Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

SBB
‹FOS. Radio Sessions, Vol. 3›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFOS. Radio Sessions, Vol. 3
Wykonawca / KompozytorSBB
Data wydania27 września 2019
Wydawca GAD Records
NośnikWinyl
Czas trwania45:28
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Józef Skrzek, Apostolis Anthimos, Jerzy Piotrowski
Utwory
Winyl1
1) Dyskoteka06:56
2) FOS15:56
3) Xeni06:40
4) Penia16:00
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Sierpień to w Gdańsku niebezpieczna pora
[SBB „FOS. Radio Sessions, Vol. 3” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich albumów z czteropłytowej miniserii „Radio Sessions”, „FOS” także nie zawiera materiału premierowego. Te kompozycje Józefa Skrzeka ukazały się już wcześniej bądź jako element boksu „Lost Tapes, Vol. 1”, bądź jako bonusy do rozszerzonej edycji „Nowego horyzontu”. Tym razem jednak ubrane zostały w nowe szaty i zreamasterowane pod kątem wydania na płycie winylowej.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Sierpień to w Gdańsku niebezpieczna pora
[SBB „FOS. Radio Sessions, Vol. 3” - recenzja]

Podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich albumów z czteropłytowej miniserii „Radio Sessions”, „FOS” także nie zawiera materiału premierowego. Te kompozycje Józefa Skrzeka ukazały się już wcześniej bądź jako element boksu „Lost Tapes, Vol. 1”, bądź jako bonusy do rozszerzonej edycji „Nowego horyzontu”. Tym razem jednak ubrane zostały w nowe szaty i zreamasterowane pod kątem wydania na płycie winylowej.

SBB
‹FOS. Radio Sessions, Vol. 3›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFOS. Radio Sessions, Vol. 3
Wykonawca / KompozytorSBB
Data wydania27 września 2019
Wydawca GAD Records
NośnikWinyl
Czas trwania45:28
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Józef Skrzek, Apostolis Anthimos, Jerzy Piotrowski
Utwory
Winyl1
1) Dyskoteka06:56
2) FOS15:56
3) Xeni06:40
4) Penia16:00
Wyszukaj / Kup
Spośród dotychczas opublikowanych przez GAD Records albumów z radiowymi archiwaliami SBB, trzeci w kolejności „FOS” prezentuje się najciekawiej. Dwóm poprzednim – „Przebudzeniu” (na którym znalazły się kompozycje zarejestrowane pomiędzy majem 1975 a styczniem 1976) oraz „Porwaniu Aldo Moro” (na który trafiła sesja z marca 1978 roku) – również nic nie można zarzucić. A jednak można odnieść wrażenie, że nadmorskie powietrze sprawiło, iż w sierpniu 1975 roku muzycy dali z siebie najwięcej. Choć przecież kiedy nagrywali te utwory w Polskim Radiu w Gdańsku, wcale nie zakładali, że kiedykolwiek ujrzą one światło dzienne na płycie. Była to po prostu kolejna z licznych ich wizyt w studiu. Oczywiście dobrze się stało, że kompozycje te zostały wyciągnięte z archiwów. Bez nich portret SBB z połowy lat 70. ubiegłego wieku byłby zdecydowanie niepełny…
Utwór tytułowy w wersji studyjnej po raz pierwszy został wydany czternaście lat temu w boksie „Lost Tapes, Vol. 1 – Studio & Live Recordings 1974-1978” (na krążku zatytułowanym, jak już wiemy, nie bez powodu „Sierpień”); trzy pozostałe natomiast rok wcześniej uświetniły reedycję „Nowego horyzontu” (dokonaną z kolei w ramach zbioru „Anthology 1974-2004”). Gwoli ścisłości, warto dodać, że zebrane na „FOS” cztery kompozycje to nie wszystkie efekty owej sierpniowej sesji na Wybrzeżu; dorzucić tu należy jeszcze zarejestrowane w trio „Atoa” i „Zandra” oraz z udziałem znanych z Grupy Niemen trębacza Andrzeja Przybielskiego i kontrabasisty Helmuta Nadolskiego „Sierpień” i „Dwie pogody – część 1”. Starczyłoby tego na (prawie) dwa kolejne krążki winylowe. Tu wybrano jednak te utwory, które wydają się… najsurowsze i zarazem najbardziej rockowe.
W których Józef Skrzek gra jedynie na basie i na syntezatorze Davolisint, często zresztą brzmiącym jak przesterowana gitara. Dwaj pozostali muzycy też maksymalnie ograniczyli swoje instrumentarium: Apostolis Anthimos do gitary elektrycznej (to jeszcze nie te czasy, kiedy zasiadał na koncertach do drugiego zestawu bębnów), a Jerzy Piotrowski do perkusji. Wyszło z tego czterdzieści pięć minut ekscytującej, w większości improwizowanej muzyki z pogranicza rocka progresywnego, psychodelii i fusion. Choć tak naprawdę jakiekolwiek sztywne klasyfikowanie tych nagrań jest z góry skazane na porażkę. To po prostu SBB! Wciąż jeszcze stawiające – jako skład trzyosobowy – pierwsze kroki, ale mające już ogromne doświadczenie koncertowe (co potwierdza debiutancki krążek) i spore studyjne (vide „Nowy horyzont”). Na nagraniach z „FOS” nie słychać więc ani tremy, ani zagubienia typowych dla początkujących artystów.
Płytę otwiera utwór, którego tytuł może nieco mylić – „Dyskoteka”. I chociaż rytm nadany przez Piotrowskiego rzeczywiście sprawia, że stopy zaczynają same „chodzić”, to mimo wszystko gdyby dzisiaj puścić ten numer w jakimkolwiek klubie tanecznym, zapewne zapanowałaby natychmiastowa konsternacja. Wszak znacznie więcej tu rocka niż funku, soulu czy disco. Dominują przesterowana gitara, niepokojący bas i jeszcze mroczniejszy Davolisint. Ale prawdziwą perełką jawi się doskonała, rozbudowana solówka „Lakisa”, w której pobrzmiewają dalekie echa bluesa (i nie ma w tym przypadku, wszak trio zaczynało karierę pod nazwą Silesian Blues Band). W dalszej części gitara schodzi na plan drugi, a jej wątek rozwija dalej syntezator Skrzeka. Numer tytułowy był już wtedy grany przez SBB na koncertach, ale w dużo krótszej wersji; ta studyjna poszerzona została do ponad kwadransa, głównie dzięki temu, że wypełniona została licznymi improwizacjami i motywami, które z czasem wyewoluują w niezależne kompozycje.
„FOS” z sierpnia 1975 roku to czteroczęściowy utwór, w którym wybijają się głównie Davolisint i perkusja (w trzecim fragmencie pojawia się porywająca partia solowa „Kety”); stylistycznie ewoluuje on natomiast od typowego free rocka do progresu. Strona B winylowego krążka zaczyna się od niespełna siedmiominutowego „Xeni”, który jest najdelikatniejszym fragmentem albumu. Rozkręca się dopiero z czasem, ale nawet wtedy nie traci nic ze swojej subtelności. W czym największą zasługę mają Skrzek i Anthimos. „Penia” z kolei, która zaczyna się równie spokojnie (i na dodatek niepokojąco), znaczona jest w dalszym ciągu rewelacyjnym i pełnym dygresji dialogiem gitary i syntezatora, nad którym rytmiczną pieczę skutecznie trzyma Piotrowski. Z jednej strony nie pozwala on swoim kolegom „popłynąć” za daleko od głównego nurtu opowieści, ale z drugiej w niczym nie ogranicza ich twórczej swobody. Jest kimś w rodzaju magnesu (albo siły grawitacji), którego działanie odczuwa się, nie mając go nawet w zasięgu wzroku.
Graficznie i edytorsko GAD Records po raz kolejny nawiązał do okładek trzech pierwszych płyt grupy. Stąd wykorzystanie identycznego loga jak na albumach z lat 1974-1976 i przywodzącego na myśl projekty Kazimierza Hałajkiewicza fotograficznego eksperymentu znanego plakacisty Wojciecha Zamecznika (1923-1967).
koniec
1 października 2019
Skład:
Józef Skrzek – gitara basowa, syntezatory
Apostolis Anthimos – gitara elektryczna, gitara akustyczna
Jerzy Piotrowski – perkusja, instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Kopernik jak antyczne bóstwo
Sebastian Chosiński

