Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Henryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak
‹1999 Harmolodic Odyssey›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1999 Harmolodic Odyssey
Wykonawca / KompozytorHenryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak
Data wydania31 stycznia 2020
Wydawca MTJ
NośnikCD
Czas trwania56:43
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Henryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak
Utwory
CD1
1) Gwiazda podwójna14:10
2) Gwiazda druga10:32
3) Gwiazda trzecia15:38
4) Gwiazda czwarta11:53
5) Gwiazda ostatnia04:30
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Gwiezdna odyseja
[Henryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak „1999 Harmolodic Odyssey” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
5 maja mija jedenasta rocznica śmierci perkusisty jazzowego Michała Zduniaka, znanego z występów w takich formacjach, jak Free Cooperation czy Trio Labirynt. Warto zatem przypomnieć jego twórczość, tym bardziej że kilkanaście tygodni temu ukazała się płyta „1999 Harmolodic Odyssey”. Zawiera ona niepublikowane wcześniej nagrania koncertowe dokonane w kwartecie z Henrykiem Gembalskim, Januszem Iwańskim i Krzysztofem Majchrzakiem.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Gwiezdna odyseja
[Henryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak „1999 Harmolodic Odyssey” - recenzja]

5 maja mija jedenasta rocznica śmierci perkusisty jazzowego Michała Zduniaka, znanego z występów w takich formacjach, jak Free Cooperation czy Trio Labirynt. Warto zatem przypomnieć jego twórczość, tym bardziej że kilkanaście tygodni temu ukazała się płyta „1999 Harmolodic Odyssey”. Zawiera ona niepublikowane wcześniej nagrania koncertowe dokonane w kwartecie z Henrykiem Gembalskim, Januszem Iwańskim i Krzysztofem Majchrzakiem.

Henryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak
‹1999 Harmolodic Odyssey›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1999 Harmolodic Odyssey
Wykonawca / KompozytorHenryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak
Data wydania31 stycznia 2020
Wydawca MTJ
NośnikCD
Czas trwania56:43
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Henryk Gembalski, Janusz ‘Yanina’ Iwański, Michał Zduniak, Krzysztof Majchrzak
Utwory
CD1
1) Gwiazda podwójna14:10
2) Gwiazda druga10:32
3) Gwiazda trzecia15:38
4) Gwiazda czwarta11:53
5) Gwiazda ostatnia04:30
Wyszukaj / Kup
Ci czterej muzycy, bezpośrednio związani z jazzową i rockową sceną częstochowską bądź grupami wywodzącymi się z niej, znali się doskonale. Od końca lat 70. ubiegłego wieku ich artystyczne drogi przecinały się wielokrotnie. Gitarzysta Janusz „Yanina” Iwański i basista Krzysztof Majchrzak („Cosmic Trip”, „H-E-K-A”) należeli do założycieli kultowego Tie Breaku. Iwański kierował kolejnymi jego wcieleniami (i takimi projektami pobocznymi, jak Svora czy bardziej znane WooBooDoo), aż do ostatecznego rozwiązania zespołu przed rokiem. Udzielał się również w pokrewnym stylistycznie, buntowniczym Free Cooperation, z którym z kolei współpracowali perkusista Michał Zduniak i skrzypek Henryk Gembalski. Ten ostatni z kolei znany był jeszcze z działalności solowej (album „Die Sicherheit”, 1987) i liderowania Pick-Up Formation. W latach 90. natomiast nawiązał współpracę z Majchrzakiem – wspólnie zrealizowali kilka płyt jako Trio Labirynt (co ciekawe, znalazło się w nim również miejsce dla Zduniaka), a w tej dekadzie – do spółki z amerykańskim perkusistą Grantem Calvinem Westonem – powołali do życia Magic Hands.
Można się w tej wyliczance pogubić, prawda?
Zakładam jednak, że bez trudu wyłapaliście, jak bliskie relacje przyjacielsko-towarzysko-artystyczne łączyły wspomnianych muzyków. W tym kontekście nie dziwi, że często występowali na tej samej scenie, dając upust swoim improwizatorskim zapędom. Jeden z takich koncertów odbył się 23 kwietnia 1999 roku na scenie częstochowskiego Ośrodka Promocji Kultury „Gaude Mater”. Występ ten został zarejestrowany, ale nie z myślą o natychmiastowej publikacji. Na tę zdecydowano się dopiero dwie dekady później, kiedy z odpowiednią propozycją zgłosiło się wydawnictwo MTJ. I tym sposobem ostatniego dnia stycznia tego roku światło dzienne ujrzał kompaktowy krążek „1999 Harmolodic Odyssey”, będący niemal godzinną podróżą na pograniczu jazzu improwizowanego, rocka, a nawet folku i klasyki (za te ostatnie „odchylenia” odpowiada przede wszystkim Gembalski, na co dzień będący wykładowcą – z tytułem doktora habilitowanego – Akademii Muzycznej imienia Karola Szymanowskiego w Katowicach).
Zarejestrowany dwadzieścia jeden lat temu materiał tworzy zamkniętą całość, co dodatkowo podkreślają „kosmiczno-gwiezdne” tytuły utworów. Sam koncert trwał nieco dłużej (o ile?), niż to, co słyszymy na albumie. Ostatnia kompozycja urywa się bowiem zupełnie niespodziewanie. Muzycy postanowili jednak zostawić to w takiej właśnie – symbolizującej nagle i zdecydowanie przedwcześnie przerwane życie Michała Zduniaka – formie. Płytę otwiera instrumentalna, jak zresztą wszystkie pozostałe, „Gwiazda podwójna”. Zaczyna się ona od stonowanych dźwięków perkusji, do której po minucie dołącza bas, a po niespełna dwóch kolejnych – skrzypce i gitara. Od tego momentu kwartet funkcjonuje jak nadzwyczaj sprawna maszyna – nabiera tempa i mocy. Aż do przesilenia, po którym następuje stopniowe wyciszanie emocji. Wyłania się z tego ostatecznie improwizowany dialog Gembalskiego i Iwańskiego, którym z drugiego planu wiernie kibicują Majchrzak i Zduniak. W dalszej części pojawia się z kolei pierwsza z licznych solówek skrzypka – zagrana z wielką werwą i zaangażowaniem. Jej kres kładzie ponowne włączenie się do dyskursu „Yaniny”, który kojącymi akordami gitary wieńczy dzieło.
„Gwiazda podwójna” idealnie wprowadza w nastrój koncertu; jest też konsekwentną zapowiedzią tego, co czeka słuchaczy dalej, prze następne czterdzieści minut. Bo choć w kolejnych utworach akcenty będą przesuwane to w jedną (ku free jazzowi) bądź w drugą stronę (vide akcenty rockowe, etniczne bądź klasyczne), rdzeń – oparty na dynamicznej jazzrockowej improwizacji – pozostanie taki sam. W „Gwieździe drugiej” w większym stopniu zostaje wyeksponowany bas i cała sekcja rytmiczna; Iwański z kolei, wykorzystując różne efekty dźwiękowe, subtelnie mruga okiem do wielbicieli psychodelii z jednej i noise’u z drugiej strony. Nad całością ponownie jednak góruje popis Gembalskiego, który udowadnia, że postawienie go w jednym rzędzie z takimi mistrzami jazzowej – światowej i polskiej – wiolinistyki, jak Jean-Luc Ponty, Zbigniew Seifert czy Michał Urbaniak, nie byłoby ujmą na honorze dla nikogo z wymienionych.
„Gwiazdę trzecią” – dla odmiany (choćby w porównaniu z „Gwiazdą podwójną”) – otwiera solowy bas, do którego po kilkudziesięciu sekundach podłącza się perkusja. To początek najbardziej freejazzowej części suity, w której nie brakuje jednak również „wrzutek” skrzypcowych rodem z polskiego folkloru (kłania się chociażby „Atma” Urbaniaka!). Spore wrażenie robi też szaleńcza końcówka, w której główną rolę odgrywają napędzający swoją energią cały zespół Majchrzak i Zduniak. Honor wprowadzenia do „Gwiazdy czwartej” zostaje oddany Iwańskiemu, który z kolei zaprasza do dialogu Majchrzaka. Gdy jednak w pewnym momencie rozbrzmiewają skrzypce, basista natychmiast skupia się na – z każdą minutą coraz intensywniejszej – kooperacji z bębniarzem. Gembalski w tym czasie snuje swoją opowieść, którą następnie płynnie wprowadza słuchaczy do finałowego odcinka podróży – „Gwiazdy ostatniej”. To tutaj skrzypek pozwala sobie na wtręty klasycyzujące, będące jednak raczej ornamentyką niż artystyczną deklaracją całego zespołu. To ta kompozycja zostaje tak nagle i boleśnie przer…
koniec
5 maja 2020
Skład:
Henryk Gembalski – skrzypce elektryczne
Janusz Iwański – gitara elektryczna
Krzysztof Majchrzak – gitara basowa
Michał Zduniak – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W ramionach Górskiej Pani
Sebastian Chosiński

