Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Hawkwind
‹All Aboard the Skylark›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAll Aboard the Skylark
Wykonawca / KompozytorHawkwind
Data wydania25 października 2019
Wydawca Cherry Red
NośnikCD
Czas trwania42:33
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Dave Brock, Magnus Martin, Niall Hone, Richard Chadwick, Michał Sosna
Utwory
CD1
1) Flesh Fondue05:03
2) Nets of Space03:03
3) Last Man on Earth05:01
4) We Are Not Dead… Only Sleeping03:21
5) All Aboard the Skylark05:26
6) 65 Million Years Ago04:12
7) In the Beginning02:00
8) The Road to…05:13
9) The Fantasy of Faldum09:15
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Jastrzębie wciąż w locie
[Hawkwind „All Aboard the Skylark” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie brakuje przykładów na to, że granie rocka doskonale konserwuje. Wystarczy przywołać The Rolling Stones, Bruce’a Springsteena, Neila Younga czy artystów związanych niegdyś i obecnie z brytyjską legendą space-rocka Hawkwind. Grupa ta, prowadzona przez niemal osiemdziesięcioletniego Dave Brocka, w ubiegłym roku opublikowała swój kolejny album – „All Aboard the Skylark”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Jastrzębie wciąż w locie
[Hawkwind „All Aboard the Skylark” - recenzja]

Nie brakuje przykładów na to, że granie rocka doskonale konserwuje. Wystarczy przywołać The Rolling Stones, Bruce’a Springsteena, Neila Younga czy artystów związanych niegdyś i obecnie z brytyjską legendą space-rocka Hawkwind. Grupa ta, prowadzona przez niemal osiemdziesięcioletniego Dave Brocka, w ubiegłym roku opublikowała swój kolejny album – „All Aboard the Skylark”.

