznej. Jeszcze parę lat temu trzech z nich (na pięciu) tworzyło indierockową formację Sunny Pompeii; dzisiaj – pod nowym szyldem – grają jazz improwizowany, do którego dorzucają elementy rocka i ambientu. A wszystko to znajdziecie na albumie „The Shame of Jazz to Come”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Żywy! Jeszcze żywszy. Ciężki! Jeszcze cięższy
Sebastian Chosiński

21 I 2020

Trudno byłoby wyobrazić sobie dzisiaj europejską scenę psychodeliczno-spacerockową bez takich duńskich wykonawców, jak Mythic Sunship czy Øresund Space Collective. Z czego wielbiciele muzyki mogą być uradowani, zespoły te nie tylko prezentują wysoki poziom, ale także zaliczają się do nadzwyczaj pracowitych. Pierwszy z wymienionych otworzył nowy rok albumem koncertowym „Changing Shapes” i można być niemal pewnym, że to nie jego ostatnie słowo w nadchodzących miesiącach.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Odmienne stany strumienia świadomości
Sebastian Chosiński

16 I 2020

Jak to często bywa w przypadku formacji freejazzowych, historia Liquid Quintet jest zagmatwana. Korzenie zespołu sięgają początku dekady, kiedy to hiszpański pianista Agustí Fernández powołał do życia Liquid Trio, które w kolejnych latach okazjonalnie poszerzało swój skład o dwóch kolejnych muzyków. Po raz pierwszy jednak dokonania Kwintetu zostały udokumentowane dwie płytami w roku ubiegłym. Jednak z nich – „Flux” – ukazała się w Polsce.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.