3 XII 2020

Każdy wielbiciel muzyki ma w swoim sercu grono wykonawców, na których nowe płyty czeka ze szczególnym utęsknieniem. A kiedy już się ukazują, słucha ich z namaszczeniem, ale i przestrachem, czy nie spotka go zawód. Ja mam tak zawsze, gdy ukazuje się premierowy album islandzkiego kwartetu Sólstafir. Nie inaczej było przy okazji pierwszych odsłuchów „Endless Twilight of Codependent Love”. Obawa mieszała się z ekscytacją. Ta pierwsza minęła, druga pozostała.

więcej »

W pięknej krainie wśród jezior
Sebastian Chosiński

1 XII 2020

Piotr Lemańczyk to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych polskich kontrabasistów jazzowych. Artysta, na którego każdą nową płytę należy zwracać baczną uwagę. Zwłaszcza jeżeli w jej nagraniu biorą dodatkowo udział tacy instrumentaliści, jak pianista Dominik Wania i perkusista Michał Miśkiewicz. A tak właśnie było w przypadku albumu „In Simplicity”.

więcej »

Hołd
Sebastian Chosiński

26 XI 2020

Amerykański gitarzysta Zakk Wylde poznał Black Sabbath od podszewki, nigdy w nim nie grając. Przez ponad dwie dekady (z małymi przerwami) był jednak gitarzystą w zespole Ozzy’ego Osbourne’a. Kiedy się już z nim rozstał, powołał do życia tribute-band Zakk Sabbath, z którym w tym roku opublikował debiutancki album studyjny (bo koncertowych bootlegów trochę już się ukazało) – „Vertigo”.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

W ramionach Górskiej Pani
— Sebastian Chosiński

Wszystko i nic – jazz i metal (z domieszką folku)
— Sebastian Chosiński

Między dźwiękiem a ciszą
— Sebastian Chosiński

Od „hymnu” do „bluesa”
— Sebastian Chosiński

Saturnowziętość międzygalaktycznego bóstwa
— Sebastian Chosiński

Niełatwa muzyka na trudne czasy
— Sebastian Chosiński

…nas ode złego
— Sebastian Chosiński

W gotyckich murach klasztoru…
— Sebastian Chosiński

W hołdzie genialnemu pianiście
— Sebastian Chosiński

Oswajanie tęsknoty
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

A imiona ich Marek, Mateusz, Łukasz i Jan…
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Ręka rękę myje
— Sebastian Chosiński

W pięknej krainie wśród jezior
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Rambo wchodzi jak smok
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Przystanek w drodze
— Sebastian Chosiński

Hołd
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Do sześciu razy sztuka
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Zanim wybije północ. Ta Północ!
— Sebastian Chosiński

Piękno nie umiera nigdy
— Sebastian Chosiński

Komeda filmowy i symfoniczny
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.