Hawkwind
‹All Aboard the Skylark›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAll Aboard the Skylark
Wykonawca / KompozytorHawkwind
Data wydania25 października 2019
Wydawca Cherry Red
NośnikCD
Czas trwania42:33
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Dave Brock, Magnus Martin, Niall Hone, Richard Chadwick, Michał Sosna
Utwory
CD1
1) Flesh Fondue05:03
2) Nets of Space03:03
3) Last Man on Earth05:01
4) We Are Not Dead… Only Sleeping03:21
5) All Aboard the Skylark05:26
6) 65 Million Years Ago04:12
7) In the Beginning02:00
8) The Road to…05:13
9) The Fantasy of Faldum09:15
Wyszukaj / Kup
Zgodnie z wyliczeniami statystyków jest to trzydziesty drugi premierowy materiał studyjny, jaki ukazuje się pod szyldem Hawkwind. A trzeba dodać jeszcze, że na przestrzeni dekad muzycy zespołu stworzyli wiele projektów pobocznych; niektóre z nich – jak Hawklords – z powodzeniem funkcjonują do dzisiaj. Najnowszemu wcieleniu Hawkwind patronuje wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Dave Brock, jedyny muzyk obecny we wszystkich składach formacji, począwszy od jej powstania w 1969 roku. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że urodził się on siedemdziesiąt dziewięć lat temu! I wciąż pozostaje aktywnym artystą – nie tylko bierze udział w sesjach studyjnych, ale także z wielkim samozaparciem koncertuje na całym świecie.
Poprzedni raz wspominałem o Hawkwind dawno, bo… prawie osiem lat temu, przy okazji premiery albumu „Onward”. Wcale nie oznacza to, że od tamtej pory zespół nie przejawiał szczególnej aktywności. Wręcz przeciwnie. Publikował płyty koncertowe („Space Ritual Live”, 2015; „At the Roundhouse”, 2017), sięgał do swoich przepastnych archiwów („Coded Language”, 2015; „Best of Live”, 2018), ale przede wszystkim nagrywał nowe utwory. Ukazały się one w sumie na pięciu premierowych krążkach: „Spacehawks” (2013), „The Machine Stops” (2016), „Into the Woods” (2017), „Road to Utopia” (2018) oraz tym najnowszym – „All Aboard the Skylark” (do którego w części nakładu dorzucono jeszcze drugi dysk – „Acoustic Daze” – zawierający kompozycje zarejestrowane, jak sugeruje sam tytuł, „bez prądu”).
W najnowszej odsłonie Hawkwind to kwartet, w którym – obok weterana Dave’a – grają również: wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Magnus Martin (mający w zespole najkrótszy staż, ponieważ dołączył do niego dopiero w 2017 roku), basista Niall Hone (z kolegami od prawie dwunastu lat) oraz perkusista Richard Chadwick (który stoi wiernie u boku Brocka już od trzech dekad). Przy okazji nagrania dwóch utworów skorzystano z usług gościa specjalnego – naszego rodaka Michała Sosny, saksofonisty znanego między innymi z takich grup, jak hipiersoniK, Akurat i wielu innych poszukująco-eksperymentalnych projektów. Jego znajomość z Brytyjczykami datuje się od 2012 roku, kiedy to wraz z innymi kolegami z hipiersoniK wspomógł Hawkwind podczas ich występu na Ino-Rock Festivalu w Inowrocławiu. Od tamtej pory Brock regularnie zaprasza go na koncerty i, jak widać, także do studia.
Od grup, które obecne są na scenie od półwiecza – pięćdziesiąt lat od chwili powstania Hawkwind minęło w ubiegłym roku – trudno oczekiwać, że będą odkrywać Amerykę; raczej oczekuje się od nich muzyki, z jakiej znane były wcześniej, za jaką je pokochano. I w te oczekiwania fanów Brock trafia idealnie. Materiał zawarty na „All Aboard the Skylark” to, wprawdzie nowocześnie zaaranżowany i brzmiący jak przystało na XXI wiek, ale jednak klasyczny space-rock, który nikogo nie zaskoczy ani nie sprawi, że ugną się pod nim kolana. Natomiast będzie przyjemną rozrywką na nieco ponad czterdzieści minut. Tym bardziej że na albumie nie brakuje fragmentów przebojowych, które w latach 70. ubiegłego wieku, a więc epoce bardziej sprzyjającej rockowej psychodelii, mogłyby się pokusić o zawojowanie list przebojów („Flesh Fondue”, „Last Man on Earth”, „The Road to…” czy najbliższe staremu dobremu Hawkwind „65 Million Years Ago”).
Ale, jak przystało na wiekowego już artystę, Dave pozwala sobie również na chwile zadumy, co najwyraźniej słychać w „Nets of Space” i wieńczącym całość – z mocno wyeksponowaną gitarą akustyczną – ponad dziewięciominutowym „The Fantasy of Faldum”. Klimatyczną perełką – zdrobniale, bo to akurat najkrótszy rozdział płyty – jest oparty w stu procentach na brzmieniach syntezatorów „In the Beginning”. Nie brakuje też jednak miłych zaskoczeń, jak chociażby jazzowy fortepian w „We Are Not Dead… Only Sleeping”, instrumentalna improwizacja w środkowej części numeru tytułowego, wreszcie dwie kompozycje, w których istotną rolę odgrywa saksofon Sosny, to jest „Last Man on Earth” oraz właśnie „All Aboard the Skylark”. Płycie tej daleko do arcydzieła, ale wierni fani Brytyjczyków nie powinni odczuwać dyskomfortu w trakcie jej lektury. Bez obaw można więc postawić ją obok najnowszych produkcji innych hawkwindowych „odprysków”, czyli na przykład Nika Turnera („The Final Frontier”) i Hawklords („Heaven’s Gate”).
koniec
30 stycznia 2020
Skład:
Dave Brock – śpiew, gitara elektryczna, instrumenty klawiszowe, syntezatory
Magnus Martin – śpiew, gitara elektryczna, gitara akustyczna, instrumenty klawiszowe
Niall Hone – gitara basowa
Richard Chadwick – perkusja, instrumenty perkusyjne, śpiew

gościnnie:
Michał Sosna – saksofon (3,5)

Komentarze

30 I 2020   09:03:04

Jak się jeszcze doda, że w kapeli występował Michael Moorcock, znakomity brytyjski pisarz SF, a także jego najlepszy kumpel Lemmy, to w ogóle robi się kosmicznie.

