Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Hamid Drake, Mako Sica
‹Balancing Tear›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBalancing Tear
Wykonawca / KompozytorHamid Drake, Mako Sica
Data wydania17 kwietnia 2020
Wydawca Astral Spirits
NośnikWinyl
Czas trwania39:41
Gatunekfolk, jazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Hamid Drake, Przemysław Krzysztof Drążek, Brent J. Fuscaldo, Chaetan Newell
Utwory
Winyl1
1) Trapeze07:39
2) The Unknown12:23
3) Enchanted City05:42
4) Trapeze / Maku [live]13:57
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Dwaj panowie „D” – Drążek i Drake
[Hamid Drake, Mako Sica „Balancing Tear” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Współpraca z artystą takiego formatu, jak amerykański perkusista jazzowy Hamid Drake, jest dla każdego muzyka nobilitacją. Polskiego trębacza i gitarzystę Przemysława Drążka, stojącego na czele chicagowskiego tria Mako Sica, zaszczyt ten spotkał po raz drugi. Dzięki temu w dwa lata po wyśmienitym albumie „Ronda” ukazał się kolejny, równie interesujący – „Balancing Tear”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Dwaj panowie „D” – Drążek i Drake
[Hamid Drake, Mako Sica „Balancing Tear” - recenzja]

Współpraca z artystą takiego formatu, jak amerykański perkusista jazzowy Hamid Drake, jest dla każdego muzyka nobilitacją. Polskiego trębacza i gitarzystę Przemysława Drążka, stojącego na czele chicagowskiego tria Mako Sica, zaszczyt ten spotkał po raz drugi. Dzięki temu w dwa lata po wyśmienitym albumie „Ronda” ukazał się kolejny, równie interesujący – „Balancing Tear”.

Hamid Drake, Mako Sica
‹Balancing Tear›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBalancing Tear
Wykonawca / KompozytorHamid Drake, Mako Sica
Data wydania17 kwietnia 2020
Wydawca Astral Spirits
NośnikWinyl
Czas trwania39:41
Gatunekfolk, jazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Hamid Drake, Przemysław Krzysztof Drążek, Brent J. Fuscaldo, Chaetan Newell
Utwory
Winyl1
1) Trapeze07:39
2) The Unknown12:23
3) Enchanted City05:42
4) Trapeze / Maku [live]13:57
Wyszukaj / Kup
O Hamidzie Drake’u można by już napisać niejedną pracę doktorską, a pewnie i habilitacyjną. To artysta niezwykły, z ogromną biegłością „przemieszczający” się pomiędzy gatunkami – od jazzu improwizowanego po szeroko rozumianą world music. Artysta, którego usłyszeć można na płytach takich wykonawców, jak Peter Brötzmann, Charles Gayle, Hera Wacława Zimpla czy też kierowane przez Kena Vandermarka DKV Trio i Summit Quartet. A to i tak jedynie wierzchołek góry lodowej! Drake chętnie przyjmuje licznie składane mu propozycje współpracy, także od wykonawców, którzy dopiero pracują na swoją markę. Jak chociażby polsko-amerykańskie trio Mako Sica. Choć w jego przypadku akurat stwierdzenie o „pracy na swoją markę” może być nieco krzywdzące. Wszak zespół istnieje od trzynastu lat i właśnie wydał swój – jeśli dobrze liczę – dziesiąty pełnowymiarowy materiał.
Do tego trzeba doliczyć należy jeszcze dokonania wcześniejszych projektów lidera grupy, czyli pochodzącego z Pomorza Zachodniego trębacza i gitarzysty Przemysława Drążka, który przed emigracją do Stanów Zjednoczonych stał na czele formacji Krzycz i Rope (z tą drugą właśnie przeniósł się za Ocean). Ale nie zmienia to faktu, że znacznie więcej fanów jazzu i muzyki okołojazzowej kojarzy jednak głównie Drake’a. To on w tym zestawieniu jest znakiem marketingowo bardziej znaczącym. Choć wcale nie dominującym. Artystyczne porozumienie z Mako Sica zawarte zostało bowiem na warunkach w pełni partnerskich. Więcej nawet! To Hamid jest tutaj gościem. Wyczekiwanym i hołubionym, ale mimo wszystko… gościem. „Ronda” (2008) – pierwsza wspólna płyta kwartetu – była ekscytującą mieszanką free jazzu i muzyki etnicznej. Nie dziwi zatem, że po jej wydaniu współpraca Drążka z Drakiem była kontynuowana. Że artyści pojawiali się razem na scenie i że ponownie weszli do studia.
Prace nad albumem „Balancing Tear”, wydanym w Stanach Zjednoczonych przez teksańską wytwórnię Astral Spirits w połowie kwietnia tego roku, odbywały się w kilku chicagowskich studiach nagraniowych. Możliwe więc (ale pewności co do tego oczywiście nie mam), że każdy z artystów realizował swoje partie osobno. Razem spotykali się jednak na koncertach i właśnie z występu na żywo pochodzi ostatni umieszczony na krążku utwór (a w zasadzie dwa połączone w jedno) – „Trapeze / Maku”. Skład, w jakim nagrano ten materiał, jest taki sam, jak w przypadku „Rondy”, co oznacza, że Drążka i Drake’a wsparli jeszcze Brent J. Fuscaldo i Chaetan Newell. Każdy z nich zagrał przynajmniej na kilku instrumentach – tych typowych (jak na przykład gitara basowa, gitara klasyczna, fortepiany elektryczny i akustyczny, syntezator i inne), ale i egzotycznych (jak chociażby tybetańska misa dźwiękowa, ukulele czy północnoafrykański, względnie bliskowschodni saggat, który można uznać za kuzyna hiszpańskich kastanietów).
Ta „egzotyczność” niektórych instrumentów nie jest jedynie kwiatkiem do kożuszka – jest ściśle powiązana z muzyką, jaką proponują panowie z Mako Sica i Hamid Drake. A jest to oparta na afrykańskich rytmach muzyka kontemplacyjna, w której z jednej strony znajdziemy nawiązania do Milesa Davisa, a z drugiej – do orientalnego folku. W której niezwykle istotną rolę odgrywają zarówno natchnione improwizacje trębacza (swoją rzewnością przywodzące na myśl dokonania późnego Tomasza Stańki z okolic „Litanii” czy „Dark Eyes”), jak i urzekające subtelnością partie perkusyjne. Ogromny wpływ na nastrój płyty mają również „chropawe” wokalizy Brenta Fuscaldo, w jednej chwili brzmiącego jak natchniony Georgios Dalaras, w następnej sprawiającego wrażenie wokalisty zafascynowanego dokonaniami innego, tym razem „polskiego” Greka – Jorgosa Skoliasa. Swoją drogą ciekawe, czy Amerykanin miał okazję poznać twórczość któregoś z inkryminowanych mu przeze mnie artystów.
Pierwsze trzy kompozycje na płycie – „Trapeze”, „The Unknown” i „Enchanted City” (to nieco ponad dwadzieścia pięć minut muzyki) – powstały w studiu. Stylistycznie tworzą całość, oparte są na podobnych brzmieniach, różnią się jednak aranżacjami i instrumentalnymi „smaczkami”. W „Trapeze” chociażby pojawiają się gitara elektryczna (Drążek) i fortepian elektryczny (Newell), w „The Unknown” zostajemy uraczeni dźwiękami gitary klasycznej (Fuscaldo), natomiast w „Enchanted City” możemy wyłowić ukulele i altówkę (w obu przypadkach odpowiada za to Newell). Wspólnym mianownikiem wszystkich trzech utworów są natomiast wokalizy Brenta i partie trąbki Przemysława. Ostatni numer – „Trapeze / Maku” – zarejestrowany został na żywo podczas występu w chicagowskim klubie Constellation. Tu z kolei jako wypełniacz tła Chaetan wykorzystuje głównie syntezator, który obok sekcji rytmicznej odpowiada za delikatną strukturę dzieła. Towarzyszy im natomiast przestrzenna – Davisowska w duchu – trąbka Drążka.
Druga odsłona współpracy tria Mako Sica i Hamida Drake’a nie jest już wprawdzie tak zaskakująca jak pierwsza, ale wciąż podsyca nadzieję na to, że drogi obu wykonawców w przyszłości jeszcze niejeden raz się przetną.
koniec
30 kwietnia 2020
Skład:
Hamid Drake – perkusja, instrumenty perkusyjne
MAKO SICA:
Przemysław Krzysztof Drążek – trąbka, trąbka kieszonkowa, gitara elektryczna
Brent J. Fuscaldo – śpiew, gitara basowa, gitara klasyczna, harmonijka ustna, misa dźwiękowa, żarówka
Chaetan Newell – fortepian, fortepian elektryczny, wiolonczela, altówka, kontrabas, perkusja, syntezator, tamburyn, ukulele, saggat, pstrykanie palcami, efekty dźwiękowe