28 V 2020

Kiedy z okładki płyty patrzy na Ciebie stylizowany na antycznego boga Mikołaj Kopernik, nie sposób przejść obojętnie obok takiego wydawnictwa. Zwłaszcza jeżeli album nagrała formacja pochodząca nie znad Wisły, ale ze Stanów Zjednoczonych. A tak jest w przypadku grupy The Burning Brain Band, która w połowie marca rozpoczęła swą artystyczną drogę do wieczności.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: W cieniu kościelnej wieży
Sebastian Chosiński

26 V 2020

Czternaście lat kazała czekać na swoją nową płytę legenda słowackiego jazz-rocka – grupa Fermáta. W latach 70. ubiegłego wieku należała ona do najciekawszych i najbardziej wpływowych formacji w krajach komunistycznych. Można było postawić ją w jednym rzędzie obok polskiego SBB czy czeskich Jazz Q, Energit bądź Bohemia. Nowy album Słowaków – „Blumental Blues” – nawiązuje do najlepszych czasów zespołu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Okrzyk radości? I szczęścia!
Sebastian Chosiński

21 V 2020

Jeśli ktoś myśli, że krautrock to, co miał najlepszego do zaoferowania wielbicielom ambitnego rocka, dał im już pół wieku temu – jest w błędzie. Do inspiracji tym gatunkiem przyznaje się wielu współczesnych artystów, a i starzy mistrzowie, jeśli tylko zdrowie im na to pozwala, nie zasypiają gruszek w popiele. Dowodem na to wydany pod koniec ubiegłego roku album „Scream of Joy”, na który trafiły fragmenty dwóch koncertów kultowej formacji Xhol Caravam.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Kopernik jak antyczne bóstwo
— Sebastian Chosiński

W cieniu kościelnej wieży
— Sebastian Chosiński

Okrzyk radości? I szczęścia!
— Sebastian Chosiński

Hop, hop, hop prosto w… Błoto!
— Sebastian Chosiński

Dwanaście miesięcy wcześniej
— Sebastian Chosiński

Czyst(sz)a forma
— Sebastian Chosiński

Gwiezdna odyseja
— Sebastian Chosiński

Dwaj panowie „D” – Drążek i Drake
— Sebastian Chosiński

Wielka (eksperymentalna) Improwizacja
— Sebastian Chosiński

Odtrutka na wszystkie zarazy
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Na brzegu rzeki łagodnej usiadłam i płakałam…
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

PRL w kryminale: Kuszenie majora Downara
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Zaczęło się pod Kurskiem
— Sebastian Chosiński

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Z góry czasami widać lepiej
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Z duszą na ramieniu
— Sebastian Chosiński

W otchłani jazzu
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Chirurgiczna precyzja i międzynarodowi szpiedzy
— Sebastian Chosiński

W kraju zbożem i mlekiem płynącym
— Sebastian Chosiński

Strach z przeszłości
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.