30 I 2020   11:43:47

Bardzo ciekawe! nie wiedziałam, że Moorcock grał w zespole :)

30 I 2020   18:39:04

Nie tyle grał, co recytował wiersze przed koncertami i w przerwach między poszczególnymi kawałkami i jak powiedział kiedyś Lemmy "robił to tak cienkim i piskliwym głosem, że i tak nikt tego nie słyszał i nic z tego nie rozumiał".

Tutaj robi to dobrze: https://www.youtube.com/watch?v=LO4iKnwA6hw

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hołd
Sebastian Chosiński

26 XI 2020

Amerykański gitarzysta Zakk Wylde poznał Black Sabbath od podszewki, nigdy w nim nie grając. Przez ponad dwie dekady (z małymi przerwami) był jednak gitarzystą w zespole Ozzy’ego Osbourne’a. Kiedy się już z nim rozstał, powołał do życia tribute-band Zakk Sabbath, z którym w tym roku opublikował debiutancki album studyjny (bo koncertowych bootlegów trochę już się ukazało) – „Vertigo”.

więcej »

Komeda filmowy i symfoniczny
Sebastian Chosiński

24 XI 2020

Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad nie brakowało eksperymentów artystycznych, jakim poddawana była muzyka Krzysztofa Komedy. Nie tylko odczytywano ją przez pryzmat poszukiwań awangardowych bądź hiphopowych, ale również starano się nadawać jej charakter symfoniczny. W najważniejszych tego typu próbach brał udział pianista Leszek Kułakowski, a zwieńczeniem jego starań wydaje się być opublikowany w tym roku album „Komeda Variations”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Wszystko i nic – jazz i metal (z domieszką folku)
Sebastian Chosiński

19 XI 2020

Kiedy przed dwoma laty ukazał się album „Svårmod och vemod är värdesinnen”, mogło się wydawać, że sygnujący go zespół The End będzie jedynie kolejnym efemerycznym projektem Szweda Matsa Gustafssona i Norwega Kjetila Møstera. Tymczasem w listopadzie tego roku ujrzało światło dzienne kolejne wydawnictwo tej niezwykłej formacji – „Allt är intet” (poprzedzone wiosennym singlem „Nedresa”).

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Wszystko i nic – jazz i metal (z domieszką folku)
— Sebastian Chosiński

Między dźwiękiem a ciszą
— Sebastian Chosiński

Od „hymnu” do „bluesa”
— Sebastian Chosiński

Saturnowziętość międzygalaktycznego bóstwa
— Sebastian Chosiński

Niełatwa muzyka na trudne czasy
— Sebastian Chosiński

…nas ode złego
— Sebastian Chosiński

W gotyckich murach klasztoru…
— Sebastian Chosiński

W hołdzie genialnemu pianiście
— Sebastian Chosiński

Oswajanie tęsknoty
— Sebastian Chosiński

Rawo… Brynico… Kłodnico… Odro…
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Esensja słucha: Czerwiec 2012 (2)
— Sebastian Chosiński, Michał Perzyna

Tegoż autora

Hołd
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Do sześciu razy sztuka
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Zanim wybije północ. Ta Północ!
— Sebastian Chosiński

Piękno nie umiera nigdy
— Sebastian Chosiński

Komeda filmowy i symfoniczny
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Obłomow naszych czasów
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Chilijski łącznik
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Nie szewcem, to może kelnerem?
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Gdy niemożliwe dzieje się naprawdę…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Wisząc nad przepaścią
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.