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gdyby Puebla leżała na Śląsku…
Sebastian Chosiński

4 V 2021

Przed laty ważną pozycję w polskim jazzie i rocku zdobył kubański perkusjonista José Torres; dzisiaj w jego ślady może pójść inny Latynos – meksykański skrzypek Eduardo Bortolotti (Lopez). Nad Wisłą osiedlił się on dziewięć lat temu, a w tym roku wydał swój debiutancki album – „Huapango Nights” – na którym połączył wpływy muzyki ludowej z Ameryki Środkowej z typowo europejskim jazzem.

więcej »

Krótko o muzyce: Piekielne basy
Sebastian Chosiński

29 IV 2021

Trójmiejski kwartet Hellvoid to ewenement na rodzimym rynku. W składzie zespołu nie ma bowiem gitarzysty solowego, jest za to dwóch basistów, spośród których jeden zajmuje się wykonywaniem partii solowych. Świat rocka nie takie jednak dziwy już widział. Najważniejsze, że pełnowymiarowy debiut zespołu – „Bass and Roll, Vol. 1” – to dzieło, po które warto sięgnąć.

więcej »

Odkrywanie wewnętrznego Kosmosu
Sebastian Chosiński

27 IV 2021

Mariusz Duda – lider Riverside i Lunatic Soul – zalicza się akurat do tych artystów, których obecna sytuacja nie przytłoczyła i nie skłoniła do milczenia. Wręcz przeciwnie! Korzystając z przymusowego przestoju koncertowego, tworzy kolejne materiały solowe. Po ubiegłorocznym „Lockdown Spaces” kilka dni temu opublikował drugą część swojej pandemicznej trylogii – „Claustrophobic Universe”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

W królestwie zapomnienia
— Sebastian Chosiński

W tej „wojnie” warto wziąć udział
— Sebastian Chosiński

Nie gaście tego pożaru!
— Sebastian Chosiński

Pomnik półwiecza
— Sebastian Chosiński

Ocean smutku z nutą optymizmu
— Sebastian Chosiński

Bicie Neonowego Serca
— Sebastian Chosiński

Bezkompromisowa romantyczka
— Sebastian Chosiński

Chwila na oddech… tuż przed zmiażdżeniem
— Sebastian Chosiński

Germański duch Skandynawów
— Sebastian Chosiński

W „Tupolewie”, lecz nie na złamanie karku
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.